Kobietki opowiedzcie mi co powinnam na ten temat wiedziec, bo nasz Kacperek
to ma, ale chyba wiekszosc skrajnych wczesniakow tez. Wczoraj lekarz
powiedzial mi, ze maly pojdzie do domu z tlenem, bo ma zniszczone plucka,
dysplazja i bedzie potrzebowal go jeszcze przez pare miesiecy i bede musiala
sie wszystkiego nauczyc. Zalamal mnie totalnie,ryczalam caly dzien, najgorzej
bylo siedziec z malym i starac sie przy nim nie plakac ale lzy lecialy jak
grochy.Dla malego to jest teraz 37 tydzien, jakby byl w brzuchu wiec lekarz
twierdzi, ze za niedlugi czas, troche wiecej niz 2 tyg wyjdzie do domu. Ponoc
tak tu jest w holandii, czy w polsce tez?wypuszczaja do domu dzieciaki z
tlenem?Sa tylko do 40 tyg i do domu?Niewydaje mi sie.
Po poludniu, bo rozmowa z lekarzem byla rano rozmawialam z pielegniarka,
ktora dosyc czesto sie nim zajmje i zrobila wielkie oczy, spytala czy na
pewno dobrze zrozumialam, bo ona twierdzi ze tak nie bedzie , Kacper ma
jeszcze sporo czasu i musi jeszcze tez dobrze nauczyc sie jesc mleczko z
butli i dopiero. Stwierdzila, ze sie z tym "wrokiem" sporo pospieszyl , bo
ona myslei patrzac na jego codzienne wyniki ze radzi sobie bardzo dobrze i ma
jeszcze spro czasu.
A wieczorkirm udalo nam sie dorwac jeszcze raz tego lekarza, przy wszystkich
zapytalam czy sadzi, ze Kacper na pewno, na 100% tak jak powiedzial, wyjdzie
do domu z tlenem, a on ze smiechem, ze on nie wie i nie moze tak powiedziecc
na pewno ale moze tez sie tak zdazyc. I teraz ja wychodze na idiotke, bo
nikogo przy rozmowie nie bylo i wychodzi na to ze ja zle zrozumialam co on
powiedzial. Ale nie uzyl slowa moze, prwdopodobnie dla niego to byl fakt, ze
tak bedzie nawet powiedzial, ze bede musiala sie wszystkiego nauczyc.
W poniedzialek mam kolejne spotkanie z wstretnym lekarzem i zarzadalam
tlumacza, zeby znowu niebylo ze zle zrozumialam

Pomozcie kobietki ,
chcialabym jak najwiecej wiedziec o tej dysplazji, o tym jak to jest zaraz
przed wypuszczeniem dio domu, jakie musza byc spelnione warunki i o co go
pytac jeszcze podczas tej rozmowy, chcialabym, zeby mu w piety wlazlo!!!!!Jak
mozna doprowadzac czlowieka do takiego stresu, wyjsc sobie z pokoj a potem
glupkowato sie usmiechac i wciska kity.