mola060506 24.05.07, 21:07 witam chciałabym poznać Wasze opinie na temat chodzików czy warto kupić? czy uzywacie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justynakif Re: chodziki 24.05.07, 21:47 Witam- jestem mama Filipka 29hbd 1240g 08-07-2006 i od tygodnia Filip zasówa w chodziku jestem bardzo zadowolona że sie zdecydowałam bo Filip bardzo sie cieszy . Lekarz tez w sumie bardzo nie protestował a ja jestem zadowolona z postępów Filipa i z tego jak w końcu zasówa za rodzeństwem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mathiola Re: chodziki 24.05.07, 21:57 Nie warto i nie używamy. POierwszy syn trochę jeździł w chodziku (podarowany) - jest dziś koślawy, ortopeda twierdzi, że wykoślawienie charakterystyczne dla dzieci chodzikowych. Dziękuję bardzo, młodsze maja rok i póki co chodzika na oczy nie widziały a żyją ) Odpowiedz Link
minkapinka Re: chodziki 24.05.07, 22:26 Chodziki nie są zalecane przez ortopedów i rehabilitantów. Daruj sobie. Odpowiedz Link
mamaigiiemilki Re: ja jestem przeciwna 24.05.07, 22:31 moje blizniaczki obyły sie bez chodzikow; raczkowały wstawały przy meblach, potem zaczeły chodzic- nie prowadzalismy prawie wcale, p nauczyły sie chodzic same; ja uwazam ze nic na siłe, jak dziecko bedzie gotowe to samo wstanie, nie warto popedzac- kregosłup...a zaczely chodzic majac 13/14M(ur. 32+6) Odpowiedz Link
jonowo Re: ja jestem przeciwna 25.05.07, 00:00 Witam mój synek nie jest wcześniakiem, ale zaglądam do Was bo Pawełek po urodzeniu miał wylewy do komorowe II/IV st. / miał być ślepą, głuchą niemową, roślinką... brzmi strasznie - ale ma 3,5 roku - biega, gada na okrągło, buzia mu sie nie zamyka, lubi tańczyć i ma swoje przeboje, jest sprytnym nawet cwanym urwisem który cały dzień kombinuje jak przechytrzyć mamę od 3 tyg. sam załatwia potrzeby fizjologiczne - a wg. neurologów jego mózg jest bardzo zniszczony... cud - (ku pokrzepieniu) Pawełek miał chodzk i byłam bardzo zadowolona, był już na tyle silny że mógł wstawać ale brakowało mu motywacji, a może poprostu nie mógł załapać o co chodzi w chodziku szybko załapał /jeden dzień/ potem po kilku dniach chodzik odstawiliśmy i wstał na nogi w ciągu kilku dni sam, a wcześniej nawet nie raczkował, nie ma żadnych wykoślawień, ma sprężystą postawę Wszystko zależy od dziecka i predyspozycji czy ewentualnych trudności. Odpowiedz Link
dlania Re: ja jestem przeciwna 25.05.07, 07:37 Jesli rodzicom zalezy na tym, żeby dziecko jak najszybciej chodziło, bo tak zalecaja ksiązki dzieciom w jego wieku - to chodzik pewnie sie przyda. Jeżeli dziecko jest bardzo absorbujace i nie potrafi sie bez szkody na swoim własnym zdrowiu poruszac po domu na czworakach czy spacerując przy meblach - to tak. W przypadku moich córek ww. okoliczności nie zachodziły. W dodatku chodziki wydaja mi sie wstrętne - takie klatki na kółkach. Odpowiedz Link
venla Zdecydowanie odradzam 25.05.07, 00:08 Była już podobna dyskusja, proponuje poczytać: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=46895243&a=46895243 Odpowiedz Link
traganek Re: Zdecydowanie odradzam 25.05.07, 07:45 Pierwszy raz słyszę, żeby dziecko nie miało pomysłu na chodzenie a dzięki chodzikowi w ciągu dnia opanowało tę trudną sztukę. Może jego organizm nie był jeszcze gotowy? Niestety chodziki to jedne z najgłupszych rzeczy wymyślonych dla poprawy nastroju rodziców a szkodzących w bardzo dużym stopniu maluchom. Rehabilitanci kategorycznie zabraniają używania chodzików a nawet prowadzenia dziecka za rękę dopóki samo nie opanuje chodzenia... Odpowiedz Link
dlania Re: Zdecydowanie odradzam 25.05.07, 08:18 Najbardziej zajmujacym zajęciem mojego dziecka na obecnym etapie rozwoju jest właśnie: wstawanie, siadanie, przykucanie, półobrót, obrót, przemarsz na czworakach do nastepnej szafki, puszczanie sie jedna ręka, łapanie równowagi... Jaki chodzik zapewniłby jej tyle atrakcji? Odpowiedz Link
baszkas Re: chodziki 25.05.07, 08:47 Nie korzystalismy z chodzika. Tak, jak dziewczyny pisaly sa one odradzane i przez ortopedow i przez rehabilitantow. Nasze rehabilitantki mowily, ze wczesniakow nie nalezy popedzac, a jedynie stymulowac do wykonywania pewnych czynnosci. Jak dziecko bedzie mialo na tyle sily to samo usiadzie, wstanie, zacznie chodzic - nic na sile, bo prowadzi to glownie do problemow z kregoslupem. Zamiast chodzika proponuje jedna-dwie sesje z rehabilitantem metody Bobath - dla mnie to byla rewelacja, jak rehabilitantka pokazywala (uczyla) Ale jak ma wstac, isc pare krokow - glownie byly to cwiczenia z pilka. Bardzo szybko dziecko zalapalo o co chodzi i potem w domu obserwowalam, jak po prostu powtarza te czynnosci sama, jak chce np wstac. Pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link
gandzia4 Re: chodziki 25.05.07, 14:59 W Kanadzie chodziki wycofano ze sprzerdaży i jest zakaz sprzedawania używanych na wyprzedażach garażowych. Powodem był zły wpływ chodzika na kościec dzieci (zbyt wczesne i zbyt długie utrzymywanie dziecka w pionie), oraz zagrożenie jakie stanowi, gdy dziecko zostaje zostawione samo w bezpiecznym chodziku i trafia na schody lub ściąga na siebie gorące płyny. Nie jest to informacja wyssana z palca, zakaz został wprowadzony stosunkowo niedawno (jakieś 4 lata temu), info o tym przysłali mi przyjaciele tam zamieszkujący jako przestrogę własnie przed tym ustrojstwem. Akurat lekarze ortopedzi i rehabilitanci których ja spotkałam na swojej drodze, byli zdecydowanie przeciwni wkładaniu dzieci do chodzika, bo nadmiernie obciąża się kregosłup i miednicę, dziecko nie stawia prawidłowo stóp, co może prowadzic do późniejszego ich wykoślawiania itd. Jednak decyzja należy do ciebie, zrobisz to co uznasz za dobre dla ciebie i twego dziecka. Odpowiedz Link