Błagam oświećcie mnie, bo w internecie poza informacją, że towarzyszy wielu
chorobom nic nie mogę na ten temat znaleźć.
Otóż mój Synek nabawił się katarku, trwał on 1,5 tygodnia po czym właśnie gdy
zaczął zanikać "wybuliło" Mu węzeł po prawej stronie.
Jakoś wewnętrznie czuję, że to świnka........jednak lekarka stwierdziła, że to
najprawdopodobniej węzeł.
Ewentualne powikłania świnki znam, wiem na co zwracać baczną uwagę, jednak nie
mam zielonego pojęcia jakie mogą wystąpić powikłania zapalenia węzła
chłonnego

. Poza tym interesuje mnie kwestia czy Wasze Wcześniaczki to
cholerstwo przechodziły kiedykolwiek, ile to trwało i co stosowałyście by
Dziecku ulżyć i wyleczyć dolegliwość.
Błagam Was.........napiszcie coś bo okrutnie się martwię