Hej!
Mój Sebek urodził się w 25/26 tc. ważył kilogram. Teraz waży już ok 7 kg. Sam
siada, raczkuje z prędkością światła (gania koty po podwórku i ostro
protestuje gdy mu nie pozwalam ich dotknąć), śmieje sie do szczekających psów
i gada po swojemu z nimi. Lubi mówić nie, gdy płacze to smutnym głosem
mamamama, bardzo wyraźnie aaaa, eeee, yy, przy jedzeniu powtarza am.Potrafi
bardzo głośno krzyczeć. Staje przy meblach, wysokich zabawkach, dzrzwiach,
ścianach ,ludziach. Czasami puszcza się ale to zawsze kończy się upadkiem.
Czasami robi krok do tyłu lub do przodu ale jescze nie chodzi przy meblach.
Je różne zupki, czasami coś ze słoiczka, czasami nasza zupkę tylko bez
przypraw.Prawie to samo co my. Bardzo lubi kartofelki i buraczki. Narazie
więwkszość w formie papek lub rozdrabniane widelcem, bo jeszcze ząbków nie
ma.Za bardzo tylko tych zupek jeść nie chce łyżeczką, więc podchodzę go
sposobem: dziele na dwie porcje i daje mu dwa razy dziennie. deserki też Sebek
je 2 ray dziennie. Pije tylko herbatki lub wode z glukozą, bo nasz pediatra
uważa że soki są za słodkie i dziecko traci apetyt.Uczę go teraz picia ze
zwykłego kubeczka, nawet całiem dobrze mu to idzie.
Największy problem jest z ubieraniem. Najchętniej chodziłby na golasa.Nie wiem
co zrobić żeby polubił się ubierać. Może Ty masz na to jakiś sposób.
No i jeszce musze się pochwalic

24.07 byliśmy na badaniu słuchu i okazało
się że niedosłuch sie troche cofną! i już jest prawie norma!
A jak u Was? Co Karolek teraz potrafi, co je?
Pozdrawiamy serdecznie!
Karolina z Sebastianem