Drogie mamy wcześniaczkowe

Kiedy Wasze dziecko obdarzyło Was pierwszym usmiechem?
Ile miało wieku korygowanego? czy to się jakoś inaczej wtedy liczy?
Filip ma juz prawie dwa miesiące, dwa tygodnie korygowanego. Nie
wiem, czy mam sie niepokoić... nie skupia wzroku na kolorowych
zabawkach, nie patrzy na nas, mruzy oczy na ostrzejsze swiatło
oczywiście, ale to tyle.
Jest trzy tygodnie po laserze - może to w związku z tym... nie wiem.
Mój starszy synek (urodzony w terminie) zaczął się do nas radośnie
uśmiechać, gdy skończył miesiąc. Ale to rozumiem osobny fenomen
Filip ma wylewy I i II stopnia z nieznacznym poszerzeniem komór. czy
to może miec wpływ? Neurolog uspokaja, żeby sie tym zupełnie nie
martwić - ale zapomniałam lekarza zapytać o ten pierwszy uśmiech...
jakoś nie daje mi to spokoju...
Jestem cały czas na fali stresu "poszpitalnego" i byle co wpędza
mnie w panikę.
Tydzien temu robiłam Filipowi USG przezciemiączkowe u Wawro w
Dolmedzie
i ten se coś pod nosem teoretyzował, że dzieciom się mierzy obwód
głowy, zeby w pore wykryć wodogłowie - w szoku jakimś byłam, bo
dziwnie gadał i jakby nie do nas - tak przynajmniej twierdzi mój
mąż, a ja nie wiem... teraz mi się wydaje cały czas, ze Filip ma za
dużą główkę
Cholera by to wzięła! czy ja sie tak sama nakręcam bez powodu, czy
faktycznie wszystko jeszcze teraz jest trakie niepewne i wszystkiego
sie można spodziewać?

Doprowadźcie mnie do jakiegoś porządku z tym wszystkim, pls!