...poza podawaniem Ferrum, bo nie działa...

grrrr....
Hemoglobina 2 tygodnie temu 7,4, teraz 7,6 - normalnie se strzelę w
łeb! A daję mu 2 x 1,5 ml ferrum za każdym razem z 5 kroplami
cebionu - żeby się lepiej wchłaniało, heheh... co za ironia.
Może sama znów zacznę żreć jakieś żelazo? Wszak Filip wcina tylko
mój pokarm z butli...
A niech mnie - jestem już skłonna narazić się na te mega-zaparcia
Po hemoferze mam takie, że pierwsza faza porodu naturalnego spoko
może się równać

Albo zacznę na potęge żreć pietruszkę!
Ale serio - macie jakiś złoty środek?