Dodaj do ulubionych

popłakałam się

13.09.08, 21:13
Boże, oglądnęłam kilka stron, Waszych stron z Waszymi przesłodkimi
dzieciaczkami. Dziewczyny, ja nie wiem, skąd Wy bierzecie siły na tą całą
wlakę o swoje tak maleńkie i chore dzieci. Nie musicie odpowiedać bo wiem,
sama też bym walczyła o życie i zdrowie moich dzieci wszelkimi siłami. Tak
bardzo martwiłam się po porodzie o moją Olę, a ona w porównaniu do niektórych
dzieci była taka zdrowa i wielka!
Wierzę, że upora się ze swym w sumie niewielkim wczesniactwem i będzie
rozwijać sie prawidłowo. Nie wiem jak bym psychicznie zniosła ćwiczenia i
rehabilitacje.
Trzymam kciuki z całego serca za wszystkie maleństwa!
Leżałam w szpitalu z pewną Grazynką. Byłyśmy w tym samym tygodniu ciąży, ona
niestety urodziła dużo przede mną, w 26 tc. Maleńka nadal jest w szpitalu, jak
ktoś ma wtyki tam na górze, niech szepnie słówko o małej Wiktorii.
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: popłakałam się 13.09.08, 22:32
      Okazuje się, że rodzic wiele może znieść. Bardzo wiele.
      Dla mnie do dzisiaj najgorsza pozostaje ekipa przyjeżdżająca z
      inkubatorem po dziecko do szpitala, żeby przewieźć je do
      wyspecjalizowanej placówki.
      Pamiętam jaka byłam chora ze strachu, gdy leżałam na patologii w 3
      ciąży i przyjeżdżali po dzieci. A ja wtedy znowu czekałam na
      wczesniaka ...............
      • bijou82 Re: popłakałam się 14.09.08, 11:04
        człowiek nawet nie wie ile może znieść
        ja też kiedyś myślałam że nie wiem jak bym dała radę,że to i tamto
        a potem okazało się że nie mam wyjścia i że to akurat ja muszę
        jednak dać radę smile
        i mimo wszystko jestem szczęśliwa - bo mam Madzięsmile
        Buziaki dla Twoich DWÓCH urwisków smile
    • 7szczesliwa Re: popłakałam się 14.09.08, 11:49
      Nigdy bym nie przypuszczala, ze bede pic szampana z okazji przeniesienia mojego
      dziecka z OITN (taki OIOM dla noworodkow) na oddzial patologii noworodka smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka