diament79
13.09.08, 21:13
Boże, oglądnęłam kilka stron, Waszych stron z Waszymi przesłodkimi
dzieciaczkami. Dziewczyny, ja nie wiem, skąd Wy bierzecie siły na tą całą
wlakę o swoje tak maleńkie i chore dzieci. Nie musicie odpowiedać bo wiem,
sama też bym walczyła o życie i zdrowie moich dzieci wszelkimi siłami. Tak
bardzo martwiłam się po porodzie o moją Olę, a ona w porównaniu do niektórych
dzieci była taka zdrowa i wielka!
Wierzę, że upora się ze swym w sumie niewielkim wczesniactwem i będzie
rozwijać sie prawidłowo. Nie wiem jak bym psychicznie zniosła ćwiczenia i
rehabilitacje.
Trzymam kciuki z całego serca za wszystkie maleństwa!
Leżałam w szpitalu z pewną Grazynką. Byłyśmy w tym samym tygodniu ciąży, ona
niestety urodziła dużo przede mną, w 26 tc. Maleńka nadal jest w szpitalu, jak
ktoś ma wtyki tam na górze, niech szepnie słówko o małej Wiktorii.