squire1983
23.02.09, 19:52
witajcie mamy, proszę Was o poradę...
w czwartek w zeszłym tyg. mała miała 38,4 i jak wystukałam jej 1 ząbka (ma
11,5 m-ca - 3 korygowane) gorączka zaczęła spadać, był lekki stan
podgorączkowy do końca dnia, a potem 36,6 i 36,2... dziecko poza objawami
typowymi dla ząbkowania nie wykazywało niczego niepokojącego...
po nocy z sob. na niedz. pielucha była dziwnie sucha... no i całą niedzielę
jakoś tak mało siusiała... dziś rano tak samo, no więc poszłam do lekarki, a
ona nie widzi nic niepokojącego, wmawia mi, że za mało pić jej daję, a
tymczasem nic się nie zmieniło, córcia pije tyle samo...
dodatkowo od piątku jest zimna, zwalałam to na początku na osłabienie po
gorączce, ale teraz wiążę to bardziej z małą ilością siusiek...
dziś już nie zdążyłam zrobić badań, ale jutro rano idę zrobić mocz bad.
ogólne, posiew, kreatyninę z krwi... może coś jeszcze? bo prywatnie idę, bo
lekarka nie widzi niczego niepokojącego...
pomóżcie, macie jakiś pomysł co się dzieje? jestem przerażona, boję się
jakiegoś zapalenia pęcherza czy dróg moczowych, ale najbardziej choroby
nerek... mała nie ma gorączki teraz, jest zimna, ubieram ją na cebulkę...
najbardziej mnie pielęgniarka rozwaliła, powiedziała, że jest zima i dzieciom
jest zimno... co za idiotka... moje dziecko zawsze miało ciepłe rączki, kark
itd... ehhhh...
pozdrowienia.