izu222
22.03.09, 10:39
Dzień dobry. Podczytujemy z mężem to forum od jakiegoś czasu i w
końcu postanowiliśmy się przedstawić.
25 lutego 2009 o 15:20 postanowił urodzić się nasz Stasio. Zaskoczył
nas bardzo, nic wcześniej nie wskazywało na tak szybkie zakończenie
mojej ciąży, już w 29 tygodniu, a dokładnie 29 tydzień i 5 dni. A tu
odeszły wody, błyskawiczny poród (4 godz.) i na świecie jest nasz
ukochany Maluch.
Waga 1520 gr, długość 40 cm 7 pkt Apgar.
Stasio jest od początku bardzo silny, był jeden dzień na CEPAP, po
odstawieniu cały czas oddycha sam. Przewód Bottala zamknięty,
Brzuszek prawidłowy, no i najważniejsze, że nie było wylewów.
Nasz Synuś po 5 dniach opuścił OITN, wtedy też odstawiono
antybiotyki.
Staś od początku je mleko i rośnie na nim jak na drożdzach - waży
już 1870 gram. Powoli też będzie uczył się jeść.
My uczymy się cierpliwości i nie możemy już doczekać się, kiedy
będzie w domu.
Jednocześnie strasznie się boimy tego, co jeszcze może się zdarzyć.
Pozwolicie się czasami wygadać?