Dodaj do ulubionych

zastanawiam sie ale boje sie.....

03.04.09, 03:05
od dluzszego czasu chodzi mi po glowie zalozenie sklepu
internetowego z "niezbednikiem wczesniaka".
tzn. od ciuszkow w rozmiarach xxs- te do inkubatorkow tez, poprzez
smoczki, pieluszki w rozmiarze -0, foteliki samochodowe do lezenia,
srodki czystosci antybakteryjne itd.itp.. wszystko to polaczone z
porada specjalisty bobath- ktorym jest moja siostra. i fundusze na
to tez by sie znalazly...
i tylko boje sie, ze rynku zbytu by nie bylo.. bo jak dotrzec do
tych mam ktore potrzebuja wlasnie tych najniezbedniejszych rzeczy...
i czy zaufaja sklepowi internetowemu????
wiem skad sprowadzac te mini- akcesoryjka i tylko nie wiem, jaka
droga powinnam isc zeby dotrzec tam gdzie trzeba...
w ogole nie wiem czy to nie utopijny pomysl..
coraz bardziej mi ten pomysl nie daje spokoju...
w niemczech jest tyle dystrybutorow sprzedajacych za grosze w
ilosciach hurtowych to za czym my tutaj biegamy z wywieszonym
jezorem....
kurcze dziewczyny... nie wiem czy na polskim rynku jest sens... czy
sklep internetowy moze okazac sie godny zaufania?
Obserwuj wątek
    • tartulina Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:10
      Fajny pomysł!Jeśli jeszcze ceny będą do przyjęcia to nie czekaj,tylko zacznij działać!A zbyt?Reklama na oddziałach wczesniaczych,forach takich jak nasze,a reszta rozejdzie się poczta pantoflową.Sama wiesz jak ważny jest czas dla mamusiek wczesniaków,które większość czasu spędzają na oddziale,a często w domu czeka jeszcze dziecko lub dzieci potrzebujące matczynego ciepła i zainteresowania.Sama szukałam wielu rzeczy dla młodej w sklepach internetowych,ale wiele kupowałam w sklepach tradycyjnych,gdyz często ceny były zbyt wygórowane.W dobie internetu wielu ludzi kupuje przez internet i nikogo to nie dziwi.Pozdrawiam i gratuluję pomysłu.Agnieszka
      • traganek Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:24
        Wiesz co, ja kiedyś miałam też taki zamiar. Zorientowałam się u
        producentów i w hurtowniach i zorientowałam się, że pomysł nie
        wypali. Ceny byłyby zbyt wysokie, a przecież nie będziesz dopłacała
        do interesu. Zrób rekonesans. Może znajdziesz jakiś tanich
        dostawców. Problem jest w tym, że ten rynek jest jednak bardzo mały.
        Życzę powodzenia.
        ps. Weż pod uwagę, że inne sklepy już mają asortyment wcześniaczy,
        np. na stronie Fundacji Wcześniak
      • kicius_85 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:52
        super pomysł!!!
        ja mysle ze jakis plakat na oddziałach wczesniaczych to super pomysł!
    • mama-cudownego-misia Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:32
      Pójdzie, jeśli to nie będzie sklep wybitnie wcześniakowy, ale też z produktami
      eko, sprzętem do rehabilitacji i stymulacji rozwoju, chustami... Taki
      supermarket wirtualny. No i te ubranka... Biobawełna nie przejdzie, to musi być
      coś tańszego, niż ubrania dla dorosłych.
      Jakbyś potrzebowała informatyka to zapraszam smile Grafika tez mamy wczesniakową
      mamę :-p
      • malgosia.3 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:46
        Wchodzisz do jednego sklepu i masz wszystko co potrzebujesz, super
        sprawa. Po prostu jak nie spróbujesz , to sie nie dowiesz czy pomysł
        wypali. A jesli chodzi o zbyt to jajważniejsza sprawa aby
        potencjalny klient dostał wizytówkę sklepu i wiedział gdzie zajrzeć.
        Najlepiej byłoby zacząć od oddziałów szpitalnych, poprzez lekarzy
        rodzinnych aż po net.Moim zdaniem warto, chociażby z tego powodu, że
        sama szukałam ciuszków wcześniaczych, pampersów i miałam z tym
        niesamowity problem. A tu masz rację za granicą maja wszystko , a
        nasze mamy?
        Buziaki
        • malgosia.3 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 08:50
          Ps. A do tego + rozszerzony asortyment o sprzęt itd. Naprawdę
          rewelacja.
          • karro80 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 09:37
            A jakbyś miała tam takie przyciski (banery?) zeby przejść do tych co
            mają kondensatory tlenu,butle, ssaki i inne (bo na początek to za
            droga sprawa) to może by te firmy po parę groszy za reklamy Ci
            płaciły - ja nie wiem jak jest, ale popytać można.

            I jaki mają oni asortyment odnośnie wcześniaczych/niemowlęcech
            maseczek, nosków itp, bo u nas to było najgorsze do zdobycia-firmy
            nie miały -intensywna ratowała.
    • skomroch1 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 11:15
      Pomysł niezły, wszystko zależy od cen i dobrze by było, żeby można było kupić
      jak najwięcej rzeczy w jednym miejscu. Reklamą samą w sobie jest to, że także
      jesteś mamą wcześniaka i najlepiej wiesz, czego potrzebowałaś.
      A a propos reklamy, można umieścić ja tu na górze, a jak zawiśnie plakat
      wcześniakowy i może zwiększy się zainteresowanie forum to też będzie jakaś forma
      reklamy.
    • zurawska.barbara Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 16:49
      statystyki mowią że w Polsce rodzi sie ok 10% wcześniaków wiec rynek może i by
      był, ale jakos wydaje mi się że nie za wielki, chociaż gdybyś była pierwsza to
      masz duże szansesmile pomyśl ile jest szpitali gdzie leżą wcześniaki, mniej więcej
      oszacuj ile tych maleństw potrzebujących moze być, nawiąż kontakt z tymi
      szpitalami - tak żeby poszukujący rodzice mogli w szpitalu usłyszeć "jest taki
      sklep mamaJanka.pl"smile, mogłabyś też szpitalom dostarczać takie akcesoria:
      smoczki, butelki itd, ale jak to czy w drodze przetargu czy jak to pojęcia nie
      mam. A jeszcze fundacja wcześniaksmile Wiesz sklep internetowy nie jest tak
      ryzykowny jak normalny, chociaż i tak musisz zainwestowaćsmile. Słyszałam jak
      powstawał sklep e-magia.pl na początku zarabiali tylko na opłaty - chłopaki na
      studiach założyli ten sklep. Ostatnio widziałam ich stronę i rosną w siłę więc
      wydaje mi sie ze dobrze na tym wychodzą.
      Jeśli bedziesz mieć dobrą stronę internetową, DOBRY marketing i przydatne
      akcesoria to myślę że masz szansę na sukcessmile Wiesz co przechodzą rodzice
      wcześniaków, musisz do nich dotrzeć i dobrze obsłużyć. Nie mozesz za bardzo
      liczyć na marketing szeptany bo niewiele z nas ma znajomych potrzebujących
      takich rzeczy ale już fora internetowe mogą Ci bardzo pomóc. A nie zapominaj o
      allegrosmile
      A no i musisz mieć jakiś magazyn, przynajmniej jakis pokój na poczatek. Aha
      e-magia też z Niemiec mają towar.
      Wiesz, specjalista od handlu to ja nie jestem ale sama szukam dla siebie
      jakiegoś zajęcia i już wiele takich przemysleń mam na koncie.
      A skoro juz taki wątek pracowo - biznesowysmile to moze któraś z Was może mi
      napisać czy warto robić licencje na rzeczoznawcę majątkowego? Miałam wiele
      pomyslów na przyszłość, wszystkie upadły tylko na ten jeszcze nie mam
      wystarczających argumentów przeciw. Nie wiem jak rozeznać tutejszy rynek, mąż
      zna jednego takiego pana ale ten powiedział mu ze to straszne koszty i w ogóle
      masakra bo cieżko zrobić licencję, jak okazało się koszty dużo mniejsze i w
      ogóle to chyba nie jest tak strasznesmile. To zniechecanie to na mnie odwrotnie
      podziałalosmile. Możecie mi cos poradzić?? Moze ktoś sie znajdziesmile.
      Pozdrawiam!
      PS. A program Kapitał Ludzki nie obejmuje sklepów internetowych?? do 40tyś
      mogłabyś dostać na rozruch. Podoba mi sie Twoj pomysł. Życzę dobrych decyzjismile!!!
      • mama_janka007 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 16:56
        dziekuje wam dziewczyny!!!
        sprawa jest wiec prosta: wszystko kwestia cen...
        nie slyszalam Barbaro o tym programie ale skoro chca dawac pieniadze
        to ja chetnie sie doinformuje. wychodzilam narazie z zalozenia ze
        bede musiala zalozyc wlasny kapital bo ten towar musze miec przeciez
        na miejscu....
        kurcze...nabiera to wszystko jakiegos realnego ksztaltu...
        • liti Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 03.04.09, 17:15
          Hmm.. ja swoich doświadczeń nie mam ale wśród znajomych owszem i czasem nawet
          jak pomysł był dobry, to czegoś po drodze zabrakło i te biznesy się zamykały.
          Najlepiej jakby ktoś podzielił się z Tobą takim know-how biznesu internetowego
          (ze mną też może przy okazji, bo mnie to bardzo ciekawi a takich , co odnieśli
          sukces nie znam). Na pewno na początku zysku nie ma tylko trzeba dokładać lub
          wyłożyć pieniądze na towar ale to przy pisaniu biznes planu chyba się okazuje.
          Mnie bardzo by się przydał taki sklep przez pierwszy rok życia dziecka, a tak
          najbardziej to w pierwszych miesiącach. Ile ja się wtedy naszukałam różnych rzeczy.
          • kinder0610 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 04.04.09, 14:49
            Znam jedną dziewczyną, która prowadzi sklep internetowy co prawda z innym
            asortymentem. Ma go ponad dwa lata i niestety ciągle do niego dokłada. Zarobek
            żaden, papierologia olbrzymia - jak przy każdej firmie. Stronę sklepu ma
            świetną, towar wg mnie rewelacyjny a sprzedaż marna. Więcej schodzi na Allegro.
            Dofinansowanie starczyło na początek, ale niestety kasa się skończyła a firma
            nie przynosi zysków. Więc różnie to bywa z tą sprzedażą internetową.
          • mycha2604 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 06.04.09, 22:05
            Myśle że to jest genialny pomysł!!My też o tym myśleliśmy swojego
            czasu,kiedy biegaliśmy za pampersami bellaO,tak jakby inne firmy nie
            mogły się wysilić i zrobić mniejszych pampersów,no i kiedy nasze
            nosidełko doprowadzało nas do szału,bo z takim maleństwem ani w nim
            na leżąco,ani na półsiedząco ani nijak i pamiętam że to był koszmar
            jak mieliśmy gdzieś jechać i małego zapakować w to nosidełko,biorąc
            pod uwage że niestety często trzeba jeżdzić z taką kruszynką po
            lekarzach.Myśle że to super pomysl!!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam!!!!
      • jola4u Basiu 07.04.09, 12:36
        rozumiem, że musisz najpierw zrobić kurs-studia podyplomowe a
        później praktyki - które można zrobić u rzeczoznawcy majątkowego
        bądź na jakiejś uczelni a na końcu państwowy egzamin w Warszawie -
        dwuetapowy: 1. część testowa + jedno zadanie do rozwiązania 2.
        część - ustna -obrona operatów, sporządzonych przez Ciebie. To są
        wiadomości sprzed ok 2 lat, dużo się chyba nie zmnieniło, najlepiej
        zapytać w Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Majątkowych, nie pamiętam
        skąd jesteś, ale np najbliżej mnie to Wrocław albo dzwoń
        bezpośrednio do W-wy. Ja rzeczoznawcą napewno nie będę, bo jestem
        leń i nie chce mi się uczyć, jestem po geodezji i ten "kurs" miałam
        w ramach studiów, zresztą pisałam pracę mgr z gospodarki
        nieruchomościami, ale nastawiłam się na uprawnienia geodezyjne
        (bliższe memu "sercu" wink i już byłam nawet zapisana na egzamin, ale
        niestety wylądowałam w szpitalu na podtrzymaniu i tak jakoś odwlekło
        się na prawie 3 lata, ale jesienią chyba znowu przystąpię do
        dzieła smile. Mam koleżankę, która jest rzeczoznawcą i raczej nie
        narzeka na brak zleceń, chociaż to jej dodadkowe źrodło utrzymania,
        do egzaminu podchodziła 2 razy, a znam takich co podchodzili 5 i nie
        zdali. Ale różnie to bywa i możesz zdać za pierwszym, czego Ci
        życzę! powodzenia i pozdrawiam!
        • jola4u Re: Basiu 07.04.09, 12:58
          przepraszam,ale dziwnie mi się wkleiło uncertain, to była odpowiedź dla
          Basi Żurawskiej
          • goskagb do jola4u 07.04.09, 14:41
            ja się podepnę pod watek bo tez geodeta ze mnie i mama wcześniaka, gdzie
            kończyłaś? ja to AGH krakowskie
            • zurawska.barbara Re: do jola4u 07.04.09, 14:55
              ja też na AGH!!!!!!!!!!! smile tylko że matematykę
              stosowanąsmile .Dziekuje za informacje, odnosnie uprwanień większość
              rzeczy sie już wywiedziałam. nie wiem tylko czy warto to robić, ale
              tak do końca się nie przekonam dopóki nie zrobię. Przeraża mnie
              nauka prawa bo ja ścisłowiec i na wszelkie takie sprawy reagowałam
              gęsią skórką, ciekawa jestem ile tych ustaw trzeba znać, gdzieś
              czytałam ze 70, litościsad Właściwie to zastanawiam się teraz czy w
              ogóle podołam, czy właśnie to prawo mnie nie płoży. Bo studia to nie
              problem, praktyki u jakiegoś tutejszego ziomala bym może zrobiła to
              i rynek bym poznała. Tylko ten egzamin, no a potem jeszcze klienci.
              Pojecia nie mam na ten moment jak ich szukaćsad.Ale chyba sa bo
              tutejsi rzeczoznawcy nieźle sobie zyją. nIe wiecie jak z tym
              prawem?? Mój maż szykuje sie na egzamin na doradcę podatkowego - jak
              widzę te jego księgi - brrr. Ale jeśli rzeczywiście tak dużo tego
              jest to zmieniam nastawienie na pozytywnesmile.
              • goskagb Re: do jola4u 07.04.09, 15:14
                no proszę, a kiedy jeśli można zapytać miałaś tą przyjemności tam studiować?, bo
                coś mi się przypomina ze wydz. z matematyka stos. był na przeciwko naszego wydz.
                geodezji. a jeśli chodzi rzeczoznawcę też miałam podejście ale dość szybko
                zrezygnowałam, niby podyplomówke zrobiłam i praktyki tez ale brakło
                "wykończenia" i odpuściłam sobie, za dużo nauki i wtedy kiedy ja się
                przymierzałam ze duże trudności w zdaniu. A praktyki u rzeczoznawców to też nie
                u wszystkich można zrobić z tego co pamietam i tez nie każdy chce przyjmować -
                doświadczenie z naszego rynku-nie każdy jest taki uprzejmysmileżeby konkrecję sobie
                wyszkolić. Ale myślę ze jak nie spróbujesz to się nie dowiesz a jeśli podoba Ci
                się taka praca to czemu nie.
                Pozdrawaim
              • jola4u Re: do jola4u 08.04.09, 07:53
                Gosiu ja kończyłam we Wrocku na AR teraz to Uniwersytet
                Przyrodniczy, ale myslałam jeszcze o podyplomówce z gis-u na AGH, w
                moim rejonie przyjęli by Cię z otwartymi ramionami do KGHM-u.

                Basiu, faktycznie dużo jest tych przepisów, najważniejsze, że masz
                chęć (podobno najłatwiej mają geodeci, budowlańcy i ekonomiści).
                Zresztą zobaczysz już na podyplomówce, czy Ci to odpowiada Praktyki
                można też zrobić na uczelni - napewno na Uniwers. Przyr. we
                Wrocławiu. To prawda,że niektórzy rzeczoznawcy nie chcą sobie
                konkurencji robić i na praktyki nie przyjmują. U nas jest ich wielu,
                ale mają zlecenia i dają radę. A co do klientów, to napewno jest
                lista rzeczoznawców w bankach, na stronie internetowej federacji,
                możesz stawać w przetargach np. w ANR, urzędach gmin, miast no i
                zawsze zostaje droga pantoflowa wink
                trzymam kciuki za Ciebie, pozdrawiam smile
    • ula2689 Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 07.04.09, 10:48
      moim zdaniem to świetny pomysł,napewno myśli tak każda mama wcześniaka a jest
      ich wcale niemało.napewno był by na to zbyt.coraz więcej kobiet robi zakupy w
      internecie więc nie będą bały się kupować w Twoim sklepie.produkty dla
      wcześniaków są towarem deficytowym w Polsce więc będą się sprzedawać jak świeże
      bułeczki.popieram i powodzenia!
    • zurawska.barbara jeśli chodzi o te dotacje... 07.04.09, 15:09
      odniosłam wrażenie że nie do końca wiesz o co mi chodziło więc
      spieszę z pomocąsmile
      fundusze unijne, program operacyjny Kaptał Ludzki, dotacja na
      rozpoczecie działalności (tylko dla tych którzy otwierają
      działalność) nie wiem które działanie, nie wiem jak to w Twoim
      województwie jest u nas lubelska fundacja rozwoju bodajrze sie tym
      zajmuje, ale jeśli wejdziesz na stronę swojego urzędu
      marszałkowskiego to coś powinnaś znaleźć, albo poprostu zadzwoń i
      się zapytaj o informacje dotyczące dotacji. Licz sie z tym że kilka
      pań pokolei gdzieś bedzie kazała Ci dzwonić, ale jak sie uprzesz to
      sie dowieszsmile. Sa obostrzenia odnośnie typów działalności ale nie
      wiem jakie, nie wiem czy sklep internetowy też obejmie, ale myśle ze
      tak, nowe miejsca pracy, wpływ na politykę społeczeństwa
      informacyjnego - bo rezecież trzeba sie znać na obsłudze komputera
      żeby coś kupić... No nie wiem, daja chyba rónowartość 10000euro tak
      dokładnie, no do 10000euro bo można brać mniej. Jest troche roboty i
      papierów ale za taka kase to moze sie opłacać.
      A poza tym musisz mieć blznesplan i przejdziesz szkolenie z
      prowadzenia działalności a to moze Ci pomóc w podjęciu słusznej
      decyzji, bo wiesz tak sobie pomyślałam... wiekszość z dziewczyn z
      entuzjazmem reaguje ale jednak własna firma to cieżki kawałek
      chleba, przynajmniej na początek, może byc różnie, jednak trzymam za
      Ciebie kciuki, do odważnych świat należy!smile
      • zaoknem.5 Re: jeśli chodzi o te dotacje... 08.04.09, 08:52
        podpowiem: takie możliwości daje Działanie 6.2 (Programu Kapitał
        Ludzki).
        W województwie sląskim instytucją wdrażającą jest Wojewódzki Urząd
        Pracy w Katowicach (www.efs.wup-katowice.pl)
        Żeby wiedzieć o co pytać, warto wcześniej poczytać w internecie na
        stronach podanych na:
        www.dotacjeue.org.pl/upload/krok%20po%20kroku%20PDF/6_2_POKL.pdf
    • fryzzia Re: zastanawiam sie ale boje sie..... 08.04.09, 09:44
      super pomysl.
      ile ja sie nameczylam zeby kupic male ciuszki, no i wiekszosc z nich
      to uzywane rzeczy ( a chcialabym nowesad ) .
      wszystko kupuje na allegro bo przeciez nie mam czasu latac po
      sklepach bo caly dzien w szpitalu siedze.
      w sklepie dla wczesniakow ze strony fundacji jest tak naprawde malo
      rzeczy ktore se przydaja. ja kupilam body z tasiemkami i rzepami -
      niewypal. zestaw staroty - niewypal. a takie zestawy polskich
      producentow mnie osobiscie przyprawiaja czasami o wymioty ... np.
      bluzeczka, kaftanik spiochy i czapeczka a wszystko zielone i z
      misiem ... chryste jak te dzieci w tym wygladaja ...

      bierz sie do dziela. tez mysle ze asortyment musi byc szerszy. mysle
      ze przede wszystkim ladne zdjecia i opisy produktow. mozna tez
      pogadac z fundacja wczesniak o umieszczeniu info o sklepie na ich
      stronie ale uderzyc do szpitali .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka