07.07.09, 22:58
W którymś wątku czytałam , że wyleczyłaś małego z candidy, możesz
napisac jak i czym....bo podejrzewam u małego.
Nie robiłam badań , bo mi ciągle lekarz bzdury gada...ale do rzeczy.
Od pewnego czasu zauważyłam u młodego że jak leży na brzuszku to
sobie rusza tak podejrzanie wink dupką , poczytałam trochę i
napomknęłam lekarzowi i ten stwierdził że to"onanizm niemowlęcy"
psycholog żłobkowy też....jednak wlazłam na inne forum i tam
dziewczyna opisuje że tak samo się maluch zachowywał i miał grzyby w
ukłądzie pokarmowym. Teraz młody miał antybiotyk (zapalenie
oskrzeli) i po tym jakby się zaostrzyło i tu się mi lampka zapaliła.
Napisz proszę czy same probiotyki czy coś jeszcze podawałaś.
Oczywiście badania zrobię , ale muszę przeczekac po antybiotyku a
wolałabym już zacząc działac.
Obserwuj wątek
    • ellllla Re: Szalicja 08.07.09, 00:38
      Oj i u mnie pojawiła się taka diagnoza (w przypuszczeniach).
      Patrzyłam na swoją córeczkę z obawą, ale zaczęłam od badań i okazało
      się, że córka miała złe wyniki moczu. Przeleczyłam ją i problem się
      skończył. Także zaczęłabym na Twoim miejscu od podstawowych badań,
      lepiej sprawdzić więcej niż zaniedbać.
      • szalicja Re: Szalicja 08.07.09, 09:13
        Ja leczyłam dziecko u pediatry homeopaty. Jest w wawce taki prywatny instytut,
        który zajmuje się leczeniem rożnych poważnych "tematów", bagatelizowanych bądź
        leczonych nieskutecznie przez zwykłych lekarzy.
        A więc tak. Najpierw dziecko dostało nystatynę przez parę dni. Równocześnie też
        probiotyki. Miał też robione badania biorezonansem na alergię. Potwierdziły się
        alergie o których wiedziałam, oraz też nietolerancja glutenu oraz laktozy.
        Podczas leczenia trzeba było wykluczyć cukier pod każdą postacią (również w
        owocach, sokach itp) czyli z owoców jadł tylko jabłka, grapeftuity, kiwi. Z
        soków tylko jabłkowy bez cukru, rozcieńczony 1:1 wodą. Wykluczony bł gluten oraz
        alergeny. Tak więc młody mógł dostawać np. kozie serki i jogurty, bo na mleko
        krowie jest uczulony. Mogłam też podawać mu mleko sojowe, ryżowe itp. Są jeszcze
        takie zasady leczenia, że należy stosować tylko te produkty dozwolone, które
        mają indeks glikemiczny maksymalnie 50, nie należy łączyć węglowodanów z
        białkiem czyli np. ciemny ryż czy makaron bezglutenowy z mięsem. Należało
        kupować produkty jak najmniej przetworzone, więc robiłam zakupy w sklepach ze
        zdrową żywnością. Nie stosowałam się do zasad niełączenia oraz indeksu, bo by mi
        dziecko padło z głodu. Zresztą przy leczeniu dzieci nie trzeba być tak
        rygorystycznym. Dietę należy utrzymywać przez ok. pół roku po wyleczeniu. Wtedy
        być może organizm ma taką odporność, że nie załapie znów grzyba. zasada też jest
        taka - przy grzybicy musisz sprawdzić czy nie ma pasożytów, bo one często
        współistnieją. Najpierw leczysz pasożyty a potem bierzesz się za grzybicę.
        Grzyba pozbyliśmy się w miesiąc. Potem nadal była dieta oraz leki homeopatyczne,
        ale akurat w ich skuteczność wątpię. Są też różne specyfiki oczyszczające
        organizm np. sok z aloesu, sok noni i rożne mikstury np. sok z aloesu + olej
        lniany + sok z cytryny.
        Z grzybicą jest tak, że najczęściej jest bagatelizowana a to jest bardzo
        niebezpieczna choroba. Może doprowadzić do zaburzeń psychicznych, hamuje rozwój
        u dzieci. Mój bombel bardzo ruszył z rozwojem, kiedy wyleczyłam grzyba.
        Nie polecam jednak leczyć tego samodzielnie. Lepiej poszukać w swoim mieście
        kogoś, kto się na tym zna, kto leczy taką metodą.
    • neptunka Re: Szalicja 08.07.09, 21:25
      ja mojego młodego leczyłam sama - dieta trwała u nas prawie rok,
      taką miałam schizę, by grzyb nie miał się na czym odrodzić
      taka dieta nie dość, że niezbędna w candidzie, to bardzo zdrowa,
      więc dzieciak z tego więcej wyniesie niż straci nie jedząc
      niedozwolonych produktów
      • szalicja Re: Szalicja 09.07.09, 09:33
        Tak, ale pamiętaj, że dziecko rośnie. Bawiąc się samemu w dietowanie można
        doprowadzić do niedoborów np. wapnia. Lepiej być pod okiem kogoś, kto właściwie
        pokieruje leczenie tym bardziej, że jak sama napisałaś, to nie trwa tydzień, ale
        miesiące a czasem dłużej. Lekarz pomoże włączyć bezpieczne leki, które
        przyśpieszą i ułatwią pokonanie choroby. Nie należy samemu eksperymentować na
        malutkim dziecku.
        • tumigutek5 Re: Szalicja 09.07.09, 21:33
          Dzięki dziewczyny, zobaczę z dietą, akurat cukier można wyeliminowac
          albo zastąpic czymś innym, priobiotyki daję .... zobaczymy .
          Na badania idę, ale za jakiś czas, bo po antybiotyku zawsze grzyb
          wyłazi podobno.
          • szalicja Cukier 10.07.09, 09:03
            Cukier możesz zastąpić tylko cukrem brzozowym czyli Ksylitolem oraz Stevią. Oba
            produkty dostępne są w sklepach ze zdrową żywnością. Dużo łatwiej trafić
            Ksylitol niż stevię.
            Żadne inne słodziki po za tymi nie wchodzą w grę.
            • neptunka Re: Cukier 10.07.09, 09:40
              e tam smile robiłam synowi co chwila kontrolne badania i żadnych
              niedoborów nie miał - ba! miał się bardzo dobrze, a przez półtora m-
              ca diety antygrzybicznej przytył 1,5 kg!!! - w wielu prawie 1,5 roku.
              Na początek dawałam Nystatynę, wraz z jej początkiem wkroczyłam z
              dietą i probiotykami. Do m-cu poprawa była tak znaczna, że nasz
              pediatra oczom nie chciał wierzyć smile. No a potem kontynuowałam
              dietę, podawałam różne probiotyki, do tego m.in. czosnek, oliwy.
              Dietę miał restrykcyjną, nie pił nawet mleka - w zamian dostawał
              Nutramigen.
              • szalicja Re: Cukier 10.07.09, 09:49
                Wiesz, ja się przy tej diecie obawiam po prostu niedoboru wapnia. To jest bardzo
                niebezpieczne. Oczywiście jest to fajna dieta, bo uczy zdrowych nawyków
                żywieniowych, dziecko chętniej je posiłki zamiast jakieś puste zapychacze. Ja
                jednak nie zdecydowałabym się tak samej leczyć dziecko. No, ale każdy robi to,
                co uważa za słuszne. W każdym razie grzyb należy wybić i to jak najszybciej.
                Wtedy dopiero rozwój nabiera tempa ;-D
              • neptunka Re: Cukier 10.07.09, 09:52
                nasz padiatra podczas wizyty w celu uzyskania recepty na Nystatynę
                absolutnie nie zgadzał się na wprowadzenie diety, bo dziecko wpadnie
                w niedobory. Widząc syna po m-cu, jego przybór, a następnie jego
                wyniki sam w końcu dietę sobie przepisał smile.
                Nie ma co straszyć niedoborami, bo akurat dieta przy candidzie jest
                dietą bardzo zdrową i tyle. Podbudowuje organizm, a nie wyłajawia
                go - stąd nikłe szanse na niedobory.
                • neptunka Re: Cukier 10.07.09, 09:53
                  ale skąd obawa o ten wapń? mleko można zastąpić hydrolizatem czy też
                  sojowym przecież. Mój syn nigdy nie miał tak dobrych wyników jak
                  podczas tej diety.
                  • szalicja Re: Cukier 10.07.09, 10:10
                    Sojowym?! Można zastąpić, ale mleko sojowe generalnie wapnia w sobie nie ma!
                    Możesz kupić, widziałam ostatnio takie z dodatkiem wapnia, ale nie każde dziecko
                    może pić sojowe.
                    Ja się będę upierać przy swoim.
                    • neptunka sojowe 10.07.09, 10:40
                      mleko sojowe
                      www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2593
                      • szalicja Re: sojowe 10.07.09, 10:49

                        Rozumiem, że to jakaś forma mleka?
                        Tak jak pisałam, mleko sojowe nie jest dla każdego. Często jest tak, że jeśli
                        dziecko ma uczulenie na mleko krowie to jest duże prawdopodobieństwo, że również
                        na sojowe. I wtedy niestety odpada. Wapń musisz sobie uzupełnić tak czy siak.
                        Jest w tym opisie taka uwaga:
                        "Dawkę ustala lekarz. Dawkę dla dzieci ustala lekarz pediatra.
                        Ograniczone doświadczenia ze stosowaniem leku w okresie ciąży, należy zatem
                        zasięgnąć opinii lekarza w razie zamiaru stosowania preparatu podczas ciąży.
                        Ograniczone doświadczenia ze stosowaniem leku w okresie karmienia piersią,
                        należy zatem zasięgnąć opinii lekarza w razie zamiaru stosowania preparatu
                        podczas karmienia dziecka."


                        Tak więc nie jest to preparat, który jest zupełnie obojętny dla organizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka