Dodaj do ulubionych

Przepraszam, jesli nie na to forum

09.07.09, 09:57
Drogie Mamy!
Sledze forum od jakiegos czasu- czesto z placzem, zawsze z zazdroscia.Z zazdroscia poniewaz Mojemu Syneczkowi sie nie udalo sad Rok temu w czerwcu nagle w nocy odeszly mi wody- trafilam do szpitala w Szczecinie na Unii Lubelskiej- dostalam 2dawki sterydow i po 48godz zaczeto wywolywac porod, ktory skonczyl sie cc. Syneczek urodzil sie zywy, ale zmarl po 1godz i 43min. Tomulek wazyl 1172g i mial 38cm- lekarze przed porodem mowili, ze jak bedzie wazyl 900-bedzie zyl. Jest mi bardzo zle, bo czuje, ze nie dano nam szansy- nie pozwolono mi lezec z odplywajacymi wodami, nie dostalam od razu przy przyjeciu antybiotyku... dlugo by wymieniac. Nie poznalam przyczyny przedwczesnego pekniecia pecherza plodowego ani smierci Tomulka- lekarze powiedzieli, ze tak sie czasami zdarza.
Moglam sie starac o kolejne dziecko po 5miesiacach- udalo sie za pierwszym razem- obecnie jestem w 32+6tc. Oczywiscie moja obecna ciaza to ogromny stres- i im blizej konca tym ten stres sie nasila. Boje sie, ze jak juz raz urodzilam przed czasem sytuacja sie powtorzy. Dzis w nocy mialam silne bole o charakterze klujacym- bralam 3x No-spe w ciazgu 4godz- do szpitala balam sie jechac...
Chcialabym zapytac mamy wczesniaczkow, czy ich kolejne ciaze rowniez zakonczyly sie przedwczesnie, na co powinnam zwracac uwage i co zrobic zeby donosic ciaze do konca.
A przede wszystkim chcialbym wyrazic swoj podziw dla Waszych Wspanialych Dzielnych Dzieci- pomimo iz to dla mnie bolesne- cudowne jest moc czytac, ze tak wielu wczesniaczkom sie udalo. Zycze wszystkim Mamom wiary i duzo sily! Macie przewspaniale Dzieci!!!
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 10:19
      Wprawdzie nie byłam jeszcze w drugiej ciąży, ale jedno Ci powiem: ten
      31 tydzień, który zostawiłaś za sobą 2 tygodnie temu, to jest taki
      graniczny wiek, po którym szanse na przeżycie bardzo rosną, bo płuca
      są ukształtowane. Nawet gdybyś urodziła dziś, ten koszmar już się nie
      powtórzy.
      Przykro mi z powodu Tomusia sad Życzę Ci, żeby jego braciszek czy
      siostrzyczka urodził się zdrowy i donoszony.
    • asiaiwona_1 Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 10:24
      Nasze historie są podobne... Ja w zeszłym roku (27.06) urodziłam w
      32tc synka (cc). W 22tc nagle odeszły mi wody. Nie wiadomo czemu,
      być może miałam jakąś bakterię, która spowodowała pęknięcie
      pęcherza. Leżałam praktycznie z bezwodziem przez 10 tygodni.
      Dostałam sterydy. Michałek ważył 1795, miał 49 cm. Dostawałam
      sterydy na rozwój płucek. Niestety i one nie pomogły. Tak długi czas
      bez wód spowodował, że płucka się nie rozwinęły. Umarł, przeżywszy
      tylko 22 godz. i 15 minut...
      Po 5 miesiącach zaszłam w kolejną ciążę. Dziś to już skończone 36
      tygodni i 2 dni. Ciąża jak dotychczas bezproblemowa. I mimo, że
      nadal się boję coraz bardziej wierzę, że teraz już wszystko będzie
      dobrze... Musi być... I Tobie też tego życzę.
      Dla naszych Aniołków (*) (*) (*)
    • ag0000 Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 10:52
      Witaj mamusiu i przede wszystkim powinnaś iść do lekarza!!! nie lekceważ takich
      sytuacji jesteś już po złych doświadczeniach i lepiej dmuchać na zimne! Jeśli
      chodzi o doświadczenia to w moim przypadku było tak,że mam córę(12lat)urodziła
      się o czasie, później za wcześnie się urodziła kolejna córcia w 24tyg i żyła
      tylko dwie godzinki-przyczyny porodu zakażenie układu moczowego problem z
      nerkami i szybki poród, mała miała problemy z płuckami i serduszko nie dało
      rady....dziś Ola miałaby 11 lat,następnie dosyć szybko udało nam się zajść w
      ciążę ale były też problemy-krwawienia-leki-leżenie udało się przetrzymać, a w
      7msc znowu zaczęły się problemy-rozwarcie i skurcze i również udało się
      zatrzymać wszystko i dotrwałam do 38tyg czyli praktycznie do końca i Gabrysia
      urodziła się z wagą 4500 ale przez cc i na tym koniec miało być z dziećmi, aż po
      siedmiu latach wielka wpadka i wielkie problemy od samego początku, musiałam
      leżeć mało chodzić bo szybko szyjka się skróciła i miałam straszne
      bule-rozciąganie starych blizn po poprzednich cc (dwie cc i raz sama rodziłam
      pomiędzy cc) w 22 tyg zrobiło się rozwarcie i coraz gorzej się miałam
      fizycznie(nie wspomnę już o psychice, żałuję że nie miałam wtedy dostępu do tego
      forum) i niestety w pierwszym dniu 25tyg zaczął się koszmar- wody odeszły
      odklejało się łożysko i poprzednie blizny się rozlazły zakażenie i zaczął się
      poród, miałam cc Ania ważyła 800g i 36cm. wiele przeszła ale i wiele ją złego
      ominęło dziś ma 20msc sama chodzi i okropnie rozrabia jest tak słodka że wszyscy
      ją na maksa rozpieszczają nawet sąsiedzi w bloku którym mieszkam jest ich wielką
      maskotką a ona to umie wykorzystać! Kochana musisz być dobrej myśli i myśleć
      bardzo pozytywnie a do lekarza idź, proszę!!!Pozdrawiam i trzymam kciuki za
      ciebie i maleństwo!!!
      • agakasz Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 11:24
        Mama2syneczkow, czytając Twój post, jakbym czytała o sobie. We
        wrześniu ubiegłego roku, po 3 poronieniach wreszcie byłam po
        pólmetku ciązy i myslałam, że już z górki...mój synek zmarł w 21tyg,
        szyjka się skróciła i rozwarła, odeszły wody...Też czułam, że
        lekarze nie zrobili wszystkiego co mogli. Bez usg i sprawdzenia
        stanu wód wywołali poród. Po wszystkim chciałam umrzeć, nie chciałam
        żyć bez mojego synka, na którego tyle czekałam. Poza tym ból
        fizyczny który doznałam podczas porodu i po nim, do dzisiaj mnie
        paralizuje, nigdy wczesniej nie bałam się bólu a teraz strach przed
        każdym medycznym zabiegiem zwala mnie z nóg. Dwa miesiące po stracie
        synka zaszłam ponownie w ciażę. Teraz jestem w 33 tyg i nie obylo
        się bez problemów. Mam założony szew na szyjce (mam stwierdzoną
        niewydolność), łykam masę leków, dostaję zastrzyki, musze leżeć gdyż
        szyjka ledwo trzyma się na szwie i mam rozwarcie wewnętrzne, bylam
        już kilka razy w szpitalu na wyciszeniu skurczów, które mam od 16
        tygodnia. Każdy dzień jest dla mnie ogromnym szczęściem, a
        nadchodzący wielką niewiadomą. Nie będę pisać o ogromnym strachu,
        który towarzyszy mi od początku ciąży, o morzu wylanych łez i
        czarnych myśli. Teraz czekam do połowy sierpnia na cc i jeszcze nie
        mogę uwierzyć, że będę mamą, że moje dziecko będzie całe i zdrowe.
        Od 5 lat walczymy o dziecko, począwszy od długiego leczenia
        niepłodności, przez poronienia i smierć synka, mam nadzieję, że za
        kilka tygodni odetchniemy i wrócimy do normalności. A ja po 7
        miesiącach leżenia będę mogła odwiedzić grób mojego syneczka.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebiesmile
        • tolka11 Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 12:09
          Tzrymaj sięsmile Juz jesteś baaaardzo daleko. I musi być dobrze.
          Owszem, u mnie każde nastepne dziecko (a mam dopiero 3) to
          wczesniak. ale ja znam powód - konflikt serologiczny.
          Trzymaj się dzielnie, odpoczywaj. dasz radę.
          i pisz, my tu cię powspieramy. przytulam mocno.
          • mama-adamka-i-ewy Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 13:12
            Ewę urodziłam w 26 tyg przez cc. Walczyła dzielnie i udało jej się. Po dwóch
            miesiącach zaszłam w ciążę z Adasiem. Od początku ciąża była zagrożona ale
            dzięki lekarzowi, który wiedział co robić, lekom i pessarowi udało mi się
            donosić do 36 tyg. U mnie problemem jest niewydolność szyjki macicy co lekarz
            przy pierwszej ciąży zignorował.
    • karro80 Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 13:10
      Kobitki ciążowe trzymajcie się - to już "poważny" wiek ciążowy.
      Jeszcze troszkę i nawet w papierach nie będzie, że wcześniak.

      Mnie udało się połowicznie - jedno maleństwo z 25 tyg odeszło po 5
      mies walki, druga ma już 16 mies i jest dobrze.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • agajedi Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 13:41
      Witaj Mamusiu.
      Pytasz czy kolejne ciąże muszą kończyć się tak samo. Moja Marysia urodziła się w
      25 tygodniu i przeżyła. Z ogromem wcześniaczych problemów i jednym, którego już
      nie da się wyleczyć. Pół roku później zaszłam w kolejną ciążę. I możesz mi
      wierzyć - dobry lekarz, spokój (z tym najtrudniej) i regularne badania dają
      efekt taki, że ciążę można donosić. Ja jestem teraz w 37 tygodniu. Za tydzień
      zdejmą mi pessar podtrzymujący szyjkę przed rozwarciem. Nadal walczę z
      bakteriami, które mogą zaszkodzić dziecku. Ale ciążę właściwie już donosiłam.
      Tobie też się uda. Nie zawsze każda ciąża kończy się wcześniaczym maluchem.
      Powodzenia
    • sandranikola Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 09.07.09, 15:13
      Marlena to ty????? Z tej strony Ewa19 z forum dlaczego.
      • mama2syneczkow Re: Dziekuje za odpowiedzi 09.07.09, 18:17
        No, wlasnie- zapomnialam sie podpisac pod moim postem. To ja- Marlena(z Dlaczego), mama Tomulka(*+27tc) i Michałka(jeszcze w brzuszku).

        Moj brzuszek na szczescie troche sie wyciszyl, nie do konca, ale pewnie dlatego, ze tak bardzo sie boje, wiec i bardzo spinam...
        Dzwonilam do mojej pani dr- uspokoila mnie- powiedziala, ze jesli nie plamie i brzuszek nie twardnieje czesciej niz zwykle to powinna wystarczyn No-spa 4xdz i lezenie.

        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, slowa otuchy i wsparcie.
        • margita78 Re: Dziekuje za odpowiedzi 09.07.09, 21:48
          Mialam podobna historie, odeszly mi wody w 28 tygodniu, nagle, bez
          przyczyny, nie stwierdzono infekcji, zadnych nieprawidlowosci, kilka
          lat wczesniej urodzilam w 42 tygodniu zdrowa coreczke. Lezalam w
          szpitalu przez 4 doby, nie dostawalam zadnych lekow ani sterydow,
          codziennie badano krew, robiono USG,niestety okazalo sie ze wod bylo
          juz tak malo iz wdalo sie zakazenie i w piatej dobie zdecydowoano
          sie na cc. Synek byl zdrowy, wazyl 1500g, umieszcono go w
          inkubatorze gdzie pod respiratorem byl ok doby, przez nastepna mial
          tlen, po dwoch dobach zaczal oddychac samodzielnie. Dzis to zdrowy,
          silny, energiczny dwulatek, chodzi do przedszkola od ponad roku.
          Wiekaszosc problemow nas ominela.
          • carollinka84 do Tolki11 i do wszsytkich :) 10.07.09, 11:01
            Tolka11 dlaczego konflikt wpływa na porody przedwczesne? ja miesiąc temu urodziłam Hubcia w 25 tc niestety żył tylko 15h (chociaż dla mnie to bardzo długo-kruszynka walczyła). Mojemu synkowi zrobili sekcje zwłok-czekam na wyniki. A Wam dziewczynki kochane życzę dotrwania w drugiej ciąży-BEDZIE DOBRZE!!! ja po cc musze odczekać conajmniej z rok, musze sobie wszsytko poukładać i obym nie przeżywała 2 raz takiej samej tragedii!
            pozdrawiam i buziaki dla wszsytkich kiss
            • ag0000 Re:do carollinka84 10.07.09, 11:09
              Bardzo mi przykro z powodu twojego synka,on jest teraz z Aniołkami
              Ja tobie życzę zdrówka i abyś doczekała się kolejnego dzieciaczka, jesteś silną
              osobą i na pewno będzie dobrze.Pozdrawiam
              • donmari-2 Re:do carollinka84 10.07.09, 11:49
                Mam 18 lat, MPD i podejrzenie choroby Leśniowskiego-Crohna. Razem z
                siostrą bliźniaczką urodziłyśmy się w 30 tc przyczyna-gestoza. O
                dziecko rodzice starali się 4 lata Ja żyję, walka o życie Sandry
                zakończyła się fiaskiem. Było wiele wcześniaczych przypadłości w tym
                podejrzenie wady genetycznej. Mam też brata 16-latka z 40 tc.
            • tolka11 Re: do Tolki11 i do wszsytkich :) 10.07.09, 11:44
              Konflikt serologiczny wystepuje w momencie, gdy w organiźmie matki
              pojawią się przeciwciała, a powstają one po kontakcie krwi matki Rh-
              z krwią płodu Rh+. czy przeciwciała sa określa badanie - odczyn
              Coombsa. jesli są to, co 4 tygodnie określa się ich miano.
              narastające przeciwciała prowadzą do anemizacji krwi płodu, pojawia
              się obrzek narządów wewnętrznych, dochodzi do smierci płodu. mozna
              ratowac płód przez transfuzje wenątrzmaciczne.
              Oprócz tego ja np cały czas miałam USG dopplerowskie.
              Zazwyczaj takie ciąże kończy się najpóźniej w 36 tygodniu.
              Ale o tym kiedy zakończyć decyduje miano przeciwciał i obraz
              dziecka. U mnie miano było bardzo wysokie, a obraz wskazywał na
              obrzęk płodu w 33 tygodniu i wtedy zakończono ciąże.
              Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam?
              • tolka11 Re: do Tolki11 i do wszsytkich :) 10.07.09, 12:40
                Profilaktyka z zakresie niezgodnosci srologicznej (ociec dodatni,
                matka ujemna) : po urodzeniu dziecka Rh+ matka ujemna dostaje do 72
                godzin zastrzyk z immunoglobuliny antyD zapobiegający powstaniu
                przeciwciał.
                U mnie nie zapobiegłsad
                Ale jestem wyjatkiem, na szczęście dla innych.
                • carollinka84 Re: do Tolki11 11.07.09, 19:40
                  Tolka ja tez miałam konflikt o czym sie dowiedziałąm po urodzeniu Hubcia. Ja mam 0RH- a moj mąż 0RH+. Nie zdążyłam zrobic odpowiednich badan, odczynu Coombsa bo malutki urodził sie wcześnie. Podano mi immunoglubuline po porodzie. Mam nadzieje ze następnym razem będzie jutro tylko dobrze!
    • fantastic.mama Re: Przepraszam, jesli nie na to forum 15.07.09, 00:21
      Bardzo mi przykro.
      U mnie niestety, sytuacja z porodem przedwczesnym się powtorzyła.
      Pomimo odstępu czasu między ciązami (8 lat), drugi poród także był
      przedwczesnysad
      Lekarze w czasie ciąży sugerowali mi, że sytuacja może sie
      powtórzyć...i jednak się nie mylili. Do tej pory nie znam przyczyny
      porodów przedwczesnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka