Dodaj do ulubionych

druty w samolocie

09.07.10, 09:07
Miejsce akcji - Pyrzowice
Bagaż - podręczny
Przedmiot przemycany - druty drewniane dokręcane do żyłki
Wiem, że metalowe nie przejdą na 100%, może lepiej zamiast drewnianych akrylowe?
Macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • elaelisheva Re: druty w samolocie 09.07.10, 09:32
      Podobno tylko te mają atest "samolotowy"
      www.knitdenise.com/
      Jak wygląda to w praktyce to niestety nie wiem...
      • glasscraft Re: druty w samolocie 15.07.10, 11:10
        Mam takie i zabralam raz lecac ze Stansted to Glasgow. Nikt ich nie
        znalazl, siedzialy kolo dlugopisu w kalendarzyku - mozliwe ze po
        prostu mialam szczescie. NB dlubopis jest metalowy i dluzszy niz te
        koncowki wiec o ile nimi by sie niewiele dalo szkody zrobic, to
        dlugopisem mozna by kogos niezdle "podziugac".
        Nie probowalam robic w samolocie wiec nie wiem, czy by przyslali
        brygade antyterrorystyczna (poza tym lot krotki).
      • viola0507 Re: druty w samolocie 28.08.10, 09:50
        Zrujnowalam sie na te druty Denise, bo czeka mnie straaaasznie dluga
        podroz. Zamowilam dla pewnosci u producenta (cenowo wyszlo tak samo
        jakbym kupila u mnie -mieszkam w Szkocji- a taniej jakbym kupila w
        Polsce hahaha)przylecialy dzisiaj z Ameryki.... plastikowe z rozowa
        zylka a wlasciwie paskudna, gruba, sztywna zyla! Tepe jak Addiki,
        krociusienkie, baaaaaaardzo im daleko do Knit Pro. Nie ma nigdzie
        ani slowa na temat tego samolotowego atestu! A ja nie mam pojecia
        jak sobie poradze z ta "zyla". Chyba wezme je zeby w razie czego
        pokazac na bramce, ze mam cos takiego a przemyce ukochane Knit Pro.
    • ela.kuzma Re: druty w samolocie 09.07.10, 11:32
      smile), też o tym myślałam bo lecę za miesiąc, ale doświadczenia w tej kwestii nie
      mam. Kusi mnie by spróbować smile Pozdrawiam.
    • smia Re: druty w samolocie 09.07.10, 11:55
      temat na czasie, bo juz w poniedzialek podejmuje kolejna probe przemycenia
      drutow na poklad, mam nadzieje, ze kolejna udana smile

      kiedy pytalam ochroniarzy badz panie w check-in, odpowiedz byla zawsze NIE,
      druty/szydelko NIE LECA.

      ale kiedys sprobowalam, wzielam moje najgorsze druty, takie, ze wlasciwie
      chcialam sie ich pozbyc - a nuz sie uda. udalo sie. (pewnie mysleli, ze to kabel
      jakis). 6 razy juz bralam druty do bagazu podrecznego, i ani razu nikt sie nie
      zainteresowal. 4 razy byly to druty metalowe, 2 razy plastikowe, za kazdym razem
      na zylce. w bagazu mam zwykle aparat foto (nie kieszonkowy), kable do aparatu,
      komorki etc. - wiec moze to myli czujnych ochroniarzy.

      nie byly to loty do / z PL, ale rowniez nie lokalne, wiec mysle ze warto po
      prostu sprobowac. tylko nie bierz swoich najlepszych addi lace, raczej takie,
      ktorych nie bedzie zal w razie czego, i pare zapasowa w bagazu nadawanym.
      • elaelisheva Re: druty w samolocie 09.07.10, 12:09
        Rozumiem, że nie robiłaś na drutach w czasie lotu? Bo na check-in-nie to
        można oszukać bez problemu, gorzej z personelem pokładowym...
        • smia Re: druty w samolocie 09.07.10, 14:22
          > Rozumiem, że nie robiłaś na drutach w czasie lotu? Bo na check-in-nie to
          > można oszukać bez problemu, gorzej z personelem pokładowym...

          oczywiscie, ze ROBILAM, w jakim innym celu mialabym je brac na poklad???

          personel pokladowy nie zwrocil najmniejszej uwagi. poza tym, skad sie niby biora
          te zdjecia na blogach, laski ewidentnie siedzace w samolocie z robotka na kolanach?
        • smia Re: druty w samolocie 09.07.10, 14:23
          Bo na check-in-nie to
          > można oszukać bez problemu, gorzej z personelem pokładowym...

          pisalam o ochroniarzach, czly sprawdzaniu bezpieczenstwa, ktorym w PL trudnia
          sie zdja sie zolnierze pogranicznicy. check-in staram sie robic w automacie,
          wiec nawet nie mam kontaktu z zywym osobnikiem, zeby moc oszukac czy cos.
          • elaelisheva Re: druty w samolocie 09.07.10, 14:39
            Ja też myślałam o kontroli bezpieczeństwa, a napisałam o check-in-nie...
            Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego, jakimi liniami się leci i dokąd.
            Formalnie można robić na drutach podobno tylko tych, które zalinkowałam wyżej...
            • smia Re: druty w samolocie 09.07.10, 15:52
              > Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego, jakimi liniami się leci i dokąd.

              ja mysle, ze bardziej zalezy, kto konkretnie sprawdza Twoj bagaz.
      • d0branoc Re: druty w samolocie 09.07.10, 12:11
        Nie chcę podejmować prób, chcę wiedzieć, stąd moje pytanie o konkretne lotnisko i konkretne druty.
        Znam takie lotniska gdzie można wejść do samolotu ze scyzorykiem w kieszeni i 1,5 litrową butelką z zawartością w ręce, a także takie, gdzie problemem była wsuwka do włosów i kluczyk do walizki.
        Akurat nie znam Pyrzowic z tej strony i dlatego prosiłabym o opinię osóby, które mają doświadczenia z tym lotniskiem i drutami plastikowymi/bambusowymi. Rozważania czysto teoretyczne raczej mi nie pomogą.
        • naturalny_chomik Re: druty w samolocie 09.07.10, 13:25
          Nie brałam nigdy drutów w podręczny, ale z Pyrzowic leciałam i moim zdaniem nie przejdziesz. Sprawdzają dosyc skrupulatnie wszystko co ich frapuje - kazali mi nawet testować na ręku płyn do soczewek, który był w oryginalnym opakowaniu, kawę z kubka termicznego wylali - znaczy zdążyłam prawie wypić w drodze do kibla. TZowi obejrzeli każdy kabel od laptopa itd. Stąd wnioskuję, że nie przejdziesz z drutami, a nawet jeśli to nie sądzę, że pozwolą ci na nich cokolwiek zrobić na pokładzie.
          • d0branoc Re: druty w samolocie 09.07.10, 14:36
            Dziękuję za odpowiedź.
            Z Pyrzowic latałam, bez drutów za to z: długopisami, kluczami, pilnikami do paznokci, zszywaczami, kremem i sporym kokiem do którego spokojnie można schować narzędzie zbrodni. Kontrola w porównaniu z innymi lotniskami (choćby Okęcie) jest moim zdaniem słabsza - miernikiem jest choćby ilość ściągania butów czy stopień do jakiego mnie rozbierają smile Płyny nigdy (tzn po 11.09) nie przechodziły. Laptop to norma - zawsze każą wyciągać całą elektronikę, o dziwo - nikogo nie interesuje dodatkowa bateria która mogłaby być kilogramem plastiku.
            Pomyślałam o drutach plastikowych bo niby czym się one różnią od długopisu czy ołówka? I nawet nie chodzi mi o robienie w samolocie, ale podczas międzylądowania które potrafi trwać kilka godzin. Swoją drogą jakiś czas temu na tym forum były posty o robieniu na szydełku w samolocie więc chyba wolno?
            • smia Re: druty w samolocie 09.07.10, 15:51
              > Pomyślałam o drutach plastikowych bo niby czym się one różnią od długopisu czy
              > ołówka?

              no wlasnie.
              imo, jesli uczciwie spytasz, czy mozesz zabrac ze soba druty na poklad,
              odpowiedz bedzie odmowna, nawet jesli masz druty z "certyfikatem" - watpie, zeby
              ochrona lotniska wiedziala o czyms takim. (probowalam sie dopytytwac, i w ani w
              Szwecji, ani w UK nie wiedzieli)
              jesli wlozysz plastikowe druty do podrecznego, z najgorszym razie ryzykujesz, ze
              ochrona sie zainteresuje i kaze wyrzucic.
    • malgunia Re: druty w samolocie 09.07.10, 15:35
      Mnie we Wroclawiu powiedzieli, że nie, bo to "garota" i nie pozwolilisad
      • truscaveczka Re: druty w samolocie 09.07.10, 16:11
        No właśnie z garotą mi się od razu skojarzyły. Na dobrą sprawę i
        czółenkiem do frywolitek da sie krzywdę zrobić uncertain
    • mjermak Zszokowalyscie mnie! 09.07.10, 17:07
      Od lat latam z drutami, z Katowic, Krakowa, Warszawy, przez Zurich,
      Londyn, Paryz, Frankfurt, Monachium, wylatujac z Waszyngtonu czy
      Toronto, po Stanach tez latam i NIGDY nikt mi tego nie zabronil.
      Nigdy nie "przemycam", pytam zanim sie odprawie i wzruszaja
      ramionami. Nie mieszam z kablekami tylko mam normlana robotke w
      zasuwanym woreczku foliowym Zip Lock. Robie na drutach na lotnisku i
      w samolocie i tez nikt do tej pory mi tego nie zabronil.
      Ostatnio lecialam z Krakowa rok temu w lutym i nikt slowa nie
      powiedzial, chociaz mialam dwie robotki, obie druty metalowe na
      zylce.
      Wezcie mnie nie starszcie ze jak polece w pazdzierniku to umre z
      nudow, ja mam 10h w jednym kawalku nad oceanem-na prawde nawet pzrez
      okno nie da sie wygaldac bo tylko czlowiek sobie przypomina filmy
      katastroficzne a ilez mozna wydziergac!!!
      • d0branoc Re: Zszokowalyscie mnie! 09.07.10, 19:54
        Nie straszymy - miałaś szczęście. Stopień rygorystyczności kontroli zależy
        przede wszystkim od lotniska. W Ammanie niepokój obsługi wzbudza dopiero pistolet.
        Ostatnio zapomniałam się i leciałam z Okęcia w spodniach z wszytym paskiem z
        klamrą - cyrk na każdych bramkach, prawie mi to odpruwali. Moherowy sweterek i
        kok też wzbudził nieufność. Pewnie wyglądam na terrorystę wink
    • artesanka Re: druty w samolocie 10.07.10, 12:05
      Ja poprostu zabieram plastikowe - nigdy nikt nie miał zastrzeżeń,
      również co do robienia na pokładzie samolotu.
      Udanych podróży i miłego dziegania wszystkim dziergającym w drodze :-
      )
      • elkajolka Re: druty w samolocie 09.02.11, 16:01
        Wykonałam szczegółowe dochodzenie, ostatecznie dodzwoniwszy sie do Biura Bezpieczeństwa lotniska (im. Chopina) gdzie uzyskałam następujące informacje:

        1.Przewożone druty do robótek ręcznych muszą być giętkie i nie przekraczać 10cm długości oraz nie wykazywać się nadmiernym wyostrzeniem, w przeciwnym razie delikwent posiadający nieregulaminowe druty musi (powtarzam MUSI) umieścić rzeczone druty w niejakim bagażu rejestrowanym ;]

        Koniec i bomba, kto czytał ten trąba! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka