Dodaj do ulubionych

Wasze pierwsze dzielo:)

24.11.05, 11:49
dzien dobry,

podczytuje Wasze forum od dłuzszego czasu i podziwiam to, co robicie na
drutach , szydelku itd."wiedze ' drutowo- szydełkowa wynioslam z domu.
Pierwsze dzielo to ...sweter ( ambicji mi nie brakowałosmile))Pierwszy
sweter "zrobilam " na drutach jak mialam 12 lat. byl w paski. Zle dobrane
grubosci włoczek ( dostawalam resztki od mamy i babci), ale mojego
wlasnego "projektu"- czytaj: rekawy za długie, pod pachami "cisnęło jak
diabli, a dekolt( mial byc "serek"..hehe . Sweter wyszedl "kulawy", ale bylam
dumnasmile)

Napiszcie proszę, jak Wy zaczynałyście wasza "przygodę" z włoczką i dwoma
magicznymi różdżkami...

Jeśli powielilam wątek...to przepraszamsmile

Irys
Obserwuj wątek
    • zdzid Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 11:58
      Pierwsze były oczywiście ubranka dla lalek i innych maskotek jak miałam 8 chyba
      lat - lalki nie narzekały, że cos nie pasuje smile)
      A pierwszy sweter zrobiłam sobie jak byłam w 6 klasie podstawówki - bardzo go
      lubiłam i chodziłam w nim długo, więc nie mógł byc chyba taki zły, by by mnie
      mama w nim z domu nie wypuściła...
      Pozdrowionka!
    • wojkam5 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 12:05
      mojim pierwszym dziełem była czapka dla lalki która w zamierzeniu miała być
      sweterkiem ale ponieważ nie miałam pomysłu jak zamknąć oczka nawlokłam je na
      igłę ni i jak sciągnęłam ... wyszła czapka. A potem to już poszła kamizelka - z
      2 prostokątów ale za to z wrabianym pajacykiem bo ponieważ o kupnie włóczki nie
      miałam co marzyć a od babci dostałam małe kłębuszki resztek sprułam swój dawno
      za mały sweterek a że miałam za mało włóczki więc wpadłam na pomysł żeby
      kolorowe resztki wykorzystać. Paski były za banalne. sama się dziwię jak mi sie
      to udało - miałam 10 lat. i jeszcze żeby sie nie wydało że sprułam ten za mały
      robiłam po kryjomu. Ale za to jak wszystkim szczeki opadły jak skończyłam - do
      dziś jestem z niej dumna smile
    • perlai Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 12:08
      też należę do tych podczytującychwink bo ostatnio mało robię na drutach, trochę
      więcej na szydełku, a więcej szyję.
      z włóczkami, nićmi, materiałami mam doczynienia od kołyski, bo babcia robiła
      świetne rzeczy na drutach i szydełku a mama wspaniale szyje. a ja się bawiłam
      wśród tego wszystkiego.
      moje pierwsze dzieło stworzyłam jako uczennica 2 albo 3 klasy (podstawówki).
      był to bezrękawnik. zawsze dostawałam jakieś skrawki włóczki, których nie
      starczało na nic "porządnego". i kiedyś przywłaszczyłam sobie dwa motki szarej
      włóczki, wrobiłam do niej kawałki białej i czarnej. i w ten sposób powstało
      moje pierwsze dzieło: na szarym tle przeplatające się białe i czarne "esy-
      floresy" a pomiędzy nimi dwie różyczki. "esy-floresy" wymyśliłam sama, a
      różyczki skopiowałam oczko po oczku z innego swetra. wyszło całkiem ładnie.
      chodziłam w tym bezrękawniku parę lat.
      nieskromnie powiem, że mój debiut wprawił w osłupienie całą rodzinę, z babcią
      na czele. bo wszyscy uważali, że to takie dziecięce zabawy, na które szkoda
      wartościowych wówczas surowców.
      od tamtej pory babcia już nie robiła dla mnie sweterków , tylko "korygowała"
      moje błędy, pokazywała nowe wzory. i zachęcała smile
    • margoma Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 12:29
      Ja robie od 15 roku zycia, pierwsze swetry to rzad prawych i lewych i były tak
      ogromne, prawie azurowe, ze zachwycona była nimi moja mama.Przynajmniej na nia
      były dobresmileUczyłam sie sama , bo moja mam nawet ma problemy z przyszyciem
      guzikasmileRzadko robiłam coś azurowego, bo zanim sie wczytałam we wzór
      to...sweter przestawał mi sie podobac.Może to jakas anomalia?A poza tym jak
      spojrze na dzieła kolezanek z forum to zawsze mi sie wydaje , ze nadal nie
      potrafie robić. Teraz moja 12 letnia córka stara sie nauczyć, ale ma
      zdecydowanie mniej cierpliwości niż ja. Zaczela od szydełka, a ja niestety znam
      tylko podstawowe oczka i duzo jej nie pomogesad Ale dobre i to. Moze kiedys
      razem bedziemy siedziały i drutowały?Gosia
    • bietas Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 13:05
      ja się wychowywałam w domu, gdzie w jesienne i zimowe długie wieczory Babcia
      przędła wełnę na kołowrotku nucąc piosenki i opowiadając mi historie ze swojego
      życia. Mama robiła nam rękawiczki i skarpetki na drutach, a siostra Mamy różne
      inne rzeczy - "nowoczesne" i bardziej skomplikowane. Tak więc pięcioletnia Ela
      któregoś pięknego dnia powiedziała "ciocia Inka daj podziajać". no i stało
      się smile powstał mój pierwszy szalik robiony ściegiem francuskim ( to nic że z
      dwóch grubości nitki i z jednej strony szerszy a z drugiej węższy) a potem
      beret na szydełku. Tak więc idąc do szkoły nosiłam swoje własne "dzieła".
      Musiały być niezłe skoro pozwolono mi w nich wyjść. A swoją drogą podejrzewam
      że jakiś życzliwy skrzacik pomagał mi troszkę i naprawiał błędy kiedy dziecko
      spało. Bo nie chce mi się wierzyć że byłam taka zdolna smile
      No ale "świrek" robótkowy został zasiany i to skutecznie smile
    • igawroc82 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 13:41
      Ja zaczynałam od ściągaczy do swetrów (dużych) bo tylko to babcia z początku
      dawała mi robić (miałam zaledwie 5 lat) ale w podstawówce, jakiejś 3 klasie
      zrobiłam sweter - jak patrzę wstecz to całkiem niezły - w zielono - granatowe
      pasy poprzedzielane jasną wełną owczą. Niestety zabrakło włóczki na rękawy co
      mnie skutecznie zniechęciło na kilka lat uncertain Po jakimś czasie leżenia na strychu
      zostały z niego marne strzępki bo mole mi go zjadły (a teraz już wiem jaka to
      była włóczka - coś w rodzaju Puchatki)
    • agniesia_f1 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 13:51
      Witam Was!
      Czytam forum od kilku tygodni jestem jakby nowa ale wiele robótek mam już za
      sobą. Na drutach tworzę już od 11 lat. Moje początki były jednak bardzo
      ciężkie. Pierwsze spotkanie z robótkami to była klasa 4 szkoły podstawowej.
      Pamiętam jak dziś że strasznie mnie to nie wychodziło i przy pierwszej próbce
      na nabranych 20 oczek wyszło mi raz tyle. Nauczycielka stoi przy mnie i
      tłumaczy a moje ręce ze złości trzęsą się są sztywne i nic mi nie wychodzi.No i
      wreszcie zdenerwowana rzuciłam druty na ławkę i brzydko powiedziałam: k.... już
      nigdy tego do ręki nie wezmę. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez przerobienia
      kilku rzędów dla relaksu.
      pozdrawiam i obiecuje że będę sie odzywała
    • eirenne Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 13:53
      Czy to pytanie o pierwsze dzieło UKOŃCZONE? big_grin To ja dość późno zaczęłam, bo
      wcześniej sweterki robiła mi mamasmile To był chyba... brązowy sweterek z wściekle
      zielonym paskiem z przodusmile Miałam z 15 lat? ciut mniej? Sweterek wyszedł
      przyzwoicie, ale żył do pierwszegop prania- włóczka była beznadziejna, kupiona
      na wyprzedaży za parę groszy... rozciągnął się na szerokość i skurczył na
      długośćsmile))
      Ale drutować i szydełkować zaczęłam dużo wcześniej, zrobiłam całą torbę ubranek
      dla lalek... sobie coś tam dziergałam, tylko nie ukończyłam... Nie pamiętam, po
      prostu druty zawsze były i jużsmile
    • antoska23 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 14:47
      hihihismile jak czytam,żę w wieku 15 lat, to późno, to sie nie moge powstrzymac od
      śmiechuwink ja zaczęłam...na 4 roku studiów, czyli jakieś 3 lata temu(???). więc
      właściwie jestem jeszcze w powijakach. w szkole podstawowej szalik na technikę
      robiła mi Mama, bo ja stwierdziłam, że to zadanie dobre dla babć(sorki). a
      pierwszym prawdziwym dzieckiem był bezrękawnik z wielgachnym golfem, wszyscy mi
      go zazdrościli i posypały się zamówienia.teraz zaś świetnie czuję się z
      "babciowym" zajęciemsmile
      pozdrawiam wszytski maniaczkikiss
    • ela993 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 24.11.05, 20:38
      ja powiem krótko troszkę już lat posiadam { wiek dojrzały} ale nigdy nie
      miałam kupionego swetra zawsze coś dziergałam,grube druty - gruba włoczka
      ostatnio byłam zniechęcona wywiozłam wszystkie gazety z wzorami ale dzięki
      forum i zdolnym dziewczynom
      wrócił mi zapał. tylko zamiast chwycić za druty po przyjściu z pracy czytam
      wasze listy.
      • agniechak Re: Wasze pierwsze dzielo:) 25.11.05, 08:53
        Witam!
        Słabo pamiętam początki mojego robótkowania, bo byłam jeszcze mała... Jak
        miałam jakieś 6 lat i byłam chora bardzo się nudziłam i babcia dała mi włóczkę
        i szydełko - zrobiłam jakieś kwadraciki z półsłupków. Szydełko, druty i włóczka
        były w moim domu od zawsze - głównie robiła moja babcia. Uwielbiałam przy niej
        siedzieć i patrzeć jak robi jakiś swetr - krok po kroku tak się wszystkiego
        nauczyłam. Najpierw robiłam ubrania dla lalek - nawet niezłe, choć z
        różniastych resztek. A potem już swetry dla siebie - był to powód do dumy smile
        Był okres, kiedy porzuciłam robótkowanie, bo nie było czasu...Na szczęście
        wróciłąm do tego wspaniałego zajęcia - szydełkuję i drutuję. Często kosztem
        snu. Mąż się śmieje, że jak wieczorem nie siedze z szydełkiem albo drutami w
        rękach, to on nie może usnąć winkA ja bez robótki też nie potrafie filmu
        obejrzeć smile
        Bardzo doceniam ręczną robotę. Dzięki mojej babci zawsze miałam ładne
        oryginalne swetry - wszyscy mi wtedy zazdrościli, bo jakoś robótkowanie nie
        było tak modne jak teraz, a w sklepach były puste półki.Pamiętam, że jako
        maluch miałam nawet spodnie i sukienkę zrobioną przez babcie, oczywiście na
        drutach. Dzisiaj - robótkowanie jest łatwiejsze i przyjemniejsze, bo można bez
        problemu kupić ładną włóczkę, nawet niedrogo. A czasy, kiedy godzinami
        siedziałam przy "drutującej" babci wspominam najlepiej i najcieplej z całego
        dzieciństwa... Do dzis robótkowanie mnie wycisza , relaksuje i kojarzy
        z "dawnymi dobrymi" czasami.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • mamiczu Re: Wasze pierwsze dzielo:) 25.11.05, 09:33
          U mnie też były to na początku ubranka dla lalek,zwłaszcza na szydełku.Nawet nie
          pamiętam od kogo sie nauczyłam na nim robić.Potem doszły druty.Mama zawsze z
          drutami siedziała i ja przy niej zaczęłam.Fajną sprawą był okres szkoły średniej
          kiedy to co druga dziewczyna przychodziła z drutami do szkoły i na przerwach
          stało sie przy kaloryferze z robótką w rękusmileRobiłyśmy różne rzeczy od szalików
          po sweterki i spódniczki.Troszkę mniej robiłam jak dzieci były małe ale teraz
          jak przyszło samej przeważnie siedzieć?Dużo czasu spędzam z Wami no i oczywiście
          z robótkami(zawsze ze trzy są zaczęte).
          Pozdrawiam
          Małgosia
    • yasmeen Re: Wasze pierwsze dzielo:) 25.11.05, 10:58
      smile
      Moja rodzina jest robotkujaca. Z dziecinstwa pamietam mame z szydelkiem i ciocie z drutami - tak jakos sie podzielily smile Ja odziedziczylam po mamie zamilowanie do szydelka. Z drutami walczylam i walcze od czasu do czas ale z marnym skutkiem.
      W czasch mojego dziecinstwa dla amaluchow w sklepach to malo co bylo, a i to w jakis takich burych, niedzieciecych kolorach. Wiec mama z ciocia mnie obdziergiwaly od niemowlectwa, a potem te bluzeczki sweterki i inne cuda przechodzily na kuzynki kuzynow. No i ja oczywiscie tez koniecznie chcialam sie nauczyc, wiec dostawialam jakis klebek, szydelko lub druty i dziubalam dziubalam ... smile I tak mi zostalo.
      Talentu wielkiego nie mam, raczej jestem odtworcza, niez pomyslowa, ale relaksuje mnie to, uspokoaja, sprzyja przemysleniom.
      Tylko taka niecierpliwosc mi zostala - nie wiem czy tez tak macie smile Jak cos mi sie spodoba - musze to zaraz zrobic, ale nie mam potem jakos zapalu, zeby powtarzac dana rzecz/dany projekt. Lubie robic rzeczy nowe, pierszy raz smile

      pozdr
      yas
      • babushka33 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 25.11.05, 21:23
        Moim pierwszym dziełem był szlik zrobiony w 4 klasie na lekcjach zpt.
        Robiłam go prawymi oczkami i był z jednej strony sporo szerszy.
        Nie był specjalnie udany, więc go nie nosiłam.
        Natomiast moje pierwsze udane dzieła pojawiły się z tego co pamiętam około 8
        klasy.
        Była to czapka na szydełku, zrobiona półsłupkami z klapkami na uszy i
        wrabianymi wzorami, sweterek w pasy z wrabianymi wzorami, oraz moje
        najwspanialsze chyba dzieło, ale to już w pierwszej liceum, to podkolanówki w
        pasy z wrabianymi wzorami. Pamiętam, że jedna miała nieco za luźno wrobione
        wzory, ale druga już była całkiem ok.Były one przedmiotem mojej dumy i
        zazdrości koleżanek.
        Tak sobie teraz wspominam moje wczesne dzieła, robótkuję już chyba ze 25 lat
        (druty, szydełko, haft) i muszę ze smutkiem stwierdzić, że kiedyś byłam
        znacznie bardziej twórcza. Nie bałam się robić ubiorów wg własnych projektów.
        Teraz raczej odtwarzam gotowe wzory, jakoś boję się zrobić coś sama, żeby potem
        nie pruć sad.
    • esowa2 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 26.11.05, 22:46
      zaczynałam w drugiej klasie szkoły podstawowej-najpierw proste lewo i prawo
      (mama mi pokazała)później podglądałam jakie ciocia robiła cacuszka-pierwszy
      powazny sweter zrobilam w ósmej klasie z wrobionym napisem ELŻBIETA(mam go do
      dzisiajtongue_out )teraz robię wszystko dla wszystkich(ale mam tylko dwie ręce i mało
      czasu)-powodzenia!
    • maladanka Re: Wasze pierwsze dzielo:) 27.11.05, 11:11
      pierwszego nie pamiętam, ale Mama robiła na drutach i ja przy niej, a Babcia
      cerowała skarpety, a Tato czytał na głos - nie było TV i tak sobie wszyscy
      razem przy porządnym stole siedzieliśmy, ja lubiłam odtwarzać ściegi - gdzies
      wynalazłam poszarpaną ksiązkę z opisem wzorów i marnymi zdjęciami i robiłam
      próbki - miałam wtedy 5-6 lat.Nie bujam, bo czytac zaczełam jak miałam 4 lata.
      Potem to już zawsze robiłam swetry i bezrękawniki.Natomiast na szydełku zaczłam
      się uczyc jako mężatka też z książki.Tu zaczęłam od kwadracików -i wyszła
      chusta!Najdumniejsza byłam z szydełkowej sukienki - kolor czerwonego wina ze
      srebrną nitką.
      Natomiast NIGDY nie udało mi się zrobić cos na zamówienie za pieniądze!
      Miałam bardzo długi przestój robótkowy - chyba z 15 lat i dzieki temu,ze na
      nową "emerycką" drogę życia dostałam komputer,znalazłam forum i Was i znowu
      robię choć na czytanie i oglądanie zamieszczonych tu wzorów schodzi mi spoooro
      czasu
    • ewandr Re: Wasze pierwsze dzielo:) 28.11.05, 02:40
      Witam. Ja mam bardzo krótki staż w "drutowaniu", zaledwie 2 lata, a zaczęłam od
      szalika dla męża, wspominając z niechęcią czasy szkoły podstawowej, w której
      brakowało mi cierpliwości do dziergania. Na ambicję wjechał mi brat męża, który
      przez jakiś czas robił na drutach różne cuda w wolnych chwilach. Doszłam do
      wniosku, że skoro wiem jak się robi oczka prawe i lewe, mam dużo wolnego czasu
      i facet daje radę, to dlaczego by nie spróbować. I tak się moje nowe hobby,
      najpierw szalik, potem sweter, itd. aż do teraz. Wielce pomocne jest w tej
      mojej pasji to, że po 30-stce jestem już szalenie cierpliwa i nie rzucam
      wszystkiego w kąt, jak tylko coś mi nie wychodzi wink
      • dorocia.klp Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:16
        moje pierwsze dzieło... hm... chyba dopiero tworze tongue_out ale kiedyś (jakieś 2-3
        lata temu) zrobiłam sweterek... przy małej pomocy ciotki ale był smile tylko że
        był taki mały, że nadawał sie tylko na ubranie mojaego psa tongue_out
    • bea70 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:00
      tak mnie wzięło na wspomnienia w związku z tym wątkiem i odnalazłam w szafie
      baardzo stary sweter, nie wiem czy go robiłam w liceum... włóczki były różnej
      grubości jak to za komuny, wzoru nie miałam, jedynie jakieś zdjęcie w gazetce i
      wyobraźcie sobie że ja z tego zdjecia liczyłam oczka i rozrysowałam sobie
      schemat. Oto co wyszło:

      [img=img291.imageshack.us/img291/8812/dscf20656pq.jpg][/url]
      • bea70 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:06
        coś mi link nie wyszedł, nie mam siły, może ktos poradzi? zapomniałam co tam
        trzeba wyciąć żeby było
        próba
        img291.imageshack.us/img291/8812/dscf20656pq.jpg" border="0" alt="img291.imageshack.us/img291/8812/dscf20656pq.jpg">
        • bea70 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:10
          ostatni raz: może zadziała
          img291.imageshack.us/img291/8812/dscf20656pq.jpg:o
          • bea70 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:10
            img291.imageshack.us/img291/8812/dscf20656pq.jpg
            • kaja500 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:30
              Jest super! Chyba włożyłaś bardzo dużo wysiłku w jego wykonanie.Pozdrawiam
              Teresa
          • gabunia66 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:33
            Coś pięknego!!!gratuluję pomysłu a przede wszystkim cierpliwości.
            • bea70 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 11:55
              dziękuję za uznanie dla mojego swetra... jeszcze jest zdatny do noszenia, ale
              rękawy trochę odstają jak skrzydła, bo akurat na rękawy mi wyszła gruuba czarna
              włóczka...
    • regata7 Re: Wasze pierwsze dzielo:) 30.11.05, 12:53
      pierwsze było szydełko.
      Jakoś tak w wieku 6 lat... miałam zostać sama w domu przez kilka godzin i kiedy
      mama stała już w drzwiach wyjściowych poprosiłam, żeby mi jeszcze raz (bo już
      próbowała wcześniej) pokazała jak się robi na szydełku. Pokazała - oczka
      ścisłe. I zanim wróciła, miałam gotowy szalik dla lalki. Potem była cała
      kolekcja lalczynych ubrań - szydełkowych i szytych, a także serwetek
      haftowanych (tych trzech rzeczy uczyłam się jednocześnie); lalki służyły mi
      właśnie do tego, żeby dla nich projektować ciuszki i inne akcesoria.
      Szydełko i haft były "legalne", szycie ręczne też, ale na maszynie to już była
      konspiracja smile
      "Robótkowaniem" nasiąkłam w domu smile szyć potrafią oboje rodzice, mama i
      siostra robiły na drutach, szydełku.
      A ja na drutach nie robię... sad niby umiem, wiem co i jak, ale tak jakoś... to
      chyba przez maszynę dziewiarską, która zagościła kiedyś u nas w domu, i
      ponieważ mamie na niej "nie szło" to ja ją przejęłam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka