Gdzie zaopatrujecie się w "narzędzia zbrodni"(jak to słodko
M.określa)?
Od jakiegoś czasu usiłuję nabyć drut okrągły 4mm, i jakos nie jestem
w stanie dopaść go w żadnej pobliskiej pasmanterii, w kilku dalszych
też nie, a na jazdę do centrum Krakowa mam czas tylko...w niedzielę
po południu. Co do internetu, to mam taki paskudny tik, że
muszę "pomacać" zanim cos kupię

. Niemniej dzięki niemu wiem, ze
takie cos istnieje

Panie w różnych sklepach osiedlowych nie zamawiają, bo "nie
schodzą", zresztą w dużej pasmanterii nie daleko od Rynku też nie
można dostać (wysłałam męża na przeszpiegi). Dostanie
pończoszniczych 2mm też nie było łatwe, choć udało się jakoś
Ostatnie miejsce włóczki na skarpety moje "najzazdrośnijesze"
miejsce w sercu zajmują piękne, błyszczące, wielokolorowe druty
widoczne na blogach zachodniej półkuli- drewniane, metalowe,
legendarne addi turbo..., brzoza, bambus, heban i drzewo różane.....
Ostatnio łażę, i czekam, aż coś "rzucą" ( ostatnio czekałam tak w
wieku osmiu lat chyba na cukier). Wyłowiłam w ten sposób w
pasmanterii w TESCO fajne drewniaczki na bardzo miękkiej żyłce,za
niezbyt wygórowaną cenę - czyli coś, co lubię.
Kurcze - niby każdy coś dzierga, dzianiny robią furrorę na każdym
grzbiecie, a wybór narzędzi ciagle jednak tylko taki sobie

A moze to ja tylko na takie odległe od cywilizacji ...miejsce
zapadłam?