29.12.09, 12:06
Witam. Mam mały problem i chciałabym prosić o informację. Mieszkam w bloku należącym do OSM. W piwnicy znajduje się suszarnia. Spore pomieszczenie. I tu moje pytanie: kto ma prawo korzystać z tej suszarni? Pytam ponieważ klucz do tego pomieszczenia posiada tylko jedna sąsiadka. 3 lata temu chciałam korzystać z tej suszarni i miałam niemiłe sytuacje z panią, która dysponuje kluczem. Podam przykład. Po rozwieszeniu prania pani pilnowała i jeśli wg niej pranie było suche dzwoniła domofonem do mnie kazała mi zabierać swoje pranie bo inni może też będą chcieli suszyć pomimo tego, że zajmowałam jeden z 6 dostępnych sznurów.( Z tego co zauważyłam tylko dwie rodziny sporadycznie korzystają z suszarni). Kilkakrotnie przed samym moim wyjściem do pracy musiałam biec i zebrać. Przyznaję niewygodna sytuacja. Drażniła mnie ta ciągła kontrola i zrezygnowałam z użytkowania. Teraz jednak szukam alternatywy ponieważ pomimo non stop rozszczelnionych okien i codziennego wietrzenia mieszkania pojawia mi się wilgoć w domu. Pranie robię codziennie, a tam mi wtedy ładnie schło i chociaż minimalnie zniwelowałam bym wilgoć w mieszkaniu. Chcąc unikną nieprzyjemnych sytuacji pomyślałam, że mogłabym rozstawić tam swoją suszarkę stojącą zamiast korzystać ze sznurów. Pomieszczenie jest na tyle duże, że z boku nie przeszkadzałaby. Tylko mam problem z tym kluczem... Czy mam prawo dorobić sobie swój żeby nie prosić się za każdym razem wyżej opisanej sąsiadki? Dodam że pani chodzi spać o wczesnych porach (19-20) czyli kiedy ja wracam z pracy. A rano wcześnie wychodzę.No i pat:( Przepraszam za długość i nieskładne zdania ale jeśli ktoś mógłby mi odpowiedzieć byłabym bardzo wdzięczna:)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rmaciek2 Re: Suszarnia 29.12.09, 12:53
      Tak, masz prawo dorobić sobie klucz ;) Przynajmniej tak jest w moim bloku (też
      OSM, oś. Kmicica). Początkowo w bloku były 3 klucze, właśnie żeby uniknąć
      sytuacji, że ktoś ma klucz a nie ma go w domu, albo jest za późno/wcześnie, żeby
      do niego dzwonić. Potem dorobiłem sobie swój...skoro są 3, to jak będą 4 to
      przecież żadna różnica.

      Inna sprawa, że trzeba przestrzegać niepisanych zasad ;) Np. zabierasz pranie
      jak tylko wyschnie. To trochę wkurzające, jak rzeczy wiszą cały tydzień i
      zajmują miejsce. Kiedyś i u mnie tak się zdarzało, ale kilka grzecznych uwag i
      wszyscy nauczyli się korzystać z suszarni jak trzeba ;)
      • niebieskipies Re: Suszarnia 29.12.09, 13:17
        Dziękuję za odpowiedź:) Nie mam zamiaru zostawiać prania dłużej niż to
        konieczne. Chodziło mi o sytuację kiedy ja wieczorem rozwieszam pranie a pani o
        6 rano dzwoni z informacją ze trzeba już zbierać...Niezależnie od tego czy w
        danym momencie mam czas czy nie - mam zejść i zebrać. Kiedyś nie mogłam
        natychmiast i pani cierpliwie co 10 minut dzwoniła domofonem żeby mi przypomnieć
        Nie chcę wchodzić w konflikty z sąsiadką i chciałam mieć konkretny argument
        kiedy pojawi się pytanie dlaczego mam własny klucz. Teraz już wiem, że mam do
        tego prawo:)
        • natka71 Re: Suszarnia 31.12.09, 00:07
          U mnie w bloku jest zwyczaj, że jeśli pranie jest suche a nie ma wolnych miejsc, to po prostu zbiera się je na koniec sznurka i wiesza swoje. A klucz mają wszyscy z klatki, co prawda to tylko 9 lokali. Z suszarni regularnie korzysta 2-3, pozostali sporadycznie.
          Z sąsiadką powinnaś porozmawiać bardziej stanowczo i uwierz mi, że nawet jak dorobisz sobie klucz, to konflikt jest nieunikniony.
          • niebieskipies Re: Suszarnia 31.12.09, 14:25
            Rozmowa była. Grzeczna, stanowcza. Klucza nie otrzymałam. Są dwa klucze. Oba ta
            pani trzyma. Udostępnia tylko jeden. Na moje pytanie gdzie jest drugi pani
            odpowiada- "nie ma". Na pytanie dlaczego nie da mi klucza pani odpowiedziała, że
            trzy rodziny się suszą. Po stanowczym żądaniu klucza pani otworzyła mi
            suszarnię(własnoręcznie- dzierżąc klucz w dłoni). Tam słownie! półtora sznura
            zajętego było z 6 czy 7 dostępnych. Stała i patrzyła na mnie jak rozstawiam
            suszarkę swoją stojącą. Powiedziałam jej że widowni nie potrzebuję i żeby
            zostawiła ten klucz to jak skończę to jej odniosę- tu pani z oburzeniem na mnie
            krzyknęła "suszenia nie będzie proszę wyjść". Zabrałam pranie i wyszłam. Bić się
            miałam? Pani kłamie i nie rozumiem jej postępowania.Jakiekolwiek rozmowy z nią
            są bezskuteczne. starsza pani czuje się panem i władcą pomieszczenia de facto
            ogólnodostępnego. Sąsiedzi słysząc głośną rozmowę na klatce powychodzili z
            mieszkań ale nikt nie włączył się w rozmowę. Poza pytaniami do mnie "dała?" ja
            odpowiedziałam że nie i pojawiało się oburzenie "jak to tak?" i chowali się do
            mieszkań. Cyrk! Dzwoniłam do administracji. Pani mi powiedziała że suszarnie w
            blokach to wewnętrzna sprawa mieszkańców i administracja w to nie wtrąca się.
            Nie rozumiem z tego nic. Jedna kobieta stoi ponad prawem. Rezygnuję z tej
            suszarni bo nie mam siły ani czasu na durne przepychanki z takimi ludźmi.
            • nova24 Re: Suszarnia 31.12.09, 16:50
              Niewiarygodne. A moze zbierz grupe zainteresowanych i zarzadajcie
              stanowczo klucza od tej pani. Nie mieszkalam nigdy w bloku, nie wiem
              jakie sa zwyczaje, czy tam jest jakis gospodarz? Przeciez nie mozna
              tolerowac takiego zachowania.
    • mieszkaniecotwocka Re: Suszarnia 01.01.10, 03:08
      Witam .Proszę się zapytać czy to pomieszczenie szuszarnia chodzi mi to jej
      własność ? Jeżeli jej własność czy opłaca czynsz za to pomieszczenie.Jeżeli to
      pomieszczenie spółdzielni to każdy z mieszkańców bloku ma prawo korzystać a nie
      1 czy 3 rodziny.Ja na pani miejscu uprzedził bym tą panią ze to wspólne
      pomieszczenie i każdy ma dostęp i powinien mieć klucz od tego pomieszczenia .
      Jeżeli dalej by nie chciała dać klucza żeby sobie dorobić proszę powiadomić
      prezesa OSM o zaistniałej sytuacji pisemnie i złożyć na dziennik wtenczas musi
      być odpowiedz.Proszę opisać na wniosku zasistniałą sytuacjię z ta panią od
      klucza i czy jedna osoba decyduje kto i kiedy może rozwieśić swoje pranie do
      suszenia.Z ciekawością będę śledził ten watek .Jeżeli od prezesa będzie
      odpowiedz jak z administracji postaram się pomóc dalej .Pozdrawiam.
      • marcin_dziedzic Re: Suszarnia 05.01.10, 16:57
        niebieskipsie - jeśli mogę użyć bezpośredniego zwrotu:) napisz do mnie na maila:
        marcin_dziedzic@o2.pl
      • sokoljo2 Re: Suszarnia 03.05.17, 09:11
        Dzień dobry, mam pytanie odnośnie suszarni na ostatnim piętrze w bloku. A konkretnie chodzi o sąsiadów którzy mieszkają piętro niżej gdzie znajduje się suszarnia tylko w drugim pionie. Jak ktoś wywiesi pranie bardzo często bawią się w w detektywa i szukają winowajcę kto powiesił tam cokolwiek. Czasem bywa tak, że z tych ubrań kapie woda. Wczoraj zdarzyło się i nam. Nie było za wiele jej ale awantura na całą klatkę schodową, zwoływanie sąsiadów, straszenie, nękanie. Co można z tym wszystkim zrobić, jakie jest prawo? Czy trzeba się obawiać " kapania prania" i zalania sąsiada z dołu który mieszka pod suszarnią. Jak poradzić sobie z takim typem sąsiada, jakie argumenty aby takie sytuacje nie powtórzy się. Wiem, że teraz wszystkie wcześniejsze sytuacje kiedy z ubrań kapało będą przypisane do nas. Zależy mi na Państwa szybkiej odpowiedzi. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka