Dodaj do ulubionych

aDMINSTRATOR naszego osiedla

09.03.12, 09:27
Nadchodzi wiosna, więc czas na porządki! Sąsiedzi, szczerze mówiąc mam już dość tego pseudo administratora na naszym osiedlu. Przecież to jest jakiś żart, mam wrażenie że nabijamy im kasę, a w zamian co mamy?
-kurnik na środku osiedla
-brak śmietnika !!!
-brak jakiegokolwiek zainteresowania ze strony administratora oraz reprezentowania naszych interesów w kontaktach z developerem.
-super doniczki przy bramie wjazdowej.
Jeśli się mylę i wymagam zbyt wiele, proszę poprawcie mnie.
Obserwuj wątek
    • zwyczajny7 Re: aDMINSTRATOR naszego osiedla 09.03.12, 14:13
      Oczywiście, że mylisz się i wymagasz zbyt wiele bo:
      - posiadamy piękną altanę na środku osiedla, do której w lato można wstawić ławki, stół oraz grilla i stworzyć osiedlowy punkt smakoszy karkóweczki z grilla
      - mamy 2 rodzaje śmietników: 3 ogólnozbiorcze kontenery dla lubiących swobodę w rozprawianiu się ze śmieciami, bądź 3 kolorowe zbiorniki dla ekologów szanujących środowisko i pałających się recyklingiem
      - administrator jest w stałym kontakcie z wybraną garstką mieszkańców oraz widywany jest czasami jego przemykający cień na osiedlowej uliczce podczas słonecznych dni
      - doniczki oprócz funkcji ozdobno-ogrodniczej spełniają również funkcje ochronną gdyż zabezpieczaja przed niszczeniem zieleni przy wjeżdzie jak również zabezpieczają płot przed wjechaniem w niego rozpędzonym autem
      Jest takie powiedzenie że kij ma zawsze 2 końce czy jakoś tak, dlatego niewszystko wyglada tak żle :)))))
      • maciek1b Re: aDMINSTRATOR naszego osiedla 12.03.12, 10:28
        To już trzeci administrator na tym osiedlu i problem nie jest w administratorach tylko w firmie administrującej której nie jesteśmy w stanie zmienić a to ona wyznacza administratora i sposób działania, mnie też irytowały bezczelnie olewające zachowania administratorów (no może oprócz Pani która była na początku bo przynajmniej ona angażowała się) aż w końcu stwierdziłem że nie ma sensu wojować bo nie przynosi to żadnych skutków, nie wszystkim mieszkańcom przeszkadza stan rzeczy jaki trwa na osiedlu lub nie mają czasu na przepychanki z administratorem a garstką zapaleńców niestety nic nie uzyskamy. Będzie spotkanie z administratorem zarzucimy go pytaniami on sprytnie będzie udawał że o niczym nie wiedział lub że na pewno sprawdzi, sprawy z czasem ucichną i kolejny rok przeminie. Ja się poddałem, ale życzę koledze większej wytrwałości niż moja.
    • novytu Re: aDMINSTRATOR naszego osiedla 12.03.12, 19:44
      Wszystko to prawda co piszesz i zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Jeśli chodzi o donice przed bramą to przypominam sobie inne ustalenia z Panem administratorem- miały to być zwykłe biało- czerwone słupki z łańcuchem. Dlatego słupki wbetonowane w podłoże gdyż nie dało by się ich łatwo przewrócić, czy gasić w nich petów tak jak w tych donicach, które obecnie tam stoją. Dodam jeszcze, że miało być to coś widocznego z pod śniegu, a te donice kiepsko było widać. Nie wiem jak wam, ale mnie nie podoba się, że po naszym osiedlu fruwają reklamówki, kartonowe pudła, papierki różnego rodzaju, które wiatr wymiata z przeładowanego śmietnika. Coś w końcu trzeba by było z tym zrobić. Troszkę kiepsko to wygląda. Fajne, nowe, zamknięte osiedle otoczone lasem, a za bramą syf. Mnie osobiście kiepsko się tak mieszka ze śmietnikiem na środku osiedla. W zeszłym roku ktoś z naszego osiedla organizował sprzątanie okolicznego lasku w tym roku polecam zorganizować sprzątanie wiosenne naszego osiedla. Można tak sobie pisać i pisać i co z tego. Nie wszyscy są zainteresowani tym co się dzieje na naszym osiedlu. Garstka mieszkańców nie poradzi nic i nic nie zmieni do puki nie będzie nas zdecydowana większość. Z panią pierwszą administrator może i dobrze się pracowało, bo mieliśmy jeszcze dużo zapału i przede wszystkim przedstawicieli w postaci rady osiedla, a konkretnie Pani Agnieszki, która bez skrupułów nękała administratorkę o wszystko. Obecny pan administrator jest jak widać mało zainteresowany naszym osiedlem więc może czas mu troszkę utrzeć nosa. Tylko znów powstaje pytanie- kto to zrobi? Dzisiaj jesteśmy na stanowisku, że trzeba zadbać o osiedle, zmienić lub porozmawiać z administratorem o tym i o tamtym, a jak przychodzi co do czego to na zebraniu odzywają się dwie lub trzy osoby, a reszta milczy. Nie wspominając, że na zebrania nie przychodzi większość mieszkańców. Moim zdaniem to walka z wiatrakami tak jak pisze maciek1b.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka