Dodaj do ulubionych

za czym tęskną na obczyźnie?

16.09.05, 16:09
może za tym
cgi.ebay.de/1-Kg-FRISCH-ROH-GERAUCHERTE-POLNISCHE_W0QQitemZ7182902627QQcategoryZ48144QQrdZ1QQcmdZViewItem
Obserwuj wątek
    • sobiepanna Re: za czym tęskną na obczyźnie? 16.09.05, 16:15
      Tak, za kiełbachą tęsknią. Robią zapasy w kraju, a później na obczyźnie mrożą.
      A poza tym za: chlebem, wyrobami akcyzowymi i polskimi przyprawami (angielska
      sól jest niesłona, co osobiście potwierdzam ;) )
      • kugliczka Re: za czym tęskną na obczyźnie? 16.09.05, 16:17
        pod polskimi kościołami na zachodzie często sprzedaje się
        kapuchę kiszoną z beczki, kiszone ogórki, mak, ptasie mleczko, oczywiście
        szynkę, delicje itd.
        a tubylcy sie dziwią co też ci Polacy tam mają
        • sobiepanna Ptasie Mleczko 16.09.05, 16:21
          Mąż mojej koleżanki (Hamerykanin) z wizyty w Polsce wywoził walizkę tegoż
          słodycza "na prezenty" :D
          • kubek Niemcy, chcą sobie przywłaszczyć jeden z rarytasów 16.09.05, 16:46
            www.alertmedia.pl/img/pressroom/alpejskie_mleczko/alpejskie-mleczko-opakowanie.jpg
            • kugliczka Re: Niemcy, chcą sobie przywłaszczyć jeden z rary 16.09.05, 16:51
              a mąż mojej koleżanki Niemiec do dzisiaj wspomina jak go teściowa poczęstowała
              zupą z krwi /barszczem czerwonym/
              krzywiąc się przytym i plując
              z dwojga złego woli już tą co wygląda i śmierdzi jak ż... /bigos/

              może był uprzedzony?
    • agatka Re: za czym tęskną na obczyźnie? 16.09.05, 17:07
      ja od kwietnia w Angli mieszkam i najbardziej mi brakuje ogórków kiszonych:P i
      jak wracam z Polski to zapasik ze sobą zawsze wiozę różnych smakołyków. Ciekawe
      co myślą prześwietlacze jak oglądają zawartość walizek:)
      • kugliczka Re: za czym tęskną na obczyźnie? 16.09.05, 17:10
        może myślą że to konserwowe i że ci Polacy to trochę zwariowani są
        nawet ogórki przywożą w walizkach
        a może już się oswoili
        w końcu Anglia to taka druga Polska ostatnimi czasy;)

        a co powiesz o angielskim jedzeniu?
    • francesca12 Na obczyźnie germańskiej było mi dobrze, ale 17.09.05, 00:18
      jedzonko - niedobre - jakieś takie smaku pozbawione; weźmy chleb - totalnie bez
      zapachu i smaku - chociaż nieznane mi jego rodzaje mogłam zjadać; mleko za to
      pyszne - z datą pół roku do przodu :P, pyszne czekolady - Rittery biły
      rekordy:), nawiozłam tego od groma do domu :P - jakby to było jakieś dobro zza
      zachodniej granicy :D, pyszne Ami-jogurty, ohydne Apfelschorle - jak oni mogą
      to pić litrami?? Ich kiełbas nie jadłam. Pyszne grzane wino na targu
      adwnetowym:)
      Byłam raz na Grüne Woche - to taka kilkudniowe targi żywności o szczególnych
      walorach - swoje typowe produkty prezentowały niezliczone ilości krajów z
      całego świata (USA oczywiście lody i szejki - jak z maka) - a Polska oczywiście
      zasłynęła wędlinami, odszukałam nawet zdjęcie z tej imprezy: hasło reklamowe
      zwalało z nóg, chyba z rok nad nim myśleli "Mit guten polnischen Lebensmitteln
      in die Europäische Union" czyli po polskimu: "Z dobrą polską żywnością do Unii
      Europejskiej"; w centrum polskiego stoiska uwijał się tłusty pan, który
      sprzedawał te pęta; ogolnie miło, a to, co mnie wkurzyło - co nas dodatkowo
      reklamowało to Flipsy i Hellena - ale dno!
      Ale w Niemczech jest mnóstwo tzw. "zdrowej żywności" :D
    • adrian4u A co przywożą z obczyzny? ;) 17.09.05, 11:59
      www.allegro.pl/show_item.php?item=57571414
    • jwojciec Re: za czym tęskną na obczyźnie? 17.09.05, 19:45

      Za niczym praktycznie. W NYC w sklepach praktycznie mozna kupic wszystkie
      polskie produkty. I nie pisze o imporcie jednostkowym vide kramiki na
      greenpoincie. Czesc sporych sieci - ma polskie towary. Dzemy, zupy, przetwory
      rybne, slodycze. Smieszne jest to, ze widze produkty rodzimych producentow
      zupelnie inne (inne smaki dzemow) ktorych w Polsce nie widzialem.
      Jezeli ktos teskni za czym wyjatkowym - np. wodka gorzka zoladkowa - voila.
      Jeden telefon i za pare dni przylazi do domu.
      Zastanawiam sie jak to mozliwe, ze np. batoniki typu Pawelki ostatnio widzialem
      po 25c, a w Polsce "chodzily" po ok 1 PLN.

      Pozdrawiam,
      Jacek

      PS. Ogorki kiszone (nie konserwowe) i kapusta kiszona dostepna w ciaglej
      sprzedazy w sklepiku tuz obok.
      • sofanes Re: za czym tęskną na obczyźnie? 20.09.05, 17:52
        ...oj,oj...taa, w NiuJorku to i mozna kupic pewnie wszystko, w Chicago prawie
        tez, ale jak ktos, jak ja, przebywa 300 mil od Chicago, to tylko czasem moze na
        zakupy sie wybrac...a poza tym, drogie wszystko relatywnie...
        Ha, no jest wiele produktow, ktore mozna uzywac substytutowo - ja np. kupuje
        niemiecka herbatke mietowa i szwajcarskie dzemy, pychota, wszystko maja, pewnie
        z polskich czarnych porzeczek czy wisni...
        Ma polowica najbardziej wzdycha do kiszonych ogorkow, ja na szczescie wole
        konserwowe, a te sa dostepne.
        Ale za czym tesknie...ha, za chlebem, za chlebem (a mowi sie, ze ludzie
        wyjezdzaja z kraju za chlebem...).
        Tutaj co prawda pojawia sie moda na "europejski chleb", oczywiscie w cenie
        miesa, a jakosc ma cieniutka, cieniutka...zas razowcow jeszcze nie odkryli.
        Coz jeszcze...? Wedliny, bo te amerykanskie sa prawie niejadalne. Mieso maja
        czasami lepsze niz nasze, szczegolnie wolowine, ale wedliny, Panie Ty
        moj...szkoda gadac.
        Brakuje porzadnych ciastek albo wafelkow - niby duzo tego, roznych rodzajow,
        ale takich naszych, co czasem na wage nawet mozna kupic, nie uswiadczysz.
        I tak mozna ciagnac...
        Pozdrowienia z Forum Pruszkowa i zza oceanu...
        • kugliczka Re: za czym tęskną na obczyźnie? 20.09.05, 18:10
          dzięki za pozdrowienia :)i wzajemnie
          napisz proszę co tam za oceanem dobrego dla łakomczuchów
          można znaleźć
          słyszałam, że z czekoladą też nie najlepiej podobno mają tylko Hersheya
          kiedyś próbowałam nie dało się tego jeść:(
          ale może jakieś inne smakołyki
      • kubek A ile to 25c w złotówkach? 20.09.05, 20:22
        • amigo9 Re: A ile to 25c w złotówkach? 21.09.05, 09:16
          Kubku wg dzisiejszego średniego kursu NBP 80 gr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka