toyota08
23.09.09, 20:40
Idzie jesień,zima robi się coraz wcześniej ciemno.
No i właśnie. Tak się złożyło,że początek mojego samodzielnego
jeżdzenia przypadł na wiosnę i lato. Do tej pory właściwie nie
jeżdziłam po ciemku. Ale teraz jak wyjadę gdy jest widno będę
zmuszona wracać po ciemku. Ale okazuje się, że to wcale nie jest dla
mnie łatwe.Podwójny stres. Światła samochodów jadacych z naprzeciwka
oślepiają, cieżko zmienić pas jak ci świecą w oczy,słaba widoczność.
I tak się zastanawiam czy do jazdy nocą można się przyzwyczaić, czy
jak trochę pojeżdzę będzie lepiej?
Napiszcie jak wam się jeżdzi nocą? Może jakieś rady?