martowinka
30.10.09, 10:47
Dziś zdawałam na bemowie, poległam na górce, pech straszny bo nie miałam z
górką żadnego problemu. Wylosowałam autko 39 i młodego instruktora na oko 35
lat, dość miły ale konkretny , powiedział że łuk perfekcyjnie zrobiłam więc ja
już oczami wyobraźni widziałam się na mieście :((( Nie wie co się stało, gazu
dodałam , sprzęgło popuściłam ale chyba za mocno zaciągnęłam ten ręczny i
potem szarpałam go i nie mogłam go zwolnić i to mnie zdekoncentrowało:((( a
szkoda bo wczoraj na jeździe było ok jazdy doszkalające miałam z super
instruktorem i czułam się dość pewnie. Było to moje pierwsze podejście i
głupio że poległam już na placu mam nadzieję że na przyszłość będzie lepiej.
Co do 6 biegowego samochodu to muszę przyznać że nie ma aż takiej tragedii
choć na 5 biegowej trochę sprzęgło szybciej bierze, tu musiałam gazu dodawać
trochę na łuku bo myślałam że mi zgaśnie. Najlepiej chyba dokupić sobie na 6
biegowej kilka godzin!