ślisko ....strach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 18:35
a ja boję się jeżdzić jak tylko pojawia się mróz,panicznie sę boję że wpadne w
poślizg czy ma ktoś tak ???
    • hazzard Re: ślisko ....strach 14.12.09, 19:05
      dla mnie gorsze jest odkopywanie się spod śniegu, walka z zamrożonymi szybami i
      wycieraczkami itp.

      Jeździsz już sam czy jesteś w trakcie kursu?
    • Gość: wspaniały Re: ślisko ....strach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.12.09, 19:42
      dobre opony zimowe się kłaniają...
    • Gość: ana221 Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 20:38
      Ja dziś odebralam prawo jazdy i wybrałam się z mężem na przejzżdżkę
      i przeżyłam horror. Popierwsze pierwsza jazda od 2,5 tygodnia, innym
      starym autem na gaz w pewnym momencie wjechalam na oblodzoną jezdnię
      i się zaczęło nie moglam wychamować do skrzyżowania dobrze, że było
      puste. Dopóki nie będzie plus temp nie wsiadam.
      • Gość: Ula Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 21:01
        To po co prawko robiłaś,nie lepiej jeździć autobusem.
      • aisha_25 Re: ślisko ....strach 14.12.09, 21:17
        Błędne myślenie...wsiadaj w samochód i jedź! Trzeba jeździć w trudnych
        warunkach, bo nie sztuka jeździć przy pięknej pogodzie.
        • Gość: steinbock@gazeta.p Re: ślisko ....strach IP: *.147.239.245.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.12.09, 22:38
          Trzeba jeździć. Tym bardziej w trudnych warunkach. Mam prawko od
          niecałych 3 tygodni i dałam dziś radę. Inni kierowcy też nie chcieli
          się zabić i też jeździli ostrożnie.
          A tak w ogóle, to od początku jestem zbudowana kulturalnym
          zachowaniem krakowskich kierowców, chyba założę o tym osobny wątek,
          jesli jeszcze takiego nie ma.
          • luna333 Re: zamarźnięte szyby i wycieraczki ;P 15.12.09, 05:58
            Co robicie z takowymi? Tzn. szyby da się oskrobać a przymarźnięte do
            niej wycieraczki? Oczywiście po ok 20 min jazdy w końcu odmarzły, z
            pomocą ciepła samochodu, jednak przez ten czas jechałam
            bez "sprawnych" wycieraczek ;P No i jeszcze lodowisko na parkingu
            pod sklepen. O ile główne ulice były "czarne" o tyle parkingów i
            mniejszych uliczek już niczym nie potraktowano. Ech wesoło będzie :)
            • Gość: Mona Re: zamarźnięte szyby i wycieraczki ;P IP: *.waw.cdp.pl 15.12.09, 10:23
              polałam przednią szybę płynem zimowym do spryskiwaczy, który wożę w bagażniku,
              odczekałam 5 minut i zmiotłam wszystko szczotką, a potem wytarłam do sucha
              papierowymi ręczniczkami. Tylną szybę potraktowałam ogrzewaniem. Najgorsze jest
              to, że nie miałam na szybach warstwy śniegu, a zamarznięty lód. Wycieraczek w
              ogóle nie używałam, bo jednak mogły zostać kawałeczki lodu i porysowałabym sobie
              szyby.
        • Gość: df Re: ślisko ....strach IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 09:51
          aisha_25 napisała:

          > bo nie sztuka jeździć przy pięknej pogodzie.

          Ja myślę, że większym zagrożeniem może okazać się taka piękna pogoda - może nas
          czasem porwać ułańska fantazja. W zimowych warunkach jeździmy powoli,
          koncentrujemy się na bezpieczeństwie.
      • Gość: za 1 razem Re: ślisko ....strach IP: *.acn.waw.pl 16.12.09, 19:11
        To chyba na jakiś letnich badziewnych gumach jeździsz, skoro tak samochód się
        ślizga. Co tam masz na felgach? Jakieś letnie gó...ane dębice?
      • Gość: sześciobiegowa yar Re: ślisko ....strach IP: 77.255.102.* 27.01.10, 13:12
        Ja dziś odebralam prawo jazdy i wybrałam się z mężem na przejzżdżkę
        i przeżyłam horror. Popierwsze pierwsza jazda od 2,5 tygodnia, innym
        starym autem na gaz w pewnym momencie wjechalam na oblodzoną jezdnię
        i się zaczęło nie moglam wychamować do skrzyżowania[...]


        No tak, auto na gaz, a na egzaminie sześciobiegowa yariska.

        I co z tego, że auto starsze i napędzane innym paliwem?
        Uważasz, że ma to wpływ na przyczepność na śliskiej nawierzchni?
    • bimota Re: ślisko ....strach 15.12.09, 11:21
      JAk ktos nie chce - niech nie jezdzi. Nic sie nie stanie jak sie odpusci 1
      zime... Generalnie wystarczy "dostosowac"... Jak dla mnie to az za duzo
      odsniezaja, o sypaniu soli nie wspominajac...
      • nioma Re: ślisko ....strach 15.12.09, 12:52
        albo sie jezdzi alo sie boi
        dzisiaj mroz, jutro snieg, po jutrze bedzie ciemno a za tydzien
        deszcz spadnie... bez sensu robic prawko a potem uciekac przed
        jazda.

        mozna kupic odmrazacz do szyb: psika sie i wszystko ladnie splywa,
        mozna tez popsikac na wycieraczki jak przymarzly.
        • luna333 Re: ślisko ....strach 15.12.09, 13:14
          A no właśnie odmrażacz do szyb :) Żeby było śmieszniej, nawet go mam
          i o nim zapomniałam ;) Przetestuję następnym razem, czy to wogóle do
          czegoś przydatne.
          A co do nie jeżdżenia. Dla mnie to dziwne, szczególnie teraz, jak
          zadek na mrozie marźnie, cieszę się jak głupia, że mój już nie
          marźnie ;)
          Skoro się boi jeździć, to należy się chyba jeszcze trochę doszkolić?
          • nioma Re: ślisko ....strach 15.12.09, 13:58
            najlepiej pamietac o kilku zasadach:
            1. mniejsza predkosc
            2. wiekszy odstep od poprzedzajacego nas samochodu
            3. wczesniej zaczac hamowanie
            4. hamowac delikatnie (ewentualnie na poczatku drogi jak pusto
            wyprobowac i sprawdzic jaka jest przyczepnosc)
            5. zmienic opony na zimowe (nie chodzi tylko o snieg ale o wplyw
            niskiej temperatury na wlasciwosci gumy z ktorej zrobione sa opony)
            6. jak juz sie wpadnie w poslizg to zdjac noge z hamulca
            • steinbock Re: ślisko ....strach 15.12.09, 15:21
              O zasadach warto pamiętać, jasna sprawa. Ale jak się jest bardzo
              początkującym kierowcą (jak np. ja), to warto się jednak doszkolić
              praktycznie w warunkach zimowych u zawodowca. Niedługo się wybieram
              na takie doszkalanie. Bo to, że wczoraj mi się udało dojechać cało,
              nie oznacza, że nie będzie jakiejś skuchy w nieprzewidzianej
              sytuacji.
          • Gość: ja Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 20:40
            ja wczoraj mialam inna akcje. Drzwi mi przymarzły i w dodatku pilot
            nie chcial dzialac;p musialam sie do auta dostac przez bagaznik ;p

            a po raz pierwszy w sniegu (prawko od 1,5 miesiaca) calkiem spoko mi
            sie jezdzilo. raz ciut na zakrecie mnie znioslo (ale nie za wiele) i
            troche sie poslizgalam jadac po torowisku (nim znalazłam odpowiednie
            usytuowanie wzgledem szyn;p).

            najgorszy byl strach, ale jak juz zaczelam jechac to zle nie bylo.ba
            nawet w tym sniegu po raz pierwszy jechalam dosc kreta estakada
            (ktorej sie wczesniej nawet jak bylo sucho balam;p)
    • Gość: m Re: ślisko ....strach IP: 94.254.238.* 15.12.09, 16:30
      Jakie ślisko? Jaki strach? Jedź wolniej to i w poślizg nie wpadniesz. Jak
      widzisz, że jezdna jest oblodzona, koła buksują, auto delikatnie zarzuca, po
      prostu zwolnij. Przy małych prędkościach nic groźnego się nie stanie. A nawet
      jak już auto wpadnie w poślizg, przy małej prędkości łatwiej jest je wyprowadzić
      z tego poślizgu. I przede wszystkim wystrzegaj się gwałtownych ruchów
      kierownicą, bo to tylko pogarsza sprawę. Jeździłam już po szklankach i jak
      jechałam wolno i uważnie nic się takiego nie działo.
      Poza tym jak już ktoś napisał, zachowaj większy odstęp od samochodu
      poprzedzającego i zacznij hamować dużo wcześniej przed skrzyżowaniem, najlepiej
      pulsacyjnie. I tyle. Jak się nauczysz jeździć w trudnych warunkach, w
      pozostałych to będzie pikuś.
      • Gość: ana221 Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 16:48
        Ja chcę jeżdzić zimą ale to pierwsza godzina jazdy innym autem i
        akurat trafiło na lód, dodatkowo mieszkam w górach i mam tylko z
        gorki i pod górkę więc albo mnie ciągnelo do tylu albo z góry trudno
        wychamować. Po prostu wolałabym poznawać auto jak jezdnia nie jest
        oblodzona :-(
    • Gość: df Re: ślisko ....strach IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 09:47
      Nie mam tak. Po prostu jeżdżę wolniej i ostrożniej, zimówki też mam.
      • Gość: zimowo Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 14:58
        prawo jazdy mam prawie rok , opony zimowe też ,ale mam BMW 120kM tył napęd ,rok
        temu wpadliśmy właśnie tym autkiem w poślizg co prawda nie ja kierowałam!Ogólnie
        boję się jeżdzić zimą nawet jako pasażer,żal prawda?
        • nioma Re: ślisko ....strach 16.12.09, 15:31
          no, zal.
          jak masz uraz to moze na jakas terapie sie zapisz? moja mama po
          wypadku przez kilka lat nie mogla jezdzic z przodu samochodu,
          pomogla jej dopiero terapia i cwiczenai na opanowanie stresu.

          to, ze wpadliscie w poslizg nie zalezy od tego ile koni macie pod
          maska.
          • Gość: staś Re: ślisko ....strach IP: *.rwd.prospect.pl 16.12.09, 21:13
            Prawie tak jak napisała Nioma w poprzednim swoim poście.
            Prawie, bo punkt 6 nie do końca prawdziwy.
            PS:
            To, że ktoś się boi jadąc samochodem to rzecz normalna i oczywista. Ja boję się kierowców którzy się nie boją. Bo taki kierowca to poważne zagrożenie.
            Nie tylko w samochodzie, ale przecież w praktycznie dowolnej sytuacji z życia codziennego boimy się. I przez to zachowujemy się zwykle rozsądnie, ostrożnie. I bardzo dobrze.
            Problem się zaczyna gdy strach nas paraliżuje, gdy nie pozwala na rozsądne zachowanie.
            Oczywiście, że jazda w zimowych warunkach czy na śliskiej jezdni jest bardziej niebezpieczna niż na suchej. I ktoś kto w takich warunkach nie jeździł lepiej niech nie udaje bohatera. Tylko tak ja z czymkolwiek: najpierw poćwiczy w bezpiecznych warunkach, pod okiem kogoś bardziej doświadczonego. Oczywiście może to być szkoła doskonalenia techniki jazdy.
            Są oczywiście piękne rady jak z poślizgu wychodzić. Tylko brakuje zazwyczaj jednej ważnej uwagi: na drodze mamy do dyspozycji swój jeden pas ruchu. Czyli jakieś 2,5 do 3 m szerokości. Więc lepiej wcześniej sprawdzić warunki i przewidywać co może się stać.
            Opony zimowe uważane są przez niektórych za panaceum na zimę. Proponuję sprawdzić: panaceum nie istnieje.
            Opony zimowe są przydatne, ale ich założenie nie jest gwarancją bezpieczeństwa.
            Co do hamowania, różne samochody są różnie wyposażone. Np. aktualnie wszystkie nowe mają system ABS. Tak jak "zimówki" nie gwarantuje on bezpieczeństwa, ale jak mamy w swoim samochodzie ABS to hamowanie pulsacyjne jest bez sensu.
            To takie hasła właściwie, należałoby je zgłębić. I oczywiście poćwiczyć z dobrym nauczycielem.
            • mdrive popieram 16.12.09, 21:18
              ...i nic nie umał bym dodać! :)
        • Gość: df Re: ślisko ....strach IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 23:04
          Gość portalu: zimowo napisał(a):

          > prawo jazdy mam prawie rok , opony zimowe też ,ale mam BMW 120kM tył > napęd

          Morał z tego taki: trzeba było wybrać Audi ze 120 KM. :)
          • Gość: zimowo Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 12:36
            > Morał z tego taki: trzeba było wybrać Audi ze 120 KM. :)

            każdy ma takie auto na jakie go stać,a mi osobiście Audi się nie podoba:)Każdy ma inny gust,to nie grzech jak ktoś lubi BMW ,a inni całą resztę.
            • Gość: df Re: ślisko ....strach IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.09, 13:19
              Chodziło mi tylko o to, że Audi w przeciwieństwie do BMW i Merców, to same
              przednionapędówki (ewentualnie Quattro). Cena i klasa zbliżona do obu
              konkurencyjnych marek, ale jako ktoś nie lubi... :)
    • bimota Re: ślisko ....strach 17.12.09, 12:34
      Mnie wkurza to sypanie soli... straszna breja sie robi. Powinni to robic tylko
      jak jest gololedz. Posypywanie chodnikow (i drog) piachem tez, sankami jezdzic
      nie mozna. Mogli by choc polowe zostawic. :P
      • belcia26 Re: ślisko ....strach 17.12.09, 14:52
        We wtorek odbieram autko,mam nadzieje,ze nie bedzie tak żle na
        drodze jak dzisiaj,bo jak nie to chyba nie wsiąde jeszcze do autka.
        • luna333 Re: ślisko ....strach Masakra ! 17.12.09, 15:47
          Zima zaskoczyła, do godz 14 nie widziałam żadnego pługa! Jakiś
          koszmar, wszystko stało, średnia prędkość w polotach do 15km/h a
          samochód i tak się ślizgał na zakrętach.
          Współczuję tym, którzy dziś rano zdawali egzamin.
          Dziś musiałam cały dzień jeździć po Warszawie w
          poszukiwaniu "wymarzonego" prezezentu dla dziecka, co na ostatnią
          chwilę jest sportem extremalnym. Doprawdy z Tarchomina jechało się
          okroopnie, powrót równie fatalny ufff Widziałam gościa który zasnął
          za kierownicą! Głowa mu zwisała i wyglądał jakby spał. Qrcze jak
          takiego obudzić??? Zatrąbić, to nagle wybudzony człowiek (za
          kierownicą!!!) jest raczej nieobliczalny.
          Wogóle, to co dziś niektórzy kierowcy wyprawiali woła o pomstę,
          koleś bmw-icą wyleciał mi na czołowe, bo wpadł w poślizg, wymijając
          tira, który usiłował włączyć się do ruchu. Kosmos totalny. Jeszcze
          się trzęsę, przejechał kilka cm odemnie ufff
          • bimota Re: ślisko ....strach Masakra ! 18.12.09, 14:33
            > koszmar, wszystko stało, średnia prędkość w polotach do 15km/h a
            > samochód i tak się ślizgał na zakrętach.

            Jak sie hamuje w zakrecie, albo nie ma zimowek to tak bywa...
            • luna333 Re: ślisko ....strach Masakra ! 19.12.09, 07:24
              nie hamuje się w zakręcie i ma się zimówki (tzn. ja), po prostu zbyt
              gwałtownie wykonałam skręt kierownicą i mi ślizgnęło się autko tzn.
              kufer zarzuciło ale wyprowadziłam na prostą i dalej już było ok :)
        • Gość: wspaniały Re: ślisko ....strach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.09, 17:27
          > We wtorek odbieram autko
          to faktycznie sobie skorelowałaś zdanie egzaminu
          jako taki prezent gwiazdkowy ;)
          • belcia26 Re: ślisko ....strach 17.12.09, 17:34
            Gość portalu: wspaniały napisał(a):

            > > We wtorek odbieram autko
            > to faktycznie sobie skorelowałaś zdanie egzaminu
            > jako taki prezent gwiazdkowy ;)


            :):):):):):)
            • qqbek Re: ślisko ....strach 18.12.09, 09:42
              belcia26 napisała:

              > We wtorek odbieram autko

              A co zdecydowałaś się kupić (rzecz jasna, jeśli to nie tajemnica:)?
              • luna333 Re: ślisko ....strach 18.12.09, 10:24
                kupiła KIA - ciekawam czy picanto, skoro małe :)
    • Gość: wspaniały Re: ślisko ....strach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.09, 17:23
      a ja na siekierkowskiej 70 dziś leciałem
      ale na lewym pasie był jasny wyschnięty asfalt...
      jechałem po południu i raczej zachowanie kierowców WSZYSTKICH było zdecydowanie ostrożne
    • Gość: kasia Re: ślisko ....strach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 20:34
      miesiąc temu odebralam prawko...


      wczoraj napadało sniegu... a ja spedzilam 7 godzin za kolkiem. w
      miejskich korkach, na podmiejskich szosach... balam sie, ale zle nie
      bylo.

      bardziej mi przeszkadala bialosc krajobrazu niz swiadomosc, ze jest
      bardziej slisko niz zwykle:)
    • Gość: ana221 na poślizg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 22:25
      Znalazłam na forum Bezpieczeństwo na drodze wypowiedź OLO, do łowy
      by mi nie przyszło, żeby dodawać gazu, cytuje:

      Znajdź jakis pusty plac i jak będzie ślisko(najlepiej śnieg) poćwicz
      kontrolowane poślizgi.

      Generalnie zasada jest taka. W aucie z przednim napędem. Bez ABS.
      jeśli w poślizg wpadną przednie koła (na zakręcie lub na prostej)
      należy bardzo
      łagodnie zwalniać i ustawić koła w kierunku w jakim auto wpadło w
      poślizg, aż
      do odzyskania przyczepności i dopiero wtedy ewentualnie ominąć
      przeszkodę lub
      skręcać.

      Gdy w poślizg wpadną tylne koła, należy dodać gazu i kontrować
      kierownicą mniej
      więcej tak żeby koła były cały czas ustawione w kierunku w jakim
      chcemy jechać.
      W rzadnym wypadku nie wolno hamować, nawet silnikiem.
      • Gość: alan Re: na poślizg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 17:34
        dziś też jest nieco ślisko ,jak wam się jeżdzi w taką pogodę?
        • Gość: Mona Re: na poślizg IP: 85.222.87.* 30.12.09, 17:49
          jak się jeździ? W zasadzie normalnie. Nie wiem, jak poza W-wą, ale po mieście
          dziś śmigałam, aż miło, pewnie dlatego, że "warszawiacy" wyjechali do siebie
          ;))) Ale i drogi odśnieżone. Jedyny newralgiczny moment to wjazd i wyjazd z
          oblodzonego m-sca parkingowego na Migdałowej, ale wjeżdżałam i wyjeżdżałam
          powolutku.

          Teściu z Kanady powiedział mi niedawno, że w takich warunkach należy jak
          najmniej używać hamulców i kierownicy.
    • ewelka-rewela Re: ślisko ....strach 09.02.10, 22:22
      ja się nie bałam. Nawet to lepiej, bo egzaminator nie będzie Ci mówić, że
      jedziesz za wolno, bo nie da się szybko ;)

      Zdawanie prawka w zimie jest ok i krótkie terminy czekania. 3 egzaminy w ciągu
      miesiąca a normalnie miesiąc czekania od egzaminu do egzaminu
Pełna wersja