Dodaj do ulubionych

Nauka jazdy = koszmar

IP: *.galileusz.3s.pl 13.07.10, 17:37
Witam. Mam za sobą dopiero dwie godziny nauki jazdy. Idzie mi koszmarnie. Nie
potrafię się opanować i trzymam za mocno kierownicę, nie umiem opanować
kierownicy (np zaczynam skręcać a koleś już łapie kierownicę i mi pomaga)
biegi zmieniam za gwałtownie (za mocno za mocno..) no i oczywiście nawet nie
wiem kiedy mam zmienić bieg na wyższy i niższy. Na światłach,zakrętach itd.
panika. Instruktor im bardziej się drze tym ja się bardziej stresuje i potem
to już totalna klapa .. dzisiaj się popłakałam ze złości.Zapominam się w
kółko...nie wiem już sama kiedy mam wcisnąć sprzęgło,kiedy puścić gaz i
odwrotnie.Pustka ze stresu. Byłam tak na siebie wściekła, tego nie da się
opisać. Nie potrafię się skupić! W trakcie jazdy nie potrafię szybko reagować
za dużo się zastanawiam a tu trzeba być zdecydowanym.
Stres mnie paraliżuje i nie wiem jak sobie z tym poradzić... Myślałam że z
samochodem trzeba ostro i mocno a to wszystko takie delikatne.
Z góry dziękuję za jakieś rady. Proszę o wyrozumiałość :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Vicky Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.c198.msk.pl 13.07.10, 18:51
      W aucie trzeba wszystko robić delikatnie aczkolwiek zdecydowanie. Prowadzenie
      samochodu to zajęcie intelektualne, wymagające myślenia, zdolności przewidywania
      i nie ma miejsca dla: "Pustka ze stresu. " Tego wszystkiego trzeba się po prostu
      nauczyć i można to osiągnąć jak się ma dobrego instruktora. Mój instruktor nigdy
      się nie darł, - uczył i nauczył. Moja propozycja, zmień instruktora na
      opanowanego profesjonalistę. Po paru lekcjach się okaże czy się nadajesz na
      kierowcę czy nie.
      pozdrawiam , życzę powodzenia
    • elfkabezhaltera Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 19:19
      1 - jeśli się drze, poproś o niedarcie się, bo to ci przeszkadza. Jeśli nie
      przestanie, zmień instruktora.
      2 - jeśli chcesz, może wyeliminować sprzęgło i zmianę biegów - zrób prawo jazdy
      na automacie i potem jeździj wyłącznie automatem. W ten sposób możesz skupić się
      wyłacznie na jeździe.
    • error_05 Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 21:26
      też tak miałam. dasz sobie radę.
      Były sytuacje że na 30 godzine mój instruktor łapał za kierownicę (
      wpadłam w poślizg)
      Po pierwsze zmień instruktora.
      nie słuchaj porad o automacie.
      • toyota08 Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 21:36
        Przecież to dopiero druga godzina a ty już byś chciała mieć wszystko
        opanowane:) Cierpliwości. Wszystko przyjdzie z czasem, z każdą
        następną godziną będzie lepiej. To tak jak z nauką chodzenia. Każdy
        następny krok jest pewniejszy :) Powodzenia.
      • lusitania2 Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 21:37
        Gość portalu: Mimi napisał(a):

        > Mam za sobą dopiero dwie godziny nauki jazdy.


        a myślałam, że od razu będę Kubicą co najmniej...
        Otóż nie, koordynacji ruchowej (ręka na dźwigni biegów, noga na
        odpowiednim pedale) + ogarniam, co się dzieje dookoła samochodu,
        jeszcze się będziesz sporo uczyć. Nie dlatego, że może mało
        uzdolniona w tym jesteś (chociaż tak też może być), tylko dlatego,
        że trzeba wyrobić w sobie odpowiednie odruchy, nawet tę najprostszą
        (ptzy prowadzeniu samochodu) koordynację ręka-noga.
        Opowieści tych, co to wsiedli i od razu jeździć umieli (no, może
        jakieś drobniutkie błędy się im zdarzały) to półka z bajkami z mchu
        i paproci.
        Dopiero ZACZĘŁAŚ się uczyć jeździć, o koordynacji i odpowiednich
        odruchach mowy być nie może - zwyczajnie nie masz skąd tego
        umieć, wypracowanie ich sobie wymaga czasu.

        >Idzie mi koszmarnie.

        Na tym etapie to właśnie jest normalne. Natomiast nienormalny i
        niedopuszczalny jest wydzierający się instruktor, dodatkowo
        deprymujący osobę, która zaczyna naukę jazdy. Zmień go, dla osoby
        bez doświadczenia jazda samochodem sama w sobie jest wystarczająco
        stresująca, podkręcający swoim zachowaniem stres instruktor to błąd
        w systemie. A błędy należy usuwać.

        Pozytywnie na koniec: po pierwsze odpuść trochę sobie - dopiero
        zaczynasz naukę, starać się trzeba, ale to zrozumiałe i naturalne,
        że Ci nie wychodzi. Serio:).
        Po drugie - na spokojnie, najlepiej w samochodzie (dla
        bezpieczeństwa niezapalonym) wizualizuj te nieszczęsne zmiany
        biegów. Noga na pedał, wciskam, - ruch ręką. Z kolejnością biegów
        też nie ma się na razie co rozpędzać, na rozważania o hamowaniu
        silnikiem czy wyjeżdżaniu z zasp przyjdzie czas później, teraz
        wystarczy najprościej - im niższa prędkość, tym niższy bieg.
        Rozpędzasz samochód - zmieniasz na wyższe biegi, zwalniasz - na
        niższe. Cofasz na wstecznym:). Ale przecież to wszystko wiesz:),
        tylko na to, żeby ta teoria przeszła w praktyczne nawyki trzeba
        cierpliwych ćwiczeń.


        • Gość: Mimi Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.galileusz.3s.pl 13.07.10, 21:58
          Dziękuję za odpowiedzi. Nie, nie myślałam że po dwóch godzinach będę Kubicą :)
          po prostu spanikowałam przez instruktora. Zachowywał się tak, jakby moje błędy
          nie były dopuszczalne dla kogoś, kto zaczyna.. Wydaje mu się że skoro on zna to
          wszystko perfekcyjnie to ja od razu opanuję każdy szczegół.
    • mika_p Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 21:42
      Zmień instruktora. Przecież dopiero zaczynasz naukę, trudno oczekiwać, żebyś
      wiedziała po dwóch godzinach, kiedy zmienić bieg. Mój instruktor dopiero pod
      koniec szkolenia przestał mnie informować, kiedy mam zmienić bieg, a na
      pierwszych jazdach wydawał polecenia łopatologiczne: noga z gazu - sprzęgło -
      dwójeczka, potem uprościł: sprzęgło-dwójka. Pod koniec tylko mówił, który bieg,
      a finalnie już nic, chyba że mu się wyrwało :)
      Uczył, że zmiana biegów ma związek z obrotami i na obrotomierz należy patrzeć.
      Na samym końcu nauczyłam się to słyszeć.

      Instruktor ma cię tego wszystkiego nauczyć, a nie oczekiwac, ze po dwóch
      godzinach będziesz sama to wszystko wiedzieć.
      • patryskaa23 Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 22:29
        to jest dopiero twoje dwie pierwsze godziny-każdy na początku ma takie problemy
        jak ty - też miałam. z czasem to wszystko będzie ci szło gładko, trzeba czekać.
        a instruktor jest niepoważny, mówisz że się drze na ciebie. nie powinien, zmień go.
    • Gość: witek Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 23:13
      Polecam ćwiczenia
    • tygodniowe Re: Nauka jazdy = koszmar 13.07.10, 23:15
      1. Poproś o jazdy przez 2h. na placu -> potem miasto dopiero
      2. Jeśli tak nagle szarpie kierownicą instruktor(gdy nie robisz w rzeczywistości błędów) zmień go, bo przez to trudniej będzie Ci się skupić na jeździe i nabierzesz złych nawyków a w konsekwencji możesz nie zdać egzaminu
    • Gość: pol Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.adsl.highway.telekom.at 14.07.10, 10:22
      Pierwsza rada to zmien instruktora!!!!!!! Skoro na ciebie krzyczy juz na 2
      godzinie, to sie do tego nie nadaje i szoda dla niego Twojego cennego czasu.
      Nie poddawaj sie. To wszystko jest zupelnie normalne. Przeciez potrzebujesz
      czasu, zeby sie z tym wszystkim oswoic. Zobaczysz jak z godziny na godzine
      wiecej rzeczy bedzie dla ciebie oczywistych.

    • flipster Re: Nauka jazdy = koszmar 14.07.10, 11:22
      ja też się dołączam - zmień instruktora przede wszystkim!!!
      to żaden profesjonalista skoro na Ciebie krzyczy. Cierpliwości, zdarza
      się, że kursanci odblokowują się dopiero koło 20 godziny jazdy:)
    • Gość: za 1 razem Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.acn.waw.pl 14.07.10, 12:57
      Jakim prawem instruktor wypuścił cię na ulice, jeśli nie imiesz nawet opanować kierownicy??? Do wstępnej nauki jazdy jest plac a nie ulica. Właśnie przez takie wypuszczanie niemot na żyw, moja ulica jest permanentnie zapchana stojącymi elkami. A w środku dziewucha nie umiejąca ruszyć, skręcić, zaparkować. A ja z tyłu stoję czekam i czas mój leci! No i jesszcze PŁACZ! Tak, ty też jesteś taka sama, jak te wszystkie inne, bo BECZYSZ. "dzisiaj się popłakałam ze złości" To jest właśnie kwitensencja zakalstwa, którą widuję dzień w dzień. Yariska a w środku baba kurczowo trzymająca kierownicę, wpatrzona cielęcym wzrokiem z skraj maski, nie umiejąca ruszać i zakręcać a mimo to wypuszczona na ulicę, zamiast na plac manewrowy. I ten PŁACZ właśnie dopełnia wszystko. Nienawidzę ryczących bab, bo beczenie to taka marna broń co i raz stosowana przez baby. Już niejedna beczała po jakiejś utarczce ze mną. Płacz to jest właśnie taki babski sposób na wzbudzanie do siebie litości. Gardzę płaczącymi babi, nienawidzę ich.
      • tygodniowe Re: Nauka jazdy = koszmar 14.07.10, 13:10
        A na teorię uczęszczałeś czy po prostu CI podbili papiery i po sprawie?Bo różnie bywa u nas niestety
      • madameblanka Re: Nauka jazdy = koszmar 14.07.10, 13:23

        Musze przyznać że uciekam jak widzę babkę jadącą obok mnie, nigdy nie wiem co
        jej strzeli a widziałam wiele co kobita za kółkiem potrafi zrobić. Przykre to
        troche ale kobietom naprawde nie ufam i się ich boję, ich reakcji.

        za 1 razem, co do płaczących niewiast - nie przesadzaj, lubicie kobiety
        wrażliwe, czasem nie poradne itd. owszem, podziwiacie te twardo stąpające po
        ziemi, władne /jak twoja szefowa/, ale nie chcecie ich mieć za żonę:)
    • Gość: Oliwia Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.13, 09:24
      hej! Nie martw sie! to dopiero 2 h. On nie powienien na Ciebie krzyczec! On jest od tego zeby cie nauczyc , Ty mu za to placisz ! Powiec mu jestes dorosla niech pan / pani nie krzyzczy na mnie. ! Ja tez tak mam.. Przejechalam 6 h. a dalej nie umiem tego, tamtego,.. Tez krzyczy ..! np gaz ! jak jedziesz? co robisz? I wogole tez koszmar.. mam jescze 20 h tej jazdy mam nadzieje ze pomalu jakos to pojme.. nie wiem wlasnie,. kurde noo ...a Ty sie nie przejmuj.. nauczysz sie ! sa gorsi jeszcze od Ciebie // sERiO. NP taka Ja ;) Oliwka ktora nie umie jezdzic :D:D:D hahahha wez na luz I sie smiej z tego co robisz !! Jak cos to sie odezwij;_) pozamieniamy sie nr I pogadamy na ten temat ;-):-)
      • Gość: gość Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.13, 20:58
        Zmień instruktora!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Agip Re: Nauka jazdy = koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.13, 11:06
      Oleje Agip- Eni
      autoryzowany sprzedawca www.oleje-eni.pl
      na stronie eni-ita.lubricantadvisor.com/?lang=pol dobieramy olej do auta

      zapraszam ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka