w357 02.08.10, 10:07 Zatrzymywać przed nim, czy nie ? motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/kuriozalny-wypadek,1513433,1612 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
staszek585 Re: znak Stop ? 06.08.10, 20:02 w357 napisał: > Zatrzymywać przed nim, czy nie ? > > motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/kuriozalny-wypadek,1513433,1612 Niestety, przy każdy zatrzymaniu ryzykujesz, że za Tobą jedzie "kierowca Kamaza". I to zawsze, w dowolnym miejscu gdzie się zatrzymujesz. Zatrzymać się ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: znak Stop ? IP: *.net.stream.pl 06.08.10, 20:49 W czasie szkolenia nie pozwalam się kursantowi nie zatrzymać. STOP to bezwględny ZAKAZ wjazdu na skrzyżowanie bez wcześniejszego zatrzymania. Dlatego na "L" mam juz kilka zaliczonych "dzwonów"przez te skromne 25 lat szkolenia.. Jeden z kasacją auta włącznie. Tłumaczenie sprawcy..."bo mieliscie pustą drogę!!!!!" woła o pomstę do nieba, czyli na Policję, żadnych dogadań.Niech sprawca dostanie 5 punktów i mandat, może to jego nauczy. A teraz prywatnie, jako Ziutek, nie instruktor.Niech tego nie czytają kursanci!!!. Zanim zaczymam sie na "stop-ie" gdy mam drogę z pierwszeństem "wolną" to patrzę w lusterko wsteczne. Jak nie mam za sobą nikogo to ZAWSZE (zboczenie zawodowe mi nie pozwala inaczej)się ZATRZYMUJĘ, albo równo z linią bezwględnego zatrzymania, albo (jak jej nie ma) równo z krawężnikem skrzyżowania na które wjeżdżam. Ale jak widzę , że jakiś "idiota" trzyma mi się na ogonie, to zwalniam i wjeżdżam bez zatrzymania. Wybieram mniejsze zło. Ale powtarzam, tego nie mogę powiedzieć i kazać tak się zachowywać kursantowi. To samo dotyczy "zielonej strzałki)czyli warunkowego skrętu na skrzyżowanie przy czerwonym świetle. ----- Ziutek ma zawsze rację. Odpowiedz Link Zgłoś
w357 Re: znak Stop ? 06.08.10, 21:56 Gość portalu: ziutek napisał(a): > ....Niech tego nie > czytają kursanci!!!. :-) Co Ja robię ? Dłuższą część Mojej kariery za kierownicą spędziłem w krajach "normalnych", gdzie STOP, to STOP. Niestety w Polsce też ździebełko jestem "zmuszony" naciągać przepisy, chociaż wciąż GŁOŚNO mówię, że to doprowadzić może do tragedi (za którymś podejściem). Na zielonej strzałce - zatrzymuje, ale nie zawsze (przynajmniej zwalniam do miiiiiinimalnej prędkości. Na znakach STOP ? Zależy od miejsca. Akurat znam wszystkie miejsca..... Przeważnie zatrzymuje, aby (nie wiem po co - przyzwyczajenie)..... Jednakże zawsze zwalniam i sprawdzam (w lusterku wstecznym) czy jakiś "miszcz" nie chce mi tylnego zderzaka zarysować :-) I cos dla Kursantów i mało doświdczonych "kierowców". Duuuże pojazdy mają inną zdolność hamowania, skręcania itd. Zajeżdżając drogę Dużemu pojazdowi, to może być koniec kariery życiowej (przez przypadek). Ja już takich przypadków widziałem spooooro, ale miszczowie chiiiiba ani jednego ? Oby nie widzieli, ale to już nie Moja sprawa. Przykład >>> Osobówka chciała wymusić pierwszeństwo na autobusie MIEJSKIM (który podobno , wolno jeździ). Kierowca autobusu nawet gdyby chciał zahamować, to nie ma szans na realizacje natychmiastowego zatrzymania..... Jeżeli zatrzyma GWAŁTOWNIE, to pasażerowie w autobusie mogą się poprzewracać i zamiast jednego wozu "pogrzebowego" będzie potrzeba użycia kiiiilku Karetek Pogotowia. Jaka opcja jest bardziej ........... ? (nie chcę tego napisać, bo ....) Fotka ze zdarzenia --> img155.imageshack.us/img155/628/98293785.jpg ( Jednego "miszcza" mniej [*] . . ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamarty Re: znak Stop ? 07.08.10, 00:11 staszek585 napisał: > w357 napisał: > > > Zatrzymywać przed nim, czy nie ? > > > > motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/kuriozalny-wypadek,1513433,1612 > > Niestety, przy każdy zatrzymaniu ryzykujesz, że za Tobą jedzie "kierowca Kam > aza". I to zawsze, w dowolnym miejscu gdzie się zatrzymujesz. Zatrzymać się ? przed nim nie (STOP), a przed linią zatrzymania tak. Na tym obrazku nie ma znaku B-20, ale linia zatrzymania jest, a STOPA zrobili jako znak poziomy i ja zatrzymałabym się przed linią zatrzymania, a nie przed namalowanym STOP na jezdni, a kto Ci w dupę wjedzie to widzisz w lusterku i decyzja należy do Ciebie co dalej Odpowiedz Link Zgłoś
w357 Re: znak Stop ? 07.08.10, 17:26 aniamamamarty napisała: > ..... kto Ci w dupę wjedzie to widzisz w lusterku .... Hmmm Jak ładna dupa, to mogę wjechać :-) ps Nie każdy spogląda w lusterko (zbyt często). Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 17:32 ...znak B-20 ( STOP ) jest! Widoczny jest na pierwszym zdjeciu na tle drewnianego kurnika przewożonego. Linia P-12 wyznacza miejsce zatrzymania i już! Jedyny konkretny komentarz t o Aniamamamarty. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 17:36 ... zawsze zatrzymam przed P-12! Lepiej by mi ktoś w tyłek wjechał niźli ja pod rozpędzony pojazd z lewej, prawda? Znak B-20 zmusza do zatrzymania, o czym ta dyskusja?, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: znak Stop ? IP: *.net.stream.pl 07.08.10, 20:12 Drogi mdrive!. Wprawdzie na to Forum zaglądam sporadycznie, ZAWSZE Ciebie ceniłem za profesjonalne podejscie do wielu zagadnień poruszanych, głównie przez kursantów. Ale, wybacz mi, nie pierd...l farmazonów, że jako wytrawny kierowca( za takiego Ciebie mam)jak jedziesz PRYWATNIE (bez "L" na dachu), jak zbliżasz się do Stop-u widząc w lusterku wstecznym zapierdzielającego dupka na Twoim zderzaku i widząc , że droga z pierwszeństwem jest wolna, ryzykujesz zdarzeniem , zatrzymując się w odpowiednim miejscu, w imię zasad?!?!?. Wiesz co jest najgorsze ???. Powiem Tobie po naszemu, czyli po śląsku. Ciulać się samemu, to najgorsze co może być!!!!! Najbardziej brzydzę się wtedy, jak chcę/muszę oszukiwać się samemu. Więc nie oszukuj, żes taki święty, bo taki nie jesteś. Odpowiedz sobie samemu, lub w Kościele, jak jestes wierzący, jak postępujesz naprawdę ----- Ziutek ma zawsze rację Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 20:23 ...ja Ziutek nie pier....le. Rób jak chcesz, twoja sprawa, ok? I nigdy, nigdy nie mów do mnie, że pier...lę, ok?, proszę! Co Ty zrobisz to twój interes, nie mój, ok? Nigdy do mnie nie mów, że coś pier...lę, prosze, bo to obraża mnie i to co robię. Z szacunkiem, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Re: znak Stop ? IP: *.net.stream.pl 07.08.10, 20:34 Ale pierdzielisz!!!. A poza tym, z pełnym szacunkiem...najgorze co może być to hipokryzja. A to w Twoim wydaniu widać. Kończąc tę jałową duskusję ze świętym /celowo małą literą/, życzę Tobie wielu sukcesów i zero dzwonów w jeżdzie "prywatnej". Ja mam dopiero 3,5 mln. kilometrów przejechanych na 3 kontynetach (prywatnie) i na koncie...zero dzwonów . Pozdrawiając (szczerze) żegnam (też szczerze) ----- Ziutek ma zawsze rację Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 20:46 ...hihihihi, jestes super! ja swierzy jestem, hihihii, o rany. Nigdy nie mów do nijkogo, że pierdzieli jak nie wiesz z kim gadasz. Brak kultury i profesjonalizmu. Koleś, ja jeżdżę od 79-go i mam na koncie dwa razy tyle co Ty, a w L około 600 000 km, uwierzysz? Więc proszę, nie obrazaj. Ja jestem grzeczny Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 20:49 ... hihihi, i te twoje kontynenty nie robia jakos na mnie wrazenia, sorry! :( Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 20:27 ...zaaaawsze drogi Ziutku zatrzymuje się nawet "prywatnie" po znaku stop przed linią P-12, zawsze! I nie obchodzi mnie to co robi ten z tyłu, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: znak Stop ? 07.08.10, 20:55 ... i jeżdżąc od 79 roku, zrobiłem, Koleś około 6 000 000 km!, wiec nie obrażaj, ok? i nie podskakuj. Ja nigdy nie pierdzielę, rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
staszek585 Re: znak Stop ? 07.08.10, 21:56 Co nieco odeszliście od tematu. Bo wyraźnie problemem jest to, że w prawidłowo zatrzymujący się pojazd wjeżdża nawet nie następny, ale trzeci z kolei. O czym tu dyskutować ? Kierowca Kamaza zawinił i to bardzo. Logicznie biorąc powinien solidnie odpowiedzieć i zostać przebadany czy nadaje się na kierowcę. PS: Bo w tym przypadku nie chodzi o linię zatrzymania czy znak STOP. Obie te rzeczy zresztą są na zdjęciu. Ani o to czy zawsze się zatrzymuję. Tylko o niestety coraz częściej spotykane wjeżdżanie w poprzednika. Coś co dla kierowcy powinno być powodem do solidnego wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
lastsunset Re: znak Stop ? 08.08.10, 05:16 mdrive napisał: > ... i jeżdżąc od 79 roku, zrobiłem, Koleś około 6 000 000 km!, wiec nie obrażaj > , > ok? i nie podskakuj. Ja nigdy nie pierdzielę, rozumiesz? Toś trochę przesadził! i ośmieszył się zarazem. Piszesz, że zrobiłeś 6 000 000 km, czyli przez 30 lat jeżdżenia wychodzi na rok 200 000 km, czyli na dzień 550 km. I w dodatku szkolisz i masz z kursantami zrobione 600 000km. Kiedy śpisz , jesz ? Jestem zawodowym kierowcą i jeżdżę od 20 lat( i nie szkolę tylko zajmuję się transportem) i takiej średniej nie mam. Tacho, urlopy, niedziele obniżają średnią. No chyba, że po szkoleniu kursantów , w celu odstresowania się wsiadasz do swojego prywatnego auta i codziennie robisz te 550 km. Zagalopowałeś się, gdy ktoś nie zgodził sie z twoim zdaniem. Ktos śmiał podważyć słowa wielkiegi guru. A tu guru dał plamę. I jeszcze jedno , Ziutek ma rację, że czasami trzeba wybrać mniejsze zło. Ja zatrzymuję się na stopach, ale nie wtedy , gdy droga główna jest wolna, a za mną na tyłku siedzi jakiś palant. I śmiało przyznaję się, że niezatrzymuje się na zilonej warunkowej strzałce, bo nikt tego w Polsce nie robi, nawet Policja. Odpowiedz Link Zgłoś
w357 znak Stop, linia zatrzymania, a DWA metry ? 08.08.10, 19:58 Coś chiiiba coponiektórym wyobraźnia przestała pracować !!! Co za różnica, czy do zatrzymania dojdzie na wysokości znaku, czy przed linią zatrzymania ? ( a jak na jezdni będzie leżał śnieg, to co ? Najpierw pójdziesz pozamiatać/odśnieżyć, aby spradzić , gdzie owa linia się znajduje ? ) Ten konkretny artykuł wkleiłem jako przykład zachowań/sytuacji różnych. I co z tego wyszło ? Głupia dyskusja. (bez podstaw realistycznych) W opisanym WYPADKU zawinił kierowca KAMAZA ! I mało ważne, czy kierowca pierwszego pojazdu zatrzymał przed znakiem STOP, czy przed linią zatrzymania.... A może tam leżała Twoja Babcia staruszka, która prowadziła wnuczka, któremu z tornistra wysypały się kredki, co było powodem przewrócenia się Babci....... itd. TO CO WTEDY ? Możesz rozjechać Babcie, bo nikt tam nie postawił znaku drogowego >>> "Uwaga, Tu leży Babcia" ??? Oj , profecjonaliści ...... , a jak dzieci w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Zatrzymywać! 10.08.10, 17:12 w357 napisał: > Zatrzymywać przed nim, czy nie ? Fakt, czasami postawiony jest bezsensownie... ale jak ma w ciebie wjechać kamikaze to i tak znajdzie sposób... stop czy nie stop. Fakt, zdarzy mi się po prostu z lenistwa zwolnić do tempa średnio-szybkiego żółwia (jakieś 2-3km/h) i przejechać "stop" bez zupełnego zatrzymania. Ale mam też koło domu skrzyżowanie, na którym są dwa stopy (15 czy 16 lat temu zmieniono organizację ruchu w tym miejscu)... i jak coś raz na tydzień tam nie pier...lnie, to jest już święto. Widziałem już przynajmniej dwa zgony i dziesiątki doszczętnie rozbitych samochodów na tej krzyżówce... sam jadąc drogą z pierwszeństwem instynktownie zdejmuje tam nogę z gazu i gotowy jestem do trąbienia :) Ktoś, kto jedzie tam przepisowo, nie zwalniając na drodze z pierwszeństwem, igra z własnym życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: znak Stop ? 11.08.10, 10:48 Nie staje ani przed stopem, ani zielona i jedyny problem z tego powodu to znudzony iniedowartosciowany gliniarz, ktory akurat stal za skrzyzowaniem... Pewnie dlatego, ze tylko 1 kontynent.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hazzard Re: znak Stop ? IP: *.waw.cdp.pl 12.08.10, 12:40 i jak rozumiem, jest to powód do chwały? Po to jest znak stop, żeby się przed nim zatrzymać, to samo zielona strzałka - to jest skręt WARUNKOWY, czyli trzeba się upewnić, czy np. nie idą piesi albo nie wyskoczy stealthbiker (określenie zapożyczone z forum Bezpieczeństwo jazdy;)) Aczkolwiek jest jedna strzałka, którą ignoruję - skręt ze Żwirek w Pruszkowską w prawo, gdzie nie ma przejścia dla pieszych ani możliwości, by cokolwiek skręcało w Pruszkowską od strony Racławickiej, gdyż i tu i tam jest czerwone światło - ale też zwalniam, rozglądam się i dopiero skręcam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIMOTA Re: znak Stop ? IP: *.icpnet.pl 12.08.10, 14:16 I to powod do chwaly ? :P Odpowiedz Link Zgłoś