Dodaj do ulubionych

Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!!

IP: *.chello.pl 24.04.04, 19:21
Podobno ma wejść w życie od maja !!!
Na egzaminie praktycznym, na ulicy przy rozpędzeniu się do min. 40 km/h i
hasło egzaminatora "stój" osoba zdająca egzamin musi od razu zahamować.

Chyba mamy za mało wypadków na ulicach i zakłady blacharskie bankrutują...
Obserwuj wątek
    • Gość: INSTRUKTOR Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.elwico.pl / *.elwico.pl 24.04.04, 20:22
      Aniu, przecież tylko auto się niszczy. za ew. wypadek odpowiada kierowca,czyli
      PAN EGZAMINATOR
      • Gość: ja Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.chello.pl 24.04.04, 22:06
        Ale egzamin jest niezaliczony...
      • Gość: Ania Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.chello.pl 25.04.04, 10:26
        Autkiem ezgaminacyjnym to ja się wcale nie przejmuję, nie chciałabym tylko
        (będąc już szczęśliwą posiadaczką prawka ;)) jechać za taką jazdą egzaminacyjną.
        Awaryjne hamowanie ma nastąpić nie na pustej a "zatłoczonej" ulicy !

        Co innego, gdy widzę że coś się dzieje z przodu i wszyscy kierowcy dają po
        hamulcu a co innego gdy tylko jedno autko staję dęba na środku jezdni.

        Martwię się po prostu o MOJE autko!
        • Gość: Henryk Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.ip-pluggen.com 25.04.04, 14:22
          Czy ktos sadzi ze egzaminator to idiota, ktory kaze hamowac na zatloczonej
          ulicy ze sznurem samochodow za soba?
          Przeciez nie chodzi o egzaminowanie tych Z TYLU czy zdaza sie zatrzymac czy
          nie!!!
          • Gość: ja Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.chello.pl 25.04.04, 14:34
            Uważam,że dosyć szybko będzie wycofane hamowanie awaryjne, ponieważ nie ma za
            bardzo gdzie to wykonać. Poza tym egzaminatorzy biorą pełną odpowiedzialność w
            razie, gdyby się coś stało, więc pewnie będą się bali. Zobaczę na egzaminie jak
            będzie...
          • Gość: Ania Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.chello.pl 25.04.04, 19:58
            Tia, tylko znalezienie pustej uliczki w godzinach szczytu w W-wie będzie
            niemalże graniczyło z cudem ...
    • Gość: instr5 Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 22:22
      HAMOWANIE AWARYJNE - NIE !!!
      To kolejne urzędnicze nieporozumienie !
      Szkoląc kierowców większosć czasu spędzam na oduczeniu się takiego zachowania.
      Gwałtowne hamowanie jest dla większosci odruchem bezwarunkowym.
      Najcenniejszą umiejętnoscią jest zauważanie zagrożeń , umiejętnosć
      przewidywania, umiejętnosć płynnego i równego z innymi ruszania i zatrzymywania.
      Wprowadzając taką czynnosć na egzaminie jak gdyby zezwalamy na gwałtownosć w
      ruchu drogowym, która nie jest pożądana z punktu widzenia jego bezpieczeństwa.
      Ciekaw jestem kto jest autorem tego pomysłu?
      pozdr
      • Gość: ecik Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.innsoft.com.pl 27.04.04, 09:47
        a ja czy widziałeś co umie kursant świeżo po kursie ? Że boi się nadepnąć
        hamulec w sytuacji nagłego zagrożenia ? Przecież tu nie chodzi o to żeby
        nauczyć bezwolnego raptownego hamowania za każdym razem, ale w sytuacji
        zagrożenia, gdy cos się dzieje na jezdni - kursant MUSI umieć zachamować.
        Wyobraź sobie co się dzieje, gdy dziecko wybiegnie na jezdnię ? Wtedy mamy
        tragedię.
        • Gość: instr5 Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.04, 18:39
          Tragedią jest każde gwałtowne hamowanie !!!!
          Cóż z tego ,że ON zahamuje jak jadący za nim tego nie zrobi ??
          Bezpieczeństwo na jezdni nie zależy od tej umiejętnosci !!
          Już aktualnie jest poważny problem gdy ktos doucza się na maluchu i przesiada
          się na samochód ze wspomaganiem - jego siła nacisku na hamulec na ogół
          przekracza dopuszczalne wartosci.
          Prowadzę 30 lat bezwypadkowo samochód i nigdy nie musiałem uciekać ię do
          hamowania z piskiem opon, ruszania z piskiem opon, jazdy w zakrętach z
          poslizgiem !!!
          pozdr
          • Gość: ecik Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.innsoft.com.pl 28.04.04, 08:17
            To zapraszam do Warszawy. Tutaj jest konieczność uważania na wyskakujących
            ludzi na ulicę i samochody nie zważające na to, że jedziesz i wyjeżdżające z
            podporządkowanej. A jeżeli uważasz, że egzaminator to idiota, który stworzy
            zagrożenie każąc hamować awaryjnie, gdy ktoś za nim jedzie, to moje szczere
            gratulacje. Poza tym hamowanie awaryjne szanowny panie instruktorze nie ma się
            nijak do ruszania z piskiem opon i wchodzenia w zakręty z poślizgiem - nie tego
            przecież mają uczyć. A jeżeli uważasz, że bezpieczeństwo na jezdni nie zależy
            od umiejętności hamowania, to może lepiej zmień zawód.
            • Gość: instr5 Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 22:18

              Gość portalu: ecik napisał(a):

              > To zapraszam do Warszawy. Tutaj jest konieczność uważania na wyskakujących
              > ludzi na ulicę i samochody nie zważające na to, że jedziesz i wyjeżdżające z
              > podporządkowanej.
              To nie jest powód wprowadzania hamowania awaryjnego na egzaminach a raczej
              koniecznosć leczenia przyszłych samobójców.

              > A jeżeli uważasz, że egzaminator to idiota, który stworzy
              > zagrożenie każąc hamować awaryjnie, gdy ktoś za nim jedzie, to moje szczere
              > gratulacje.
              No egzaminator i instruktor na pewno nie ale wystresowany kursant na 100% może
              stworzyć zagrożenie - będzie tylko czekał kiedy łupnąć po hamulcach - podczas
              szkolenia i podczas egzaminu !!!!

              > Poza tym hamowanie awaryjne szanowny panie instruktorze nie ma się
              > nijak do ruszania z piskiem opon i wchodzenia w zakręty z poślizgiem ...
              Oj ma się - to jest pierwsze zezwolenie na gwałtownosć a po niej przyjdą
              następne.

              > A jeżeli uważasz, że bezpieczeństwo na jezdni nie zależy
              > od umiejętności hamowania, to może lepiej zmień zawód.
              Bezpieczeństwo na jezdni zależy od umiejętnosci prawidłowego hamowania
              a czynniki świadczące o prawidłowości to m.innymi :
              1.Wczesne rozpoznanie zagrożeń.
              2.Czas reakcji (noga z pedału gazu na pedał hamulca).
              3.Intensywnosć i sposób nacisku na pedał hamulca zależny od sytuacji,
              samochodu, stanu nawierzchni.
              4.Umiejętność odpuszczenia hamulca w ostatniej fazie, ew. zmiana toru jazdy.
              5.To hamowanie dwustopniowe.
              6.To też kolejność - hamulec a w ostatniej fazie sprzęgło(niewidoczne nogi i
              pedały !).
              7.To redukcja do stosownego biegu i dalsza jazda przy poprawie sytuacji.
              8.To zauważenie sytuacji w hamowaniu tego pojazdu za nami.

              Jeśli zadanie egzaminacyjne ma na celu sprawdzenie czasu reakcji kursanta to
              wystarczy do tego
              prosta kierownica PC do komputera i banalnie prosty program. Wtedy też byłaby
              możlwość badania
              wszystkich innych umiejętności zatrzymywania.
              Dalej uważam, że przedstawiony sposób hamowania awaryjnego na egzaminie
              z zablokowanim kół, ze zduszeniem silnika, do całkowitego zatrzymania, bez
              prawdziwego
              powodu jest nieporozumieniem.
              Żegnam
              PS: ecik czy Ty jesteś autorem tego pomysłu?

              • Gość: ecik Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.innsoft.com.pl 29.04.04, 08:09
                Nie, nie ja jestem jego autorem, ale mój mąż. I wczoraj właśnie miał taką
                sytuację - jechał ulicą - jeden pas w jedną i jeden w drugą. Po prawej stoją
                przy chodniku zaparkowane samochodu. jedzie przepisowo - 50 km/h i gdy jest na
                wysokości tylnego koła samochodu - kierowca tegoż bez kierunkowskazu - wyjeżdża
                na niego. I co ? Jak wcześniej rozpoznać zagrożenie? Jedynym wyjściem jest tu
                hamowanie awaryjne i zmiana toru jazdy. Na szczęście z przeciwka nic nie
                jechało.

                > Jeśli zadanie egzaminacyjne ma na celu sprawdzenie czasu reakcji kursanta to
                > wystarczy do tego prosta kierownica PC do komputera i banalnie prosty
                program. Wtedy też byłaby możlwość badania wszystkich innych umiejętności
                zatrzymywania.

                Niestety, ale nic nie zastąpi prawdziwych warunków. Może wogóle zaczniemy
                przeprowadzać kursy i naukę jazdy na PC-tach. Wtedy nikt nigdy by nie powodował
                zagrożeń. Tylko co by było gdy taki kursant wsiądzie do samochodu ?
                • Gość: instr5 Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.04, 19:54
                  >I wczoraj wlasnie mial taka
                  >sytuacje - jechal ulica - jeden pas w jedna i jeden w druga. Po prawej stoja
                  >przy chodniku zaparkowane samochodu. jedzie przepisowo - 50 km/h i gdy jest na
                  >wysokosci tylnego kola samochodu - kierowca tegoz bez kierunkowskazu -
                  wyjeżdża
                  >na niego. I co ? Jak wczesniej rozpoznac zagrozenie? Jedynym wyjsciem jest tu
                  >hamowanie awaryjne i zmiana toru jazdy. Na szczescie z przeciwka nic nie
                  >jechało.

                  Nie ulega wątpliwości, że umiejętność hamowania a w tym hamowania awaryjnego
                  jest niezbędna w ruchu drogowym. Sprawdzanie tegoż w podany już sposób na
                  egzaminie jest problematyczna.
                  Przejeżdżając obok zaparkowanych pojazdów zachowuję szczególną ostrożność:
                  n wypatruję świateł kierunkowskazów, stopu, cofania ...
                  n wypatruję minimalnych ruchów pojazdu,
                  n wypatruję dymku i drgań rury wydechowej
                  jestem przygotowany do nagłego hamowania, zmiany kierunku i użycia sygnału
                  dźwiękowego.
                  Jestem przygotowany do zatrzymania i kulturalnego zezwolenia na włączenie się
                  do ruchu potrzebującemu.



                  >Niestety, ale nic nie zastapi prawdziwych warunków. Moze wogóle zaczniemy
                  >przeprowadzac kursy i nauke jazdy na PC-tach. Wtedy nikt nigdy by nie
                  powodowal
                  >zagrozen. Tylko co by bylo gdy taki kursant wsiadzie do samochodu ?

                  Kursy i nauka w oparciu o technikę komputerową powinny być podstawą szkolenia.
                  I tak w kolejności :
                  - przekazanie przepisów, wiedzy, ...
                  - przyswojenie i sprawdzenie poznania teorii w testach,
                  - przekazanie procedur działań i zachowań w typowych sytuacjach,
                  - ćwiczenie tych umiejętności i zdanie egzaminu na symulatorze,
                  - ćwiczenie i zdawanie egzaminu na samochodzie.
                  Jesteśmy właśnie krajem, co tego nie robi. I tu jest poważny błąd w systemie
                  szkolenia.
                  Tu można właśnie uczyć prawidłowej reakcji, precyzyjnie kontrolować reakcje i
                  zachowania.
                  W warunkach drogowych przy opóźnianej reakcji kursanta podpowiadam a przy
                  dalszym jej braku sam działam unikając wypadku.
                  Przy próbie hamowania awaryjnego kursanta nie mam szans na przeżycie – bo
                  pedału do ODHAMOWYWANIA nikt nie posiada !
                  pozdr
          • Gość: Marek Lacki Jak sie jeżdzi raz na rok... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:05
      • Gość: paweltep Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 15:21
        Witam.
        Mam pytanie na temat "awaryjnego hamowania".
        W przepisach jest napisane, że na samym początku należy przycisnąć pedał
        hamulca, a sprzęgło dopiero w ostatnim punkcie tego zadania. Tak więc wykonując
        ten manewr i przyciskając do oporu hamulec (bez systemu ABS) nie nastąpąpi
        zablokowanie kół, a co za tym idzie "zgaszenie" silnika samochodu? Przy
        wyłączonym silniku przecież niemożliwe jest zachamowanie, a manewry kierownicą
        stają się ciężkie(funkcja wspomaganie kier.)
        Tak więc czy nie byłoby bezpieczniej naciśnąc hamulec, a potem OD RAZU
        sprzęgło? Czy nowy przepis nie bedzie bardziej niebezpieczny od poprzedniego?
        Z góry dziękuję za rozpatrzenie mojego pytania.
        Z poważaniem
        Paweł Teperek
    • Gość: Zowix Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 15:37
      Ja mam mieszane uczucia.
      Co ten manewr ma za zadanie? Jeżeli wbicie kursantom do głowy że hamowanie z
      piskiem opon to jedyne wyjście z sytuacji zagrożenia, to jest to ogromny błąd.
      Faktem jest, że zdarzają się sytuacje gdzie wciśnięcie hamulca do podłogi daje
      pozytywne efekty.
      Niekiedy o wiele lepszym zachowaniem jest ominięcie przeszkody, co prawda
      gwałtowny skręt kierownicą może spowodować utratę sterowności, ale w wielu
      przypadkach jest to jedyny sposób na uniknięcie. A co jeśli taki kierowca
      wsiądzie za kierownicę auta nie wyposażonego w ABS?
    • Gość: zainteresowany Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.chello.pl 30.04.04, 11:44
      Z tego co wiem,wszystko się zgadza,tylko że takie hamowanie ma odbywać się w
      sytuacji,gdy za pojazdem szkoleniowym lub egzaminacyjnym nie ma innych
      pojazdów.Ten manewr ma m.in. pokazać jak kierujący reaguje na ew. poślizg i czy
      zdąży puścić pedał hamulca zanim silnik zgaśnie,jednocześnie robiąc redukcję
      biegu. Mam nadzieję, że teraz znajdziecie w tym jakiś sens.
      • Gość: anka Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: 217.153.29.* 01.05.04, 15:21
        hamowanie bedzie na placu manewrowym
    • Gość: Marek Lacki Jest to cenna umiejętność o której nowicjusze nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:01
      mają zielonego pojęcia. Umiejętność szybkiego zatrzymania się w nagłej sytuacji
      jest jedna z najistotniejszych umiejętności. Niestety mało kjto potrafi
      awaryjnie hamować. Oprócz samochodów z ABS gdzie awaryjne chamowanie ogranicza
      się do wciśniecia do deski pedału hamulca są jeszcze samochody pozbawione go.
      Tam trzeba umieć hamować. Paradoksalnie bez ABS można zatrzymać się szybciej
      niż z nim. Ale tego trzeba sie nauczyć i ja to popieram. Może będzie mniej
      sytuacji, gdzie niedoiświadczony kierowca sunie na zablokowanych oponach wprost
      na przeszkode...
      • adwent Re: Jest to cenna umiejętność o której nowicjusze 01.05.04, 20:28
        popieram również. to ważna umiejętność - choć nie wiem czy można się tego
        nauczyć na kursie prawa jazdy. aby hamować awaryjnie z ominięciem przeszkody
        trzeba w pewnym momencie odpuścić hamulec- a to wbrew instynktowi - niełatwo
        się tego nauczyć - nie sądzę aby to się udało na kursie prawa jazdy. i tak kurs
        w polsce trwa stanowczo za krótko - świeży kierowca często praktycznie nie umie
        jeżdzić - tak np było ze mną 13 lat temu ( mimo że zdałem egzamin normalnie,
        bez dawania łapówki).
    • Gość: appa Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 09:43
      można tu wysuwać rózne argumenty za i przeciw,ale moim skromnym zdaniem jest to
      jeszcze jeden instrument do oblewania egzaminowanych,wystarczy przeczytać
      zalecenie ministra transportu jak ma takie hamowanie wyglądać i za co
      można "oblać"np.niewłasciwy czas reakcji-egzaminator stwierdzi że za słaby i po
      egzaminie,jest jeszcze kilka takich pułapek,a moim zdaniem kursant nie bedzie
      skupiony na jeżdzie tylko podświadomie czekał na komendę STÓJ!!!
    • Gość: boziu poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 21:01
      ja zdawalem wczoraj w poznaniu-zdalem za trzecim podejscim(czepiaja sie glupot
      i tyle!)..awaryjngo hamowania nie bylo-nikt nawet nie wspominal o takiej
      ewentulnosci! pozdrawiam
    • Gość: kasia Re: Awaryjne hamowanie - na egzaminie !!! IP: 213.70.39.* 13.08.04, 16:01
      A ja wczoraj miałam egzamin i miałam awaryjne hamowanie.
      miałam bardzo sympatycznego egzaminatora z którym w trakcie całej jazdy
      rozmawiałam między innymi o awaryjnym hamowaniu. Powiedział mi że powoli
      odchodza od stosowania tego rodzaju zadania. Ze wzgledu na pogodę (w zimę to
      nie bedzie możliwe), na sytuacje na drodze itp. Za niecałe dwie minuty
      usłyszałam jednak HAMUJ! Nacisnęłam najpierw hamulec a póżniej sprzęgło. Udało
      mi sie wszystko poprawnie zaliczyć.

      Powiedział że wybrał to miejsce bo przed nami akurat autobus wyjeżdzał z
      zatoczki i było czerwone światło na skrzyżowaniu. Za nami też nic nie jechało.
      Trzeba jeszcze spojrzeć w lusterka przed ruszeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka