Dodaj do ulubionych

falszywy instruktor a ja... naiwna :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:44
Przez caly czas (do dzisiaj) wydawalo mi sie, ze ciesze sie szczegolnymi
wzgledami u mojego instruktora (z ktorym wyjezdzialam juz sporo ponad 40
godzin). Zawsze jest taki slodki, uzywa zdrobnien mojego imienia i ogolnie
zawsze usmiechniety i przymilający sie. Dopiero dzis zdalam sobie sprawe z
tego, ze to jest takie zagranie psychologiczne. Dla kazdej kursantki jest
taki uroczy i przekochany. I pewnie co druga wierzy w to, ze jest traktowana
w sposob wyjatkowy i indywidualny. I zaczyna cos czuc do "wspanialego"
instruktora, ktory tak sie przeciez przejmuje jej losami, zawsze sie
interesuje, pyta co slychac i czemu jest smutna. A to wcale nie jest wyrazem
zainteresowania i troski. To tylko taktyka "zlapania w siec" aby zrobic sobie
dobrą renome, miec kase i nie stracic kursantow. Ja tak wierzylam, ze mojemu
instruktorowi zalezy bym zdala egzamin,ale on ma to gdzies! Ma wiele
kursantek i jedna w tą czy w tą to dla niego zadna roznica. Bardzo sie dzis
na nim zawiodlam. Czuje sie jak jakas idiotka. Sama sie zlapalam na to
jego "zainteresowanie" moją osobą. Myslalam,ze mu na mnie SZCZERZE zalezy,
albo przyjamniej ze przejmuje sie tym bym zdala egzamin. Kurde, czy oni to
dla kasy robią?? Czy na kursie instruktora uczą ich jak manipulowac uczuciami
kursantek? To jest jakas gra ze są tacy "cudowni" i "uroczy"? Chcialam
wierzyc ze moj instruktor jest idealny, ze doprowadzi sprawe do konca, ze
pomoze mi zdac egzamin. Sorry za ten monolog, ale musialam sie "wygadac", bo
po prostu fatalnie sie czuje.
Obserwuj wątek
    • Gość: ehhhh Re: falszywy instruktor a ja... naiwna :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 21:54
      instruktor nie jest fałszywy, jest po prostu miły, taki ma sposób bycia. chyba
      lepiej pracować w miłej atmosferze niż jakby miał być gburem. a żadnych granic
      chyba nie przekraczał, po prostu chciał rozluźnić atmosfere i taki miał na to
      sposób. a myślałaś, że on jest tylko dla Ciebie i jesteś wyjątkowa, bo robisz
      prawko?

      i czy on to robi dla kasy? heh- no pewnie, każdy jakoś musi zarabiać. a że jest
      przy tym miły no to tragedia.

      za bardzo histeryzujesz
    • g.a.r.c.i.a DZIEWCZYNY !! 22.11.05, 21:58
      To przeciez czyny krzycza bardziej niz slowa!! Nie dajcie sie bajerowac!
      • Gość: nadja Re: DZIEWCZYNY !! IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.05, 22:37
        Tak, tak 'dla ciebie zawsze', 'jesteś moją ulubioną kursantką', 'tak żałuję, że
        już niedługo nie będziemy razem jeździć', oraz wszystkie urocze zdrobnienia
        imienia i czułe ksywki. To nie przyjemna atmosfera, to bajer, na który chwytają
        nas w takim celu jaki opisałaś. Zastanawiam się z kim jeździsz, albo chociaż
        gdzie, bo czuję jakbym to ja napisała tego Twojego posta..
        Proszę napisz mi na maila- andlove@o2.pl
        • Gość: nadja Re: DZIEWCZYNY !! IP: *.wroclaw.mm.pl 22.11.05, 22:38
          a czemu do dzisiaj?
          • Gość: już po Re: popieram ehhhh IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.05, 16:15
            Instruktor to facet - jak kazdy inny, chce byc miły i tyle...
            jak by to był starszy obleśny pan po 50-tce to tez byście się zauroczyły? Też
            by was podniecało to że łapie za rękę przy zmienianiu biegów? Chyba nie...
            Każdy ma swój sposób bycia. Lepiej jak jest miły, niż na odwrót ...
            wolałybyscie żeby się na was wydzierał?
            To jest ich praca, jeśli nie bedą mili to kursantki będa rezygnowac w środku
            kursu, lub brac dodatkowe jazdy u kogoś innego.
            • Gość: Jedi Re: popieram ehhhh IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.05, 15:28
              No jasne, że taka ich praca. Tym bardziej, że teksty
              'dla ciebie zawsze', 'jesteś moją ulubioną kursantką', 'tak żałuję, że
              już niedługo nie będziemy razem jeździć
              są raczej żartobliwe, z nutką ironii - kto bierze je na serio???
              • Gość: nadja Re: popieram ehhhh IP: *.wroclaw.mm.pl 25.11.05, 16:03
                Jeśli instruktor zapewnia, że to prawda, że nieczęsto zdarza mu się taka
                kursantka, że myślał o Tobie przez cały dzień i nie mógł się doczekać kiedy
                wreszcie przyjdzie ta godzina, na którą jest z Tobą umówiony itp, to można
                uwierzyć. Bo kiedy mówisz mu, że znasz takich i że klepie tak wszystkim
                kursantkom on odwala półgodzinna mowę, że się mylisz to można..
                I można również odróżnić ironiczno-żartobliwe 'chętnie spotkam się z Tobą w
                święta ' (kiedy wcześniej powinnaś już zdać egzamin) od 'uwielbiam jak się
                śmiejesz' z czułym spojrzeniem w komplecie.
                • Gość: rybka78 Re: popieram ehhhh IP: *.devs.futuro.pl 27.11.05, 14:51
                  Ja to nie wiem,mój potrafi sie na mnie zapatrzyc jak sroka w kosc,dał mi 35
                  minut gratis,mówi ze nie bedzie sie mógl doczekac,a przez tel zebym o nim
                  myslala.W sumie nie robilam u niego całego kursu tylko wyku[pilam godzin pare.A
                  jeszczce mówi czy z nim na narty pojade...Jest straszy i wie o moim narzeczonym.
    • Gość: rybka78 Re: falszywy instruktor a ja... naiwna :( IP: *.devs.futuro.pl 27.11.05, 15:07
      I co wy na to?
      • Gość: miszka Re: falszywy instruktor a ja... naiwna :( IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.05, 15:44
        A gdzie jeździsz? Bo na te narty to chyba razem pojedziemy Nasz instruktor, ty,
        ja i cała rzesz innych kursantek;))
        • marti64 Re: falszywy instruktor a ja... naiwna :( 27.11.05, 16:05
          Nie wiem gdzie on w tym roku jedzie..........
          • marti64 Re: falszywy instruktor a ja... naiwna :( 28.11.05, 14:42
            Ja juz bym była skłonna myslec o swoim ze mnie chhce przeleciec niz kase
            sciągnąć bo raczej nie o kase tu chodzi,tak mi intuicja podpowiada,a ze jestem
            atrakcyjna dziewczyna i mam powodzenie u gosci to raczej o to tu chodzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka