Dodaj do ulubionych

lepiej jeździć samemu czy z kimś?

04.12.05, 20:11
Witam forumowiczów! Część z Was wie, że od tygodnia jestem szczęśliwą
posiadaczką prawa jazdy (a Ci którzy nie wiedzą właśnie się dowiedzieli;)).
Mam takie pytanie, lepiej na początku jeździć samemu czy z kimś? Jeżdżę
codziennie, mam już przejechane ok.200km w różnych warunkach (dziś w
strasznej mgle, normalnie drogi nie było widać). Cały czas towarzyszy mi mój
chłopak, który czasem udziela mi cennych rad:). Z "obstawą" u boku czuję się
pewniej, ale z drugiej strony nie mogę się oduczyć pytania co mam zrobić w
danym momencie albo kto ma pierszeństwo itp. W sumie to i tak ja decyduję o
tym co mam zrobić, ale zanim podejmę decyzję to czekam na jakąś radę i przez
to powstaje moment zawa56ikm v
544ri8hania:( Zastanawiam się czy nie powinnam zacząć jeździć sama, ale z
drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł, bo co dwie pary oczu to nie
jedna;) Co Wy na to? Znajomi mi mówią, że szybciej się nauczę sprawnie
jeździć jak będę jeździła sama?
Obserwuj wątek
    • kundziorek Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 04.12.05, 23:30
      > powstaje moment zawa56ikm v
      > 544ri8hania:(

      to miało znaczyć: powstaje moment zawahania; sorry kot mi wlazł na klawiaturę:)
      • w357 Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 00:39
        kundziorek napisała:
        ....... sorry kot mi wlazł na klawiaturę:)
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Nie zwalaj winy na kota(kotkę) :-)

        Ja dzisiaj jechałem (około godz.20.30) z Żerania na Mokotów(przez most
        Śl.Dądr.).
        Widoczność około 200-300 metrów !!!
        Może dwa samochody widziałem,że z paniki włączyliii światła przeciwmgielne
        (tylne)!!!
        (może z okazji Barbary :-) .)


        Na Twoje pytanie jest dość trudno odpowiedzieć - Czy Sama,Czy Z Kimś???

        To wszystko zależy !

        Jakie są Twoje umiejętności manualno-fizyczno-psychologiczne....
        Jaką masz podzielność uwagi ???

        Jeżeli jedziesz sama w automobilu,to musisz mieć wszyyyystko pod kontrolą!!!
        -Kierownicę
        -Prędkość
        -Warunki na drodze
        -Innych(głupich)kierowców (co oni robią/zrobią)
        -Znaki(światła,"migacze")itp.
        -innych spraw nawet nie chce mi się wymieniać!!!!!!!!!!!!!!
        Po prostu musisz mieć OCZY w tzw."Dupie" i jeszcze przewidzieć co inny
        wspaniały kierowca uczyni........

        ps.
        Jadąc z Żerania na rondzie Starzyńskiego jechałem prawym pasem (ok.20-30km/h),a
        z drugiego pasa któóóś na siłę chciał skręcić w prawy"zjazd"(z prędkością
        ok.50km/h).

        Tak się później zastanawiałem,czy klient był głupi,niedoszkolony,rajdowiec,czy
        pijany?????(pewnie się nie przyzna)
        • kundziorek Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 09:32
          w357 napisał:

          > Jakie są Twoje umiejętności manualno-fizyczno-psychologiczne....
          > Jaką masz podzielność uwagi ???

          Podzielność uwagi mam świetną, potrafię siedząc przy komputerze jednocześnie
          oglądać telewizję, słuchać radia i jeszcze gadać przez telefon;)
          A poważnie, nie wiem co by było gdybym była zdana tylko na siebie. W normalnych
          warunkach pewnie bym sobie radziła (mój chłopak mi powiedział, że dobrze mu się
          ze mną jeździ w roli pasażera:)), ale gdyby np. ktoś wyjechał mi na czoło to
          mogłabym zrobić gwałtowny ruch kierownicą czy coś:( Ale myślę, że ten problem
          dotyczy większości "świeżych" kierowców. Martwię się tym, że ciągle liczę na
          pomoc, albo domagam się potwierdzenia słuszności swoich decyzji:(
    • loczek83 Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 07:15
      Uważam, tak jak Twoi znajomi, że im szybciej zaczniesz jeździć sama, tym
      szybciej pewniej poczujecz się za kierownicą (oby nie za pewnie ;)) Ja nie mam
      własnego autka i juz teraz wiem, że pierwsze jazdy będę miała z ojcem... i nie
      dziwię się mu, nie chodzi tylko o jego kochane autko ale i o moje
      bezpieczeństwo. Chciałabym żeby jazd razem z nim było jak najmniej, bo gdy
      jestem zdana tylko na siebie i nikogo nie ma obok kto mógłby mi pomóc to daję z
      siebie wszystko. Jeśli też tak masz to znasz juz odpowiedź :)
    • Gość: P.S Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:50
      moim zdanie to ty powinnaś realnie ocenić swoje szanse, samopoczucie i odwagę
      na drodze i zdecydować w jakich warunkach (sama czy nie) czujesz się na drodze
      najlepiej. Nie ma sensu na siłę jezdzić samemu jażeli czujemy się niepewnie
      sami za kółkiem - niczego się w ten sposób nie nauczysz a tylko możesz narobić
      jakiś głupot- i z drugiej strony - jeżeli się czujesz sama na tyle pewnie to po
      co ciągnąć za sobą wszędzie ogon??? Oceń realnie swoje umiejętności i poczucie
      bezpieczeństwa - i nie rób nic na siłę- z czasem nabiezesz pewności (jeśli jej
      nie masz) jazdy i wtedy będzie ci bez różnicy czy sama czy z ogonem w postaci
      pasażera....
      • w357 Hi,Hi,Hi !!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.05, 15:40
        • w357 Re: Hi,Hi,Hi !!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.12.05, 15:42
          Przepraszam,ale o czym my tu mówimy(piszemy)????
          O niemowlakach które trzeba zanieść do żłobka,czy o "kierowcach"???
    • justyszda Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 15:44
      Witam!
      To zależy od tego, czy chcesz sama, czy jeszcze na to za wcześnie.. Ja od
      początku jeżdżę sama- nieraz jak muszę, z mężem,ale to kiedyś była masakra- były
      momenty że chciałam go wyrzucić z samochodu.... O wiele lepiej mi idzie jazda
      samemu, wychodzę z założenia, że podpowiedzi z boku i tak mi nic nie dadzą, a
      nie nauczę się przez to samodzielności, dlatego jak tylko mogłam jechałam sama.
      I dobrze mi to zrobilo:O))) Spróbuj, albo może najpierw powiedz chłopakowi, zeby
      się po prostu nie odzywał, a i Ty o nic nie pytaj, tak jakbyś sama jechała.
      Powodzenia!
      • w357 lepiej ...... 05.12.05, 16:08
        justyszda napisała
        >>>>> To zależy od tego, czy chcesz sama, czy jeszcze na to za wcześnie<<<<<<

        ~~~~~~~~~~~~~~~
        Wedle starego przysłowia :

        "Chciałabym,a boje się" :-)
    • dzagaa20 Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 16:40
      a ja dziś odebrałam prawo jazdy, czyli ten już słynny "magiczny kartonik" i
      pierwsza jazdę mam już za sobą :)
      Jechałam oczywiście z moim chłopakiem, bo wątpię żeby naarzie puśił mnie
      samą...ale już wiem, że naprawdę wolałabym sama jeźzić te moje pierwsze jazdy
      bo denerwowały mnie jego reakcje na moją jazdę. Ogólnie uznał że jeżdżę dobrze
      i podoba mu się to jednak miał lekkie zastrzeżenia co do prędkości i trzymania
      sie prawej strony... Ja wiem że kiedys mi to przejdzie, ale chciałanbym sama
      się q to wprawić, nie słuchając przy okazji słów krytyki...
      A wogóle to jestem baaardzo samodzielna i ambitna i chciałbym spróbowac sama
      jechać. No chyba że nie będzie mnie nikt krytykował to wtedy mogę wozić .. nie
      ma problemu hehe ale wierze w swoje samodzielne siły! i w Twoje kundziorku
      też!!!
      • w357 Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 17:29
        dzagaa20 napisała:
        ............. wolałabym sama jeźzić te moje pierwsze jazdy
        > bo denerwowały mnie jego reakcje na moją jazdę. Ogólnie uznał że jeżdżę
        dobrze .................
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        A jeździliście po rondach ? >>:-)<<
        • dzagaa20 Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 05.12.05, 17:48
          w357 napisał:
          > A jeździliście po rondach ? >>:-)<<



          Jeszcze nie, ale jutro mam taką trasę przed sobą która ma dwa romda npo drodze,
          w tym jedno z a drugie bez sygnalizacji :P:P:P na pewno opisze Ci jak mi
          posżło :P:P
          • w357 jeździć z kimś? 05.12.05, 17:52
            dzagaa20 napisała:
            ...... na pewno opisze Ci jak mi
            > posżło :P:P
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            A ja myślałem,że po "rondzie"się jeździ :-)
            • w357 PS. 05.12.05, 17:55
              ps.
              Co do "rond",to ja jestem 'upierdliwy' dla "nieświadomych"!!!:-)
              • kundziorek Re: PS. 05.12.05, 17:59
                w357 napisał:

                > ps.
                > Co do "rond",to ja jestem 'upierdliwy' dla "nieświadomych"!!!:-)

                mało że "upierdliwy" to jeszcze złośliwy;p no ale złośliwość to cecha ludzi
                inteligentnych, podobno...:)
                • w357 Re: PS. 05.12.05, 18:02
                  kundziorek napisała:
                  >............. mało że "upierdliwy" to jeszcze złośliwy;p no ale złośliwość to
                  cecha ludzi
                  > inteligentnych, podobno...:)
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  Bez "lizusostwa" Proszę :-)

                  Niestety znam kiiiilka osób poszkodowanych na nieszczęsnych 'rondach'.
                  • kundziorek Re: PS. 05.12.05, 18:28
                    A jakie ronda są gorsze z sygnalizacją czy bez? Bo odkąd jeżdżę samochodem (mam
                    na myśli nawet L-kę) to zauważyłam, że w Polsce rzadko kto wie kto ma
                    pierszeństwo. Zawsze jak się zatrzymywałam na skrzyżowaniu równorzędnym żeby
                    puścić samochód z prawej strony to ten samochód stawał jak wryty i wacale nie
                    chciał jechać;) Najzabawniej było jak się zjeżdżały samochody z czterech stron,
                    bo wtedy nikt nie miał pierszeństwa (albo patrząc na to z drugiej strony
                    wszyscy je mieli;)). Zwykle ruszałam pierwsza (ktoś musiał się pierwszy
                    odważyć:)). No i tak samo jest z rondami bez sygnalizacji, ludzie głupieją. Z
                    kolei na tych z sygnalizacją gdzie jest dużo pasów jak się komuś w trakcie
                    przypomni, że powinien zmienić pas to też może być niebezpiecznie:(
                    • Gość: efemeryda Re: PS. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 21:02
                      Jak to dobrze, że w okolicy tylko jedno rondo i to z "ustąp pierwszeństwa"!
                      Uff...kamień z serca! :-)
    • Gość: i Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? IP: 62.29.140.* 06.12.05, 12:43
      ja wolę jeździć sama, bo wtedy jestem bardzej uważna i nie czekam na
      podpowiedzi. Co ciekawe, nie robię błędów w trakcie samodzielnej jazdy, za to z
      obstawa przy boku zdarzają się częścuiej,
      • w357 lepiej jeździć samemu 06.12.05, 13:44
        Gość portalu: i napisał(a):

        > ja wolę jeździć sama, bo wtedy jestem bardzej uważna i nie czekam na
        > podpowiedzi.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Rozmawiałem poza Netem na temat tej dyskusji......
        Wiecie jakie były opinie moich kolegów ?

        - Jeżeli obok (jako pasażer)siedzi "wielki znawca",to natychmiast trzeba Go
        wyrzucić,albo zamknąć do bagażnika :-)

        - Pasażer nie ma prawa wtrącać się w to co robi kierowca,bo to tylko rozprasza
        uwagę i bardzo często wprowadza w błąd !!!

        - Pasażer może służyć za "pilota",ale tylko na własną prośbę !

        - (Dorzuce od siebie)Jak ktoś siedzi obok mnie i "doradza" co mam zrobić,to
        parkuję i proszę o zajęcie miejsca za kierownicą(jak by co,to nie ja zapłacę
        mandat :-) `)

        Ostatnio miałem sytuację(z własną Matką-co prawda nie posiada PrawaJazdy)....
        Pojechaliśmy coś załatwić w Centrum Wielkiego Miasta.
        KAZAŁA mi zaparkować gdzieśtam....Mówię,że nie bębę tu parkował,ponieważ stoi
        ładny znak o zakazie parkowania.
        Na to zaczyna mnie opieprzać,że ja taaaki nieposłuszny jestem!!!Inni
        zaparkowali,to ja też mogę!

        Już nawet nie chciałem nic więcej mówić,bo po co ?

        Po załatwieniu 'sprawy' (minęło jakieś pół godziny),wracamy do samochodu.
        Przechodzimy obok samochodów(które parkowały w niedozwolonym miejscu)i każdy z
        nich miał w plastikowej kopertce jakiś świstek wetknięty za wycieraczkę
        (mandaty).
        Mówię matce-No i zobacz jak ładnie ich potraktowała Straż Miejska!!!
        Dostali mandaciki :-)
        Na to moja matka- Jakie mandaty,to są jakieś reklamy!!!!
        ...........No Tak "Reklamy" PŁATNE :-)
        • dzagaa20 Re: lepiej jeździć samemu 06.12.05, 14:36
          w357 napisał:
          > - Jeżeli obok (jako pasażer)siedzi "wielki znawca",to natychmiast trzeba Go
          > wyrzucić,albo zamknąć do bagażnika :-)

          ZGADZAM SIE ZGADZAM SIE ZGADZAM SIE!!!

          w357 napisał:
          > - (Dorzuce od siebie)Jak ktoś siedzi obok mnie i "doradza" co mam zrobić,to
          > parkuję i proszę o zajęcie miejsca za kierownicą(jak by co,to nie ja zapłacę
          > mandat :-) `)


          No dobra, ale jesli pasażer też ma prawo jazdy???



          A co do rond to uświadamiaj nieświadomych czy jak ich tam nazwałeś, bo ja wiem
          jak mam jechać i jakoś dobrze dzis przejechałam po rondach i nikt sie nie
          czepiał.. :/
          Aha!I zdecydowanie lepiej jeździ mi się na rondach z sygnalizacją, bo bez to
          rzeczywiście jest samowolka i nikt nie wie kto ma pierwszeństwo... ech :/
          • w357 Re: lepiej jeździć samemu 06.12.05, 15:10
            dzagaa20 napisała:
            > A co do rond to uświadamiaj nieświadomych czy jak ich tam nazwałeś, bo ja
            wiem
            > jak mam jechać.........
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            No dobrze,ale to tylko dyskusja :-)

            Każdy świadomy Praw i Obowiązków zrobi jak będzie chciał,a gdy dostanie
            mandacik lub rachunek od blacharza,to będzie wiedział jeszcze więcej :-)

            ps.
            To jest Forum,które jest czytane przez wieeeeele osób,a że my sobie tak
            dyskutujemy,to może komuś się przydać(albo nie).;-)
            • dzagaa20 Re: lepiej jeździć samemu 06.12.05, 15:24
              może i dyskutujemy, ale czasami sie mądrzysz ze względu na swoje doświadczenie,
              a dyskusja polega na przedstawianiu swoich racji i argumentowaniu ich, a nie na
              narzucaniu swoich poglądów :P
    • kundziorek Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 06.12.05, 19:05
      Ja nie mogę narzekać, bo mój chłopak nie mówi mi jak mam jeździć tylko co
      najwyżej udziela mi cennych rad:) Lubię z nim jeździć. Problem w tym, że za
      bardzo liczę na pomoc w niektórych sytuacjach. Wczoraj np. na skrzyżowaniu ze
      zmienioną organizacją ruchu poprosiłam go żeby mi mówił jak mam skręcać w lewo,
      bo nie bardzo wiedziałam jaki mam obrać tor jazy (niestety on zgłupiał, bo nie
      wiedział co ma zrobić na moje hasło "pomóż mi przy skręcaniu" - w sumie to się
      nie dziwię;)). W rezultacie skręciłam samodzielnie, więc jak widać radzę sobie
      bez niego. Ale jego obecność sprawia, że odruchowo się go pytam o różne rzeczy
      (pozostałość po kursie, tak jak jeżdżenie blisko prawej strony;)).
    • spin_spin_sugar Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? 02.01.06, 20:44
      gdy się jeździ samemu to skupiasz się na jeździe i tym co masz zrobić i jak
      chcesz to wykonać-musisz być pewna na 100%, a nie skupiasz się na tym co mówi
      osoba siedząca obok i tak jakby "pozwalasz sobie na posiadanie wątpliwości",
      które osoba (bardziej doświadczona) obok może rozwiać - jest to taka "pomoc";
      lepiej jeździć samemu (oczywiście gdy już się upewnisz , że jesteś w stanie i
      masz taką możliwość;))

      pzdr
      • Gość: kasi Re: lepiej jeździć samemu czy z kimś? IP: *.stb.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 04.01.06, 16:17
        zawsze lepiej samemu, to ty podejmujesz decyzje i odpowiadasz, za to, co robisz
        i zrobisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka