Dodaj do ulubionych

kochane parkowanie pod sklepem...:-)

IP: *.spray.net.pl 05.12.05, 18:56
No OK, od niedawna mam prawko - jeżdżę całkie, całkiem - mówią mi że dobrze
ale mam pewien problem...może i wydumany lub nie przerobiony do końca - więc
proszę Was o pomoc.

Jedziecie na czwóreczce 60,70 na godzinę i raptem ooo, sklep - chcemy się
przed nim zatrzymać - a tam gęściutko samochody zaparkowane na ulicy ale 000
jest jedno miejsce...


i tu mam problem - jak zaparkować???

na jedynce, na dwójce(z wciśniętym sprzęgłem)...no co by trafić dobrze i
dokładnie...

opiszcie proszę po kolei manewry z biegami - jak robicie...plizz>_)))
Obserwuj wątek
    • w357 Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 05.12.05, 19:07
      Gość portalu: świeża kierowczyni napisał(a):
      ............... i raptem ooo, sklep - chcemy się
      > przed nim zatrzymać - a tam gęściutko samochody zaparkowane na ulicy ale 000
      > jest jedno miejsce...
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Hmmm.
      Kierowniczynio Miła !!!
      Co chciałabyś usłyszeć ???
      Jak brzmi hasło ? ---> "Parkingu Otwórz się"!!!...................
      • Gość: świeża kierowczyni Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) IP: *.spray.net.pl 05.12.05, 19:10
        o...tak by było najlepiej...:-)))

        no ale napisz mi nieświeży(a może świeży kierowco) na to moje zapytanie...
        tylko poważnie proszę
        dość zartów!!!!!!!!!!!!!!!!
        • w357 Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 05.12.05, 19:16
          Gość portalu: świeża kierowczyni napisał(a):
          >
          > no ale napisz mi nieświeży na to moje zapytanie...
          > tylko poważnie proszę
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          OK !
          Co byś chciała usłyszeć (poważnie)?

          Każdy parking jest inny, a jazda 70km/h jest dość trudna w rejonie parkingów:-)

        • kundziorek Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 05.12.05, 19:18
          Ja zwalniam do oporu, wciskam sprzęgło i wjeżdżam w stanowisko. Chyba, że
          trzeba dobrze wycelować, to wrzucam jedynkę i manewruję powolutku:)
    • Gość: świeża Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) IP: *.spray.net.pl 05.12.05, 19:35
      dzięki:-)

      widać że jeżdzisz...a nie tylko piszesz:-)
      • w357 Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 05.12.05, 19:47
        Gość portalu: świeża napisał(a):
        > widać że jeżdzisz...a nie tylko piszesz:-)
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        O kim masz taką wspaniałą opinie :-)
    • Gość: efemeryda Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 19:46
      Próbuję wyobrazić sobie taką sytuację i oto co widzę: Przejeżdzam obok wolnego
      miejsca (bo kto by się tam wciskał w taką szczelinę?!) Dobijam do jakiegoś
      obszernego parkingu (to nic, że półtora kilometra dalej!) I wracam z buta do
      owego sklepu. Po drodze rozważam wszystkie korzyści wynikłe z takiego obrotu
      sprawy: spalenie kalorii, dotlenienie organizmu, no i zawsze jest szansa na
      znalezienie złotówki na chodniku...Pozdrawiam wszystkich amatorów pieszych
      wędrówek!
      • w357 kochane sklepy.:-) 05.12.05, 19:54
        Gość portalu: efemeryda napisał(a):
        ............. dotlenienie organizmu..........
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Na piechotkę w góry :-)
        • Gość: efemeryda Re: kochane sklepy.:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 20:01
          Naprawdę lubię dreptać! Nawet stepperek mam w pokoju, a góry? no cóż - wystarczy
          tv włączyć! :-)
          • w357 Re: kochane sklepy.:-) 05.12.05, 20:10
            Gość portalu: efemeryda napisał(a):............ wystarczy tv włączyć! :-)
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Tyle,że z TV nie "leci" taki świeży powiew powietrza :-)
            • Gość: efemeryda Re: kochane sklepy.:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 20:21
              Chłodno trochę, ale co tam...okno otworzę! Na podkarpaciu mieszkam, to trochę
              tego górskiego powietrza do chałupy wpadnie!
              • w357 Re: kochane sklepy.:-) 05.12.05, 20:24
                Gość portalu: efemeryda napisał(a):

                ...........trochę tego górskiego powietrza do chałupy wpadnie!
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Aby tylko nie podwiało :-)
                • Gość: efemeryda Re: kochane sklepy.:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 20:43
                  Jak zaniemogę to będę sie wygrzewać w łóżeczku! Dobra książka,
                  ajerkoniaczek...jak ja to lubię! No i pokrzepiające komentarze w357! No właśnie
                  - co to za nick? Szedłeś tropem J-23?
                  • w357 Re: kochane sklepy.:-) 05.12.05, 21:01
                    Gość portalu: efemeryda napisał(a):
                    Szedłeś tropem J-23?
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    NIE !
                    Mój pradziadek nazywał się Styrlitz :-)

                    ps.
                    Skąd znasz "J-23" ??? ( :-) )
                    • Gość: efemeryda Re: kochane sklepy.:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 22:19
                      Ty też go znasz? No proszę - wspólnych znajomych mamy! A pradziadek po mieczu
                      czy po kądzieli? Tak, tak - to Twoje specyficzne poczucie humoru ("parkingu
                      otwórz się!") wskazuje na zacnych przodków!
                      • w357 kochane dziadki :-) 05.12.05, 22:39
                        Gość portalu: efemeryda napisał(a):

                        > Ty też go znasz?
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                        Tylko z pamiętników .

                        Kiedyś wyczytałem pod hasłem "automobilizacja"--
                        - "SS" puściło kota po przesłuchaniu.
                        Kot pobiegł ile sił w łapach i nagle padł !

                        Wniosek -
                        Chyba paliwo mu się skończyło.
                        • Gość: efemeryda Re: kochane dziadki :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 22:46
                          Mylny wniosek: Padł, bo zamiast trójki wrzucił jedynkę! Wiem, bo ja tak miałam
                          na pierwszym egzaminie! :-)
                          • w357 Re: kochane dziadki :-) 05.12.05, 23:02
                            Gość portalu: efemeryda napisał(a):

                            > Mylny wniosek: Padł, bo zamiast trójki wrzucił jedynkę! Wiem, bo ja tak miałam
                            > na pierwszym egzaminie! :-)
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            Hmmm.
                            Czyli się zatarł ???
                            • Gość: efemeryda Re: kochane dziadki :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 17:40
                              Myślisz, ze mógł się zatrzeć??? Bo nie padł tak całkiem, tylko go zatelepało,
                              poprawiłam bieg, i poszedł dalej!
    • Gość: spin_spin_sugar Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) IP: *.autocom.pl 05.12.05, 23:01
      ja bym zrobiła tak:
      -ekspresowe upewnienie się czy nie ma zakazu zatrzymywania się (znaki śledzić
      należy na bieżąco - to nie będzie problemu)
      -kierunkowskaz (!!!żeby oznajmić kierowcom że chcesz zaparkować - oczywiście
      prawy;))
      -zwalniasz, dojeżdżając do krawędzi prawej
      -najlepiej zaparkować z zatrzymania - czyli na jedynce (wtedy zrobisz to powoli
      i z wyczuciem, a nie z rozpędu) - myslę, że redukcja na 2-kę nie da zbyt wiele,
      bo możesz zaparkować i tak zbyt gwałtownie - a nawet się nie powinno tak
      parkować (tak myslę), pamiętam,że na kursie zawsze parkowałam po zatrzymaniu -
      i to jest prawidłowe - tego jestem pewna;) redukcja przydaje się przed skrętem
      na skrzyżowaniu
      • Gość: spin_spin_sugar Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) IP: *.autocom.pl 05.12.05, 23:05
        no chyba, że widzisz z daleka wjazd na jakiś parking - to po prostu wjeżdzasz
        na niego, a tam zachowujesz sie powoli

        niewyobrażam sobie jednak takiej sytuacji, by nagle chcieć się zatrzymać
        bo ...o sklep!:) wolęsobie zaplanować, przy której ulicy ewentualnie będę
        szukać postoju

        pozdro
        • w357 Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 05.12.05, 23:16
          Gość portalu: spin_spin_sugar napisał(a):
          >............ nie wyobrażam sobie jednak takiej sytuacji, by nagle chcieć się
          zatrzymać
          > bo ...o sklep!:) wolęsobie zaplanować, przy której ulicy ewentualnie będę
          > szukać postoju
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          No dobrze. Zapomnijmy o sklepie.

          Sytuacja -
          Jedziesz drogą,gdzie są tylko wykoszone pola i nagle poczułaś,że
          musisz 'siusiu'(a krzaków niema).....

          W ostanim momencie widzisz "znak informacyjny" >>kibelek<<!!!
          Co robisz ?
          • kundziorek Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 06.12.05, 00:09
            Ja tam wjeżdżam z "rozpędu";) Ale żeby nie było, że szarżuję, najpierw
            zwalniam;) Dzisiaj do perfekcji opanowałam parkowanie, bo mój chłopak trzy razy
            kazał mi wjeżdżać i wyjeżdżać zanim znaleźliśmy odpowiednie miejsce:) Poza tym
            posiadłam dziś kolejną przydatną umiejętność, udało mi się skręcić w uliczkę na
            hasło "skręcaj!". Jestem z siebie dumna, bo zrobiłam to z dużym wyczuciem, a
            przy tym wykazałam się refleksem. Eh, może będzie ze mnie kiedyś całkiem niezły
            kierowca;)
          • spin_spin_sugar Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 06.12.05, 15:08
            zdaje się, że mnie źle zrozumiałeś/aś
            • kundziorek Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 06.12.05, 19:14
              Ja czy W357?
              • spin_spin_sugar Re: kochane parkowanie pod sklepem...:-) 06.12.05, 20:10
                w357
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka