dorobiszpiotr
09.12.05, 17:32
Zapisałem się do małego ośrodka szkolenia kierowców ("Safari" w Zawierciu) i
mam problem. Mój instruktor częstą umawia się ze mną na jazdy, a później nie
przyjeżdża. Kiedy odczekam chwilkę, a jego nie ma to dzwonię do niego, a on
nie odbiera. Dzwonie następnego dnia, a on mówi, ze coś mu wypadło i żebym
zadzwonił za kilka dni. Dzwonię za kilka dni, a on jak się juz pewnie
domyślacie, mówi "zadzwoń do mnie w X dzień to się umówimy". Po 3-ech
miesiącach kursu mam wyjeżdżone 15 godz. (czyli połowę), a do egzaminu
pozostały mi już tylko 2 tygodnie. Na placu nie ćwiczyłem 3 tygodnie, bo
rzekomo samochód jest w warsztacie. Następnym problemem jest to, że gdy jadę
do mastaw którym będę zdawał egzamin (20 min drogi) instruktor dolicza mi 0,5
godz. więcej niż jeździłem(a przecież w trasie samochód spala mniej niż w
mieście), nawet nie jestem informowany o tym ile mam wyjeżdżonych godzin, on
sobie coś zapisuje w zeszyciku i mnie o tym nie informuje. Koledzy w innych
ośrodkach po każdej jeździe podpisują informację ile godziń wyjeździli w
danym dniu. Rozmawiałem z osobą, która wcześniej uczęszczała do tego ośrodka
i miała podobne problemy jak ja. Chciałem Was prosić o podpowiedź co z tym
problemem zrobić? Za pomoc z góry dziekuję :)