Dodaj do ulubionych

Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy!

15.03.06, 09:35
To ogłoszenie specjalnie dla osób,które rezygnują np.po 3 nieudanym podejściu.
Ale nie tylko- również dla tych,którzy sami nie czują się na siłach jeżdzić
samodzielnie i idą na egzamin z nadzieją,że jak nie za 1,to za którymś się
uda.Teraz,patrząc na swoje błędy mogę powiedzieć:lepiej dłużej
pojezdzić,nabrać pewności siebie na drodze,a wtedy i stres da się
pokonać.Nawet zaskakujące sytuacje na drodze nie przeszkodzą w zdobyciu
upragnionego prawka.I nie myślcie sobie,że jestem jakimś instruktorem
namawiającym do wydawania kasy w szkołach jazdy!Ja musiałam,bo nie miałam TATY
z samochodem,czy kogoś tam.
P.S.Specjalne życzenia powodzenia na egzaminie dla m.zielińskiego1!!!!
Obserwuj wątek
    • tadeuszx Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 11:07
      Gratulacje. Podziw za konsekwencję. Bardzo słusznie! Zdać, legalnie i nie bać
      się, że za chwilę namierzą "łapówkarza" i zabiorą prawko. A za którym razem...?
      Nieważne, w prawku nie pisze. :)
      • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 11:16
        Po prostu nie mogłam zrezygnować!!!Niektórzy już nawet wątpili,że wrócę kiedyś z
        egzaminu i powiem,że zdałam.Nawet mój mąż. Jednak ja czułam,że tak będzie,
        ponieważ przez ostatnie godziny jazdy zdobyłam bardzo dużo pewności na
        drodze.Oczywiście bez dobrego instruktora godziny nie pomogą,ale moi spisali się
        na medal!Dostałam też nauczkę,że prawa jazdy za nic się nie dostanie.....choć
        chwil słabosci było sporo,ale na szczęście jestem zodiakalnym Skorpionem.Upór i
        pamiętliwość to chyba jedyne cechy,które mam z tego znaku-no i dobrze!!!
        Pozdrawiam!
        • darek.zielinski1 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 12:08
          GRATULACJE!!!!!!!!!!
          GRATULACJE!!!!!!!!!!
          GRATULACJE!!!!!!!!!!
          TERAZ ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO DOBREGO NA DRODZE.
          • darek.zielinski1 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 12:10
            Opowiedz jak przebiegł ten szczęśliwy egzamin.
            • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 12:55
              Egzaminator, niby zabawny i rozmowny,ale znałam o nim opinie-wiedziałam,że
              zwraca uwage na każdy szczegół i nie daruje żadnego błędu.
              Plac-niby mozna korzystać z lusterek bocznych i tylnej szyby,ale on kazał
              poprawiać łuk chłopakowi.Powód:według niego za często zerkał.Ponieważ ja mam 2
              różne sposoby na łuk,zapytałam go,czy można patrzeć w lusterko na samym
              łuku.Stwierdził,że patrzeć nie,tylko czasem zerkać.Ok-tylko zerkałam,a
              zakręciłam tak kierownicą,że mogłam jechać na pamięć.Górka też poszła za 1 razem.
              Miasto:nasłuchałam się jaki mój egzaminator jest dobry w tym,co robi,jaki mądry
              i wspaniały,no i że jego dzieci mają to po nim.Rzeczywiście czepiał się każdego
              szczególu,wszystkiego,co mogłam zrobić lepiej.Oczywiście przytakiwałam,starałam
              się słuchać co mówi,by nie wypaść z wątku<wtedy by się dopiero
              obraził>,natomiast swoje robiłam.Patrzyłam na znaki,jechałam w miarę wolno.Raz
              trochę się nie zgadaliśmy co do kierunku jazdy,ale wytłumaczyłam,że zle go
              zrozumiałam.Powiedziałam mu,że trzyma nogę na sprzęgle,a on,że to tak w razie
              czego.Pogadziłam się z tym.
              Czas upłynął bardzo szybko-jezdziliśmy bite 45 minut.W samochodzie były już
              kamery i mikrofon,ale chyba jeszcze nie włączone.Stres minął po 5
              minutach<według niego człowiek się stresuje,gdy robi to czego nie umie>.Poza tym
              miły pan.Cieszę się,że mam to już za sobą.Ale się rozpisałam.
              Powodzenia!
    • agrafka18 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 13:56
      no to GRATULUJE!!! :)) brawa za wytrwałość :)
      Szerokiej drogi życzę!
      • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 14:13
        Dzięki,dzięki,dzięki!!!
        • tadeuszx Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 15.03.06, 18:24
          Hahaha, ależ to baardzo jest długie :) Naprawdę cieszę się że Ci się udało.
          Właśnie. Konsekwencja, upór nawet...i "luz".
          cyt."...<według niego człowiek się stresuje,gdy robi to czego nie umie>..."
          - no, trochę racji to on też miał. Ty umiałaś, byłaś na tyle pewna swoich
          umiejętności, że nawet ta świadomość, że jest taki drobiazgowy, nie zestresowała
          Cię na tyle, aby popełnić błąd. A wcześniej? Pamiętasz te "głupie" błędy?
          Napewno takie były. Skąd one się wzięły? Myślę, że z obaw, lęków, stresu.
          Ale fajnie jest. Szerokiej drogi i tylko miłych współużytkowników-kierowców życzę>
          • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 16.03.06, 07:10
            No właśnie,trochę racji miał! Wcześniej stresu nie dało się opanować,bo
            umiejętności były mniejsze. Doskonale pamiętam każdy błąd.
            1-miasto-wjechałam na rondo z prawego pasa przy zawracaniu i chciałam jeszcze
            zmienić
            2-parkowanie prost. tyłem zepsułam<lusterko nie weszło>
            3-wymuszenie na rondzie w ostatnich 5 min egzaminu-nowe zas
            4-światła negatywnie(przestawił mi na drogowe przed sprawdzaniem)
            5-wzniesienie(dziś wiem,że jak się za szybko zwalnia ręczny,auto może zgasnąć)
            6-pomyłka na łuku-pokierowałam się słupkiem od rękawa obok
            7-NIE BYłO JUż żADNEJ!!!

            Po 6 razie 5 dodatkowych godzin dało duży postęp.Jeszcze 1 godzina przed
            egzaminem upewniła mnie w tym.
            Pewnie dlatego po zdaniu się tak mądrzę-nauczyłam się na swoich błędach i nie
            życzę tego nikomu!Dlatego opisałam,jak do tego doszłam.

            Znów się rozpisałam.Chyba pomyliłam zawody...
            • tadeuszx Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 16.03.06, 23:11
              - Brawo
              aneczka0106 napisała:...Chyba pomyliłam zawody..
              - Nic to, ważne, że prawko jest! A poza tym...od przybytku głowa nie boli!
              Chyba, że są to dzieci. To wtedy boli, a nawet puchnie! :)
    • Gość: andre Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! IP: 62.233.177.* 16.03.06, 23:14
      A ja zdałem za 1 razem w Kursancie się uczyłem we Wrocławiu.Co prawda
      wyjeżdziłem 37 godz. ale się opłacało
      • tadeuszx Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 17.03.06, 10:09
        Gość portalu: andre napisał(a):

        > A ja zdałem za 1 razem w Kursancie się uczyłem we Wrocławiu.
        - Poooooooooważnie??? We Wrocławiu? Hoho, szatan nie kogut! Ja za drugim, ale to
        było już...13 lat temu. I to musiałem wykręcić numer "na gadane". Ale miło było,
        dlatego tu "wpadam" i czasem coś podpowiadam.
        O, np. taka rada: nie brać żadnych "prochów"! Ani tych "zwykłych" - tabletki
        uspokajające, ani "niezwykłych - amfa, trawa itp. Dobrze się wyspać, zaplanować
        dzień tak, aby do egzaminu była jakaś interesująca robota (to pozwala nie
        myśleć, że to już dzisiaj, oj Boże - dzisiaj!) - obrona przed narastającym
        stresem. Na egzamin walić "z marszu". I po drodze wbić sobie do głowy, że jak
        nie zdam - to cholera, ten świat i tak się nie zawali!
        Podziwiam i gratuluję wszystkim, którzy już po zdobyciu "szczytu", a tym "przed"
        życzę "luzu", swobody i zaufania do swoich umiejętności. No popatrzcie, jakie
        tumany jeżdżą po drogach! Oni zdali to ja nie zdam? Jak zdawałem, to na tablicy
        wisiał wykaz nazwisk z cyfrą który raz kto podchodzi. I wiecie które nazwisko
        wzbudziło w naszej grupie szmer podziwu? To, przy którym była liczba 13!
        Wyobraźzie sobie! Trzynasty raz! Nie wie czy ta 13-tka była dla tego kogoś
        szczęśliwa czy nie, ale już sam fakt: 13-ty raz! Szok i podziw dla uporu i
        determinacji. Tak, że autorka postu niech się tak nie chwali :) tym swoim
        siódmym! Do 13-tki daleko jej było! :) A do rekordu
        Polski...ho,ho...baaaaaaaaardzo daleko :). A'propos: Kto wie ile on wynosi?
        Pewnie coś koło dwudziestki?
        Pozdro :)
        • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 17.03.06, 10:41
          Znam osobę,której córka podchodziła 13 razy! Miała okazję zapłacić,ale nie
          chciała. Uparła się. Za 13-tym udało się,ale ona zdawała w Łodzi.Jednak bardzo
          się cieszę,że nie było mi dane pobijanie takiego rekordu!!!
          No właśnie,ciekawe ile on w Polsce wynosi? I jaki jest rekord w dokupionych
          godzinach po kursie?

          Pozdrawiam rekordzistę!!!
          • Gość: Annie Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! IP: *.ramtel.pl 17.03.06, 11:36
            Brawo za upór!!!Gratuluje
    • Gość: asima4 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 22:45
      ja już 4 razy zdawałam i dużo mnie to kosztowało (nerwów), teraz czeka mnie 5
      raz i gdyby nie rodzice to bym sobie już odpuściła. Wiem że potrafie jeździc
      tylko stres na ezaminie jest nieziemski ( powini to zaliczyc do spotów
      ekstremalnych). pozdro dla wszyskich którzy maja podobny problem :))
      • tanczykiewiczowna Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 19.03.06, 10:59
        Wiem że potrafie jeździc moze powiedziec kierowca z 20-letnim doswiadczeniem,
        jezdzacy codziennie na trasie.... :>

        • asiama44 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 19.03.06, 20:36
          sorry, potrafie poruszac sie po drodzę może byc??:))
        • asiama44 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 19.03.06, 20:38
          potrafie poruszac sie po drodze, moze byc??:))
          • aneczka0106 Re: Zdałam za 7 razem!!!To baaaaaaaaardzo cieszy! 19.03.06, 22:57
            Jak zdać? Po prostu!

            Ja za 4,5 i 6 podejściem nie wyszłam z placu<wcześniej to opisywałam>.Razem z
            instruktorem byliśmy pewni,że jestem dobrze przygotowana.Właściwie,to z dwoma
            instruktorami!I co z tego?

            Boisz się bardziej placu,czy miasta?Jeśli nie jesteś pewna swej jazdy na
            mieście-pojezdzij więcej.Może trochę z kimś innym?

            Mnie bardzo pomogły godziny z innym instruktorem.Szłam dużo pewniej na egzamin.
            Przeczytaj dokładnie poprzednie posty-z lepszymi umiejętnościami naprawdę
            łatwiej jest zdać!!!
      • aneczka0106 Re:Do Asima4 19.03.06, 18:19
        W takiej sytuacji poddanie się jest jedną z najbardziej głupich decyzji<moim
        zdaniem>.

        Ja za tym 7 razem rzeczywiście umiałam lepiej jezdzić,ale to tylko koncentracja
        na dążeniu do celu pozwoliła mi pokonać stres.

        Pomyślałam sobie:nerwy nerwami,a ja mam robić swoje.

        Egzaminator był bardzo rozmowny,ale (jak pisałam wcześniej)zwracał uwagę na
        szczegóły.To był chyba jego sposób na sprawdzenie podzielności uwagi.
        Tak więc starałam się nie wypaść z rozmowy,ale na 1 miejscu była koncentracja!!!

        To pomogło przezwyciężyć stres.
        Bądz pewna tego,co robisz,a nikt cię nie wyprowadzi z równowagi.

        Powodzenia!!! Napisz jak sobie poradziłaś.
        • asiama44 Re:Do Asima4 19.03.06, 19:52
          Ja juz na samą myśl o egzaminie to się tak boję.....!!! Wątpie juz w swoje
          możliwości, bo nie wiem co będzie dalej( uważam że teraz byłam dobrze
          przygotowana,a mimo to nie zdałam). Teraz jedyne co mi zostało to wiara w
          siebie i w to że potrafię!!! Tylko jak tu zdac....??:))
          • aneczka0106 Re:Do Asima4 21.03.06, 07:22
            Trening czyni mistrza-stres da się pokonać.
            Jak myślałam o stresie-oblewałam. Jak pomyślałam o tym,co mam do wykonania,stres
            minął i efekty mam!!!
            Ćwicz,ćwicz,ćwicz,głowa do góry i sio na egzamin!!!
        • asiama44 Re:aneczka0106 19.03.06, 19:53
          Ja juz na samą myśl o egzaminie to się tak boję.....!!! Wątpie juz w swoje
          możliwości, bo nie wiem co będzie dalej( uważam że teraz byłam dobrze
          przygotowana,a mimo to nie zdałam). Teraz jedyne co mi zostało to wiara w
          siebie i w to że potrafię!!! Tylko jak tu zdac....??:))
          • aneczka0106 Re:aneczka0106 21.03.06, 07:24
            Sorki za zamieszanie,ale moja odpowiedz jest 2 posty wcześniej.
            Jeszcze raz życzę ci powodzenia asima44
            • Gość: asiama44 Re:aneczka0106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 20:19
              ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!
              ZDAŁAM!!!!!!!!
              ZDAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!
              KUrcze ale to jest radocha, wczoraj zdałam i jeszcze dzisiaj nie mogę uwierzyc!!
              Jeszcze długo nie uwierzę, napewno do kiedy nie będe miec prawka w ręku.
              Bardzo się cieszę i dziękuje wszyskim na forum za pomoc-DZIĘKI!!!!!!!
              Pozdrawiam egzaminatora- p. Dariusza (nazwiska nie pamiętam)-Dziękuje :)).
              • aneczka0106 Re:aneczka0106 06.04.06, 09:44
                Moje gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Masz już autko?

                Gdzie zdawałaś?Ja już wczoraj jezdziłam swoim samochodzikiem.Nie jest to Yaris,
                ale chyba szybko się przyzwyczaję. To strasznie fajne uczucie jechać innym, niż
                prawym pasem ruchu, jechać tam, gdzie samemu się chce. Miałam niestety pasażera-
                mojego męża- którego chciałam po 2 minutach wysadzić. Dopiero poszedł na kurs
                (kiedyś jezdził z kolegą syrenką), a mądrzy się więcej, niż instruktorzy razem
                wzięci!!!
                Ja się skupiam się na pierwszej jezdzie od prawie 2 miesięcy, a on mi gada,że
                gorszą drogę wybrałam itd...że za bardzo na biegu przeciągnęłam...zamiast
                słuchać silnika, by dobrze poznać nowe autko musiałam słuchać jego...tragedia!

                Najśmieszniejsze jest to,że nawet nie wiem, jak w Uno otwiera się bagażnik!!!Ha,
                ha, ale zatankować już umiem. Miałam nawet problem z zamknięciem drzwi!Aby
                ustawić lusterka w miarę poprawnie musiałam ze 2 min. siłować się z nim przez
                otwarte okno, bo regulacja w środku nie działa...

                Czy też będziesz się przerzucać na gorsze realia, czy będziesz jezdzić czymś
                lepszym?
                • Gość: mrowkaaaa Re:aneczka0106 IP: *.merinet.pl 07.04.06, 14:35
                  hej, mam pytanie:) ja oblalam 3 razy na razie i szukam jakiegos dobrego
                  instruktora. gdzie bralas jazdy doszkalajace przez ostatnim podejsciem?? :)
                  moze mi kogos polecisz
                  • aneczka0106 Re:aneczka0106 07.04.06, 15:30
                    Jazdy doszkalające brałam w Easy Rider u p.Marka Gasidło.Nie pamiętam czy
                    wcześniej pisałam,że jestem z Łodzi. Jeśli ty też- polecam.
                • Gość: asiama44 Re:aneczka0106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 19:57
                  Jeszcze raz dzięki.NArazie czekam na ten kawałek plasitku, wtedy dopiero
                  uwierzę :)). Własne auto to będzie w przyszłości( mam nadzieje, że w
                  niedalekiej przyszłości;)). NApewno na początku nie będzie to opel, którym
                  uczyłam się jeździc,ale dla mnie to nie ważne- byle tylko jeździł. Juz nie moge
                  sie doczekac :)).
                  • Gość: klara Re:aneczka0106 IP: *.chello.pl 11.04.06, 21:44
                    Gratuluję!!!! Mam pytanie: skąd czerpałaś siły na podchodzenie następny raz. Ja
                    czuję się przerażona jak tylko pomyślę o prawie jazdy i ośrodku egzaminacyjnym:(
                    Pozdrawiam
                    • aneczka0106 Re:aneczka0106 12.04.06, 15:21
                      Skąd czerpałam siły? Po prostu miałam silną motywację! Prawo jazdy było mi
                      bardzo potrzebne. Mam małe dziecko, teraz jeżdżę równy tydzień i nie masz
                      pojęcia jak bardzo mi wygodnie.Poza tym wiedziałam, że prędzej, czy pózniej
                      zdam.Nastawiłam się tak,że kiedyś musi to nastąpić. Tylko oby szybciej. Też
                      miałam ciężkie chwile. Najgorzej było się pozbierać te kilka dni po niezdanym
                      egzaminie...ale już przygotowywałam się na następny <terminy na szczęście miałam
                      krótkie>. Też byłam przerażona, ale za 7 razem naprawdę czułam się dużo
                      silniejsza. Jezdziłam dużo lepiej po godzinach doszkalających i byłam dużo
                      pewniejsza na drodze. Cóż pozostawało?Uwierzyć w siebie, maksymalnie
                      skoncentrować się na placu i na mieście patrzeć dokładnie na znaki- nic więcej!
                      Jeśli tak bardzo się boisz może jeszcze pojezdzij- dowartościowanie się jest
                      bardzo ważne!!!
                      Teraz nie wyobrażam siebie jeżdżącej po mieście z umiejętnościami, które
                      posiadałam do 5-6 egzaminu...z małym dzieckiem z tyłu...cieszę się, że umiem
                      więcej. I tak nadal się uczę i jeszcze długo będę to robić.

                      Na miom podwórku jest najlepszy plac manewrowy, ledwo wymyśliliśmy miejsce dla
                      naszego autka. Poza tym mam wjazd do bramy z ruchliwej ulicy i w dodatku pod
                      górkę.Muszę podjechać do bramy <tak, by autko nie wystawało na jezdni, ale by
                      piesi mogli przejść>, następnie otworzyć bramę <autko stoi na ręcznym> i ruszyć
                      pod górkę. Jak już "wbiję się " na moje miejsce na podwórku zamykam bramę.

                      Tak więc ucz się pilnie, bo prawdziwy egzamin zafunduje ci codzienne życie.
                      I zdaj szybciutko, bo warto być niezależnym!!!
                      Powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka