Dodaj do ulubionych

hamowanie awaryjne

01.04.06, 22:35
hej, mam pytanie. caly czas uczylam sie ze hamowanie awaryjne polega na tym,
zeby jak najszybciej zahamowac bez wzgledu na to, czy samochod zgasnie czy
nie. natomiast moj nowy instruktor twierdzi ze samochod nie moze zgasnac! jak
to jest, trzeba dociskac sprzęgło czy tylko mozna, jesli sie uda??
Obserwuj wątek
    • Gość: grzesko Re: hamowanie awaryjne IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 10:19
      idea hamowania awaryjnego jest taka zeby jak najszybciej zatrzymac pojazd kiedy
      cos wyskoczy Ci na droge, wiec czy auto zgasnie czy nie to maly problem w
      porownaniu z tym czy kogos przejedziesz czynie, oczywiscie jesli auto nie
      zgasnie to jest tylko na Twoja korzysc ale egzaminatorzy zaliczaja hamowanie
      awaryjne wtedy kiedy najpierw docisniesz hamulec do podlogi (a nie najpierw
      sprzeglo) a co zrobisz pozniej czy nacisniesz sprzeglo czy nie to juz ich malo
      obchodzi. Wazne zeby sie ZATRZYMAC NAJSZYBCIEJ JAK TO MOZLIWE
      • mrowka85 Re: hamowanie awaryjne 02.04.06, 20:14
        dzieki;) widocznie moj instruktor jest nie do konca poinformowany, tez mi sie
        tak wydawalo
      • naa123 Re: hamowanie awaryjne 03.04.06, 09:56
        No nie zgadzam się do końca. Mnie uczono, że najpierw do końca hamulec i zaraz
        potem sprzęgło. Ale wszystko bardzo szybko.
        • Gość: grzesko Re: hamowanie awaryjne IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 15:43
          bo to jest nejlepszy sposob w zyciu bo mozna pozniej szybko wszystko puscic i
          pojechac dalej reagujac odpowiednio(np skrecajac i omojajac przeszkode) a jak
          zgasnie to tylko pozostaje hamowac do konca az sie zatrzyma ale wszystko to
          lepsze niz najpierw wcisnac sprzeglo bo to juz jest oblany egzamin i (w zyciu)
          przejechany pieszy/pies/kot/dzik :P
          • Gość: Pablo Re: hamowanie awaryjne IP: *.chello.pl 03.04.06, 16:02
            hmm ale po co ten wątek ?? spytaj swojego instruktora czy czytając ustawe po
            zminach znalazł cos takiego jak hamowanie awaryjne ?? bo tego już nie ma w
            nowej ustawie. Więc hamowania awaryjnego też już nie ma
            • Gość: grzesko Re: hamowanie awaryjne IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:21
              to ze nie ma tego w zadaniach egzaminacyjnych to znaczy ze nie moze sie zdarzyc
              podczas egzaminu? jak Ci rowerzysta na egzaminie wjedzie pod kola to musisz
              odpowednio zareagowac bo Cie egzaminator obleje, prawda?
              • Gość: kluska Re: hamowanie awaryjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 18:59
                Jeśli rowerzysta wyjedzie pod koła, to rowerzysta nie zdał;) A my oddalamy się
                weseli;)
            • Gość: demi Re: Pablo... IP: *.gaja.net.pl 06.04.06, 12:53
              Pablo co za bzdury opowiadasz!!! Ja zdawałam w pierwszy dzien nowych przepisów
              i egzaminator wymagał hamowania awaryjnego!!!

              Gdy jechałam w pewnym momencie mowi do mnie - Przeszkoda, prosze gwałtownie
              zachawmowac! Ja do dechy wcisnełam hamulec... i pod koniec docisnełam sprzęgło!
              Samochód nie zgasł, i instruktor był zadowolony :)
              ps. zanim zachamujesz popatrz w tylne lusterko!!!Upewnij sie ,ze za toba nic
              nie ma!
            • Gość: instruktor Re: hamowanie awaryjne IP: 83.238.234.* 15.04.06, 00:57
              niestety jest tylko obecnie nie jest to element obowiązkowy
            • Gość: instruktor Re: hamowanie awaryjne IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.06, 11:41
              hamowanie awaryjne jest w ustawie,ale jako element nieobowiazkowy więc zależy od
              egzaminatora
    • Gość: hooba Re: hamowanie awaryjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 12:55
      Podczas hamowania awaryjnego należy najpierw wcisnąć hamulec na maxa.tak, aby
      zadziałał ABS (a gdy go nie ma do pierwszej blokady kół), a potem w miarę
      możliwości wcisnąć sprzęgło. Nie jest napisane w przepisach że trzeba wcisnąć
      sprzęgło. Jak zwykle panuje u nas interpretacja przepisów. Po zahamowaniu,
      przed ruszeniem, trzeba upewnić się o możliwości kontynuacji jazdy.
      • Gość: kluska A jeśli zgaśnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 13:38
        Mnie na kursie uczono: hamulec do dechy i tyle. Inna sprawa, że praktycznie nie
        przećwiczyłam. W przypadku gwałtownego hamowania z dużej prędkości naciskałam
        niemal równocześnie sprzęgło i hamulec (sprzęgło trochę później) i nikt nie
        zgłaszał pretensji. Cóż, ale w mojej szkole wszyscy instruktorzy się cackali.
    • Gość: instruktor Re: hamowanie awaryjne IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.06, 13:14
      hamowanie awaryjne polega na zachamowaniu samochodem w jak najszybszym czasie
      czyli najpierw wciskasz hamulec,jak ci się uda możesz wcisnąć sprzęgło w
      ostatniej fazie hamowania,ale jak zgaśnie nie jest to błędem.Przy hamowaniu
      pamiętaj żeby koła pojazdu zostały zablokowane i sprawdz w lusterku wstecznym
      czy nie stworzysz zagrożenia , powinnaś utrzymać prosty tor jazdy podczas
      hamowania i pamiętaj że nie włanczamy świateł awaryjnych ani kierunkowskazów
      nawet przy ruszaniu,przy ruszaniu dokładnie sprawdz otoczenie pojazdu w
      lusterkach czy możesz ruszyć
      • tomek854 Re: hamowanie awaryjne 13.04.06, 22:38
        O, a na ciezarowke tez jest hamowanie awaryjne? :-)
      • Gość: tomo Re: hamowanie awaryjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 00:16
        mnie się wydaje, że w przypadku hamowania awaryjnego chodzi o to, żeby ZATRZYMAć
        auto, a nie "poślizgać" się po ulicy. Np. na mokrej nawierzchni... życzę
        powodzenia z zablokowanymi kołami...
        • Gość: instruktor Re: hamowanie awaryjne IP: 83.238.234.* 15.04.06, 00:53
          a widziałeś żeby na egzaminie w zimie przeprowadzano takie hamowanie,a jak
          myślisz z jakiego powodu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka