Dodaj do ulubionych

a co z Łodzią??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 15:22
niedlugo czeka mnie egzamin w Łodzi. czy ktos jest mi w stanie powiedziec
jakie najczęsciej ulice wybieraja egzaminatorzy. moze znacie jakies pulapki,
na ktorych mozna latwo usadzic?? bede bardzo wdzieczna za jakiekolwiek
informacje
Obserwuj wątek
    • Gość: hariett Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 19:09
      Ja juz mam za sobą egzamin, wiec moge Ci coś doradzić. Nie ważne jest którędy
      bedziesz jechała, jaką trasą, najważniejsze wg mnie to jest zachowac spokój,
      nie denerwowac sie i skupic sie na jeździe, znakach itd... i słuchać tego co
      mówi egzaminator.
      Trasy sa tak rózne, ze trudno opisać, musisz mieć opanowane napewno rondo
      Solidarnosci, okolice palcu Dabrowskiego, Północna, Kilinskiego, mozna by
      wymieniać do wieczora. Mnie egzaminator tak zakręcił na osatnim egzaminie, ze
      nawet dokładnie nie potrafie odtworzyć trasy :-) ale ważne , ze zdałam ( za 4
      razem)
      Parkowanie miałam równoległe tyłem ( koperta) z lewej strony drogi,parkowanie
      prostopadłe tyłem ,zawracanie.
      • Gość: queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? IP: *.toya.net.pl 17.05.06, 21:41
        Potwierdzam, że trasy są przeróżne choć każdy egzaminator ma swoją stałą,
        ulubioną i b. dobrze opracowaną :P Nie wiem jak to jest z tymi
        egzaminatorami 'przyjezdnymi', którzy egzaminują w łikendy...
        Przez 40 minut możnaby całe centrum wzdłuz i wszerz przejechać, ale podczas
        moich dwóch podejść na pewno przejeżdżałam przez:
        - Rondo Solidarności (z każdej strony i w każdą stronę, często można
        usłyszeć "proszę jechać na Katowice/na Warszawę", ja miałam przykry przypadek
        podczas skrętu ze Źródłowej w Kopcińskiego
        - Źródłowa
        - okolice Teatru Muzycznego (tam miałam parkowanie)
        - okolice Rynku Bałuckiego
        - Plac Dąbrowskiego (wszystkie ulice wokół teatru są jednokierunkowe ! trzeba
        się trzymać lewej strony na zakrętach)
        - Uniwersytecka
        - Narutowicza
        - Telefoniczna
        - Plac Wolności (musiałam zawrócić)
        - Północna
        - Doły oczywiście (tam często jest zawracanie, na podjazdach)
        - Strykowska
        - Brzezińska (na tych małych uliczkach odchodzących od Brzezińskiej w prawo -
        już za M1 jadąc na Warszawę - jest ograniczenie do 30)
        i wiele innych...ale te się powtarzają najczęściej

        Co do placu to najczęściej egzaminatorzy nie patrzą przychylnie na używanie
        lusterek podczas cofania. Mój wręcz krzyczał żebym nie patrzyła (a ja tylko
        kontrolnie zerkałam na łuku). Światła wszystkie musiałam pokazać. Płyny - jasna
        sprawa. No i klakson :)

        Rada, która zawsze się sprawdza - jedź wolno !!!
        • Gość: queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? IP: *.toya.net.pl 17.05.06, 21:49
          Powodzenia !!!
          Aha...bądź skoncentrowana i skupiona...to jest egzamin państwowy...prowdzisz
          samochód, za który materialnie odpowiedzialny jest egzaminator - więc nie dziw
          się, że stają się bardziej nerwowi podczas parkowania ;)
          Nie ma się czym denerwować...nerwy w niczym nie pomogą. Egzaminator też
          człowiek ;) ja trafiłam na bardzo sympatycznych panów. Raz sie nie udało, ale
          zdałam następnym razem.

          Pzdr
          • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 08:22
            wielkie dzieki za informacje. postaram sie nie denerwowac, chociaz bedzie to
            trudne :P
    • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 09:52
      Przez 40 minut dasz rade przejchcac cale miasto.
      Jedz wolno, a przede wszystkim wolno skrecaj. Patrz w jaka droge skrecasz (dwu-
      czy jednokierunkowa)
      Spokoj i opanowanie.
      Dyskutuj z egzaminatorem: nie daj sie wrobic ze zbyt wczesnie kierunek, czy cos
      takiego.

      jeszcze jedno. Zmieniajac pasy w duzym ruchu [skret w prwao ze Smutnej, a
      pozniej na pierwszym w lewo] z prawego na lewy, nie pchaj sie! Rob to bardzo
      uwaznie, a w razie co, zatrzymaj sie na prawym i czekaj az reszta przejedzie.
      Jest to zgodne z przepisami [przywoluje tu autorytet, pana Drexlera]
      • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 10:57
        dzieki, wlasnie tego skretu w prawo ze Smutnej troszke sie obawiam, ale musze
        dac rade :)
        • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 11:41
          Gość portalu: cyganka napisał(a):

          > dzieki, wlasnie tego skretu w prawo ze Smutnej troszke sie obawiam, ale musze
          > dac rade :)

          po skrecie jedz wolno, jak żółwik, i gdyby przyszlo zmieniac pas, jedz wlasnie
          ostroznie i nie pchaj sie. Zmieniaj pas jak bedziesz miala "czysto". a jak nie
          dasz rady, na prawym zatrzymaj sie [by nie wpasc w linie ciagle] i czekaj na
          zmiane swiatel, skrzyzowanie wczesniej, i wowczas spokojnie zmienisz pas.

          albo wypytaj wczesniej, przes skretem ze Smutnej, egzaminatora jak planuje
          dalej jechac, wowczas mozesz sie przyczaic na samym poczatku. a jesli wjedziesz
          na zielonym, to od razy na lewy... [dowolnosc wyboru pasa, duzy ruch, dlatego
          tak zrobilas]
      • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 12:14
        pontus_euxinus napisał:

        > Dyskutuj z egzaminatorem: nie daj sie wrobic ze zbyt wczesnie kierunek, czy
        cos takiego.

        O tak, to bardzo dobra rada ! Mój instruktor też mi powtarzał: "Czego nie
        dojeździsz, to dopowiedz !". Zapamiętałam i kilka razy uratowało mi skórę ;P

        I nie wsłuchuj się zbytnio w opowieści w poczekalni, ludzie uwielbiają
        dramatyzować i ubarwiać historie...niepotrzebnie

        PS. Daj koniecznied znać jak poszło !
        Pzdr :)
        • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 18:29
          mam jeszcze jedno techniczne pytanko. czy wyjezdzajac ze Smutnej w prawo na
          zielonej strzalce moge wjechac na pas tam gdzie jest przystanek autobusowy
          podczas gdy samochody ktore maja zilone jada, przepuscic je i dopiero wjechac
          na nastepny pas?? mam nadzieje ze dobrze uchwycilam to o co chcialam zapytac :P
          • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 19:52
            A po co? Ja zawsze czekałam grzecznie jeszcze na Smutnej a jak wszyscy się
            przepchnęli to dopiero wyjeżdżałam na Strykowską - od razu na odpowiedni pas.
            Tak zresztą radził wyżej Pontus. A jak nadjedzie autobus - będzie wtopa i
            nerwy :)
            Aha, uważaj tam na pieszych - nie zapomnij ich przepuścić (mnie się czsami
            zdarzało ;-/ niestety)!

            Pzdr
            --
            • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 20:03
              queen-of-angels napisała:

              > ciach wszystko >

              Podpisuje sie pod wypowiedzia:)
              • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 20:08
                dzieki jeszcze raz. juz nie marudze :P
                • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 20:27
                  Aaaa tam...spoko, pytaj ile chcesz ;)
                  Jak tylko będę potrafiła to pomogę z wielką przyjemnością !;)

                  ----
                  ...quod me nutrit, me destruit...
                  • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 20:52
                    - sprawdzajac swiatla, kiedy obchodzisz auto zerknij czy sa tablice
                    rejestracyjne, czy opony nie maja wybrzuszen, kapcia. Sprawdz tez zamkniecie
                    tylnych drzwi i np. klapy bagaznika czy przedniej maski.

                    - sprawdzajac swiatla, pamietaj ze sa takie swiatla jak oswietlenie tylnej
                    tablicy rejestracyjnej (w zderzaku, trzeba sie schylic) - wile osob o tym
                    swietle zapomina, a takze w autach egz. jest oswietlenie "elki".

                    - przygotowanie do jazdy to takze sprawdzenie czystosci szyb, swiatel, tablic
                    rejestracyjnych - oczywiscie auta egz. sa myte codzinnie ale warto to pamietac.
                    Do przygotowania rowniez nalezy wytarcie zaparowania (gdyby padal deszcz),
                    przetarcia kropel deszczy z lusterek itp.
                    Gdyby egzaminator nie mial szmaty... to nie jedziesz, skoro im szkoda 5 zl:)
                    • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 21:05
                      Eeee... ?!? A co to ma być ?

                      No nie popadajmy w skrajności! Nie oskarżałabym egzaminatorów o nadmiar dobrej
                      woli ale bez przesady...

                      Teoretyzujesz czy znasz przypadki z życia wzięte, że ktoś oblał bo nie
                      sprawdził czy auto ma tablice rejestracyjne i czy ma szmatę na wyposażeniu Elki
                      na wypadek gdyby zaczęło padać w trakcie egzaminu ?!

                      Pzdr
                      • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 21:15
                        queen-of-angels napisała:

                        > Eeee... ?!? A co to ma być ?

                        ŁÓDZ!

                        > No nie popadajmy w skrajności! Nie oskarżałabym egzaminatorów o nadmiar
                        dobrej woli ale bez przesady...

                        nie pamietam ktory kursant mi to opowiadal, ale tak bylo. Ktos nie domknal
                        tylnych drzwi i tak ponoc przejechali egzamin i do widzenia...
                        jest tez, o ile mnie pamiec nie myli, taki zapis w "instrukcji egzaminowania".
                        wiec warto spojrzec...

                        > Teoretyzujesz czy znasz przypadki z życia wzięte, że ktoś oblał bo nie
                        > sprawdził czy auto ma tablice rejestracyjne

                        o tym akurat, wspomial mojemy kursantowi egzaminator w czasie egzaminu, z
                        klauzula "przekazac instruktorowi": "ze warto spojrzec na tablice
                        rejestracyjne, kiedy wsiadasz do auta np. w miescie kiedy parkijesz, kiedy
                        parkujesz pod blokiem i rano zmierzasz do pracy. Ktos przeciez mogl je ukrasc!
                        (niejako to dla twgo bezpieczensta i zaoszczedzenia klopotow, bo mandat, a
                        jesli ktos buchnie paliwo na stacji?) [to byl wyklad pana egzaminatora]

                        ... czy ma szmatę na wyposażeniu Elki na wypadek gdyby zaczęło padać w trakcie
                        egzaminu ?!

                        a jesli zaparuja ci boczne szyby i nic nie widzisz to co wtedy?

                        ja bym jeszcze sprawdzil w czasie egzaminu: trojkat, apteczke i waznosc gasnicy!
                        • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 21:32
                          pontus_euxinus napisał:

                          > nie pamietam ktory kursant mi to opowiadal, ale tak bylo. Ktos nie domknal
                          > tylnych drzwi i tak ponoc przejechali egzamin i do widzenia...
                          > jest tez, o ile mnie pamiec nie myli, taki zapis w "instrukcji
                          egzaminowania".
                          > wiec warto spojrzec...

                          To się zgadza - nazywa się to "przygotowaniem do jazdy".

                          >
                          > > Teoretyzujesz czy znasz przypadki z życia wzięte, że ktoś oblał bo nie
                          > > sprawdził czy auto ma tablice rejestracyjne
                          >
                          > o tym akurat, wspomial mojemy kursantowi egzaminator w czasie egzaminu, z
                          > klauzula "przekazac instruktorowi": "ze warto spojrzec na tablice
                          > rejestracyjne, kiedy wsiadasz do auta np. w miescie kiedy parkijesz, kiedy
                          > parkujesz pod blokiem i rano zmierzasz do pracy. Ktos przeciez mogl je
                          ukrasc!
                          > (niejako to dla twgo bezpieczensta i zaoszczedzenia klopotow, bo mandat, a
                          > jesli ktos buchnie paliwo na stacji?) [to byl wyklad pana egzaminatora]

                          Ufff...już się przestraszyłam, że to realna podstawa do oblania egzaminu...a to
                          tylko Pan Egzaminator sprzedał dobrą radę na przyszłość (bardzo dobrą - z tym
                          buchaniem paliwa to znajomemu się przytrafiło i niefajnie było, sporo kłopotów
                          miał).
                          > ... czy ma szmatę na wyposażeniu Elki na wypadek gdyby zaczęło padać w
                          trakcie
                          > egzaminu ?!
                          >
                          > a jesli zaparuja ci boczne szyby i nic nie widzisz to co wtedy?
                          >
                          Ja bym włączyła nawiewy po prostu. Nie wyobrażam sobie machać jeszcze szmatą
                          podczas egzaminu - pewnie z wrażenia puściałbym kierownicę albo cuś innego
                          równie mądrego zrobiła ;PPP

                          > ja bym jeszcze sprawdzil w czasie egzaminu: trojkat, apteczke i waznosc
                          gasnicy
                          > !
                          Bez przesady - od czegoś jest egzamin teoretyczny...

                          Pzdr
                          • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 21:47
                            queen-of-angels napisała:

                            > Ja bym włączyła nawiewy po prostu. Nie wyobrażam sobie machać jeszcze szmatą
                            > podczas egzaminu - pewnie z wrażenia puściałbym kierownicę albo cuś innego
                            > równie mądrego zrobiła ;PPP
                            >
                            nie zawsze nawiewy wystarcza, kiedy auto stalo, a Ty i egz. siedzicie wewnatrz,
                            szyby zaparowane sa dokladnie. zanim nawiew odparuje boczne szybki sporo czasu
                            minie, a tak szmatka przed rozpoczeciem jazdy i sprawa zalatwiona.
                            A w czasie jazdy... np. w czasie parkowania tzn. kiedy auto jest zatrzymane:)

                            Przeciez chodzi o to, by auto na egz. prowadzic i obslugiwac tak jak pozniej
                            bedzie sie jezdzilo. Na pewno za to nie obleje egz.

                            > > ja bym jeszcze sprawdzil w czasie egzaminu: trojkat, apteczke i waznosc
                            > gasnicy
                            > Bez przesady - od czegoś jest egzamin teoretyczny...

                            a niby dlaczego. Za niewazna gasnice dostaje sie mandat, wiec czemu mamy jechac
                            z tak gasnica? legalizacja gasnicy kosztuje 5 zl wiec czyby osrodka nie bylo
                            stac na to?
                            A wyobraz sobie mine egzaminatora, kiedy otwierasz bagaznik i z usmiechem na
                            twarzy sprawdzasz gasnice...
                            • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 22:18
                              Naprawdę sądzisz, że znajdzie się kursant, ktory podczas egzaminu stwierdzi:
                              "Panie, nie masz Pan szmaty w samochodzie to ja dalej nie jadę..." i to jeszcze
                              z zadowoloną miną...no przepraszam.

                              Nie da się sprawdzić wszystkich nie/umiejętności podczas egzaminu. Od tego jest
                              kurs, żeby przygotowywał do jazdy codziennej i tym dobry instruktor różni się
                              od kiciarza, że ten drugi uczy tylko jak zdać egzamin a nie samodzielności i
                              radzenia sobie w "prawdziwym życiu na drodze".

                              Zaczyna się robić z tego egzaminu jakieś kuriozum...może jeszcze koło zapasowe
                              bedziemy wymieniać !? ;-/

                              Pzdr
                              • Gość: pewna kursantka Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 22:55
                                Jestem za wymiana na egzaminie koła... Już tyle czepialstwa jest, to kilka
                                punktów zawsze można dołożyć, kursant wszystko strawi ;-P Wariatkowo... ;P

                              • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 22:57
                                queen-of-angels napisała:

                                > Naprawdę sądzisz, że znajdzie się kursant, ktory podczas egzaminu stwierdzi:
                                > "Panie, nie masz Pan szmaty w samochodzie to ja dalej nie jadę..."

                                Znam, wprawdzie nie wysiadl, ale poprosil i cos tam rzucil egzaminatorowi:)
                                Zdal.

                                > Nie da się sprawdzić wszystkich nie/umiejętności podczas egzaminu. Od tego
                                jest kurs, żeby przygotowywał do jazdy codziennej i tym dobry instruktor różni
                                się od kiciarza, że ten drugi uczy tylko jak zdać egzamin a nie samodzielności
                                i radzenia sobie w "prawdziwym życiu na drodze".

                                tak, zgadzam sie. I dlatego ja twierdze, ze nalezy przekazac jak
                                najwiecej "kruczkow" sztuki prowadzenia auta, w tym nawet tak glupia "szmate" i
                                do czego sluzy:)

                                > Zaczyna się robić z tego egzaminu jakieś kuriozum...może jeszcze koło
                                zapasowe bedziemy wymieniać !? ;-/

                                a czemu nie:) w sumie to pozyteczna umiejetnosc, takze dla pan:)
                                • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 23:16
                                  pontus_euxinus napisał:

                                  > w sumie to pozyteczna umiejetnosc,

                                  Nie no jasne, że bardzo pożyteczna.

                                  Ale po co mieszać do tego egzamin !!! Nie tędy droga...litości...Czy jeśli
                                  zdałabym na starych zasadach tj. nie musiałabym pokazywac wszystkich świateł to
                                  czyniłoby ze mnie gorszego kierowcę niż jak zdałam teraz. Nie, bo wsiadając do
                                  swojego osobistego auta wzięłam instrukcję i przeczytałam sobie co i gdzie ma.
                                  I co z tego, że wiem gdzie to jest w corsie - nic.

                                  Mogę umieć wymienić koło i jednocześnie jeździć pieszym po piętach/palcach. Jak
                                  nie będę umiała wymienić to najwyżej będę stała jak ta pierdoła na środku drogi
                                  z nadzieją, że się ktoś zlituje albo zabulę za pomoc drogową. A jak nie będę
                                  miała ważnej gaśnicy to ten mandat zapłacę. I już ! ;P

                                  >takze dla pan:)

                                  Cuś mi to szofinizmem zaleciało ;PP Czyżbyś obrał postwę konfrontacyjną ?
                                  Wierz mi, że znam wielu miszczów kierownicy płci męskiej, którzy znają co
                                  najwyżej drogę do serwisu... :)

                                  Pzdr
                                  • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 23:34
                                    queen-of-angels napisała:

                                    > Ale po co mieszać do tego egzamin !!!

                                    tego nie powiedzialem, ze na egzamin. Podpisuje sie pod tym co napisals,
                                    absolutnie sprawdzanie swiatel jest bezsensowne, bo wsiadasz do swojego auta i
                                    guzik, wszystko inaczej.
                                    W sumie plany byly takie ze egzamin mial byc prostrzy, ze wiecej jazdy na
                                    miesicie i takie tam. A efekt jest taki, ze mozna zakonczyc egzamin zanim
                                    wsiadzie sie do auta. wiele tez zalezy od humoru egzaminatora, jeden z moich
                                    kursantow uslyszal, ze zle sie obracal kiedy patrzyl na rekawie do tytlu. to
                                    jest parodia!
                                    ale jaki rzad taka ustawa... (ponoc trwaja prace nad kolejnym zmianami, czy
                                    dobrze slyszalem?)

                                    > >takze dla pan:)
                                    > Cuś mi to szofinizmem zaleciało ;PP

                                    nic z tych rzeczy! po prostu wiele kobiet broni sie przed takimi rzeczami jak
                                    wlasnie zmiana kola, bo nie potrafia, bo po co itp. a przeciez ilu facetom
                                    mozna wowczas zgrac na nosie:) Moja kolezanka np. naprawia sobie drobne rzeczy
                                    w aucie, uzupelnia olej, wymienia go:) Wiesz jak milo jest patrzec na to:)

                                    > Wierz mi, że znam wielu miszczów kierownicy płci męskiej, którzy znają co
                                    > najwyżej drogę do serwisu... :)

                                    ja tez:) i dobrze im tak.
                                    • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 23:53
                                      ponoc trwaja prace nad kolejnym zmianami, czy dobrze slyszalem?

                                      Nie słyszałam o nowych zmianach...już się boję o mojego sąsiada (chłopak siódmy
                                      raz podchodzi :-///)...ciekawe co tam nasz ustawodawca wymyśli...na studiach
                                      mnie uczyli, że niby jest racjonalny...tja, akurat...

                                      > A efekt jest taki, ze mozna zakonczyc egzamin zanim
                                      > wsiadzie sie do auta. wiele tez zalezy od humoru egzaminatora, jeden z moich
                                      > kursantow uslyszal, ze zle sie obracal kiedy patrzyl na rekawie do tytlu. to
                                      > jest parodia!

                                      Czasamio jak słysze za co ludzie oblewają to uwierzyć nie mogę...a to ktoś
                                      nie "pomajstrował kontrolnie" przy zagłówkach, a to zapomniał sprawdzić
                                      klaksonu a to miał za długą jedynkę a to coś tam. Ale z drugiej strony byłam
                                      świadkiem jak panna chciała sprawdzać działanie kierunkowskazów przy włączonych
                                      awaryjnych ;/// To jak ona ma umieć logicznie myśleć na drodze!!

                                      > Moja kolezanka np. naprawia sobie drobne rzeczy w aucie, uzupelnia olej,
                                      wymienia go:) Wiesz jak milo jest patrzec na to.

                                      Pewnie, że babki świetnie sobie radzą. To wielka frajda. Ja wbrew obawom mojego
                                      brata na stacji nie mylę oleju z bezołowiową, wiem jak sprawdzić bezpzieczniki,
                                      potrafię dolać płyn do spryskiwaczy i inne (w miarę proste ;PP) rzeczy nie
                                      stanowią problemu. I to jest fajne :) Niezależność jest fajna :)

                                      Pzdr

                                      --
                                      • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 23:58
                                        queen-of-angels napisała:

                                        [ciach wszystko]
                                        czy ja powiedzialem juz, ze lubie Cie?
                                        • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 19.05.06, 00:25
                                          pontus_euxinus napisał:

                                          > czy ja powiedzialem juz, ze lubie Cie?

                                          Uuuułłłaaa (blush-blush ;))
                                          A czym żem się tak zasłużyła ?

                                          PS. Kurcze...że też kurs już dawno skończyłam ;PPPP

                                          Pzdr
                                          • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 19.05.06, 00:26
                                            queen-of-angels napisała:

                                            > Uuuułłłaaa (blush-blush ;))
                                            > A czym żem się tak zasłużyła ?
                                            >
                                            > PS. Kurcze...że też kurs już dawno skończyłam ;PPPP

                                            Zawsze moge douczyc:) :PPPP
                                            • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 19.05.06, 00:42
                                              pontus_euxinus napisał:

                                              > Zawsze moge douczyc:) :PPPP

                                              Phi ! Wypraszam sobie ! Też mi cuś... ;PPP

                                              Pzdr ;)))
                                              • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 19.05.06, 22:50
                                                Odszczekuję ;PPP ...właściwie to by mi się przydało :)
                                                Zgasła mi moja kobyłka trzy razy dzisiaj :-/// brrr....

                                                Chociaż nie wiem czy to moja wina czy coś jest nie tak - podejrzanie często
                                                gaśnie na niskich obrotach...ehhhhh

                                                Pzdr
                                                • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 20.05.06, 00:03
                                                  queen-of-angels napisała:

                                                  > Odszczekuję ;PPP ...właściwie to by mi się przydało :)
                                                  > Zgasła mi moja kobyłka trzy razy dzisiaj :-/// brrr....

                                                  ... ja zawsze chetny;)


                                                  > Chociaż nie wiem czy to moja wina czy coś jest nie tak - podejrzanie często
                                                  > gaśnie na niskich obrotach...ehhhhh

                                                  jakis przegladzik? moze kolejna wiosna daje sie we znaki:)
                                                  • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 20.05.06, 02:02
                                                    pontus_euxinus napisał:

                                                    > jakis przegladzik? moze kolejna wiosna daje sie we znaki:)

                                                    A no...nówka to to nie jest ale złom też nie...na żaden przegląd nie pojadę, za
                                                    darmo przecież nie rozdają...a ja już tyle kaski wybuliłam...będę się
                                                    męczyć...jak mnie porządnie wytrąbią to może się zmobilizuję ;PPPP

                                                    Ni miała baba problemu...ehhh ;(((

                                                    Pzdr
                • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 18.05.06, 21:29
                  Gość portalu: cyganka napisał(a):

                  > dzieki jeszcze raz. juz nie marudze :P

                  po to jestesmy:)
                  Kiedy zdajesz?
            • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 19.05.06, 22:28
              Cyganko,
              dzisiaj tamtędy jechałam i specjalnie się przyjrzałam jeszcze raz - broń cię
              panie przed zjazdem na pas koło przystanku...to samobójstwo! Nigdy się stamtąd
              nie wykaraskasz. Zapytaj, gdzie będziesz dalej jechać i od razu ustaw się na
              odpowiednim pasie, bo to dość krótki odcinek a jeżdżą tiry i autobusy. Tym
              bardziej jeśli każe ci zawrócić na najbliższym (czyli sk. z Wojska Polskiego).

              A, no i widziałam dziś mojego pana egzaminatora (tego, u którego zdałam) jak
              oblał chłopaczynę na skręcie z Jaracza w lewo na Plac Dąbrowskiego. Chyba za
              to, że chłopak nie wiedział że ma pierwszeństwo i czaił się zamiast jechać. I
              trzeba uważać żeby nie wpakować się na pas dla przeciwnego kierunku (ja tak
              zrobiłam :-/// - na szczęście nic nie jechało). Trzeba skręcić dopiero na
              samiutkim końcu skrzyżowania.

              Do listy ulic dodaję jeszcze:
              - Pomorską
              - Wojska Polskiego
              - Zachodnią
              - Kopcińskiego
              - Kilińskiego
              - Jaracza


              Pzdr
              • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 20.05.06, 00:06
                queen-of-angels napisała:

                [ciach]
                coraz bardziej mnie intrygujesz:) tak pozytywnie zaskakujesz:)
                • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 20.05.06, 02:04
                  ... ;P
                  • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 17:38
                    pontus_euxinus napisał:

                    > Gość portalu: cyganka napisał(a):
                    >
                    > > dzieki jeszcze raz. juz nie marudze :P
                    >
                    > po to jestesmy:)
                    > Kiedy zdajesz?


                    niestety egzamin mam dopiero 21.06, wiec jeszcze troche czasu mam. juz sie nie
                    moge doczekac :P
                    • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 23.05.06, 21:34
                      Gość portalu: cyganka napisał(a):

                      > > Kiedy zdajesz?
                      > niestety egzamin mam dopiero 21.06, wiec jeszcze troche czasu mam. juz sie
                      nie
                      > moge doczekac :P

                      Przyjdziemy pokibicowac:PPP
                      Co Ty na to? :))))))
                      • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 23.05.06, 21:39
                        pontus_euxinus napisał:

                        > Przyjdziemy pokibicowac:PPP
                        > Co Ty na to? :))))))
                        >
                        ALe jak już przyjdziemy to potem koniecznie PÓJDZIEMY uczcić ;PPP Twój zdany
                        egzamin, okej ?!? :)))

                        pzdr
                        • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 08:11
                          queen-of-angels napisała:

                          pontus_euxinus napisał:

                          > Przyjdziemy pokibicowac:PPP
                          > Co Ty na to? :))))))
                          >
                          ALe jak już przyjdziemy to potem koniecznie PÓJDZIEMY uczcić ;PPP Twój zdany
                          egzamin, okej ?!? :)))


                          no mam nadzieje, ze pojdziemy swietowac :P

                          trzymajcie kciuki.. buziaki dla was

                          • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 24.05.06, 12:03
                            Gość portalu: cyganka napisał(a):
                            >
                            > no mam nadzieje, ze pojdziemy swietowac :P
                            >
                            > trzymajcie kciuki.. buziaki dla was

                            Ja tam jestem o Ciebie spokojna :) Serio!...z taaaakim przygotowaniem
                            teoretycznym :)))

                            Trzymać będziemy na pewno !

                            Masz co prawda jeszcze miesiąc, ale zobaczysz jak to szybko zleci...

                            PS. Zajrzyj sobie jeszcze tutaj:
                            www.prawojazdy.com.pl/forum/viewforum.php?f=2&sid=02041819234896a7b381448bda9bf2cc

                            i poczytaj relacje po egzaminach - bardzo cenne uwagi.

                            3maj się i pzdr serdecznie :)
                            • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:34
                              z taaaka pomoca mam nadzieje, ze zdam ;)

                              dzieki za stronke, juz zabieram sie za czytanie, na pewno sie przyda... jeszcze
                              raz dzieki za cenne rady i oczywiscie dam znac 21.06 jak mi poszlo
                              • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 24.05.06, 20:03
                                Gość portalu: cyganka napisał(a):

                                > raz dzieki za cenne rady i oczywiscie dam znac 21.06 jak mi poszlo

                                jak to dasz znac? my bedziemy to sami sie dowiemy, prawda QUEEN?

                                PS: mam brac auto?:)
                                • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 24.05.06, 20:26
                                  pontus_euxinus napisał:

                                  > jak to dasz znac? my bedziemy to sami sie dowiemy, prawda QUEEN?

                                  yhy ! :)))

                                  > PS: mam brac auto?:)

                                  Nie-e ! ;PPP

                                  pzdr
                                  • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:43
                                    o kurcze.. ale bede miala widownie :P zebym tylko nie dala plamy hehehehe
                                    • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 24.05.06, 20:49
                                      Gość portalu: cyganka napisał(a):

                                      > o kurcze.. ale bede miala widownie :P zebym tylko nie dala plamy hehehehe

                                      No spróbuj tylko!:))) Zdasz i innej opcji nie ma, po prostu nie ma ! ;)

                                      PS. A jeśli przypadkiem coś by się przytrafiło to będziemy pocieszać :)

                                      pzdr :))))
                                    • Gość: teresa104 Jakie Wy tu fajne towarzystewko macie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:50
                                      Zdasz, zdasz jak nic!:)
                                      Mnie nie będzie wśród Twojej widowni;), ale zdałam na Smutnej niedawno i sama
                                      byłam zdziwiona, jakie to łatwe.
                                      Powodzenia!
                                      • queen-of-angels to taki wątek wzajemnej adoracji... 24.05.06, 20:58
                                        ... i nie damy mu spaść ;PPP

                                        pzdr :)
                                        • Gość: teresa104 Ależ adorujcie się do woli!!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:03
                                          przecież to przyjemne.
                                          • pontus_euxinus Re: Ależ adorujcie się do woli!!!:) 24.05.06, 21:10
                                            Gość portalu: teresa104 napisał(a):

                                            > przecież to przyjemne.

                                            a widzisz! :) a mowilas ze nie bedziesz tu wracala;)

                                            PS: to strasznie wciaga:)
                                      • smaile Re: Jakie Wy tu fajne towarzystewko macie:) 24.05.06, 21:54
                                        Śmietanka towarzyska też potrzebna. Musi być ktoś kto rozbuja forum, kto ma
                                        wiedzę i nie waha się nią posłużyć, aby podnieść na duchu innych. A z tego co
                                        się zorientowałam to "towarzystwo" udziela się w wielu wątkach. Pozdrówka i oby
                                        takich ludzi było więcej!
                                        • Gość: cyganka Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 14:10
                                          zeby podbic troche watek do gory :P powiem ze kiedy zanioslam papiery do Word-u
                                          pani przy okienku ( chwala jej za to ) zauwazyla ze na zaswiadczeniu mam
                                          wpisany kod 01. od razu sie spytala czy na pewno okularki do jazdy potzrebuje.
                                          ja powiedziala, ze nie, bo nosze soczewki ( zreszta nie mam nawet okularow :P).
                                          mila pani z okienka jednak przyjecla moje papiery i dala mi zaswiadczenie zebym
                                          poprawila i jej za pare dni przyniosla, bo na soczewki jest inny kodzik. dobrze
                                          ze to zauwazyla, bo musialabym do jazdy zdejmowac soczewki i zakladac okulary:/
                                          a to juz by bylo przesada :P to tyle.. buziaki dla "parki" najbardziej sie
                                          udzielajacej :P
                                          • pontus_euxinus Re: 25.05.06, 20:41
                                            Gość portalu: cyganka napisał(a):

                                            > a to juz by bylo przesada :P to tyle.. buziaki dla "parki" najbardziej sie
                                            > udzielajacej :P

                                            Parka? Czy ja o czyms nie wiem:PPPP
                                            hmmm:)

                                            PS: dziekuje:)
                                            • queen-of-angels Re: 25.05.06, 21:23
                                              Ja też NIC nie wiem na ten temat ;PPP

                                              pzdr
                                              • pontus_euxinus Re: 25.05.06, 22:08
                                                queen-of-angels napisała:

                                                > Ja też NIC nie wiem na ten temat ;PPP

                                                wiec to chyba jakies sny prorocze:) a moze wrozka;)
                                                • pontus_euxinus cyganka prawde Ci powie;) 25.05.06, 22:10
                                                  :)
                                                • queen-of-angels Re: 25.05.06, 22:11
                                                  pontus_euxinus napisał:

                                                  > a moze wrozka;)

                                                  może...w końcu cyganka ;PPP
    • Gość: w Re: a co z Łodzią?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:15
      =)
      • Gość: Arturinho# Re: a co z Łodzią?? IP: 212.191.172.* 25.05.06, 22:45
        a ja napisze jeszcze raz zebu dorarlo do ludzi z Łodzi zeby na egzaminy nie
        jezdzili po Płockach i innych Sieradzach bo to bez sensu (no tam moze terminy
        krotsze, ale nie ma to jak znajomosc miasta) w Płocku zdawalem 3x i mnie 2x
        usadzili na placu za jakies linie w rekawie. w Łodzi zdalem za drugim i bylo
        za******* prosto. Mam tez taka prosbe do Pana Instruktora Pontusa, moglbys
        wypowiedziec sie na temat Autoszkoly Maredi? (znaczy czy poprawiales kiedys
        kogos stamtąd) bo ja im za ten Płock nie wybacze dopoki nie zapomne...#
        • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 25.05.06, 22:57
          Gość portalu: Arturinho# napisał(a):

          > Mam tez taka prosbe do Pana Instruktora Pontusa, moglbys
          > wypowiedziec sie na temat Autoszkoly Maredi?

          nie douczalem i nie mam zdania, poniewaz nie znam tej szkoly.

          > bo ja im za ten Płock nie wybacze dopoki nie zapomne...#

          mozesz rozwinac? jak Cie uczono? czy nie zdales przez zla nauke czy cos
          innego...?
          • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:24


            pontus_exinus napisał:

            queen-of-angels napisała:

            > Ja też NIC nie wiem na ten temat ;PPP

            wiec to chyba jakies sny prorocze:) a moze wrozka;)
            • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 10:10
              Witam serdecznie!
              Cyganka chyba ma racje:-))

              Wracam jeszcze do zmiany koła. Specjalnie o tym czytałam w książce samochodu,
              aby w razie czego umieć to zrobić.
              Pewnego pięknego dnia schodzę do samochodu z moją córeczką a tu niespodzianka:
              okazały kapeć, brak pompki i zmotoryzowanych sąsiadów. Jako,że moje dziecko było
              bardzo śpiące i marudne nie zniosłoby długiego siedzenia w foteliku przy zmianie
              koła. Nie ryzykowałam.Zadzwoniłam po teścia, bo mieszka bliziutko. Przyszedł na
              szczęście z okazałym kolegą. Przydało się, bo sam nie mógł za żadne skarby
              odkręcić koła. Kolega (jakieś 140 kg) stanął na kluczu i się udało.
              I co mi z wiedzy, jak fizycznie nie mogłabym tego zrobić? Pozostaje mi zakup
              pompki i w razie takiej sytuacji dojazd do serwisu na dziurawej oponie. Na te
              cudowne wynalazki najnowszej techniki, które nie dopuszczają do ubytku powietrza
              po przedziurawieniu na razie mnie nie stać.
              • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:08
                >aneczka0106 napisała:
                >
                >Witam serdecznie!
                >Cyganka chyba ma racje:-))

                jak widac nie tylko ja mialam takie odczucia :P
                • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 11:20
                  Od razu rzuca się w oczy, nie?

                  To dobry pomysł z tym kibicowaniem przy egzaminie.Myślę, że Pontus nie powinien
                  brać autka, Qeen też nie.
                • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 12:08
                  Gość portalu: cyganka napisał(a):

                  > jak widac nie tylko ja mialam takie odczucia :P

                  omg! Autentycznie się zawstydziłam... ;PPPP
                  • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 12:32
                    > omg! Autentycznie się zawstydziłam... ;PPPP

                    Nie widzę powodów do wstydu:-))
                    • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 12:46
                      ciekawe co na to wszystko Pontus :P
                      • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 12:54
                        Gość portalu: cyganka napisał(a):

                        > ciekawe co na to wszystko Pontus :P

                        ...teraz to pewnie intensywnie szkoli swoje Urocze Kursantki ;PPPPPPPPP
                        hehehe :)

                        pzdr
                        • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 12:58
                          ale pewnie juz sie nie moze doczekac, zeby cos tu nabazgrac :P:P:P
                          • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 13:02
                            Gość portalu: cyganka napisał(a):

                            > ale pewnie juz sie nie moze doczekac, zeby cos tu nabazgrac :P:P:P

                            niooo...co by się tylko bidulek za bardzo nie rokojarzył od tego
                            obmyślania...wszak niebzepieczny zawód wykonuje... ;PPP

                            PS. Ciekawe czy go uszy pieką ? ;PPPPPPP
                            • Gość: cyganka Re: a co z Łodzią?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 13:39
                              oj tak, musi uwazac, badzo uwazac... koncentracja musi byc :P:P

                              a uszy to ma napewno czerwoniutkie ze hej ... hahahaha
                            • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 16:29
                              queen-of-angels napisała:

                              > PS. Ciekawe czy go uszy pieką ? ;PPPPPPP

                              nie zaspokoje Waszej ciekawosci i nic nie powiem:)
                        • smaile Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 13:52
                          Pewno ma urocze kursantki, ale sam też jest całkiem miły - przynajmniej tak
                          wychodzi na fotkach! ;-D
                          • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 13:54
                            smaile napisała:

                            > Pewno ma urocze kursantki, ale sam też jest całkiem miły - przynajmniej tak
                            > wychodzi na fotkach! ;-D

                            No to teraz już na pewno wylądował na krawężniku... ;PPPP
                            • smaile Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 14:22
                              Może nie, wszak w którymś wątku zapewniał, że podczas szkolenia kursantów i
                              kursantek skupiony jest tylko na jeżdzie i nawet urocze piesze Go nie są w
                              stanie rozproszyć ;-P
                              • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 14:29
                                smaile napisała:

                                > Może nie, wszak w którymś wątku zapewniał, że podczas szkolenia kursantów i
                                > kursantek skupiony jest tylko na jeżdzie i nawet urocze piesze Go nie są w
                                > stanie rozproszyć ;-P

                                Jasne...
                              • queen-of-angels Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 14:33
                                smaile napisała:

                                > Może nie, wszak w którymś wątku zapewniał, że podczas szkolenia kursantów i
                                > kursantek skupiony jest tylko na jeżdzie i nawet urocze piesze Go nie są w
                                > stanie rozproszyć ;-P

                                no oczywiście ;PPP nie śmiem watpić w Jego powściagliwość...

                                Ale mi chodziło raczej o to, że jak takiego komplemenciora mu strzeliłaś
                                (całkiem załużonego ofc ;PPPPP hehehe)to nie ma bata, zeby nie wyczuł...no
                                wiesz..telepatia, szósty zmysł itp....od razu mu się samopoczucie
                                poprawiło :PPPP

                                pzdr
                                • smaile Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 14:38
                                  Przecież własnie w takim celu (poprawić komuś nastrój)są komplementy ;-P A jak
                                  widać Ponus jest towarzyski i lubiany zwłaszcza przez forumowiczki, ciekawe jak
                                  to jest z kursantkami? ;-D
                                  • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 26.05.06, 14:51
                                    Może na forum są też jakieś kursantki Ponusa?
                                    • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 16:24
                                      aneczka0106 napisała:

                                      a coz to za plotkowanie o mnie;)

                                      > Może na forum są też jakieś kursantki Ponusa?

                                      sa. te ktore uczylem i te ktore ucze obecnie tez czytaja:)

                                      Pozdrawiam serdecznie ... /i zycze wytrwaloscie ze mna na skrzyzowaniach:)
                                      wczorja jedna niewiasta skrecala przez godzine tylko w lewo:)/
                          • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 16:31
                            smaile napisała:

                            > Pewno ma urocze kursantki, ale sam też jest całkiem miły - przynajmniej tak
                            > wychodzi na fotkach! ;-D

                            :DDDDDDDD
                            :PPPPPPPP
                            :))))))))

                            dziekuje:)
                            • smaile Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 16:45
                              Nie ma za co ;-P
                              Pytanie czemu Twoje urocze kursantki się nie wypowiedziały, tylko taki miły i
                              pogodny na fotce? ;-P

                              Nie znam nauczyciela, któremu nie zdarzyło się chociażby zrobić srogiej miny.
                              Czasem nawet przy anielskiej cierpliwości i najsłodszym uśmiechu trzeba
                              niestety dopitnie pokazać, że uczeń nie ma racji.
                              • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 17:01
                                smaile napisała:

                                > Nie ma za co ;-P
                                > Pytanie czemu Twoje urocze kursantki się nie wypowiedziały, tylko taki miły i
                                > pogodny na fotce? ;-P

                                moze nie maja odwagi? ;-P

                                > Czasem nawet przy anielskiej cierpliwości i najsłodszym uśmiechu trzeba
                                > niestety dopitnie pokazać, że uczeń nie ma racji.

                                eeeee tam:)
                                • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 20:37
                                  Jeden z moich instruktorów był bardzo cierpliwy, prawie jakby go nie było, ale
                                  do czasu. Gdy cierpliwości zabrakło, to lepiej było nie popełniać drugi raz
                                  podobnego błędu. Wtedy był już jak bomba z opóznionym zapłonem. Miałeś kiedyś
                                  taki swój wybuch? Może wtedy, gdy godzinę skręcaliście w lewo?
                                  Tak wogóle, to chyba masz niezłego czuje, bo jestem z Łodzi i mam szansę, że
                                  zdarzy mi się czekać za Twoją L-ką przy skręcie w lewo. Na szczęście jestem
                                  cierpliwa:-))
                                  • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 28.05.06, 21:14
                                    aneczka0106 napisała:

                                    > Miałeś kiedyś
                                    > taki swój wybuch? Może wtedy, gdy godzinę skręcaliście w lewo?

                                    mialem. jak jeden chcial wjechac pod naczepe TIRa /tam miedzy ciagnik a 3 kola
                                    naczepy/ i jak laska chciala skrecic w lewo / z prawego pasa, z prawym
                                    kierunkiem, po upewnieniu sie ze napewno chcemy skrecic w prawo / a z naszej
                                    lewej 2 pasy.

                                    > Tak wogóle, to chyba masz niezłego czuje,

                                    co mam niezlego:) i skad wiesz;)

                                    > zdarzy mi się czekać za Twoją L-ką przy skręcie w lewo.

                                    czesto sie to zdarza;) tylko nie trab, bo wtedy zlosliwie ruszam/y/ jeszcze
                                    wolniej...:)
                                    Szczegolna ostroznosc gora! <hi hi hi>
                                    • aneczka0106 Re: a co z Łodzią?? 29.05.06, 12:53
                                      Tak wogóle, to chyba masz niezłego czuje,

                                      co mam niezlego:) i skad wiesz;)

                                      No takiej literówki, to w życiu nie popełniłam, sorki, hi, hi!!!
                                      Miało być, że masz niezłego CZUJA.

                                      czesto sie to zdarza;) tylko nie trab, bo wtedy zlosliwie ruszam/y/ jeszcze
                                      > wolniej...:)

                                      Na pewno nie zatrąbię. Bardzo głęboko zapadło mi w pamięć, jak na kursie minęło
                                      3 razy światło do lewoskrętu z Mickiewicza w Rydza-Śmigłego, zanim udało mi się
                                      ruszyć. Zaczęli na mnie trąbić, a my z instruktorem dostaliśmy prawie ataku
                                      śmiechu. Miałam okropne buty, w których nie mogłam cofnąć pięty i albo
                                      próbowałam na siłę, albo ruszałam z piętą do góry.
                                      Też stojąc z tyłu pewnie bym się wkurzyła, ale trąbienie na L-kę jeszcze
                                      bardziej może zestresować kursanta. Tego lewoskrętu nie zapomnę do końca życia.
                                      Dobrze, że mój instruktor też wtedy miał dobry humor:-)))
                                      • pontus_euxinus Re: a co z Łodzią?? 29.05.06, 19:58
                                        aneczka0106 napisała:

                                        > No takiej literówki, to w życiu nie popełniłam, sorki, hi, hi!!!
                                        > Miało być, że masz niezłego CZUJA.

                                        aaaa o to chodzilo:)
    • kamilos59 Re: a co z Łodzią?? 03.07.17, 12:10
      Przede wszystkim się nie stresuj i zachowaj spokój, jedź powoli ale też nie za wolno i dokładnie obserwuj otoczenie. Czasami nawet znając misto na pamięć można przez rozkojarzenie popełnić bardzo głupie błędy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka