Gość: m824
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.05.06, 16:36
cześć. prawo jazdy mam już od kilku lat, ale z dużym zainteresowaniem
zaglądam sobie od czasu do czasu na to forum, żeby powspominać dobre czasy
kursu ;-) no i w ogóle żeby się dowiedzieć co słychać i co się pozmieniało w
zakresie praw jazdy i egzaminów.
sama zastanawiałam się kiedyś nad zdobyciem uprawnień instruktora... na razie
nic z tego, ale jakaś opcja to jest. (jak dla mnie to jedna z tych
ciekawszych prac, jakie można wykonywać).
no ale nie tego dotyczyć ma mój post. od zawsze (jeszcze od czasu kursu)
zastanawiałam się czy L-ki czasem powodują wypadki, albo w wypadkach takich
uczestniczą. nie chodzi mi tu o zadrapanie lakieru przy parkowaniu, albo
uszkodzeniu auta, jak kursant wjedzie z rozpędu na wysoki krawężnik. chodzi o
powazne wypadki z udziałem innych osób lub pojazdów. no bo w końcu wypadki
sie zdarzają. nawet jeżeli nie powodowane przez kursanta (bo instruktor
czuwa). może być i tak, że sprawcą jest kto inny, a L-ka z "załogą"
poszkodowana.
czy słyszeliście kiedykolwiek o takich zdarzeniach? (bo ja nie - oprócz
stłuczki pokazanej w programie tvn "nauka jazdy", a przecież
statystycznie...).