Dodaj do ulubionych

Oblalam po raz DRUGI!!!

IP: *.adsl.net.t-com.hr 14.07.06, 12:12
Dzis, przed godzina oblalam jazde dtugi raz. Jestem tak zdolowana, ze nie mam
sily pisac. Mam dosc i prawka i samochodu i jazd i wogole zycia. Szczescie
mnie opusicilo calkowicie, podobno dobrze jezdzilam, ale stworzylam
zagrozenie zbytni przyblizajac sie jakiemus samochodowi na swiatlach;(
Nie wiem, jak sie pozbieram po tej porazce, ha, gdyby to byla moja jedyna
porazka w zyciu, to jeszcze bylabym szczesliwa, a ja sie czuje jak staruszka,
mam szczerze dosc wszystkiego, NIECH MNIE KTOS POCIESZY!
Obserwuj wątek
    • queen-of-angels Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 14.07.06, 12:18
      Gość portalu: sierotka_marysia napisał(a):

      > NIECH MNIE KTOS POCIESZY!

      Z wielką przyjemnością - POCIESZAM CIĘ !! :)))

      No co mam napisać...głowa do góry i do przodu! Każdy ma gorsze chcwile w życiu,
      ale i te muszą w końcu minąć. Dobrze będzie. My tu wszyscy w Ciebie wierzymy.
      A z egzaminami...wiesz jak to jest, albo się zdaje albo nie. Trudno. Następnym
      razem się na pewno uda! Trzeba być dobrej myśli :)

      pzdr :)
      • Gość: sierotka_marysia Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 14.07.06, 12:22
        Dziekjuje Ci queen-of-angels!
        Najgorsze jest to, ze powoli przesztaje w siebie wierzyc, przestaje wierzyc, ze
        cokolwiek mi sie w zyciu uda osiagnac. Patrze na innych i wszyscy wydaja sie
        byc szczesliwi, zadowoleni z zycia, a ja, no coz, ja........placze;(
        • queen-of-angels Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 14.07.06, 12:34
          Gość portalu: sierotka_marysia napisał(a):

          > Patrze na innych i wszyscy wydaja sie byc szczesliwi, zadowoleni z zycia, a
          ja, no coz, ja........placze;(

          Pozory mylą...sama tak napisałaś "wydają się"...każdy czasem sobie popłakuje
          {na przykład ja...:(((}, każdy ma jakieś tam, raz mniejsze raz większe,
          zmartwienia.

          Wiem, ze oblanie egzaminu na prawko dość przygnębiające i frustrujące przeżycie
          (sama przechodziłam to 4 razy), ale żeby z tego pwodu aż tak rozpaczać...eee
          tam...nie warto.

          Piątek jest. Tańce, hulanka, swawola :) Polecam ! :)

          Pozdrawiam serdecznie i buźki :* 3maj się !
          • Gość: :) Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.workservice.local / *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.06, 15:20
            No widzisz ja jestem w podobnej sytuacji mam dosc prawa jazdy. W sierpniu minie
            mi rok jak sie za to zabrałam :) a uttaj efektów nie wydac. Wyjezdzilam juz
            tyle godzin ze szkoda gadac a do egzaminu podchodzilam 2 razy z czego za kazdym
            razem nie wyjechalam na miasto :( Bo oblalam na placu na głupocie. I to dzięki
            samej sobie ;)
            Po prostu ręce juz opadają. Moja rodzina juz twierdzi że woli żebym nie robiła
            w ogóle prawka bo mają stres jak ja bede potem jezdzila samochodem :)

            Ale cóż... nie poddaje się. Robie dalej swoje moze kiedys osiągne swój cel.
            • Gość: sierotka_marysia Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 14.07.06, 15:46
              No to jest nas wiecej;(
              Przykre to, ale jakos trzeba sie uporac i w koncu zdać. Nie twierdze, ze jest
              latwo, ale moze nam sie w koncu uda! Musi sie udac, tylko czy wystarczy mi
              sil????

              Pozdrawiam!
              • Gość: Dana Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.06, 16:22
                Nie martw sie Sierotko, nie ty jedna. Ja dziś podchodziłam pierwszy raz w W-wie
                na Bemowie. Na skrzyżowaniu zgasł mi silnik, światła się zmieniły i było
                zagrożenie na drodze. Szło mi dobrze, ale niestety stres robi swoje. Moja
                koleżanka we wtorek oblała na łuku. Trzeba próbować aż do skutku. Głowa do góry.
    • akis5 Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 14.07.06, 22:13
      Ja jestem w trakcie kursu i dziś załamałam się na maxa. Zostało mi 9 godz a
      umiejętności mało i wiara w samą siebie podupada. Dziś rozpłakałam się w trakcie
      jazdy. Tak się zestresowałam kolejnym błędem, że nie byłam w stanie inaczej
      zareagować. Przymusowo zaparkowałam w mieście, otarłam łzy, porozmawiałam z
      panem instruktorem i pojechaliśmy dalej ... prosto do sklepu po czekoladę na ten
      stres.
      Nie wiem, czy będę kiedykolwiek w stanie zdać egzamin. Może ja się do tego po
      prostu nie nadaję. Ale przynajmniej mój instruktor jest w porządku:-)
      Pozdrawiam
      • Gość: bonaventure Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 08:39
        9 godz to dosyc sporo, wiec sie nie zalamuj! Zobaczysz jak bedziesz sie czula po 30h i wtedy zdecydujesz czy dodatkowe jazdy sa konieczne.
    • Gość: Malc Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:55
      nic sie nie martw :] ja też już 2 razy oblałem
      w poniedziałek 3 podejście
      • queen-of-angels Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 15.07.06, 13:03
        Gość portalu: Malc napisał(a):

        > w poniedziałek 3 podejście

        No to powodzenia i pochwal się potem Nam tutaj:)

        pzdr

        PS. Trzymam kciuki :)
    • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.telpol.net.pl 16.07.06, 14:59
      "Nie przejmuj się" to tak łatwo powiedzieć. Ja oblałam pierwszy raz.Egzamin
      miałam dwa tygodnie temu w piątek.Najbliższy weekand zapłakany.Tydzień
      zapłakany. Dopiero kolejne dni były lepsze, ale tylko na 80 %. Cały czas siedzi
      we mnie porażka. Ciężko się z tego poddźwignąć, zwłaszcza, że czułam , że
      dobrze mi się jeździ.Wjechałam na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zrobiłam
      coś takiego, co na kursie nigdy mi się nie zdarzało.brałam wszystko pod uwagę
      gdzie mnie może oblać, ale to było dla mnie tak oczywiste, że nie pomyślałam,
      że na tym skończe egzamin. Egzamin na prawo jazdy zbyt duzo mnie kosztuje.
      Schudłam 6 kg, nie mogłam spać, ze stresu dostałm zapalenia mięśni i brakłam
      tabletki.Jestem ogólnie zbyt nerwowa przez to wszystko. Wiem że dużo ludzi nie
      zdaje za pierwszym razem a próbują do skutku, ale jakim kosztem. Ja chciałam
      nawet jechać po odbiór pieniędzy i już nie podchodzić. Ale rodzina i znajomi
      twierdzą żebym spróbowała. Więć umówiłam się z moim instruktorem i znów razem
      pojeździmy.Egzamin mam dopiero 24 sierpnia. Może tym razem sie uda...Choć brak
      we mnie wiary na ten moment.
      • Gość: egzam. Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 20:24
        hehehhe, oblanie examu to nie powod do ryczenia! Ot, egzaminy sie zdaje badz nie, jak nie teraz to moze kiedys sie uda!
        • Gość: sierotka_marysia Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 17.07.06, 09:39
          W piatek 21 lipca mam juz 3 podejscie. Szczesciem w nieszczesciu jest fakt, ze
          u mnie egzaminy sa co tydzien i to wlasnie w piatki, a czytajac to forum widze,
          ze niektorzy z Was czekaja na ten nastepny dosc dlugo.
          Ja tez ryczalam, tez nie moglam jesc i spac, do tego czuje sie jakby walec
          drogowy przeszedl przeze mnie......, ten moj nick, tak idealnie pasuje do
          mojego stanu (psychicznego)
          sierotka_marysia(monisia)
          • Gość: betty Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 09:57
            Nie martw się. Ja 5 lat temu poszłam na kurs prawka. Oblałam 4 razy i
            zrezygnowałam...Teraz zaczełam na nowo z nową nadzieją i wiem na pewno że
            choćbym miała zdawać jeszcze 10 razy pociągnę to do końca. 2 sierpnia mam
            egzamin, dziś mam 1 od pięciu lat jazdę!!! Grunt to się nie załamywać!
            • queen-of-angels Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 17.07.06, 10:04
              Gość portalu: betty napisał(a):

              > 2 sierpnia mam egzamin, dziś mam 1 od pięciu lat jazdę!!! Grunt to się nie
              załamywać!

              Czy to Ty, Beti? Jeśli tak, to pamiętam Cię! Odpisywałam Twój na post dot.
              wazności kursu. Tak się zastanawiałam czy się zmobilizujesz...i nie pomyliłam
              się :) Fajnie, fajnie...trzymam kciuki, wszak 2 sierpnia tuż, tuż...warto przez
              to wszystko przebrnąć, nie ma co do tego wątpliwości.

              Powodzenia życzę i zdaj koniecznie relację z dziesiejszej pierwszej jazdy,
              proszę:)

              Buźki :)

              PS. W którym mieście zdajesz ?
              • Gość: betty Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.06, 11:42
                zdaję w bydgoszczy niestety... Podobno to jedno z gorszych miast w Polsce, ale
                co tam jestem dobrej myśli!!!
                • Gość: kalina Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 15:28
                  > zdaję w bydgoszczy niestety... Podobno to jedno z gorszych miast w Polsce, ale
                  > co tam jestem dobrej myśli!!!

                  A wlasciwie czemu? (tez zdaje w bydzi) Miasto jak miasto.
              • Gość: betty Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 21:12
                No i pierwsze koty za płoty! Nie było tak źle, ale stresik miałam. W końcu 5
                lat minęło. Obyło się bez żadnej większej kichy z wyjątkiem ronda bernardynów -
                to jest miejsce, które sprawia wrażenie jakby nie obowiązywały tam żadne
                przepisy, z mojego punktu widzenia :-)oczywiście. Jutro też mam jazdę - i nie
                mogę się doczekać. Uwaga Bydgoszcz - nadciągam!!!
                Pozdrawiam Cię królowo aniołków!
                • queen-of-angels Girl power :) 17.07.06, 21:31
                  Gość portalu: betty napisał(a):

                  > No i pierwsze koty za płoty! Nie było tak źle, ale stresik miałam. W końcu 5
                  > lat minęło.
                  Elo:)
                  No to super:) Spoko. Ja właśnie starałam sobie przypomnieć swoją pierwszą jazdę
                  po tej całej wieczności od skończenia kursu, ale chyba nic takiego się nie
                  wydarzyło, bo nie pamiętam ani minuty ;)

                  > Obyło się bez żadnej większej kichy z wyjątkiem ronda bernardynów -
                  > to jest miejsce, które sprawia wrażenie jakby nie obowiązywały tam żadne
                  > przepisy, z mojego punktu widzenia :-)oczywiście.
                  Heheh...u mnie w Łodzi też jest takie 'magiczne' miejsce tj. Rondo (co z tymi
                  rondami?) Lotników Lwowskich - ranyjulek...wstyd się przyznać, ale ja go chyba
                  nigdy nie przejechałam poprawnie...jeżdżę na oślep...a może się uda i nic we
                  mnie nie przywali ;) Nieee...no przesadzam...ale to istna samowolka i
                  improwizacja, jak ludzie tam jeżdżą.

                  > Jutro też mam jazdę - i nie mogę się doczekać. Uwaga Bydgoszcz - nadciągam!!!
                  Jakbym siebie słyszała. Po pierszej godzinie też miałam takiego pałera :)
                  Powodzenia, szerokiej drogi i fajnej jazdy - w końcu to ma też sprawiać
                  przyjemność. Naprawdę cieszę się, że sie zmobilizowałaś:)

                  > Pozdrawiam Cię królowo aniołków!
                  A dziękuję, nawzajem :)
                  PS. Jakby kiedys coś potrzeba było, nie wiem...jakieś stróżowanie czy cuś...to
                  spoko - załatwię Ci po znajomości ;)

                  pzdr
                  • pontus_euxinus Re: Girl power :) 18.07.06, 21:07
                    queen-of-angels napisała:

                    Rondo Lotników Lwowskich - rondo to choc przypomina filmik jak to jezdzi sie w
                    Indiach, czy gdzies tam, to bulka z maslem:)

                    najlepsze w Lodzi jest skrzyzowanie Zachodnia - Limanowskiego. Polecam skret w
                    lewo od strony rynku Baluckiego, w godzinach poludniowo popoludniowych;)

                    [kiedys tak skrecal pacan* na egzaminie:) ciekawy jaki byl wynik egzaminu:)
                    * pacan - egzm. ktory akurat prowadzil egzamin]
                  • Gość: betty Re: Girl power :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:58
                    Aloha Aniołku!
                    Właśnie wróciłam do domku po...zdanym egzaminie!!! Po 5 latach przerwy i 10
                    godz. jazdy udało się za pierwszym razem!!! Nie mogę pohamować uśmiechu!
                    Wielkie dzięki za wsparcie. I oczywiście będę zaglądać na forum!
                    Pozdrawiam.
      • Gość: Yogi Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.icpnet.pl 17.07.06, 12:51
        Kate, ja to wszystko rozumiem.Tez przechodzilam niedawno przez stres
        egzaminacyjny i wiem,co to znaczy.Ale wydaje mi sie,ze troche
        przesadzasz.Traktujesz egzamin nie jak swego rodzaju sprawdzian,ale jak sprawe
        zycia lub smierci.Bez przesady!skoro w takiej sytuacji nie potrafisz sobie
        poradzic,to co zrobilabys w przypadku prawdziwej tragedii?plakalas caly weekend
        bo raz nie zdalas egzaminu?????a co maja powiedziec ci,ktorzy po 4,5 razy nie
        zdaja?maja chwile zwatpienia, ale walcza, daza do celu,a nie becza przez dwa
        dni.wez sie w garsc i zmobilizuj sie przed drugim podejsciem i podchodz do
        egzaminu jak na sciecie tylko jak do kolejnego etapu w zyciu.Powodzenia
        • Gość: Yogi Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.icpnet.pl 17.07.06, 12:54
          mialo byc- nie jak na sciecie:)
          • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 14:20
            Dzięki za wsparcie. Masz racje od tego nie zależy moje życie. To pewnie nie
            jest ostatni egzamin w moim życiu. W piątek mam jazdy, być może znajdę na nich
            nowy bodziec, który mnie zmobilizuje. Zastanawiałam sie dlaczego tak mocno to
            przeżyłam, widocznie już taka jestem. Ale musze powiedzieć, że to forum dużo mi
            daje, bo przynajmniej wiem że są ludzie, którzy czują podobnie jak ja. Naprawdę
            trzeba mieć dużo siły w sobie i się zmobilizować na 3, 4 i 5 egzamin, albo tak
            jak Betty. Pozdrawiam.
            • Gość: betty Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 19:09
              Kate będzie dobrze! Jak 5 lat temu podchodziłam do prawka i oblewałam to
              najpierw miałam żal do całego swiata, bo jak to przecież instruktor mówił, że
              sobie poradzę! potem zaczęłam się dołować, aż w końcu to rzuciłam. I nie
              potrzebnie bo pewnie teraz już bym była kierowcą ;-)Ale odnalazłam nową siłę,
              wiele rzeczy zrozumiałam po czasie i teraz z nową siłą i oczywiście nadzieją
              rozpoczynam drogę przez mękę na nowo. I już tak łatwo się nie poddam. Tobie
              życzę tego samego! Pozdrówki!
    • Gość: m. Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 15:22
      łojezu tragedia!! Ja oblałam już 5 razy i bede próbować do skutku i jakoś nie
      rozpaczam... Skoro masz taka słaba psychike to moze daj sobie spokoj z
      prawkiem, bo jeszcze kogos zabijesz jako kierowca jak kiedys cos Cie znowu
      zdoluje...
      • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.telpol.net.pl 17.07.06, 23:41
        No proszę jakie mocne słowa! Nie wierzę, że Ty się nie podłamałaś. Za
        kierownicą jest mi dobrze, a jak wysiadam z samochodu po jazdach jest jeszcze
        lepiej. Każdy egzamin to stres, a ludzie reagują różnie. Niewiem jakich miałaś
        egzaminatorów, ale jak siedzi koło ciebie pajac i mówi, że się zanieczyszcza
        środowisko lub inne bzdury, to człowiekowi wszystko puszcza. To dopiero moja
        pierwsza wpadka. Jak sobie przypominam to bardzo chciałam zdać testy i
        przejechać plac. A szczęściem było wyjechać na miasto. Dwie rzeczy mi się
        udały , trzecia do połowy. A z prawkiem chyba nie dam sobie spokoju bo zbyt
        mocno mnie to wciągnęło. Teraz jak mam przerwę to radość sprawia mi nawet fakt,
        że przez 5 minut mogę pojeździć samochodem firmowym po parkingu w pracy
        (jeszcze nie mam swojego) i to powoli mnie napędza. Chciałabym znowu poczuć to
        co było jak zaczynałam kurs i mam nadzieje, że się uda. :-)))) PRZECIEŻ KAŻDY Z
        NAS KURSANTÓW I KURSANTEK MIAŁ MAŁY DOŁEK Z POWODU JAZDY, MNIE POMAGA JAK SIĘ
        WYPŁACZĘ, MOŻE INNYM KOBITKOM TEŻ TO POMAGA. TO PRZECIEŻ NIC ZŁEGO. PSYCHIKI AŻ
        TAK SŁABEJ NIE MAM BO W PRACY MIAŁAM SZKOŁĘ ŻYCIA Z MOIM BYŁYM SZEFEM.
        Pozdrawiam.
        • Gość: juzek Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.06, 16:23
          Po niezdanym egzaminie sam sie poplakalem, no ale coz trzeba bylo sie wziasc w garsc i za 2 juz sie udalo.
          • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.telpol.net.pl 18.07.06, 19:39
            Super, że w końcu mężczyzna zabrał głos.
        • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.telpol.net.pl 18.07.06, 17:23
          Hej! W czwartek prawdopodobnie zostanę ciocią małej wrzeszczącej pierdoły. To
          dopiero będzie jazda na maxa!!!! Co tam egzamin na prawko he, he... Pozdrawiam
          kobiety w ciąży!
          • queen-of-angels Teee, Ciotka...ale fajnie będzie! 18.07.06, 17:36
            Gość portalu: Kate napisał(a):

            > Hej! W czwartek prawdopodobnie zostanę ciocią małej wrzeszczącej pierdoły.
            Gratuluję ! Ale fajnie !

            > To dopiero będzie jazda na maxa!!!! Co tam egzamin na prawko he, he...
            Oj będzie, będzie...Ty się Ciotka przygotuj lepiej na mocne wrażenia, wspomnisz
            moje słowa :))...ja mam kilka takich parklotów w rodzinie. Jeden (bratanek)
            przed chwilą potraktował mi klawiaturę Kubusiem a przedwczoraj mój telefon miał
            niespodziewany zrzut ze schodów i przerysowanie po betonie w wykonaniu małej
            Mrówki Zet:-/ Ale takim misiaczkom wszystko się wybacza...ehhhh

            Co by trzymać się tematyki forum ;PPP to trzeba powiedzieć, że prawo jazdy
            przy takich jazdach to pikuś i nie warto się stresować takimi pierdołami jak
            oblany egzamin :)

            PS.
            > Pozdrawiam kobiety w ciąży!
            A ja pozdrawiam wszystkie moje parkloty...te małe i te większe :)

            pzdr

            PS. A Kierowca czy Kierowniczka będzie ? :)
            • Gość: Kate Re: Teee, Ciotka...ale fajnie będzie! IP: *.telpol.net.pl 18.07.06, 19:22
              Tata wróży, że dziewczynka. Jak siostra była na badaniu USG to dzidzi się
              zasłoniło i nic nie pokazało. Także będzie Kinder Niespodzianka. W piątek mam
              jazdy, ale super mi się będzie jeździć, nowa pozytywna energia!!! Mam też dwie
              kuzynki wszak, mają juz po 17 lat, ale też im pieluchy przewijałam. Fajnie
              było. Może ja tez bym sie juz zakręciła, zobaczymy jak mnie siostry bobas nie
              zamęczy to postaram się o swoje. :-)
              • Gość: Kate Re: Teee, Ciotka...ale fajnie będzie! IP: *.telpol.net.pl 18.07.06, 19:25
                Tak, tak tematyka, a więc... wznów pomęczę mojego instruktorka jazdami,żeby
                teraz ten egzamin zdać za drugim podejściem. Mam nadzieję, że się juz uzbroił w
                cierpliwość. Czego mu życzę.
              • queen-of-angels No i co,Kate? Jest już dzidzi? Pochwal się :) n/t 20.07.06, 14:31
    • Gość: Tino Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 14:01
      Spokojnie, ja też mam dosyć podobnie... Mam straszne problemy z dojazdami do
      miasta i prawko jest jedynym wyjściem, żeby jakkolwiek ruszyć się do przodu
      (praca, nauka, etc.). Egzamin zdawałem już 4 razy. W sumie miałem 6 podejść - za
      pierwszym razem, przez instruktora (nie przyjechał na spotkanie, a ja nie
      zdążyłem dojechać samemu), spóźniłem się na łączony egzamin - 9 minut spóźnienia
      i ponad miesiąc czekania na kolejny termin :| Teoria później zdana (0 błędów),
      praktyka po kolei: górka, miasto, miasto i w końcu łuk. Wszyscy mówią, że jeżdżę
      dobrze, czuję się pewnie za kierownicą, potrafię przewidzieć zagrożenie, itp. Co
      mi jednak po tym, jak czekam i czekam na kolejny egzamin :(( Prawo jazdy kiedyś
      w końcu muszę zdać, Ty też kiedyś zdasz... Też mam tego serdecznie dosyć, nawet
      nie wiecie, co bym dał, żeby móc mieć to prawko :'((

      Mimo wszystko, nie ma co się poddawać - głowa do góry, więcej ćwiczeń, jazd,
      itp. Niech każde kolejne niepowodzenie coraz bardziej motywuje Cię do sukcesu!
      Pozdrawiam i życzę powodzenia, buźka :)
      • Gość: Kate Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.telpol.net.pl 19.07.06, 20:18
        Powiedz mi Tino, czy Twój instruktor jakoś Ci to zrekompensował bo w końcu to
        jego wina. Musisz czekać na kolejny termin.
        • Gość: sierotka_marysia Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.adsl.net.t-com.hr 20.07.06, 10:52
          Ludzieeee, tak panicznie sie boje jutro mam 3 podejscie. Juz mam problemy
          zolodkowo-jelitowe, nie moge jesc, trzesa mi sie nogi i rece (NIE PIJE!!!).
          Dzwonil do mnie moj instruktor i mowi, ze mam wypic cos slabiutkiego na
          uspokojenie i gwarantuje, ze wszystko bedzie dobrze, a ja nie dosc, ze nie
          wierze juz w swoje mozliwosci, to jeszcze strach mnie tak paralizuje, ze
          zupelnie sobie siebie nie wyobrazam jutro za kierownica.
          A przeciez do szczescia brakuje mi tylko...... szczescia, no wlasnie...
          • agrafka18 Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 21.07.06, 10:51
            Trzymamy mocno kciuki!
            powodzenia!!!! :)))
            dasz radę!
    • Gość: gosia Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 12:44
      Hehe...to co ja mam powiedzieć jak 4 razy oblałam...to była załamka..
      • queen-of-angels Re: Oblalam po raz DRUGI!!! 20.07.06, 14:05
        Gość portalu: gosia napisał(a):

        > Hehe...to co ja mam powiedzieć jak 4 razy oblałam...to była załamka..

        Ja tez 4 razy oblałam...a za 5-tym zdałam.
        W końcu się uda:) Warto próbować, do skutku!

        pzdr
    • queen-of-angels Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie... 20.07.06, 14:29
      ...była już Sierotką :)

      POWODZENIA!

      Ja już trzymam i wierzę, że Ci się uda :) Trzymaj się!

      pzdr i buźka na szczęście :*
      • Gość: Rodzyn Re: Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 19:46
        Również trzymam kciuki.Ja niedługo mam 10-te podejście (zdaję w Ciechanowie).
        • queen-of-angels Ranyjulek! 10 - ty raz ? 20.07.06, 19:59
          Gość portalu: Rodzyn napisał(a):

          > Ja niedługo mam 10-te podejście
          Ja bym Ci chyba dała to prawko za samą wytrwałość...serio podziwiam ! Ale sama
          wiesz jak to jest...trzeba też mieć dużo szczęścia

          > zdaję w Ciechanowie
          A to podobno taki raj na ziemi miał być...widać nieco przereklamowany...

          No cóż...powodzenia życzę...no i tego nieszczęsnego szczęścia ;)))))

          pzdr
        • Gość: juzek Re: Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:46
          Slyszalem, ze 13 raz jest za darmo, jak bys mogl to potwierdz to w stosownym czasie.
          • queen-of-angels Eeee...no juzek...tak się nie robi ;P 21.07.06, 10:57
            Gość portalu: juzek napisał(a):

            > jak bys mogl to potwierdz to w stosownym czasie.
            No po co dodatkowo dołować ;)))...oj nieładny zgryw, nieładny... ;)

            PS.
            > Slyszalem, ze 13 raz jest za darmo,
            Ja też tak słyszałam ;P W sumie to nawet miło z ich strony, taka 'nagroda'
            pocieszenia, ciekawe czy komuś udaje się wtedy zdać ? ;P

            pzdr
          • queen-of-angels Rodzyn-ka 21.07.06, 11:00
            Gość portalu: juzek napisał(a):

            > jak bys mogl

            Poza tym Rodzyn jest kobietą...tak przynajmniej wynika z wątku o
            Ciechanowie... :)
            • Gość: Rodzyn Re: Rodzyn-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:24
              Zgadza się jestem kobietą.
      • Gość: Kate Re: Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:32
        Witaj Sierotko, ja też trzymam za ciebię, daj znać jak ci poszło.
        • Gość: marek Re: Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 09:29
          No wlasnie, czekamy na relacje :)
          • Gość: Kate Re: Trzymajmy jutro kciuki za Marysię, co by nie. IP: *.telpol.net.pl 22.07.06, 10:37
            Coś Marysia się nie odzywa. Ciekawa jestem, może ze szczęścia zabalowała. Ja
            jestem happy bo wczoraj miałam godzinkę jazd, chociaż egzamin mam dopiero pod
            koniec sierpnia. Nie mogłam wytrzymać, bo prawie 3 tygodnie nie jeździłam. Nie
            było tak źle, ale małe błędy się ujawniły. Mam nadzieje, że do drugiego terminu
            je wyeliminuje. Dopiero od wtorku czuję się lepiej po niezdanym egzaminie, może
            to długi okres (zdawałam 30 czerwca) ale widocznie tyle czasu potrzebowałam.
            Rozmowa z moim instruktorem też mi pomogła. Dziś jadę do szpitala do mojej
            siostry - jednak ma chłopczyka! Pozdrawiam.
            • queen-of-angels Czyli jednak Kierowca ! :))))) 22.07.06, 10:53
              Gość portalu: Kate napisał(a):

              > Coś Marysia się nie odzywa. Ciekawa jestem, może ze szczęścia zabalowała.

              Ja też mam taką nadzieję :)! Innej opcji nie dopuszczam :)

              > Dziś jadę do szpitala do mojej siostry - jednak ma chłopczyka!
              Gratulacje dla Cioci i Rodziców! Pozdrów Małego ! Chłopaki są super ;D

              pzdr
              • Gość: Kate Re: Czyli jednak Kierowca ! :))))) IP: *.telpol.net.pl 22.07.06, 11:20
                Dzięki wielkie! Jadę zobaczyć tego bobaska !!!!
    • Gość: Ulka Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 16:42
      Dziewczyno czym się przejmujesz to tylko prawko.
      Są tacy co zdają dziesięć razy i nic sobie z tego nie robią.
      Najlepiej poćwicz jeszcze na swoim samochodzie lub wykup godziny, idź na egzamin na luzie, nie słuchaj co gadają inni, wsiąć do samochodu i zdaj.
      Najgorsze jest wtedy kiedy wysłuchasz się przed egzaminem.
      Wierz mi większość z tego co mówią to czysta bzdura.
      • Gość: sierotka_marysia Re: Powrot sierotki IP: *.adsl.net.t-com.hr 17.08.06, 10:19
        Dlugo mnie nie bylo, poniewaz pojechalam na zasluzony urlop. Nameczylam sie
        nieziemsko z tym prawkiem, i co gorsza nie zdalam za trzecim, ale za czwartym
        podejsciem, ale ZDALAM!!!!
        Teraz juz mam wymarzony papierek i jezdze sobie spokojnie moim autkiem. Nie
        powiem, zebym czula sie pewnie za kierownica, ale z kazdym dniem jest coraz
        lepiej.
        Dziekuje wszystkim za slowa otuchy i zycze wszystkiego NAJ!!!
        • queen-of-angels No nareszcie ! :D 19.08.06, 13:02
          Gość portalu: sierotka_marysia napisał(a):

          > ale ZDALAM!!!!
          A zaczynałam się już niepokoić :) Gratuluję i bardzo się cieszę !

          > Teraz juz mam wymarzony papierek i jezdze sobie spokojnie moim autkiem. Nie
          > powiem, zebym czula sie pewnie za kierownica, ale z kazdym dniem jest coraz
          > lepiej.
          Szerokiej drogi i duuużo przyjemności z jazdy. Wiesz, z każdym przejechanym
          kilometrem nabierasz doświadczenia i pewności za kierownicą - będzie coraz
          lepiej :)

          pzdr

          PS. Teraz musisz zmienić nicka, bo tamten już zupełnie nie pasuje ;)
          • Gość: Kate Re: No nareszcie ! :D IP: *.telpol.net.pl 19.08.06, 21:55
            Ja też Ci gratuluje, dałaś długo na siebie czekać.
            • Gość: sierotka_marysia Re: No nareszcie ! :D IP: *.adsl.net.t-com.hr 22.08.06, 12:46
              Dziekuje Dziewczyny!!!
              Dalam na siebie dlugo czekac, bo bylam na urlopie (autkiem, ale bez kompa) :)

              Pozdrawiam!
        • Gość: maja021979 Re: Powrot sierotki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.06, 11:59
          serdecznie Ci gratuluję. Przyznam, że ściskałam kciuki za Ciebie. Teraz
          pozostaje życzyć szerokiej drogi i samych zielonych świateł, chyba, że tak jak
          ja uważasz, że czerwone światło to błogosławieństwo ;-)
          Bardzo się cieszę, że zdałaś :)
    • Gość: pablo 21 Re: Oblalam po raz DRUGI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 11:56
      ja w ciagu 6 misiecy od zdania testów mialem 3 egzaminy których nie zdalem i
      nie zdaje juz we wrocławiu bo to co sie dzieje to jest kino pozatym zawsze
      wyjerzdzalem z placu a tak naprawde to zeby zdac to trzeba miec duzo duzo
      szczescia jezdziłem 28min 32min i okolo 36min i zawsze gdzies mnie oblewal
      dodatkowo terminy przez pól roku 3 egzainy jeszcze zeby mozna bylo zdawac co
      tydzien albo co dwa anie co 1.5 miesiaca poprostu niechca zarobic i jeszcze
      wszystko utrudniaja prawojazdy wrocław to MAFIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka