Dodaj do ulubionych

Moje błędy - 7 godzin

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:46
Wyjeździłam 7 godzin i nie wiem jak ocenić moją jazdę. Wciąż mnóstwo błędów.
Na ostatniej: za słabe dociskanie sprzęgła, problemy z redukcją przed
skrzyżowaniem, niepoprawianie kierunkowskazu jak się wyłączył, zapominanie na
rondzie w którą stronę miałam skręcić, złe ustawianie auta przy krawędzi
jezdni przy skrzyżowaniu, próba zawrócenia w niedozwolonym miejscu, przy
ostrym zakręcie w prawo raz za słabe skręcenie, a za drugim razem jazda po
krawężniku..ech.. i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy. Czy ze mnie wogóle
będzie kierowca?
Obserwuj wątek
    • ren.s Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 08:13
      nie martw się, ja po 30 godzinach jazdy robiłam podobne błędy:D egzamin zdałam
      za pierwszym razem, ale jaki bedzie ze mnie kierowca... strach sie bac:D
      a mówiąc już zupełnie serio - chyba za dużo od siebie wymagasz na początek!!
      przecież dopiero się uczysz, również na tych błedach.
      Powodzenia
      Renata
      • Gość: sierotka_marysia Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.adsl.net.t-com.hr 18.08.06, 08:30
        Po 7 godzinach jazdy nie powinnas oczekiwac, ze nie bedziesz robic bledow.
        Nawet po 30 godzinach bledy sie zdarzaja, a i doswiadczeni kierowcy popelniaja
        bledy. Bedzie z Ciebie kierowca, tego mozesz byc pewna, ja mialam podobnie i
        jutro mija dopiero trzy tygodnie odkad mam prawo jazdy a juz zupelnie
        samodzielnie i bez strachu jezdze sobie po miescie.
        • Gość: 0,25_instr Re: Moje błędy - 7 godzin IP: .1.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:31
          Hmmm dość dużo tych błędów nawet jak na 7 godzin i jeżeli popełniasz je
          notorycznie, te same to może być ciężko ...
          • Gość: skrzydlo80 Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 10:48
            Stały błąd to za słabe dociskanie sprzęgła. Reszta to chyba wynika z tego, że
            nie rozumiem co do mnie instruktor gada. Nie wiem czasem co mam zrobić, bo np
            podchodzę do skrzyżowania i planuję sobie kiedy zacząć hamować, kiedy
            redukować, a jak z boku słyszę w tym czasie komendy ponaglające to wszystko mi
            się miesza. Taką miałam też sytuację, że kazał mi na skrzyżowaniu skręcić w
            prawo, to ciachłam prawy kierunkowskaz i zaczęłam podjeżdżać pod prawy pas, a
            on wtedy wyciągnął rękę w lewą stronę i powiedział tu, tu, tu!! Chodziło mu o
            to, że mam patrzeć w lewo, a ja oczywiście ciach na lewy pas, bo pomyślałam, że
            pomyliłam kierunki gdzie mam skręcić. No i tak ciągle, on do mnie mówi, a ja
            zanim zajarzę czego ode mnie chce to sadzę głupotkę na głupotce.
            • semijo Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 11:23
              Ja jestem po 16 godzinach i stan na dzisiaj to: w miare dobrze juz ruszam i
              zmieniam biegi, w miare już sprawnie się poruszam i redukuje biegi itp...ale
              caly czas mam problem z kierunkowskazami ( zapominam wylączyć zwlaszcza przy
              omijaniu, albo zamiast prawego wlącze lewy )i czasem na skrzyżowaniu nie wiem w
              którą stronę mam jechać jak dużo tych dróg się skrzyżuje:) No i czasem "trace
              glowę", zwlaszcza gdy instruktor podniesionym glosem wydaje pelno poleceń na
              raz...miejmy na nadzieje że będzie coraz lepiej czego i wam życzę:) Pozdrawiam
    • Gość: m Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:44
      Nauczycie się. Głowa do góry
      • de_mo_lka Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 13:39
        ja wyjezdziłam 11 godzin, i nie umiem nadal ocenić odległosci innych pojazdów,
        nigdy nie wiem czy samochód który widze w lusterku jest blisko czy daleko, nadal
        mylą mi sie kierunki, w samochodzie dopada mnie zanik podstawowych umiejętności
        życiowych, bo jak można pomylić strony, przecież są tylko dwie, prawa i lewa,
        jak na razie czarno widzę moje prawo jazdy
        • asiawoodstock Bez paniki, dopiero się uczycie. 18.08.06, 13:59
          bez nerwów, jeszcze sporo godzin do wyjeżdzenia, to jest do zrobienia.
          Cierpliwości. Pozdrawiam i życzę powodzenia ;-)
        • semijo Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 14:33
          De-mo-lka u mnie tez największy problem to kwestia kierunku. Normalnie mam
          problem z ich odróżnianiem. Ale jest coraz lepiej na szczęście:)
          • de_mo_lka Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 14:53
            semijo fajnie spotkać ludzi z takimi samymi problemami
            bo przez chwilę myslałam , ze coś ze mną nie tak, jeszcze dobrze gdy instruktor
            wcześniej powie w którą stronę pojedziemy to skrecę dobrze, ale ten mój, to
            lubi do ostatniej chwili zwlekać z wydaniem polecenia,
            • semijo Re: Moje błędy - 7 godzin 18.08.06, 15:33
              Hehe dokladnie:))) Raz mój instruktor stwierdzil, że czasem ma wrażenie
              jakbyśmy rozmawiali w innym języku:) Pozdr
              • Gość: skrzydlo80 Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:43
                Mylenie kierunków to podobno już kobieca przypadłość. Na pierwszej pomocy
                ratownik powiedział nam ,że jak dostają wezwanie karetki do chorego od kobiety,
                i mają podane za skrzyżowaniem w prawo to już wiedzą, że mają skręcić w lewo:))
                • Gość: migdałek Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.wszplock.pl / *.c152.petrotel.pl 24.08.06, 11:02
                  Nie martw się, ja wcale nie byłam lepsza, tylko chyba miałam lepszego
                  instruktora, bo na moje narzekania, że się nie nauczę, cierpliwie powtarzał, że
                  jednym wystarczy 15 godzin a dla innych potrzeba znacznie więcej. Wyjeździłam
                  programowe 30 godzin, dokupiłam 5h i......... zdałam za pierwszym razem. Nigdy
                  wcześniej nie byłam taka zdziwiona. Na egzaminie jazda szla mi jak nigdy dotąd.
                  Jeżdżę od ok. 5 m-cy, w dalszym ciągu zdarza mi sie popełniać błędy, ale jest
                  ich coraz mniej i czuję się za kierownicą coraz pewniej. Dasz radę. Głowa do
                  góry.
    • Gość: baba Re: Moje błędy - 7 godzin IP: *.chello.pl 24.08.06, 21:48
      Wczoraj wyjeździłam 12 godzinę, czuję się na początku jazd strasznie
      zestresowana, po około 20 minutach już lepiej, wczoraj byłam na łuku i o dziwo
      szło mi nieźle, mimo że na mieście nie umiem jeszcze puścić sprzęgła
      odpowiednio czasem gaśnie podwójnie, ze skecaniem mam problemy zwłaszcza jak
      ruszam i mam zaraz skręcić to jeszcze nie panuję dobrze nad kierownicą i mój
      instruktór pomaga mi kręcić kierpwnicą, czasem za późno dodaję gaz po skręcie,
      z biegami nie mam raczej już problemów czasem 2 zamiast 4 przy skręcie, ale za
      to z hamowaniem jest OK, jakoś ze zmianą pasów nie mam problemów, patrzę w
      lusterka, kierunkowskazy włączam odpowiednio i wyłączam też:) tylko stresik mam
      jak mam ruszać z tym sprzęgłem walczę:) i głównie ze swoimi nerwami, już 4 kg
      schudłam odkąd jeżdzę czyli od 10 sierpnia:).
      Wymagam dużo od siebie, a to przecież trzeba wyjeździć i na spokojnie pojmować
      te tajniki obsługi samochodu i jazdy po Warszawie, bo łatwo nie jest a inni
      kierowcy nie pomagają, chociaż póki co nie narzekam....
      Pozdrawiam wszystkim, którzy uczą się:) teraz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka