Dodaj do ulubionych

też tak macie????

06.10.06, 16:53
Mam zaliczonych 14 godzin jazdy. Jednak jestem załamana. Od początku wiedziałam,ze nie nadaję się na kierowce, ale po namowie bliskich postanowiłam spróbować... Mój instruktor coraz bardziej staje się nerwowy, a ja mimio wszystko jeszcze nadal nie mogę sie skupić gdy np. jednocześnie mam skręcać i zmieniać bieg. Albo zapominam, że jestem na drodze z pierwszeństwem, oczywiście nie tak często... Po ile godzinach wiedzieliście ,że już w miarę dobrze jeździcie?
Obserwuj wątek
    • Gość: val Re: też tak macie???? IP: 217.153.4.* 06.10.06, 17:18
      Po 14 godzinach na pewno nie, wtedy wszystko wychodzi raz a potem znowu nie
      wychodzi. Tak po 25 zaczyna się to układać a tak na 40 to jest już tylko
      wygładzanie elementów jak parkowanie i takie inne ale jezdzi sie juz plynnie.
      Wiem ze 40 brzmi zle ale tyle pewnie bedzie potrzebne jak nie wiecej. 14 to
      pikus to dopiero poczatek.
      • meg262 Re: też tak macie???? 06.10.06, 17:57
        uff...liczyłam właśnie na pocieszenie..dzięki...i już weekend będzie weselszy :-)
        • Gość: akis5 Re: też tak macie???? IP: *.osiedle.net.pl 06.10.06, 19:04
          Hej. Właśnie mniej więcej w połowie kursu przyszedł u mnie kryzys (jak się
          póżniej dowiedziałam wiele osób tak ma). Tak jak wcześniej czekałam z
          niecierpliwością na kolejną jazdę, tak potem bałam się, że znowu będą błędy, coś
          nie wyjdzie itp. Też wydawało mi się, że juz powinnać wiedzieć więcej, że
          powinnam płynnie jeździć. A ja cały czas zdenwerwowana i spięta byłam. Już byłam
          pewna, że sztuki prowadzenie samochodu się nie nauczę. W moim przypadku dopiero
          po 20 godz. rozluźniłam się i zaczęłam pewniej i lepiej jeździć. Uwierzyłam, że
          się uda. Mimo to dokupiłam jeszcze 20 godz, a w zeszłą sobotę za pierwszym razem
          zdałam egzamin. Tak więc głowa do góry. Będzie dobrze. Powodzenia
          Pozdrawiam
          • Gość: robi Re: też tak macie???? IP: *.tosa.pl 06.10.06, 23:02
            wg mnie nie ma reguly bo ja juz po 5 gdz jeździłem świetnie a egzamin zdałem za
            6 razem !! mam kolege ktory bez prawka jeździ nawet tirem ostatnio byłem
            swiadkiem jak zaparkował tyłem Stara z naczepą !! a w tym tygodniu ma 5 egzamin
            na osobowe !!
    • Gość: zbych Re: też tak macie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 08:31
      po pierwsze jednoczesnie nie skręcamy i nie zmieniamy biegu !! oj, istruktor
      nie doinformowany
    • anchois_anszua Re: też tak macie???? 07.10.06, 12:52
      meg - przede wszystkim brawo za to, ze potrafisz się przyznać, że się nie
      nadajesz i uległaś presji rodziny... wielokrotnie powtarzam, że posiadanie
      prawa jazdy to nie obowiązek... masz prawo uznać, że nie czujesz specjalnego
      powołania do bycia kierowcą... masz zapewne 100 innych uzdolnień i ainteresowań
      w których osiągniesz sukces...
      a tak, to robisz cos wbrew sobie... i moge Ci napisac jaki będzie scenariusz...
      wyjezdzisz w stresie obowiązkowe godziny... ale nie będziesz dobrze się czuc za
      kółkiem więc wydasz fortunę na kolejne jazdy dokształcające (Ty, albo Twoja
      rodzina zapłaci za to setki złotych).. potem przyjdzie egzamin, którego nie
      dasz rady zdać, potem kolejne jazdy, kolejny wydatki, opłaty za kolejne
      egzaminy, zniechęcenie, frustracja, presja bliskich... i dojdze do tego, ze juz
      nie będziesz chciała miec prawka, tylko za wszelką cenę zdać aby udowodnić coś
      rodzinie... stracisz mnóstwo czasu, pieniędzy i nerwów...
      a kiedy wreszcie zdasz, stwierdzisz, ze tak naprawde nie chcesz jezdzisz, bo
      się boisz i mając dokument w kieszeni bedziesz wożona przez ojca, brata,
      chłopaka itd... a Twoja rola jako kierowcy bedzie polegac, na kierowaniu po
      imprezie naktórej akurat nie piłas alkoholu....
      proponuję wydac te około 2 tys na mily wyjazd.. jest po sezonie i można
      upolować całkiem fajny dwutygodniowy pobyt nad jakims cieplym morzem...
      • Gość: zośka Re: też tak macie???? IP: *.ssm.lama.net.pl 07.10.06, 21:16
        Ależ z Ciebie złośliwy wredny typ anchois... żal mi cie człowieku.... Może nie
        wszyscy sie nadają na kierowców, ale Ty na pewno nie nadajesz sie do wygłaszania
        opinii na tym forum.

        A Tobie Meg życzę Powodzenia! Nie trac wiary w siebie. Im więcej godzin
        wyjeździsz tym pewniej będziesz się czuć za kierownicą. Ja wyjeździłam 46 h,
        prawko zdałam wczoraj za drugim podejsciem. Pozdrawiam
        • anchois_anszua Re: też tak macie???? 08.10.06, 18:44
          zośka a pomyślałaś przez moment forumowy geniuszu, że skoro dziewczyna sama
          przyznaje, że nie bardzo się nadaje to może rzeczywiście tak jest?
          a ci, którzy Ją tak na siłe zachęcają i "wspierają" będą winni jeśli dziewczyna
          szczęśliwie zda a nie daj Boże coś sie Jej złego potem stanie na drodze?

          żal mi Cie człowieku... zacznij mysleć, nawet na forum
          • Gość: Karolka Re: też tak macie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 08:23
            Masz rację... ale nie do końca. Ze mną na początku było tak, jak z autorką
            postu. Nie chciałam, nie czułam tego i zdecydowanie mi nie szło. Autentyczny
            przełom nastąpił po 2 tygodniowej przerwie w jazdach - około 25 godziny. Mój
            instruktor był zaskoczony i chyba bardzo zadowolony. Zdałam za 1 razem po 38
            godzinach wyjeżdżonych. Niedługo odbiorę dokument. Będę jezdzić. Nie tylko po
            imprezach. Nawet mój mąż już wie - że samochód będzie mój. Trochę późno
            odkryłam, żę lubię jeżdzić ale odkryłam:) Myślę, że jak autorka wyzwoli się od
            strachu, miliona obaw i uprzedzeń też nagle zacznie jezdzić lepiej.
      • meg262 Re: też tak macie???? 08.10.06, 10:04
        anchois...masz rację, ale stało się.kurs opłacony,,,,ale zobaczymy. Mimo wszystko coś mnie kręci w jeździe...nawet głupie zmienianie biegów sprawia mi frajde.Skończe te 30 godzin, wezmę parę dodatkowych-moze-......dopóki nie będę "panią kierownicy" ;-)
        Dzięki Zośka, też masz rację...w końcu jak długo mozna sie uczyć...kiedyś nadejdzie ta chwila,... :-)
        • malenstwo123 Re: też tak macie???? 08.10.06, 20:07
          praktyka czyni mistrzem! Nikt bez poznania literek nie moze siegnac po gruba
          powiesc. Kurs jest po to aby opanowac pewne minimum a wyczucie odleglosci i
          inne potrzebne zachowania przyjda same z czasem i z praktyka. Nie mozna
          porownywac osoby po kilkunastu godzinach za kolkiem do osoby ktora dziennie
          spedza po kilka godzin w aucie. Kazdy jest w stanie nauczyc sie jezdzic. Polowa
          kursu to dopiero poczatek, nie ma co sie zrazac. Moze instruktor i Ty nadajecie
          na innych falach. Ja jezdzilam z takim, ktory strasznie mnie dolowal bo
          dostawalo mi sie za bledy innych kursantow. Drugi instruktor byl super, zwracal
          mi czasem uwage na male niedociagniecia, ktore wynikaly z tego, ze ten
          poprzedni mi o tym nie wspomnial ale jak widzial, ze stosuje sie do jego
          wskazowek potrafil mnie tez pochwalic co temu pierwszemu sie nie udawalo! 14
          godzin... nie poddawaj sie. Cwicz! poczytaj sobie ksiazke ale nie po to aby
          zdac testy (testy niestety sa tak banalne, ze mozna je w godzine wkuc) tylko
          dla siebie samej a wtedy wszystko okaze sie prostrze. Samochod w pewnej chwili
          poczujesz. Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka