Gość: Bytomianka
IP: 85.198.212.*
25.01.07, 14:16
Hurra! Udało mi się. Zdałam za czwartym podejściem. Placyk bezbłędnie, na
mieście wszystkie elementy egz. prawie bez zarzutu. Nadal nie mogę dojść do
siebie z radości.
Egzamin przejeździłam po ścisłym centrum miasta, czyli przez Strzelców, potem
w bok na Chrzanowskiego, okolice Urzędu Miasta, dalej uliczki w rejonie
Piekarskiej.
Warunki pogodowe, czyli śnieg i błoto na drogach,o dziwo pomogły mi. Ostatnią
jazdę przed egz. miałam już w takich warunkach.Wiedząc o trudnych warunkach,
jeszcze bardziej skoncentrowałam się, a jeżdżąc wolniej miałam więcej czasu
na podejmowanie decyzji.
Nie wolno pokazać egzaminatorowi, że się denerwujemy!!!
Mój egzaminator był konkretny i dawał wyraźne polecenia bez kombinowania.To
też pomaga.
POWODZENIA!!! Ten egzamin jest do przejścia, co widać na moim opornym
przypadku.