Dodaj do ulubionych

oblałam wczoraj

IP: 82.160.33.* 09.03.07, 07:53
Na Odlewniczej; nie widziałąm 2 pachołka na którym miałąm skrecić kierownicą
na 3/4; przy jeżdzie do tyłu. No w niego wjechałam. Byłąm przyzwyczajona do
małych odległosci między pachołkami (kurs), a tam nie było, nie było, nie
było, aż wjechałam. W ogóle ryczeć mie się chce i najchetniej to bym wyła.Czy
to mozliwe,ze 2 pachołka mogło nie być?Czy możliwe,ze jest inny układ na
placyku z kursu, a inny na placyku z egzaminu????Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • el_mariposa Re: oblałam wczoraj 09.03.07, 09:29
      Pachołki na egzaminie musza stać w jednym i tym samym miejscu. Aczkolwiek jak
      ja miałam egzamin mój egzaminator wędrował gdzieś z ostatnim słupkiem - zagadał
      się jeszcze z innym egzaminatorem i fakt faktem nie postawił tego słupka ( tego
      który jest na samym końcu na środku pola do zatrzymania). Ja na szczęście nie
      uczyłam się metodą "na słupki" tylko łuk robiłam na wyczucie, więc jak dla
      mnie brak słupków nic nie znaczył. Niektórzy niby prostują kierownicę jak ten
      słupek ukaże się gdzieś tam w tylniej szybie.
      Polecam nauczyć się łuku bez patrzenia na słupkui/lusterka czy co tam jeszcze.
      W końcu jak będziesz miała prawko i na mieście będziesz chciała zrobić taki
      manewr nikt Ci nie postawi słupków!!!!!!!


      A teraz głowa do góry, maszeruj na plac powtarzać łuk, nie denerwuj się,
      następnym razem napewno się uda! Postaraj się nauczyć się tego łuku bez
      patrzenia na słupki - będziesz mniej zestresowana na egzaminie, i nawet jak nie
      będzie słupka, albo jakiś się przekrzywi czy przewróci to i tak uda Ci się
      wykonać bezbłędnie ten manewr. Życze powodzenia i trzymam kciuki!!!!!!!
      • Gość: pomfi Re: oblałam wczoraj IP: 82.160.33.* 09.03.07, 17:05
        Dziękuję, jak czytam Twoją odpowiez to ryczeć mi się chce. Sama nie wiem, mam
        tyle żalu i złości w sobie z powodu tego słupka. Najgorsze w tym wszystkim,że o
        tym słupku zawsze gadał mi mój instruktor. Tak nas uczył:(((((. Na kursie
        wychodziło rewelacyjnie, a wczoraj dupa. Rozjechałąm pachołek na 4 strony
        swiata. To ja mam powiedzieć instruktorowi,żeby nauczył mnie nie na słupki????
        Ale czy to mozliwe,że wymiar łuku i sposób ustawienia słupków jest inny niż na
        placu "kursowym":)Ściskam Ciebie, moje następne podejście to 25,04, do tego
        czasu zapomnę wszystko 5 razy:(:(:(:(AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    • patrycja.ros Re: oblałam wczoraj 09.03.07, 17:26
      Witaj! Ja miałam jeszcze ciekawiej- mnie instruktor nauczył patrzeć na linie w
      lusterku, potem powiedział,że czas sie nauczyć na pachołki. I za cholerę wyjść
      nie chciało. Dopiero Ojciec mi pozamykał lusterka pozabierał pachołki i nauczył
      na wyczucie. Chyba z 1000 razy ten łuk robiłam a na egzaminach nigdy problemu z
      łukiem nie miałam. Polecam ćwiczenia i nie poddawać się . Pozdrawiam :)))
    • linia.frontu Re: oblałam wczoraj 09.03.07, 21:25
      Wiem, jak to jest...
      1. na Oblewniczej
      2. na łuku
      3. na słupku
      Wiem też jak to jest:
      1. kiedy jesteś na siebie wściekła
      2. kiedy chce ci się ryczeć/wyć
      3. kiedy masz wątpliwości wszelkiego rodzaju
      Wiem też co z tym zrobić: wybeczeć, "wywściekać się" i "wywątpliwić", a potem
      wstać i ruszyć na nowo podbijać Oblewniczą, łuki i słupki, wziąć jeszcze parę
      godzinek jazd doszkalających, i nie dać się rozmemłać przez głupi kawałek
      białej krechy poprzetykany tyczkami, bo prawko to nie tylko ta krecha i nie
      przede wszystkim:). Wkurzające, ledwo weszłaś do autka, a już do widzenia, ale
      właź do skutku, a jak nie drzwiami, to oknem:). Trzymaj się i się nie łam:)
      • Gość: pomfi Re: oblałam wczoraj IP: 82.160.33.* 10.03.07, 10:20
        Dziękuję za wsparcie:)Jakoś tak lepiej, gdy wiem ,ze jest ktoś kto rozumie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka