basia_11
12.04.07, 13:26
Jestem po pierwszej lekcji drugiego cyklu jazd doszkalających, inna szkoła,
inny instruktor, inna ocena mojej osoby.
Zdezorientował mnie wczoraj trochę pan instruktor w kwestii prędkości, bo
ciągle trochę mnie poganiał, znaczy tam gdzie dopuszczalna prędkość 50 zalecał
tę 50tkę i mówił, że jak na egzaminie będę jechać 40-45 to mogę oblać za brak
dynamiki jazdy. Dezorientacja bierze się z tego, że poprzedni instruktorzy
zalecali mi własnie takie ok. 40-45 km/h... Poza tym pierwszy raz jeździłam
samochodem na benzynę, poprzednie pandy były na gaz i jakoś inaczej odczuwa
się w nich prędkość.
Jeśli do tego wątku zajrzy ktoś, kto zdawał w Szczecinie to powiedzcie mi
proszę z jaką prędkoscią jeździliście i czy były jakieś komentarze egzaminatora.
No i jeszcze drugi problem - mój osobisty - jakieś przekleństwo mam z
używaniem sprzęgła:-( Nadużywam go po prostu - to jest tak - dojeżdzam do
skrzyżowania czy zakrętu, zmieniam bieg np. z 3 na 2 i zamiast szybko zabrac
nogę ze sprzęgła to się go trzymam. Wiem, że to jest błąd, że w zakręt nie
wolno wchodzić z wciśniętym sprzęgłem, a ten zły nawyk mam z początku nauki,
kiedy instruktor zalecał częstsze używanie sprzęgła, żeby auto nie zgasło.
Przede mną jeszcze 8 godzin jazd, może uda się zwalczyć...
pozdrawiam
Basia