Dodaj do ulubionych

zagłówki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:04
Głupie pytanie.
No właśnie jak się je reguluje?
Jest tam jakiś przycisk?
Czy po prostu trzeba wepchnąć do dołu lub wyciągnąć w górę?

Tylko nie odsyłajcie mnie do OSK bo następna jazda o ile pozwolą wsiąść za
kierownicę będzie egzaminacyjna.

A samochód to Corsa oblewniczowa.

Ps. Chyba wszystko wiem, nawet gdzie jest klakson, a teraz skojarzyłem, że
tego jednego nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: natalia Re: zagłówki IP: *.aster.pl 17.04.07, 21:06
      Wiesz, pierwszy raz sie spotykam z takim pytaniem, nigdy nawet sie nad tym nie
      zastanawiałam. Na egzaminie nic z zagłowkami nie robisz.
      • Gość: Linzy Re: zagłówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:12
        Jak to nie?Trzeba jest ustawic i wiedziec po co sa!
      • Gość: loser Re: zagłówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:34
        www.grupa33.jgora.pl/Article47.phtml
        • Gość: loser Re: zagłówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 21:35
          W tym rozporządzeniu jest napisane, że jednak może być to wymagane.
          Jestem pechowy. Jak znam życie będą się pytać o to czego nie umiem.
          • watashi79 Re: zagłówki 18.04.07, 14:04
            Gość portalu: loser napisał(a):

            > W tym rozporządzeniu jest napisane, że jednak może być to wymagane.
            > Jestem pechowy. Jak znam życie będą się pytać o to czego nie umiem.

            głowa do góry, 4 razy nie wiedziałem i ani razu nie zwrócili mi na to uwagi.
            dobrze jest być pewnym siebie przy sprawdzaniu stanu pojazdu (pokazywaniu
            płynów), to taka drobna refleksja. można za to zarobić przychylność egzaminatora :)
            • Gość: loser Re: miałem rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 15:11
              Co prawda nie pytał się o zagłówki ale oblałem w kretyńsko- pechowy sposób.
              Tak kretyńsko, że nic o tym nie napiszę.

              A oprócz płynów, klaksonu (zatrąbiłem że hej) pytał się o żarówki, które są od
              jakich świateł.
              Pewność rzeczywiście się przydaje, bo zapomniał kazać mi sprawdzić cofania.

              • watashi79 Re: miałem rację 18.04.07, 15:14
                Gość portalu: loser napisał(a):

                > Co prawda nie pytał się o zagłówki ale oblałem w kretyńsko- pechowy sposób.
                > Tak kretyńsko, że nic o tym nie napiszę.

                zapomniałeś o pasach?
                • Gość: loser Re: miałem rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:08
                  Nie pasy. O tym pamiętałem.
                  Zakodowałem sobie, żeby je zapinać zaraz po ustawieniu fotela i lusterek.
                  Tak samo o mijania (zaraz po włączeniu silnika)

                  To był jeden z szybciej oblanych egzaminów po zaliczeniu łuku i górki. Tak
                  szybko i tak kretyńsko, że nie będę o tym pisać.

                  Moim zdaniem ta cała chora sytuacja z prawem jazdy bierze się z dwóch powodów:
                  -"szkolą" nas woziwody. W efekcie podchodzimy do egzaminu z brakami i
                  niewyuczonymi nawykowymi zachowaniami za kierownicą.
                  -ze względu na długi okres oczekiwania na egzamin, ta średniej jakości wiedza i
                  umiejętności są łatwo zapominane. To tak jak z niedzielnymi kierowcami, jak
                  wyjeżdżają na drogi, stanowią zagrożenie dla siebie i innych. Najlepszy przykład
                  to różne statystyki wypadków ze świąt, długich weekendów itp
                  Czym więcej osób oblewanych tym dłuższe terminy. Czym dłuższe terminy tym
                  większe ryzyko oblania z powodu jakiejś głupoty.
                  Mnie i tak by oblano. Bo wiem, że jeździłem obecnie gorzej niż w połowie lutego.
                  Po prostu tak jak większość osób wziąłem kilka jazd przed egzaminem. Niektórym
                  to wystarcza, jakoś im się udaje zdać. W moim wypadku chyba trzeba było je
                  rozłożyć bardziej w czasie.

                  • Gość: Linzy Re: miałem rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:16
                    Idzie sobie kompletnie zielona no nie wiem osoba X na kurs,odbebnia 30 h po
                    czym dostaje swistek,ze jest gotowy do egzaminu.Bzdura!30 h jest dla osob
                    wczesniej jezdzacych np.na gokartach i ten swistek to formalnosc!Podczas
                    oczekiwania trzeba wziasc duzo godzin i nie chodzi tylko o zdanie egzaminu,ale
                    o umiejetnsc jazdy,kiedy obok nie bedzie juz instruktora,a my nie bedziemy miec
                    literki "L"na dachu :)
                  • Gość: Linzy Re: miałem rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 22:20
                    I co do opini,ze szkola woziwody to sie zgadzam w 99%,bo nie mozna tez
                    uogolniac.Ale racja jest,ze wiekszosc instruktorow zamiast tlumaczyc,pomagac
                    dawac rady podczas jazdy sie wozi-nie odzywaja sie tylko te swoje d...no cztery
                    litery woza kompletnie slowa z siebie nie wyduszajac i jeszcze za to kosza
                    niezla kase!Ale zdarzaja sie tez dobrzy instruktorzy,ktorzy sie przeciwienstwem
                    woziwodow tylko ze kupa nie chodza i ze swieca ich szukac :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka