patrycja.ros
07.05.07, 18:51
Jadę sobie dziś autkiem po pracy i zamierzam skręcić w prawo, a zakręt dość
ostry i nigdy nikt z naprzeciwka nie nadjeżdżał. O jakież było moje zdziwienie
gdy z naprzeciwko pojawił sie samochód a ja wzięłam zbyt szeroko ów zakręt :))))
Facet staną ze zdziwienia i ja też :)))i się biedak wycofał zapewne myśląc -
szalona kobieta za kierownicą:))))) Aż mi się mama ze śmiechu popłakała w
samochodzie a może ze strachu:)))))?????