Dodaj do ulubionych

ale wyciałam numer :))

07.05.07, 18:51
Jadę sobie dziś autkiem po pracy i zamierzam skręcić w prawo, a zakręt dość
ostry i nigdy nikt z naprzeciwka nie nadjeżdżał. O jakież było moje zdziwienie
gdy z naprzeciwko pojawił sie samochód a ja wzięłam zbyt szeroko ów zakręt :))))
Facet staną ze zdziwienia i ja też :)))i się biedak wycofał zapewne myśląc -
szalona kobieta za kierownicą:))))) Aż mi się mama ze śmiechu popłakała w
samochodzie a może ze strachu:)))))?????
Obserwuj wątek
    • Gość: natalia Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.eranet.pl 07.05.07, 19:25
      Chciałabym tak lightowo podchodzić do takich sytuacji. Ja pewnie bym przez
      pewien czas nie wsiadła do auta rozpatrując swój błąd.
      Ja dzisiaj wracałam ze szkoły z synem i jego kolegą z klasy i wyjeżdżając z
      drogi podporządkowanej napotkałam sznur samochodów z prawej i lewej strony więc
      spokojnie czekam żeby przejechać a jakiś kretyn za mną stoi i trąbi , miałam
      ochotę wyjść i mu nawrzucać. Jadę z dwójką dzieci z tyłu a on mi tam trąbi bo
      sie tak k...śpieszy.Debil.
      • Gość: Ania Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 20:04
        moja przyjaciółka wjechała ostatnio na rondo pod prąd ale jakoś udało jej się
        stamtąd uciec;)))
    • Gość: gosc Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.man.newskies.net 07.05.07, 20:06
      To mialas Kobieto szczescie, ze facet wyhamowal. Bo latwo mogl zarobic na remont
      auta. A nie wykluczone, ze podal Twoje numery na policje z informacja, ze
      prowadzila pijana lub pod wplywem narkotykow. I bedziesz miala problem przy
      pierwszej lepszej kontroli.

      • patrycja.ros Re: ale wyciałam numer :)) 07.05.07, 22:25

        "To mialas Kobieto szczescie, ze facet wyhamowal. Bo latwo mogl zarobic na remon
        tauta. A nie wykluczone, ze podal Twoje numery na policje z informacja, ze
        prowadzila pijana lub pod wplywem narkotykow. I bedziesz miala problem przy
        pierwszej lepszej kontroli."

        Kurcze człowieku ale z Ciebie gbur. Szkoda czytać takie wypowiedzi!!!! Człowiek
        nie pisze tu wychwałek ale swoistą formę ostrzeżeń,że trzeba być czujnym- bardzo
        i nie można sobie pozwolić na zbyt dużą pewność- bo może być zgubna, a że
        zrobiłam to językiem lekkim i humorystycznym to chyba lepiej niż smęcić i prawić
        mowy!!!!

        W rzeczy samej strasznie się przejęłam tym co sie stało, a Pan z uśmiechem i
        ręką dał znać ,że nic się nie stało. Początki czasami bywają zaskakujące
        szczególnie dla młodych kierowców.
        życzę wszystkim i sobie bezpiecznej i czujnej jazdy :)))
        • no-comments Re: ale wyciałam numer :)) 07.05.07, 22:31
          A szczerze powiedziawszy to mnie się takie "numery" bardzo często zdarzały na
          kursie, na szczęście zazwyczaj nie napotykałam aut z naprzeciwka więc nikogo o
          siwziznę nie przyprawiłąm. Tylko raz próbując jak zwykle wejśc w zakręt pod
          kątem 90 stopni o mało nie storpedowałam radiowozu (instruktor w porę zwietrzył
          mój zamiar i zareagował), do dziś nie zapomnę min policjantów w tym radiowozie,
          którzy z wrażenia wręcz zastygli.

          A mnie się podoba Patrycjo w odróżnieniu od poprzednika, że potrafisz podejśc do
          tego z humorem - grunt to nie zablokować się z powodu jednego czy dwóch
          incydentów, wynieść naukę na przyszłość, w końću człowiek uczy się na błędach.

          Pozdrawiam:)
          • piotr33k2 Re: ale wyciałam numer :)) 07.05.07, 22:36
            kiedys małem podobny przypadek, teraz przed nieznanym zakretem zawsze zwalniam
            redukuje itp. a przed znanym tym bardziej, he he.a tak powaznie to nie ma z tym
            żartów bo moze sie taka beztroska skonczyć tragicznie dla nas i dla
            innych ,trzeba zawsze myslec i przewidywać ,to jest podstawa bezpiecznej jazdy.
            • patrycja.ros do piotr33k2 07.05.07, 22:42
              Hej Piotrku!!! Wiesz ja też przed każdym zakrętem staram się dużo zwolnić,
              zredukować bieg i bezpiecznie pokonać ów zakręt. Obawiam się ,że ma kobieca
              intuicja się za bardzo poczuła pewna, bo zbyt wiele razy ten zakręcior
              pokonywałam. Ale jak już pisałam uczymy sie - ja także - teraz będę pilniejsza w
              czujności:))))
              Pozdrawiam :))
          • patrycja.ros Re: ale wyciałam numer :)) 07.05.07, 22:38
            "A mnie się podoba Patrycjo w odróżnieniu od poprzednika, że potrafisz podejśc do
            tego z humorem - grunt to nie zablokować się z powodu jednego czy dwóch
            incydentów, wynieść naukę na przyszłość, w końću człowiek uczy się na błędach."

            No bo widzisz no-comments nie znoszę smęcić, a humor zawsze rozładowuje napięcie
            :)) No i podejrzewam,że jeszcze nie raz wytnę jakiś numer bom nieprzewidywalna
            kobitka, choć czujkę mam włączoną - w końcu uczymy się przez całe życie:))) hi hi
            No i ja serdecznie pozdrawiam:)))))
    • Gość: pikpok Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:47
      ty to se wibrator kup bo jak narazie to myślisz cipką a nie mózgiem
      • patrycja.ros pikpok 07.05.07, 22:49
        no niestety i męscy szowiniści a zarazem kretyni też się wypowiadają
        • Gość: pikpok Re: pikpok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 22:57
          kretynką to ty jesteś luzacko podchodząc do jazdy samochodem. uważasz że jazda
          samochodem jest fun? widać że nie dorosłaś do jazdy samochodem. co do
          szowinizmu jeździłem kiedyś po mieście przez 8 h pięć dni w tygodniu i takie
          jak ty to średnio co godzinę się zdarzały. i te och!ach!zapomniałam się? a w
          mózgu nie zapominacie zabrać z domu jak wychodzicie?
          • patrycja.ros Re: pikpok 07.05.07, 23:01
            Sory ale twoja wypowiedz tylko potwierdza moją tezę. I to,że nie potrafisz czytać!!
            • Gość: pikpok Re: pikpok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:04
              a twoja potwierdza moją tezę że jesteś głupia i kupiłaś prawo jazdy i się z
              cipką na mózgi pozamieniałaś
              • linia.frontu Pat, weź go olej. 07.05.07, 23:17
                A znasz ją??? Z jakichkolwiek choćby innych wypowiedzi na tym forum??? Twoja
                zaiste wyrafinowana argumentacja zakrawa na brak rzetelności w przeprowadzanych
                tezach.

                Dobrze, Pat, że nie siedzisz i nie ryczysz w poduszkę, tylko wyciągasz wnioski
                z zaistniałej sytuacji, a że Cię znam, to wiem, że nie podchodzisz do prawka
                tak beztrosko, jak Twój rozmówca do netykiety.
                • patrycja.ros Do lini.frontu 07.05.07, 23:29
                  No witaj Mała :)))) A gdzie się to podziewałaś????? A tak nie dawno
                  rozmawiałyśmy jak idzie początkującemu kierowcy- jak widać popełnia błędy - bywa :)
                  O nie co to, to nie- nie załamię się i nie będę ryczeć, szlochać i łez wylewać -
                  jestem zbyt ambitna by przejść nad tą sytuacją do porządku dnia codziennego. Nie
                  będzie już sytuacji przecież znam ten zakręt , ta uliczkę to rondo - niem a czuj
                  na maksa włączony Allelujea i do przodu. OOOOOO:))))
                  Pozdrawiam :))*
                  • linia.frontu Re: Do lini.frontu 08.05.07, 22:23
                    Haaaaa, Kochana, dzieje się!!! Dzieje się tyle, że nie mam kiedy Wam porządnie
                    odpisać, a byle czego też nie chcę:/. Zmiana pracy, sesja i kilka, kilka innych
                    takich:). Jeżuuuuuu, ja chcę wakacje!!! Mogą być z poprawką z HeLPa, byleby
                    tylko z ćwiczeń jasny gwint wyjąć na prostą...
                    A w wakacje zatęsknicie jeszcze za chwilą ciszy od Linii Frontu...
                    Dobrze będzie!!! Nie po to jesteś kierowcą, żeby wymiękać, a co, a może
                    nie??? :D
              • piotr33k2 Re: pikpok 07.05.07, 23:18
                wyluzuj, kobieta przecież przyznała sie do bledu i wyciagneła wnioski a forum
                jest do szczerych wypowiedzi w dobrej wierze i dobrej woli a głupie to sa te co
                robia powazne błedy, stwarzają poważne zagrozenie po czym przechodza nad tym do
                bezmyslnie do porządku dziennego bez żadnego przemyslenia i zastanwienia ,tak
                nie jest w tym przypadku .
    • patrycja.ros ot pikpok 07.05.07, 23:19
      O pikopk jaki z ciebie super kierowca się znalazł- zapewne zapomniał wół jak
      cielęciem był.

      Patrycja!!! Ten gość nie jest wart aby z nim rozmawiać bo zbyt szowinistyczny!!!!
      • Gość: pikpok Re: ot pikpok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:25
        i tu cię zaskoczę miałem dobrych nauczycieli.
        pat przepraszam cię!
        • patrycja.ros do pikpok 07.05.07, 23:32
          oki przeprosiny przyjęte
          Bywa rożnie - gorszy dzień,złe samopoczucie.Poczytaj trochę moich wypowiedzi a
          poznasz choć kapeńkę mnie.
    • Gość: Kaligula Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.aster.pl 08.05.07, 11:31
      Kolejna pokraka na drodze. Kiedyś widziałem jak gość wysiadł z samochodu i babę
      za wsiarz i parę razy o maskę. Zrobiła takie paskudztwo, że pisać nie warto –
      no i fikała jeszcze cymbałka, bo co niektóre kretynki jeszcze by sie
      zasugerowały.
      • Gość: natalia Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.aster.pl 08.05.07, 13:06
        Pasukdztwo to pisac takie pierdoły jak Kaligula nie wiadomo po co.
    • Gość: MO Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:20
      faktycznie masz się czym chwalic...... bez komentarza...., fajne masz podejscie nic nie jechało to sobie jade jak mi sie podoba- mam nadzieje ze dlugo nie pojezdzisz trzeźwo myslacy beda bezpieczniejsi...
      • patrycja.ros Re: ale wyciałam numer :)) 09.05.07, 20:44
        no cóż i tacy jak ty czyli- przypadkowi- się wypowiadają - nie znając osoby i
        jej wypowiedzi, szkoda !!!!!
        • Gość: Gosc na forum Re: ale wyciałam numer :)) IP: *.man.newskies.net 10.05.07, 09:42
          Pani Patrycjo,
          Nie trzeba znac osoby ani jej wypowiedzi, zeby poprawnie ocenic to co Pani
          zrobila. To co Pani zrobila wynika z braku elementarnych umiejetnosci, braku
          oceny sytuacji, braku opanowania pojazdu i co najgorsza niewiarygodnej pewnosci
          siebie. I to ostatnie jest najgorsze. Miala Pani szczesciem, ze nikt nie
          ucierpial. I to nie jest kwestia smochodow "z naprzeciwka", to sa rowniez piesi
          itp itd.
          I naprawde nie ma sie czym chwalic na forum.
          Zycze Pani aby wiecej Pani nie powodowala takich sytuacji. I w cale nie mam na
          mysli Pani dobra, tylko innych uczestnikow ruchu.
          Pozdrawiam.
          • patrycja.ros Do Gościa na forum 10.05.07, 18:54
            Szanowny Gościu na forum!
            Pozwól,ze ustosunkuję się to Twojej wypowiedzi.

            > I naprawde nie ma sie czym chwalic na forum. - Forum to miejsce wypowiedzi dla
            rożnych zaistniałych faktów i tych dobrych i tych złych. Moja wypowiedz to nie
            chwalenie się jak sugerujesz lecz swoista forma ostrzenia.A to,że zrobiłam to z
            humorem nie może być powodem do traktowania tej wypowiedzi jako wychwałki.

            > Nie trzeba znac osoby ani jej wypowiedzi, zeby poprawnie ocenic to co Pani
            > zrobila.- Ocena i owszem ale nie krytykanctwo.

            To co Pani zrobila wynika z braku elementarnych umiejetnosci, braku
            > oceny sytuacji, braku opanowania pojazdu i co najgorsza niewiarygodnej
            >pewnosci siebie. I to ostatnie jest najgorsze.- Nie zgodzę się z opinią ,iż
            brak mi elementarnych umiejętności - elementarne posiadam, tylko jestem świeżym
            kierowcą i zbyt pewnie podeszłam do tego skrętu- za pewnie. Zdążyłam wyciągnąć z
            tego wnioski i podstawą mojej jazdy zaczyna być "bądź czujna ma maxsa"

            > Zycze Pani aby wiecej Pani nie powodowala takich sytuacji. I w cale nie mam na
            > mysli Pani dobra, tylko innych uczestnikow ruchu.- A szkoda. Może życząc mi
            bezpiecznej jazdy byłbyś sam bezpieczniejszy!!!!!

            Ja ze swej strony życzę i sobie i wszystkim tym,którzy się wypowiadali
            bezpiecznej jazdy.Abyśmy za jakiś czas mogli na forum się wypowiedzieć- dzieląc
            się i radościami i smutkami.
            Właśnie zmarła mojej siostry nauczycielka. Jadąc na rowerze,z pracy, minął ją
            tir i podmuch spowodował,że upadła i robiła czaszkę lekarze walczyli o nią ale
            się nie udało.
            Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
            • Gość: tom884 Re: Do Gościa na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:26
              A ja mam taką przypadłość, nie wiem czy to normalne, otóz np. dzisiaj jechałem
              sobie obwodnicą i za późno zauważyłem skręt w lewo, no i hamulec do podłogi i
              po piskach, koleżanka obok nie wiedziała czego się trzymać. A problem polega na
              tym że po takich sytuacjach ciągle o tym myślę i wyrzucam sobie ten błąd.Albo
              później na zmienionej organizacji ruchu wymusiłem pierwszeństwo i też teraz to
              rozpamiętuje.Prawko mam dopiero 5 miesięcy i niby dopiero się ucze, ale nie
              umiem zapomnieć o moich błędach:/ też tak macie?
              • patrycja.ros do toma884 10.05.07, 19:43
                Witaj!!!
                No ja tez należę do świeżo upieczonych kierowców - 2 mc mam prawko. Staram się
                być uważna i nagle nie hamować coby nie stwarzać zagrożenia dla innych- zdarzyło
                mi sie przegapić ulice - to pojechałam kawałek dalej i inną droga do celu
                dojechałam.
                Przyznaję,że jak wytnę jakiś numer to go analizuję i staram się zapamiętać coby
                na przyszłość czegoś głupiego drugi raz nie wyciąć!!!
                Pozdrawiam i życzę Ci bezpiecznej jazdy :)))
                • Gość: tom884 Re: do toma884 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:58
                  Cieszę się, że nie jestem sam :)) w końcu uczymy sie na błędach...Pozdrawiam :)
                  • Gość: MO Re: do toma884 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:34
                    Gość portalu: tom884 napisał(a):

                    > Cieszę się, że nie jestem sam :)) w końcu uczymy sie na błędach...Pozdrawiam :)


                    byle te błedy były tylko wasze i nie zagrażały innym osobom to uczcie sie na nich do konca zycia
              • Gość: Fachowiec Re: Do Gościa na forum IP: *.aster.pl 10.05.07, 20:05
                Naucz się ostro wchodzić w zakręt i będzie po sprawie, nikt Ci w dupę nie
                wjedzie. Chyba, że lubisz.
              • Gość: natalia Re: Do Gościa na forum IP: *.aster.pl 11.05.07, 09:05
                Ja tak mam.Najwiekszym bólem jest dla mnie parkowanie prostopadłe.Wychodzę z
                samochodu i sprawdzam czy prosto, poprawiam i schrzaniam to.Potem unikam w
                ogóle tego parkowania.
                • Gość: natalia To powyżej było do Toma884 IP: *.aster.pl 11.05.07, 09:06

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka