IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 16:38
Znowu oblałam, to już moj 5 raz :(. Stres i nerwy mnie wykańczają. Nie myśle
wcale i robię z siebie kompletną kretynkę. Instruktor mi mówi,że powinnam już
dawno zdać, bo ponoć źle nie jeżdżę. Sama już nie wiem, co tu robić. Odpuścić
sobie? Ziołowe tabletki nie działają, denerwuje się i już, wtedy zawale łuk,
wymusze pierwszeństwo, albo zgaśnie mi "na górce". Mam 30 lat, co za obciach.
Normalnie wstyd mi przed egzaminatorem i instruktorem,nie mówiąc o wydanych
pieniądzach.

Ma ktoś może jakieś rady? Czy po prostu odpuścić?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: Znowu..:( IP: *.centertel.pl 16.05.07, 16:54
      nie załamuj się, ja sama zdałam dopiero za 5 razem, ale nie odpuściłam, choć już
      byłam strasznie zdołowana. polecam najlepsze kropelki na uspokojenie Neospasmina
      (wypilam cala butelkę w 2 dni). Jaby nie one to chyba bym uciekła z poczekalni.
      Najważniejsze to mówić sobie, że to nie koniec świata i że kiedyś sie uda ;)
      Głowa do góry jak to mówi mój instruktor. Pozdrawiam Cie serdecznie.
    • Gość: załamana Re: Znowu..:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 19:36
      Dzięki za radę i pocieszenie, jakoś ostatnio wszystko mi się wali i nic nie
      wychodzi :(
      • Gość: Kiciunia Re: Znowu..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 19:49
        Moze to jakis zly okres?W koncu kazdy przezywa lepsze i gorsze dni.Ja trzymam
        za Ciebie kciuki,zebys przezwyciezyla kryzys i wszystko do czego sie zabierzesz
        udalo sie spiewajaco!Pozdrawiam i nie zalamuj sie :)
    • Gość: jan Re: Znowu..:( IP: *.asta-net.com.pl 16.05.07, 20:37
      www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
    • Gość: kuba Re: Znowu..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 21:20
      Nie odpuszczaj. Wiek przecież nie ma nic do rzeczy, każdy się może stresować. Jak ci wstyd przed instruktorem - możesz zawsze wziąć sobie dodatkowe jazdy z innym - dla odmiany, może czegoś nowego się dowiesz o swojej jeździe. Popracuj może nad koncetracją, wypróbuj jakieś techniki panowania nad stresem ale nie odpuszczaj, coś ty.
    • patrycja.ros Re: Znowu..:( 16.05.07, 22:04
      > Mam 30 lat, co za obciach.
      > Normalnie wstyd mi przed egzaminatorem i instruktorem,nie mówiąc o wydanych
      > pieniądzach.

      Załamana!!!! nie rezygnuj!!! nie poddawaj się !!! Ja mam ciut więcej latek niż
      Ty i też przeszłam gehennę zdając na prawko ale udało mi się, i do 2,5 mc jeżdżę
      samodzielnie własnym autkiem :)))
      Rady jakieś? czy ja wiem - kiedyś mi koleżanka powiedziała,że jak już jadę to
      żebym sobie wyobraziła ,że wiozę chore dziecko do szpitala- jedź zdecydowanie
      ale bezpiecznie!!!!
      Pozdrawiam :)))
      • Gość: LAURA Re: Znowu..:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 16:00
        JA RÓWNIEŻ NIE MOGŁAM PORADZIĆ SOBIE ZE STRESEM,ZDAŁAM DOPIERO ZA 4 RAZEM.
        NIE ODPUSZCZAJ WALCZ DO KONCA.JA MAM 40 LAT I MYSLAŁAM ŻE NIGDY MI SIĘ NIE UDA.
        ZDAWAŁAM WE WROCŁAWIU TRAFIŁAM NA LUDZKIEGO PANA EGZAMINATORA POZDRAWIAM GO
        SERDECZNIE.TRZYMAJ SIĘ UWIERZ W SIEBIE.
    • no-comments Re: Znowu..:( 16.05.07, 22:52
      Załamana słonko - my tu Ci odpuścić nie damy, o co to to nie!! Myślę sobie, że
      malo jest ludzi na tym forum, które co najmniej kilka razy nie musieli walczyć z
      tym przerażajacym uczuciem, że może dać sobie spokój. Każdy z nas w którymś
      momencie tego całęgo prawka przeżywa mniejsze lub większe załamania. Ja miałam
      takie podczas kursu - kiedy nic nie szło, kiedy czułąm się własnie jak idiotka
      nie radząc sobie z najprostszymi rzeczami - ochhh żebyś wiedziała ile razy ja to
      chciałam rzucać!! I ile razy powtarzałam instruktorowi na doszkalających, że ja
      już do auta nie wsiade nigdy więcej (bo zrobiłąm glupotę na drodze, bo mi
      motocyklista zajechal drogę, bo mi pieszy zza auta wybiegł tuż pod koła, bo to
      bo tamto) ale za każdym razem wracałam do tej eLki i nie poddawałam się, bo jak
      się powiedziało "A" to trzeba powiedzieć i "B" - ine można sie poddać, kiedy się
      przesło już tyle. Wierz mi, że warto czekać na ten jeden moment, na tą chwilę
      gdy słyszy się "zaliczone pozytywnie", a im więcej w to wkłądasz i im wicej
      czekasz - tym lepiej potem będzie smakowało zwycięstwo:-) Moim zdaniem tabletki
      to nie sposób - wszystko zaczyna się w głowie - może to kwestia podejścia, moze
      za bardzo skupiasz się na tym, ile tych egzaminów już oblałaś i to Cię blokuje,
      czasem gdy za bardzo czegoś chcemy dodatkowo sie tym stresujemy, może do
      następnego podejścia podejdź z myślą, że jeżeli znów nie zdasz to świat się nie
      zawali - w końcu niektórzy zdają po kilkanaście nawet razy, ale najważniejsze to
      się nie poddać i dążyć do celu, bo warto!!
      Wiek nie ma tu żadnego znaczenia - robiąc prawko widzialam mnóstwo ludzi
      zaawansowanych wiekeim - czasem nawet obserwowałąm jazdy egzaminacyjne, gdzie
      kursant był tak na oko dwa razy starszy od egzaminatora - może im jesteśmy
      starsi tym jest nam trudniej, bo brak nam swobody, którą mają nastolatkowie,
      bardziej oduczwamy na karku ciężar odpowiedzialności jaka wiąże się z
      prowadzeniem auta, za egzaminy płacimy częściej ze swoich a nie za pieniądze
      rodziców, ale za to myślę, że mamy dojrzałe podejście do prowadzenia auta, może
      nawet wiek wymusza na nas to, że jesteśmy ostrożniejszymi kierowcami potem. Idź
      na kolejny egzamin i nie mysl o tym co bedzie jak nie zdasz, potraktuj go jak
      koljną możliwoc do nauczenia się czegoś, jak kolejne wyzwanie ale tym razem,
      żeby powalczyć ze stresem (za kierownicą będziemy go mieli od liku;) i nie daj
      się. Trzeba skońćzyć tą małą wojnę:) powodzenia Ci życzę i więcej wiary w siebie
    • oficer11 Re: Znowu..:( 17.05.07, 10:13
      Zmien instruktora nabierz dystansu do szkolenia.Masz szanse ale musisz wybrać
      na egzaminie pełny luz swiadomie albo sprężyc sie.Pozdrawiam
      www.obozmotoryzacyjny.boo.pl
    • Gość: loser Re: Znowu..:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 14:34
      -weź godzinę jazdy przed samym egzamem i przećwicz to czego najbardziej się
      obawiasz. Podjedź samochodem pod sam WORD.
      -jak masz kogoś kto wpływa na Ciebie pozytywnie to idź z tą osobą na egzamin.
      Ale nie z kimś kto będzie gderać: nie stresuj się, a ty będziesz tylko jeszcze
      bardziej się denerwować.
      -znajdź sobie coś czym możesz zająć się w oczekiwaniu na egzam a co działa
      odstresująco. Takie stanie, siedzenie, chodzenie nie jest dobre. Rysuj coś, graj
      w coś itp.
      -Jak czujesz, że jesteś spięta weź kilka głębokich oddechów
      -wykuj te żarówki, paski klinowe i inne
      -zrób łuk i górkę i pojedź na miasto
      -jak zaczniesz zachowywać się na mieście jak kretynka- pogódź się szybko z
      myślą, że kolejny raz nie zdałaś, że musisz zapisać się znowu na egzam. I rób
      tylko to, co każe egzaminator. Skoncentruj się tylko na jeździe.

      Nie wszystkie błędy są nieodwracalne.
    • Gość: magda Re: Znowu..:( IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.05.07, 16:43
      jaki obciach? młodsi od ciebie nie zdają po ileś razy..., więc nie poddawaj
      się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka