Gość: weter-anka
IP: *.flashnet.pl
13.07.07, 21:04
witam
Czytam to forum odkąd rozpoczęłam walkę o prawko. Jest wiele pożytecznych
wątków.
Zdawałam (a raczej nie zdawałam:)) na Odlewniczej. Ostatni raz w styczniu. W
lutym urodziłam dzidziusia i dalej walczę, ponieważ kosztowało mnie to do tej
pory masę nerwów i kasy a poza tym marzę o swobodzie poruszania się bez
komunikacji. Jak myślicie czy w przypadku kolejnej porażki warto przenosić
się do innego miasta? Najbardziej wkurzaja mnie te długie przerwy między
podejsciami. Po teoretycznym, który musiałam zdać powtórnie termin
praktycznego wyznaczono mi za 1,5 m-ca. Teraz zapisują chyba na koniec
sierpnia. Przez dwa miesiace zaczyna mnie zżerać stres i znów sie bardziej
boję. Bo tuż po egzaminach byłam zadowolona, że przejechałam łuk, na mieście
OK, i gdyby nie ten głupi błąd...:)
Chyba sie rozpisałam, bo mnie zżeraja nerwy a nie mam z kim pogadać.
Trzymajcie kciuki.