Gość: lina
IP: 194.181.131.*
20.07.07, 12:38
18 razy oblał egzamin na prawo jazdy!
Polskapresse 08:26
aczął w 2004 roku i od tamtej pory systematycznie mniej więcej raz na 2
miesiące zapisuje się na egzamin. Plac manewrowy ma opanowany do perfekcji.
Słynny rękaw, czyli jazdę po łuku, mógłby zaliczyć z zawiązanymi oczami. W
mieście jeździ jak doświadczony kierowca. Ale zdać nie może.
wiadomosci.wp.pl/kat,1515,wid,9038539,wiadomosc.html?serwis=poczta&element=rss&rssname=wp-ciekaw&url=http%3A%2F%2Fwiadomosci.wp.pl%
2Fkat%2C1515%2Cwid%2C9038539%2Cwiadomosc.html&ticaid=14224
REKLAMA Czytaj dalej
Mam nadzieję, że 19. podejście okaże się szczęśliwe - mówi pan Jarek. Nie
wiem, dlaczego mi się nie udaje. Na początku może brakowało umiejętności, ale
teraz... Chyba momentami się dekoncentruję, szczególnie pod koniec egzaminu,
gdy wiem, że dobrze mi idzie.
W czwartek już niewiele brakowało do szczęśliwego finału. Egzaminator
powiedział, że pan Jarek czyta znaki, jeździ pewnie, tylko że momentami... za
szybko.
Wcześniej zdarzyło mi się oblać egzamin za to, że jechałem zbyt wolno i mało
dynamicznie - dodaje pan Jarek. Ciut za mocno przycisnąłem pedał
przyspieszenia. Szkoda, bo dobrze czuję się za kierownicą, przestałem się
denerwować i mam nadzieję, że za 19. razem zdam. Samochód czeka na mnie od
wielu miesięcy.
Zdaniem pań psycholog, które wspierają kursantów w łódzkim WORD-zie,
przypadek pana Jarka pokazuje, że nie należy się poddawać.
Wiele osób rezygnuje z prawa jazdy po tym, jak 8, 9, czy 10 raz nie udaje im
się zdać - mówią. Ale to przecież nie oznacza, że nie potrafią jeździć.
Bardzo często stres jest tak duży, że paraliżuje za kierownicą. Trzeba to
przezwyciężyć, uwierzyć w swoje umiejętności i być skoncentrowanym przez cały
czas trwania egzaminu. Pan Jarek bardzo dobrze jeździ. Chwila nieuwagi
zadecydowała o niepowodzeniu, ale mamy nadzieję, że następnym razem zda. (tj)