Dodaj do ulubionych

Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P

IP: *.autocom.pl 24.07.07, 18:39
Hej:) zastanawiam się, czy tylko ja mam tendencję do robienia dziwnych rzeczy
na jazdach:P ostatnio pomyliłam kierunki... Instruktor: w prawo (pierwszy
zakręt po wyjeździe spod szkoły..) a ja lewy kierunkowskaz i wiooooo:D
byliśmy oboje w głębokim szoku ( 10 jazda:P)... Na kolejnej na mieście zaczął
dzwonic mój telefon... Instruktor musiał odebrać, a mój facet (on dzwonił) do
dziś mi nie wierzy że to był TYLKO instruktor:P
----------------------------------------------------
za to siebie lubię:D
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Dobre wątki okołotematowe :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 18:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=46607109&a=46607109
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=48853071&a=48853071
    • Gość: Agatka Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 18:56
      Jesli chodzi o mylenie kierunkow to jestem w tym mistrzem...zawsze jak
      instruktor mowi w lewo to ja grzeje prosto;). A jak wyjezdzam z parkingu, to on
      mowi, teraz w prawo pojedziemy, a ja mu sie pytami pokazuje palcem "czyli tam,
      tak?", a on sie zawsze ze mnie smieje;). W koncu doszlo do mnie ze jak mam
      jechac w lewo to w lewo kierownice krece, a nie na odwrot;). Albo na placu
      manewrowym, mamy wyjezdzac na miasto...mialam zawrocic za elka ciezarowa, a ja
      zapatrzylam sie na elke ktora cwiczyla cos na placu i chcialam ja omijac...malo
      brakowalo a mielibysmy spotkanie 3-go stopnia z ta elka. Raz bylo tez, ze
      mialam zaparkowac, wlaczam lewy kierunkowskaz, i widze, ze idzie jakas laska,
      miniowa na maxa(max kolorowa, ze nawet slepy by ja zauwazyl), szpile, a moj
      instruktor jak to facet, zamiast spojrzec jak ja parkuje to patrzyl sie na ta
      laske, ja zatrzymalam si, a on sie pyta, dlaczego sie zatrzymuje, a ja do
      niego: " nie chcialam aby stracil Pan taka okazje";), zawstydzil sie lekko na
      poczatku, ale pozniej pol drogi sie smial;).

      Mnostwo tego bylo...naprawde...Jak sobie jeszcze przypomne to napisze.
      • Gość: Magdaalenka Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: 83.15.80.* 24.07.07, 19:53
        Co do komórki to ja odebrałam w L mimo iż wiedziałam,że nie wolno...Powiedział
        że następnym razem nie ma mowy ,więc odbierałam tylko jak zadzwonili w trakcie
        gdy parkowałam-a właściwie skończyłam parkować.

        Poza tym poprawiałam sobie fryzure,kiedy stałam pierwsza na skrzyżowaniu i było
        zielone światło.Dużo by tego wymieniać,a nawet połowy już nie pamiętam,ale
        kiedyś coś już pisałam na ten temat
        • Gość: haha Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.autocom.pl 24.07.07, 19:53
          popłakałam się ze śmiechu... Dzieki za "wątki okołotematowe":D
          • Gość: olcia Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:45
            U mnie an jazdach też instruktor odbierał moje telefony i mówił ze nie moge
            teraz rozmawiac bo robie ciekawsze rzeczy :D:D to byl istny wariat:D Albo
            najlepsze było jak przyszłam na jazde z psem i jezdzilam z nim na kolanach
            przez cala jazde:D:Da pies caly czas warczal na instruktora a w pewnym momencie
            na niego skoczył :D
            • no-comments Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 24.07.07, 20:46
              Gość portalu: olcia napisał(a):

              > Albo
              > najlepsze było jak przyszłam na jazde z psem i jezdzilam z nim na kolanach
              > przez cala jazde:D:Da pies caly czas warczal na instruktora a w pewnym momencie
              >
              > na niego skoczył :D

              No rzeczywiście jest się z czego smiać - szczyt odpowiedzialności Twojej i
              instruktora:/
              • Gość: olcia Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:56
                no-comments co ty taka bez humoru??co jest zlego z jezdzeniem z psem na
                kolanach??
                • no-comments Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 24.07.07, 21:10
                  Gość portalu: olcia napisał(a):

                  > no-comments co ty taka bez humoru??co jest zlego z jezdzeniem z psem na
                  > kolanach??

                  Naprawdę nie widzisz w tym nic złego?? kompletnie nic nie podpowiada Ci wyobraźnia??
                  W razie jakiegokolwiek wypadku czy zderzenia pies staje się pociskiem, który
                  może wyrządzić tobie albo pasażerom większą krzywdę niż sam wypadek. Nie mówiąc
                  już, że jeśli jeździ się z psem na kolanach samochodem, który ma poduszki
                  powietrzne - to w razie wypadku poduszka zabije Ci psa, a i Tobie wyrządzi krzywdę.
                  A poza tym co zrobisz jak Ci pies nagle zeskoczy z kolan pod nogi i nie będziesz
                  mogla zahamować przed pojazdem przed Tobą, albo w jakikolwiek inny sposób
                  rozproszy Twoją uwagę?? Tylko nie mów, że masz dobrze wychowanego psa - bo to
                  jest jednak tylko zwierzę i nigdy nie wiesz, cego się można po nim spodziewać.
                  Albo inaczej - a co jeśli gwałtownie hamując po tym jak ktoś zajedzie Ci drogę,
                  pies spadnie Ci z kolan i wyląduje pod kołami - o czym pomyślisz najpierw - o
                  wdepnięciu odpowidnich pedałów czy o tym, żeby czasem nie nadepnąć psa? Nawet
                  pies jeżdzący na tylnym siedzeniu i hulający po siedzeniach i póleczce przy
                  tylnej szybie nie jest na najlepszym pomysłem:/
                  • svenka_se Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 24.07.07, 21:50
                    Przeciez nie wolno przewozic zadnych zwierzatek w elce. Ty jestes po to na
                    kursie, aby sie uczyc jezdzic, a nie zastanawiac co robi piesek.Jak byl
                    program "Jazda z Doda" czy jakos tak;),to pewnego razu ona tez przyszla z psami
                    na jazde, wtedy jej instruktor powiedzial, ze w takim razie ona nie moze
                    prowadzic, ze on musi zdjac L-ke i sam prowadzic samochod. Dziwie sie Twojemu
                    instruktorowi, ze w ogole nie zareagowal. To szczyt glupoty, a nie zabawna
                    sytuacja. Niestety.
                  • Gość: olcia Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 22:03
                    >Albo inaczej - a co jeśli gwałtownie hamując po tym jak ktoś zajedzie Ci drogę,
                    > pies spadnie Ci z kolan i wyląduje pod kołami - hahah pies mi spadnie z kolan
                    i wyląduje pod kołami??A jakim cudem co ja mam koła w środku auta??:D Mój
                    piesek jest grzeczny i wyobra sobie ze przez cała godzine byl w miare
                    grzeczny :D i nie wyrzadzil nikomu krzywdy ;p
                    • svenka_se Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 24.07.07, 22:06
                      Twoj instruktor jest naprawde NIEODPOWIEDZIALNY. Dziwie sie,ze zgodzil sie na
                      taki wybryk kursantki.Mam wrazenie, ze ty nadal nie widzisz swojego bledu,
                      udajesz,ze nic sie nie stalo. A stalo sie, gdyby policja was zlapala,twoj
                      instruktorek stracilby prace!No chyba, ze zwisa mu ta praca!
                    • crayzolka O matko! 24.07.07, 23:14
                      No widzisz, teraz zaczynam rozumieć co miała na mysli no-comments w innym wątku
                      na tym forum :)

                      Dziewczyno, tj. Olciu - czy Ty sobie z nas jaja robisz???

                      No genialnie, może zastanów się czy jest sens kontynuować naukę, bo kiedyś
                      będziesz zagrożeniem niestety nie tylko dla siebie, ale co gorsza, niewinnych
                      innych, jadących z przeciwka.
                      Gratuluję też instruktora, aż strach się bać.

                      To mam rozumieć, że jak już będziesz szczęśliwą posiadaczką plastiku, będziesz
                      podróżować z pieskiem na kolanach?! A co jeśli pies wykona jakiś gwałtowny
                      ruch, a Ty stracisz panowanie nad kierownicą? Grzecznym pieskom też się zdarza.
                      Radość teraz jak obok Ciebie siedzi gość, który koryguje Twoje błędy (chociaż
                      nie wiem czy taki instruktor to radość, raczej śmiech)

                      Coraz częściej myślę, że przed przystąpieniem do egzaminu powinno przejść się
                      badania psychologiczne i bardzo Cię przepraszam jeśli Cię urażę, ale do takich
                      wniosków dochodzę obserwując postawę przyszłego kierowcy, mianowicie taką jak
                      Twoja - skrajnie nieodpowiedzialną i zupełnie pozbawioną wyobraźni.
                      • Gość: mg Re: O matko! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:37
                        E tam kierownica. Wyobraź sobie, Olciu taką sytuację: jedziesz, z psem na kolanach drogą z pierwszeństwem. Nagle, z prawej wyjeżdża na Twój pas samochód. Udaje Ci się go ominąć, jednak pies zsuwa się na podłogę. W tym momencie na przejście za skrzyżowaniem wchodzi matka z dzieckiem. Z przeciwka jedzie cieżarówka. Naciskasz hamulec i... słyszysz skowyt psiaka, którego głowa zablokowała się pod pedałem. Naciśniesz pedał mocniej czy zabijesz ludzi na przejściu?
                        I nie mów, że to niemożliwa sytuacja, mi spadła, właśnie pod pedały pokrywa skrzynki z bezpiecznikami. Zazwyczaj całkiem solidnie zamocowana, nie leżąca luźno na kolanach.
                        • svenka_se Prowokacja? 24.07.07, 23:44
                          Olciu a moze to co napisalas jest tylko i wylacznie prowokacja z Twojej strony?
                          Nie wierze,ze instruktor moglby byc tak malo odpowiedzialny.
                          • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 23:58
                            Weżcie wyluzujcie co Wy tak smiertelnie powaznie podchodzicie do takich spraw???
                            Tak jasne od razu pies mi spadnie pod pedaly a na przejsciu bedzie matka z
                            dzieckiem :D Wy lepiej przejdzcie badania psychologiczne bo chyba nie widzicie
                            ile tysiecy osob na codzien jezdzi z pieskami na kolanach!!!I prosze mi tu nie
                            obrażać mojego wspaniałego instruktora :)
                            • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:04
                              "Tak jasne od razu pies mi spadnie pod pedaly a na przejsciu bedzie matka z
                              > dzieckiem :D"

                              To byla sytuacja hipotetyczna. Nigdy nie wiesz co moze sie Tobie przytrafic.


                              " Wy lepiej przejdzcie badania psychologiczne bo chyba nie widzicie
                              > ile tysiecy osob na codzien jezdzi z pieskami na kolanach!!!"
                              Nigdy nie widzialam osoby jezdzacej z pieskiem na kolanach, a tym bardziej w
                              ELCE. Dziewczyno, tego Twojego instruktora juz dawno powinni zwolnic za takie
                              zachowanie. Brak odpowiedzialnosci u instruktora, to momentalne wykluczenie go
                              z kregu dobrych instruktorow!!! Szkoda, ze policja Was nie zatrzymala, bo wtedy
                              nie byloby Ci do smiechu, a Twoj instruktorek moglby dostac zakaz wykonywania
                              zawodu!!

                              "prosze mi tu nie obrażać mojego wspaniałego instruktora :)"
                              Mam nadzieje, ze ten "wspanialy" instruktor dlugo nie dopusci Cie do egzaminu
                              panstwowego.
                              • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 00:08
                                Wyobraż sobie ze już mam ustalony termin egzaminu weic instruktor dopuscil mnie
                                do egzaminu :D co glupio sie zrobiło??
                                • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:14
                                  Nie glupio nie zrobilo mi sie. Tobie powinno byc glupio za takie zachowanie, a
                                  instruktorowi tym bardziej. Wspolczuje glupoty naprawde i tak dziecinnego
                                  zachowania.

                                  Oboje nie jestescie odpowiedzilani.

                                  Jaki jest szczyt glupoty?
                                  Piesek na kolanach kursantki w elce!


                                  Jaki jest szczyt glupoty?
                                  Zezwolenie instruktora na tak dziecinne zachowanie.
                                  • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 00:18
                                    Hahahaha rozbawiłaś mnie do łez, nie bulwersuj sie tak bo ci żyłka pęknie ;p
                                    nie wiem co jest dziecinnego w tym ze nie miałam z kim zostawic psa i wziełam
                                    go na jazde??:)
                                    • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:23
                                      "Hahahaha rozbawiłaś mnie do łez,"
                                      Przykre.


                                      "nie bulwersuj sie tak bo ci żyłka pęknie ;p"
                                      gdzie? hahah
                                      Tobie pompa juz siadla.

                                      "nie wiem co jest dziecinnego w tym ze nie miałam z kim zostawic psa i wziełam
                                      go na jazde??:)"
                                      Pies mogl zostac w domu. Normalni ludzie tak robia. Do szkoly tez go zabieralas?
                                      Na wizyte do lekarza tez z nim chodzisz?
                                      Wlasnie to jest t dziecinne zachowanie, a co za tym idzie brak
                                      odpowiedzialnosci. Ten instruktor powinien stracic uprawnienia za to, ze
                                      pozwolil na taka szopke.
                                      • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 00:25
                                        Wyobraz sobie ze pies nie mogl zostac w domu bo jest na to zbyt maly a zawsze
                                        zostawal z rodzicami! Widzisz na złość tobie moj instruktor dalej uczy jezdzic
                                        i co najlepsze kazdy jest z niego bardzo zadowolony! :)
                                        • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:30
                                          "Wyobraz sobie ze pies nie mogl zostac w domu bo jest na to zbyt maly "
                                          Nie przesadzaj.Jedynie potwierdzasz moje slowa.

                                          "a zawsze zostawal z rodzicami! "
                                          wiec i teraz powinien.

                                          "Widzisz na złość tobie moj instruktor dalej uczy jezdzic "
                                          mi na zlosc? hahha. Naprawde jestes zabawna.

                                          " i co najlepsze kazdy jest z niego bardzo zadowolony! :)"
                                          Jak narazie. Jak bedzie dalej takie szopki odstawial to wpadnie:))).


                                          Pompa Ci siadla. Zlosc pieknosci szkodzi,hehe.

                                        • crayzolka Ręce opadają do samej ziemi 25.07.07, 11:09
                                          Autentycznie, pierwszy raz mi się to zdarza, ale mam nadzieję, że nie zdasz -
                                          może w końcu za którymś tam podejściem uświadomisz sobie, że nie chodzi o Twoje
                                          życie, Twojego mega-grzecznego pieska i wspaniałego instruktora - tylko nas -
                                          niewinnych uczestników ruchu! Ręce mi opadają!

                                          Dziewczyno! To nie jest jazda w lunaparku - tam są żywi ludzie, prawdziwe
                                          zagrożenia - jeździsz samochodem ile?? 20 godzin? 30??? Nie masz pojęcia co
                                          może się zdarzyć, nawet nie potrafisz sobie wyobraźić i to chyba jest jeszcze
                                          gorsze - a co dziwi mnie najbardziej, Twój instruktor też jest jakiś
                                          niedorobiony. Tok myślenia jak u 14-latków, a nawet nie.

                                          Powiedz egzaminatorowi jak jeździłaś, skoro uważasz, że nie ma w tym nic złego -
                                          jest wtedy szansa, że uchroni nas od takiego kierowcy jak Ty, przynajmniej
                                          przez pewien czas.
                                        • Gość: saskia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 17:35
                                          hej,ludzie-nie widzicie ze to podpucha?olcia was wkręca. chyba jedyny jej cel w
                                          tym momencie to wkurzyc ludzi na forum i jak widac jej sie to udaje; do tego te
                                          infantylne odpowiedzi jakby miala 12 lat..poprostu nie wierze ze instruktor by
                                          na to poszedł.NIE DAJCIE SIE ROBIC W BALONA :D
                                          • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 18:31
                                            Hahaha brawo przynajmniej jedna inteligentna sie znalazła :D
                                            • Gość: keks Re: Prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 18:33
                                              Tak tak, przynajmniej jedna, bo Ciebie do grona inteligentnych ni cholery
                                              zaliczyć się nie da.
                                      • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:27
                                        Nie no zaraz się posikam ze śmiechu.. Pies to nie dziecko żeby nie można było
                                        go zostawić samego.. Mam nadzieję, że nie zdasz egzaminu.
                                        • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 00:33
                                          Bujaka_jamajka, nie wiem jak Ty, ale nie spotkalam w moim zyciu tak dziecinnej
                                          i tak malo odpowiedzialnej osoby jak Olcia, a zarazem jej instruktor. Nawet by
                                          mi do glowy nie przyszlo, aby isc z moim psiakiem na jazdy, bo wiem ze NIE
                                          WOLNO.
                                          • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 01:02
                                            Ja również nie spotkałam takich ludzi.. Ech.. Mam tylko nadzieję, że to jest
                                            prowokacja, bo jeśli to jest prawda to pozostaje tylko usiąść i płakać..
                                            • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:11
                                              To usiądzcie i płaczcie dewotki jedne bo to nie jest prowokacja :D współczuję w
                                              przyszlosci waszym męzom o ile ich bedziecie miały ,wspolczuje im takich
                                              zołz!!! A egzamin zdam na pewno bo jest do niego fantastycznie przygotwana, jak
                                              widzicie jezdzilam w odroznieniu od was w roznych warunakach :)
                                              • crayzolka oeeeeeeeeeej 25.07.07, 11:15
                                                Koniecznie nas poinormuj, bedziemy czekać z niecierpliwością i weź pieka,
                                                wytłumaczysz, że jest malutki, ale spokojnie, bo Ty już z nim jeździłaś.

                                                Z tego co piszesz, rzeczywiście jestem przekonana, że zdasz :>
                                                • bujaka_jamajka Re: oeeeeeeeeeej 25.07.07, 13:00
                                                  I tak oto zostałam dewotką:) Aaaalee mi z tym dobrze:):):) Już dziś zaczynam
                                                  się modlić zeby olcia nie zdała egzaminu, a jeśli go zda to żebym nigdy nie
                                                  spotkała jej na drodze:] A łatwo będzie ją poznać - piesek na kolanach:) hehe:D
                                                  • svenka_se Re: oeeeeeeeeeej 25.07.07, 15:07
                                                    Wole byc dewotka, ale odpowiedzialna,haha. A nie osobka robiaca prawko,ktora
                                                    nie ma za grosz rozumu.

                                                    A przygotowana nie wiem jak jestes, po Twoim zachowaniu smiem watpic,ze jest
                                                    dpbrze;)
                            • linia.frontu Re: Prowokacja? 25.07.07, 11:27
                              Gość portalu: olcia napisał(a):

                              > Weżcie wyluzujcie co Wy tak smiertelnie powaznie podchodzicie do takich
                              > spraw???

                              Laska, bo to J E S T poważna sprawa. Ty się masz na kursie uczyć, a nie odwalać
                              pseudozabawne akcje z nieodpowiedzialnym instruktorem. Masz w rękach
                              półtoratonowy pocisk. Rolą Twojego instruktora jest uświadomienie Ci, że to Ty
                              za niego odpowiadasz - nie jesteś sama na drodze.

                              > Tak jasne od razu pies mi spadnie pod pedaly a na przejsciu bedzie matka z
                              > dzieckiem :D Wy lepiej przejdzcie badania psychologiczne bo chyba nie
                              > widzicie ile tysiecy osob na codzien jezdzi z pieskami na kolanach!!!

                              I to jest ten argument? A ile tysięcy osób łamie na co dzień przepisy i ile
                              tysięcy w y p a d k ó w z tego wynika?

                              I prosze mi tu nie obrażać mojego wspaniałego instruktora :)

                              Mój też jest wspaniały. Ale nawet o telefonie nie było mowy. Jest przede
                              wszystkim odpowiedzialny i to w zdecydowanej mierze decyduje o jego
                              wspaniałości.
                              • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:53
                                no masz ci los kolejna zołza :D
                              • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 12:39
                                A tak pozatym to linio weż sie zajmij czyms konkretnym a nie tylko przesiaduj
                                dzien i noc na tym forum i zawsze masz duzo do powiedzecia!Stajesz sie już
                                upierdliwa ,nie raz Ci juz o tym przypominano!!!
                                • linia.frontu Re: Prowokacja? 25.07.07, 12:52
                                  Gość portalu: olcia napisał(a):

                                  > A tak pozatym to linio weż sie zajmij czyms konkretnym a nie tylko przesiaduj
                                  > dzien i noc na tym forum i zawsze masz duzo do powiedzecia!Stajesz sie już
                                  > upierdliwa ,nie raz Ci juz o tym przypominano!!!

                                  Obrona przez atak. Wyobraź sobie, iż zajmuję się czymś konkretnym:).
                                  Ale faktycznie coraz mniej mam dla Was czasu. Dla Was na privie też.
                                  • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 13:05
                                    Linio, nie znikaj z forum. Bez ciebie już nie będzie takie fajne;) Olcia dam ci
                                    rade. Weź młotek, najcięższy jaki posiadasz i pier..nij się nim w łeb.
                                    • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:15
                                      Zegnaj linio nikt po tobie płakac nie będzie!!!hahaha :D:Dłaske forumowiczom
                                      robisz czy co???
                                      bujaka_jamajka-poziom twojego slownictwa swiadczy o twojej kulturze :/ wiesz co
                                      moze i kiedys sie WALNĘ W ŁEB ALE NAJPIERW ZROBIE SOBIE TA PRZYJEMNOSCI WALNĘ
                                      CIEBIE :D:D
                                      • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 13:28
                                        Zdemaskowałaś mnie.. Jestem zołzą, dewotką i do tego niekulturalna:] Natomiast
                                        twoje wypowiedzi świadczą o twoim, jakże niskim, ilorazie inteligencji.. Coś
                                        koło zera chyba:):):):) Nie miałam ochoty wdadawać się z tobą w dalsze
                                        dyskusje, ale to co sobą reprezentujesz jest przezabawne więc może jeszcze coś
                                        napiszesz na forum?
                                        • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:37
                                          Dobrze ze sie chociaz umies przyznac ze to wlasnie ty jestes ZEREM :D nie
                                          rozbie ci tej przyjemnosci i nie przemowie do ciebie po raz kolejny bo szkoda
                                          słow:P
                                          • crayzolka Re: Prowokacja? 25.07.07, 13:44
                                            My wszystkie możemy być dewotkami (a propos - sprawdź dokładne znaczenie tego
                                            słowa w słowniku) i zołzami, ale to nie zmienia faktu, że Ty jesteś marnym
                                            materiałem na kierowcę.
                                            Od Linii i reszty po prostu się odstaw, przynajmniej mają coś do powiedzenia,
                                            bo Twój sposób rozumowania i argumentowania, niestety nie świadczy o Tobie
                                            najlepiej. Amen
                                          • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 13:53
                                            Chyba rzuce się z mostu:)) Kończe pisanie do ciebie, bo mój iloraz inteligencji
                                            niebezpiecznie spada w dól, znaczy przybliża się do twojego:] Muszę się
                                            otrząsnąc z tego iż jestem zerem:)
                                      • linia.frontu Re: Prowokacja? 25.07.07, 13:53
                                        Gość portalu: olcia napisał(a):

                                        > Zegnaj linio nikt po tobie płakac nie będzie!!!hahaha :D:D
                                        > łaske forumowiczom robisz czy co???

                                        Tobie robię, odpisując na posty poniżej jakiegokolwiek poziomu:).

                                        Nigdzie się stąd nie ruszam - mam tylko mniej czasu na forum, a to różnica:)
                                        Byłam już na tym forum, daleko zanim Ty wiedziałaś, co to jest prawo jazdy.
                                        Odejdę, a Ty nadal nie będziesz wiedziała...
                                        • linia.frontu Re: Prowokacja? 25.07.07, 14:02
                                          "Masz w rękach półtoratonowy pocisk, którym sterujesz. Ja o tym wiem, a jeśli
                                          ktoś nie wie, to ja mu to uświadomię. Bo taka już moja pos.ana rola, żeby wam
                                          uświadomić, że macie w ręku pocisk".
                                          Tyle Ci wystarczy:)
                                          • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 14:17
                                            z paniami bujakami i crayzolkami zakanczam konwersacje tylko do lini napisze
                                            jedno zdanie- prędzej ja zdam prawo jazdy niz ty ,meczysz sie juz 3 lub ktorys
                                            z kolei raz ,biedaczko zal mi ciebie, no i jak sie z tego obronisz co??powiesz
                                            ze mialas pecha albo egzaminator mial zly dzien??
                                            • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 14:37
                                              Prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż ty zdasz egzamin:)
                                              • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 14:38
                                                To uwazaj bo za za chwile ci wyrosni pierwszy kolec :D
                                            • linia.frontu Re: Prowokacja? 25.07.07, 14:55
                                              Gość portalu: olcia napisał(a):

                                              > meczysz sie juz 3 lub ktorys z kolei raz ,biedaczko zal mi ciebie, no i jak
                                              sie z tego obronisz co?? powiesz ze mialas pecha albo egzaminator mial zly
                                              dzien??

                                              Znów obrona przez atak. To znaczy, że brak Ci argumentów w Twojej własnej,
                                              omawianej tu kwestii:)
                                              Nie widzę powodu do obrony - nigdy nie twierdziłam, że ze mnie świetny kierowca
                                              z predyspozycjami. Ale Bogu (i Instruktorowi) dzięki, nie pozbawiony poczucia
                                              odpowiedzialności za własne czyny.

                                              :*
                                              • svenka_se Olcia... 25.07.07, 15:18
                                                Czy Ty naprawde uwazasz,ze zdasz ten egzamin na prawko?Skad taka pewnosc
                                                siebie? Czyzbys byla jedna z tych osob,ktore otrzymuja prawko w nielegalny
                                                sposob?Jezeli Twoj poziom jezdzenia samochodem jest taki jak Twoj poziom
                                                intelektualny na tym forum, to powinnas sie obawiac o to prawko.

                                                Lina zda [rawko w swoim czasie, a Tobie Olciu NIC do tego, naprawde. W duzej
                                                mierze powodzenie egzaminu zalezy od egzaminatora,od samopoczucia w danym dniu,
                                                od poziomu stresu...


                                            • crayzolka :D 25.07.07, 15:55
                                              Oj chyba się popłaczę :|

                                              Nie masz za bardzo jak z nami dyskutować, co?:)
                                              Dziecko, bo póki co, my prawko mamy, a Ty tylko o nim marzysz i nie chcę Cię
                                              martwić, ale na tym się pewnie skończy. Jak mi zamarzyło się prawko, miałam
                                              świadomośc tego, że będę na drodze odpowiedzialna za życie swoje i innych.

                                              Linia, moja droga Olciu, jak zdobedzie plastik będzie wymiatać na drogach, bo
                                              jest odpowiedzialna i ma ogromną wiedzę, a musisz wiedzieć, że ta wiedza to
                                              podstawa - poza tym nie cwaniakuj, powiedz może skąd jesteś, porównaj swoje
                                              doświadczenia z tymi np. Linii i wtedy dyskutuj - daj może kontakt na priva do
                                              tego instruktora wspaniałego, skoro nie robicie nic złego, bardzo chętnie
                                              posłucham, co ma do powiedzenia na ten temat :)

                                              I na koniec powiem jeszcze coś - prędzej Linia zostanie egzaminatorem, a my
                                              instruktorami jazdy, niż Ty zdasz ten egzamin ;)
                                              • Gość: olcia Re: :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 16:38
                                                Przykro mi dziecinko ale wyobraż sobie ze prawko mam juz od 7 miesiecy w
                                                kieszeni,chcialam zobaczyc jak grono zołz zaraz bedzie najezdzac ze przez
                                                pieska nie zdam :D:D:D hahah nabrały sie idiotki :) Zdawłam w Łodzi jak chcesz
                                                to sobie zadzwon tam :p
                                                • svenka_se Re: :D 25.07.07, 16:46
                                                  Jasne,jasne. Te klamstwa to wciskaj osobkom Twojego pokroju, a nie nam. Teraz
                                                  sie w ten sposob tlumaczysz, bo nic innego Ci nie pozostalo. Latwiej jest tak
                                                  jak teraz Ty robisz, anizeli przyznac sie do bledu.

                                                  Nadal uwazam, ze prawka nie zdasz tak szybko jak sie Tobie wydaje,hehhe.

                                                  ":D:D:D hahah nabrały sie idiotki :) "
                                                  coz za poziom...jesli brak argumentow, to zaczyna sie wyzywanie:)hahh.
                                                • crayzolka Re: :D 25.07.07, 20:14
                                                  Oj trudno mi sobie to wyobraźić, jeśli prawko masz, tym bardziej zalecam
                                                  leczenie :)
                                                  Dawaj nazwisko zaraz zadzwonię - muszę nadmienić, że cieszy mnie fakt, iż
                                                  Kraków od Łodzi dzieli kilkaset kilometrów :)))
                                                • crayzolka Dobra rada 25.07.07, 20:16
                                                  A i jeszcze jedno, zamiast zajmować się głupotami, przeczytaj jakąś książkę,
                                                  najlepiej kodeks drogowy - nie zaszkodzi, a zawsze może pomóc :)
                                                • efkajot do prowokatorki : 25.07.07, 21:31
                                                  czytam ten wątek i czytam ale teraz to już się poważnie przestraszyłam. taka
                                                  idiotka na ulicach mojego miasta ? zrób jeszcze na forum reklamę swojej szkole
                                                  jazdy a ja już postaram się żeby odebrali im wszelkie pozwolenia na prowadzenie
                                                  takiej działalności...
                                                  • Gość: olcia Re: do prowokatorki : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 21:36
                                                    oooooo kolejna przemądrowata bez prawka sie znalazła i ma duzo do
                                                    powiedzenia :D,hehe na zlość wam nie powiem jaka to skzoła, bedziecie snuc
                                                    domysły :)wy sobie tu marudzcie a ja ide pojeżdzic z pieskiem tak dla relaksu :D
                                                  • efkajot do prowokatorki : 25.07.07, 21:47
                                                    z prawkiem, z prawkiem dlatego wolałabym nie spotykać takich kierowców jak ty na
                                                    ulicach mojego miasta...
                                                    idź potrenuj jazdy na gumowych gokartach w Lunaparku ( możesz nawet z pieskiem )
                                                    ale wyjaśnij mi jeszcze znaczenie słowa "przemądrowata"
                                                  • svenka_se Re: do prowokatorki : 25.07.07, 22:01
                                                    Olcia wpadla jak sliwka w kompot;). I tyle. Nawet prowokatorko obronic sie nie
                                                    potrafisz:).Jestesmy zolzami, poniewaz nie tolerujemy takich dziecinnych
                                                    zachowan jakie Ty i Twoj instruktor prezentujecie, poniewaz jestesmy
                                                    odpowiedzialne i zdajemy sobie sprawe z konsekwencji owych zachowan. Ty musisz
                                                    jeszcze dojrzec,aby to zrozumiec.Nie daje Ci wiecej niz 13-14lat Olciu:).

                                                    Nazwy szkoly nie podasz,bo sie albo wstydzisz tej szkoly,albo zostalas wywalona
                                                    za taki wybryk razem z instruktorkiem.Jedno jest pewne prawka nie masz i dlugo
                                                    miec nie bedziesz:)

                                                    Poza tym "pojezdzic z pieskiem"--->moj Boże, nie dosc ze nie odpowiedzialna to
                                                    jeszcze zoofil;) (nie moglam sie oprzec).

                                                    No i teraz widzimy jaka ta nasza Olcia "przemądrowata" ,hahahha.
                                                  • efkajot do prowokatorki : 25.07.07, 22:18
                                                    bo "przemądrowate" Olki poznaje się po tym jak kończą a nie jak zaczynają <rotfl>
                                                    a ta kończy nędznie... ale czego wymagać od ćwierćinteligentki...
                            • no-comments Re: Prowokacja? 25.07.07, 16:55
                              Gość portalu: olcia napisał(a):

                              > Weżcie wyluzujcie co Wy tak smiertelnie powaznie podchodzicie do takich spraw??

                              Dlaczego?? dlatego, że prowadzenie auta to śmiertelnie poważna sprawa. Wiesz ilu
                              ludzi dziennie ginie na drogach?? Wiesz jak wyglądają ludzie, którzy doznali
                              urazu po wpadkach, jak cierpią miesiącami w szpitalu, wiesz w ogóle jak kruche
                              jest zycie i jak łatwo je stracić?? Jak obiecują, że nie będą już przekraczac
                              prędkości, łamac przepisów?? Ci, co leżą na cmentarzach nie mają już czego
                              obiecywać. To nie jest zabawa Olciu - jesteś odpowiedzialna nie tylko za SWOJE
                              życia, Twoich współpasażerów ale i INNYCH kierowców, przechodniów. Twoje
                              podejście mnie przeraża, nawet nie bulwersuje - przeraża. Twojemu instruktorowi
                              odebrałabym uprawnienia (a jak jesteś taka pewna, że nie zrobił nic złego to
                              podaj na niego namiary - zobaczymy co Wydział Komunikacji na to powie), Tobie
                              prawo jazdy (chociaż szczerze wątpie, czy je w ogóle masz, a w zasadzie mam
                              szczerą nadzieję, że nie masz).
                              Olciu - powiem Ci jedno - nie mówi Ci to jedna, ani dwie osoby ale cała masa,
                              posłuchaj tych, którzy są trochę starsi (bo jak mniemam jesteś jeszcze bardzo
                              małą osobą, która na dodatek niewiele w zyciu przejechała) - pies na kolanach to
                              ŚMIERTELNE ZAGROŻENIE dla Twojego zycia, jeśli nie obchodzą Cię inni kierowcy -
                              to pomyśl chociaż o sobie.

                              > Tak jasne od razu pies mi spadnie pod pedaly a na przejsciu bedzie matka z
                              > dzieckiem :D Wy lepiej przejdzcie badania psychologiczne bo chyba nie widzicie
                              > ile tysiecy osob na codzien jezdzi z pieskami na kolanach!!!

                              Tysiące mówisz - w życiu ani jednej nie widziałam, wielu jest bezmyślnych
                              kierowców ale chyba nikt nie jest aż tak bezmyślny, żeby jednoczesnie prowadzić
                              i zabawiać pieska. Nie wierzysz, że pies Ci spadnie pod pedały bo nie wyobrażasz
                              sobie takiej sytuacji, tak?? No to idź do pierwszego najbliższego szpitala i
                              zapytaj ludzi po wypadkach, czy wsiadając tego feralnego dnia do samochodu
                              przewidywali że dziś będą mieli wypadek, zapytaj matkę, która przechyliła się w
                              trakcie jazdy przez fotel, żeby zapiąc pasy swojemu dziecku, czy wiedziałą, że
                              straci przez to kontrolę nad autem, zapytaj kierowcę zawodowego, czy
                              przewidział, że właśnei dziś zaśnie za kierownicą i rozjedzie 4 osoby w
                              samochodzie osobowym, zapytaj kierowcę autobusu czy przewidział, że właśnei dziś
                              jakiś motocyklista zajedize mu drogę i zginie pod kołami jego autobusu......
                              właśnie przez to giną ludzie na drodze..... przez brak wyobraźni, myślenia,
                              sacunku dla innych ludzi i nadmierną pewnośc siebie - W Twoim przypadku niestety
                              wystąpują wszystkie te rzeczy..... i dlatego boję się czasem wyjeżdzać na droge,
                              żeby nie zginąć, bo ktoś nie mógł zostawić pieska w domu:/
                              • Gość: olcia Re: Prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 19:18
                                Prawo jazdy mam i nie bedę sie nikomu tłumaczyc :p powiem wam jedno jestescie
                                strasznymi pesymistami a to was moze w zyciu zniszczyc! PS:no-comments daruj
                                sobie te epopeje :)
                                • svenka_se Re: Prowokacja? 25.07.07, 19:25
                                  Olcia,niestety upadlas za nisko na tym forum i zadne klamstwa typu:"prawo jazdy
                                  juz mam" nie uratuja Cie.

                                  Nie wiem,czy Ty naprawde jestes tak glupia,czy tylko udajesz?Nie zdajesz sobie
                                  sprawy z wlasnego braku odpowiedzialnosci?

                                  "powiem wam jedno jestescie strasznymi pesymistami a to was moze w zyciu
                                  zniszczyc!"
                                  To nie pesymizm,lecz realne podejscie do sprawy. A to jest ogromna roznica.
                                  Ty mozesz zniszczyc zycie swoje, oraz innych, dlatego mam nadzieje,ze nie zdasz
                                  na to prawko:))
                                  • bujaka_jamajka Re: Prowokacja? 25.07.07, 20:08
                                    To nie pesymizm, to odpowiedzialność:)
                • bujaka_jamajka Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 24.07.07, 23:58
                  Na głowe mogłaś sobie tego psa założyć.. Jezuuu na głupotę niektórych ludzi
                  brak słów..
    • Gość: Luzaczka Strachliwy instruktor-takiemu nie dogodzisz ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 21:48
      Instruktorzy z ktorymi jezdzilam czepiali sie o dynamike.Ale...trafil sie taki
      jeden-mianowicie-ledwo wyjechalismy z osrodka,a ja 1,2 i 3 bieg,a on do
      mnie:"Ale pani ma sportowe zapendy.Lepiej,zeby egzaminatorowi ich pani nie
      pokazywala"Jedziemy dalej,ograniczenie do 70 no to ja z 3 biegu na 4 i gazu-w
      koncu ma byc dynamicznie :) i krzyk instruktora:"Co ty robisz?co ty robisz?"a
      ja:"no...przyspieszam,tu jest ograniczenie do 70 warunki dobre,mozna tyle
      jechac"a on znowu krzyczy:"nie przyspieszamy zwolnij!gora 60 i tyle mamy
      jechac"wjezdzamy na osiedle ograniczenie do 30-jade wolniutko,spokojnie i
      kolejny wrzask:"co ty znowu robisz?"spokojnie tlumacze:"wolno jade,osiedle w
      koncu,dziecko moze wybiec,albo pies"a on znowu:"przyspiesz jak 30 to nie 20 czy
      25"no coz,albo za szybko albo za wolno-smieszy byl ten instruktor-jako jedyny
      nie czepail sie dynamiki,ale takiemu chyba trudno dogodzic ;)
      • Gość: kryśka Re: Strachliwy instruktor-takiemu nie dogodzisz ; IP: *.autocom.pl 24.07.07, 21:55
        A ja pewnego pięknego dnia nieco sie nie wyrobilam na zakrecie... Moj
        instruktor za kierownicę- dłoń na mojej ręcę- zahaczył się swoją obrączką o
        oczko mojego pierścionka:P ujechaliśmy ze 20 metrow zanim udało się nam
        uwolnić:P:P:P
    • Gość: fart Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:54
      Mój prykolas chował pachołki do bagaznika kiedy w tym samym momencie
      postanowiłam przemyć szybki ;p ojojoj...ale prysznic mu zafundowałam (nawiasem
      mowiąc należał mu się ;p). Deczko zniesmaczony burknął że wódą będzie
      walić :))))) Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu :)))))))))
    • Gość: Magdalenka Olcia jestes pusta ja wiadro bez dna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 18:39
      Marna prowokacja malo inteligentnej dziewuszki:)
      • Gość: olcia Re: Olcia jestes pusta ja wiadro bez dna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 19:01
        Chyba się rozpłaczę ze tak mnie obraziłaś :D to wy jestescie wiadra bez dna
        ktore tak sie daly nabrac :D
        • Gość: Magdalenka Re: Olcia jestes pusta ja wiadro bez dna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 19:03
          Az tak bierzesz to do siebie?Hahhah, przewrazliwione dupsko z ciebie.

          A co do drugiej czesci...badz kreatywna i wymysl cos swojego, a nie podpinasz
          sie pod slowa innych.

          ps. jakie masz IQ?
          • nudle_knora_z_pomidora po co to?? 27.07.07, 19:55
            Zapowiadało się na fajny wątek, a tu taka kłótnia! Nie warto się wysilić na
            jakąś merytoryczną dyskusję?? Zobaczymy, kto się jej podejmie:) A na marginesie-
            mam szczerą nadzieję, że to TYLKO prowokacja, bo jestem nowa na tym forum i
            chciałabym się zetknąć z ludźmi od których mogłabym się czegoś nauczyć!
            Pozdrowienia dla stałych bywalców:)

            ------------------------------------------
            Gorąca jak Kubek:)
            • linia.frontu Re: po co to?? 27.07.07, 20:03
              nudle_knora_z_pomidora napisała:

              > mam szczerą nadzieję, że to TYLKO prowokacja, bo jestem nowa na tym forum i
              > chciałabym się zetknąć z ludźmi od których mogłabym się czegoś nauczyć!
              > Pozdrowienia dla stałych bywalców:)

              Witamy nowicjusza:)
              Ja jestem ta od rozporządzeń i jest mnie tu stanowczo za dużo. :)
              > ------------------------------------------
              > Gorąca jak Kubek:)
    • Gość: przyszInstruktorka Re: Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P IP: *.171.19.2.crowley.pl 27.09.07, 15:32
      pewnego razu jechalam po moscie i zobaczylam znak 30, i zwolnilam do 25 bo
      myslam ze tam jest ograniczenie do 30km/h a sie okazalo ze to znak do 30 ton:D
      • good_driver Najśmieszniejsze rzeczy na jazdach:P 02.02.08, 21:12
        jestem nowy, ale prześledziłem komentarze, nie wierzę w tego pieska na
        kolanach... i nic szkole nie zrobią, bo im nie udowodnią tego!!
        a co do lunaparku i gokartów-to może tego pieska na zderzaczek posadzisz?-na
        pewno mu się spodoba!!
    • yennyfer11 Wielkie YO [joł] 01.11.07, 19:26
      ...mam w zwyczaju, ze jak mi ktos cos tlumaczy odpowiadam 'wiem'
      (czasami wiem jak cos powinno wygladac w teorii ale w praktyce
      trudno mi to zastosowac)-kiedys moj instruktor-taki luzak ale chyba
      mial kiepski dzionek, nie wytrzymal jak po raz kolejny probowal mi
      cos wytlumaczyc zebym czegos nie robila a ja dalej powtarzalam ten
      blad i po kazdych jego tlumaczeniach odpowiadalam 'wiem'-no i
      stracil cierpliwosc i warknal wkurzony zebym tak nie mowila...
      ...Ja po chwili ciszy niesmialym, pokornym glosem;

      -przepraszam moge sie cos spytac?
      -no?
      -to co mam odpowiadac zamiast 'wiem'?

      spojrzal na mnie jak na kretynke chyba nie bardzo wiedzac czy mowie
      serio;

      - nie wiem. Mow jo [joł].

      Po jakims czasie:

      -Tu bylo ograniczenie do 30.
      -joł.

      <i tu nastąpil chisteryczny wybuch smiechu i u mnie i u niego>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka