kelo
16.09.03, 15:05
A jakże. Autko zgasło. Potem linia na łuku. Za drugim egzaminem przy starcie
do wjazdu przodem miałem nie wyprostowane przednie kółka i najechałem na
linię. Ale to był jedyny uznany błąd. Bo jeszcze mi zgasło auto przed
końcówką łuku ale odpaliłem jeszcze raz, zakręciłem siwym lokiem i
egzaminator przymknął oko. Miasto bezbłędnie.
Życzę Wam powodzenia dziewczyny.