nemeth
11.06.08, 14:00
Udało mi się wprawdzie za drugim razem ale jednak. Nie wiele brakowało a za
pierwszym by się udało gdyby nie głupi błąd w drodze powrotnej.
I teraz moje spostrzeżenia. W sumie miałam jazdę z dwoma egzaminatorami (za
pierwszym razem z jednym i za drugim z drugim) i muszę powiedzieć ze obydwaj
byli normalni. Nie czepiali się jakiś głupot zwracali uwagę na ważne rzeczy a
nie typu że jednym kołem ciut najechałeś na linię ciągłą (bo i o takich
przypadkach słyszałam, pierwszy młody nic podczas jazdy się nie odzywał ale
spoko można się wyluzować do tego miał zaletę ze gdy ruszałam i ze stresu nie
zwolniłam ręcznego to się zapytał czy na pewno jestem gotowa do jazdy Drugi
był starszy, przesympatyczny, całą drogę miło sobie gawędziliśmy. Gdy po
skończonym egzaminie powiedziałam mu że bardzo miło mi się zdawało to uwaga...
powiedział że egzaminator powinien stworzyć podczas egzaminu takie warunki aby
zdający jak najmniej się stresował bo nieraz przychodzą dobrze jeżdzący ludzie
i nie zdają bo są za bardzo zestresowani. Także szokujące szczególnie po tym
co się słyszy o egzaminatorach.
Także polecam Powstańców Śląskich gdyż chyba coś się tu zmnieniło i to na lepsze.