Dodaj do ulubionych

czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauki?

04.10.08, 15:14
Witam!
Piszę, bo mam doła po 2 drugiej lekcji nauki jazdy! Wydawało mi sie,
że nie jest źle, ale jednak instruktor chyba wymaga więcej:)!Ale ja
mam wątpliwości czy on ma dobre podejście do nauczania, zwłaszcza żę
sam podobno od niedwana jest instruktorem!? Szczerze to troszke
przydołowałem i zastanawiam się czy jest sens dalej się uzyć skoro
jestem taki do niczego, a może powinienem zmienić instruktora, który
będzie mieć lepsze zdolności pedagogiczne??
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: *.zax.pl 04.10.08, 16:13
      jesli czujesz, ze cos jest nie tak z instruktorem, to go wymien, nie po to
      płacisz kase, by sie uzerac z kims, kto twoim zdaniem nie uczy tak jak
      powinnien, choc wymagac powinnien;)
      • karolek_x Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 13:02
        wlasnie wymienilem:), chce zeby wymagal ale niech cos tez
        uczy.pozdawiam
    • Gość: Anna Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: 212.182.107.* 04.10.08, 18:18
      Po dwóch godzinach jazd jeszcze trudno powiedzieć coś konkretnego o
      instruktorze... Jeszcze nie radzę go wymieniać. Też tak miałam, po
      pierwszej i drugiej lekcji z drugim instruktorem (na drugim aucie)
      ryczałam i miałam ochotę go zmienić. Ale już na następnej lekcji
      doceniłam jego naukę, poczułam, jak coraz więcej się uczę i jak idę
      zdecydowanie do przodu! Potem jeździłam już tylko z tym
      instruktorem, a nawet utrzymujemy kontakt teraz.
      Kto wie jak będzie z Twoim. Dwie godziny to tak malutko... Nie można
      ani ocenić Twoich umiejętności (nadal są żadne) ani umiejętności
      instruktora. Radzę jeszcze chwilę poczekać i jeśli nadal będziesz
      niezadowolony, wtedy zmienić.
      Choć... nie piszesz dokładnie o co chodzi, może rzeczywiście
      trafiłeś nie na tego człowieka?
      • aniamamamarty Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 04.10.08, 21:46
        Zdecydowanie nie można...Natomiast jak się z tym człowiekiem
        cholernie źle czujesz... Ja swojego pierwszego posłałam do ... po 3
        godzinach.Generalnie albo nic nie mówił, a już mówił to tylko źle i
        się naburmuszał. Poszłam na jazde z innym (prywtanie z innego OSK)z
        zalożeniem , żeby potwierdzić ze ja się jednak nie nadaje na
        kierowcę, a tymczasem facet siła spokoju, komfort jazdy, objechałam
        parę ciekawszych skrzyzowań i kilka rondek i po tej lekcji poszłam
        do swojego OSK i zmieniłam instruktora. A i owszem mial znacznie
        mniejszy staż od pierwszego, ale cierpliwość i niesłychanie pogodny
        człowiek i od razu idzie znacznie lepiej. A i oszem krytyki było
        dużo, ale konstruktywnej, a to zmienia postać rzeczy.
        • karolek_x Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 13:06
          w 100% popieram takie podejscie!
      • karolek_x Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 13:04
        mam chyba nosa do ludzi i od poczatku nie bylem do niego przekonany,
        a te 2 godziny tylko to potwierdzily.pozdrawiam
    • mdrive Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 04.10.08, 21:34
      ...karolku, czy piszesz poważnie, czy sobie jaja robisz??? Myślę, że to drugie!
      Podpucha! Bo jeśli nie to współczuję! :) i wtedy zastanów się nad zmianą siebie
      a nie instruktora.
      • permanentne_7_niebo Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 07:41
        W tym tkwi cały sęk, że instruktora można zmienić, ale siebie nikt
        nie zmieni. Nie, oczywiście nie można być Hołowczycem po 2h jazdy.
        Nie każ mi opowiadać po raz 1000000076356135 historyjki o moim
        początku pełnym równie głupich pytań.
    • Gość: Konrad Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 00:37
      Współczuję... i Tobie i instruktorowi.
      Tobie, bo jesteś nadambitny a przy okazji przewrażliwiony. Dwie godziny to bardzo, bardzo mało. Nie da w takim czasie nauczyć jeździć i powinieneś o tym wiedzieś.
      Instruktor (zwłaszcza niedoświadczony) może mieć z Tobą ciężko, bo chciałbyś już. A tak się nie da, po prostu. I to ani kwetstia Twoich, ani jego zdolności.

      Pozdrawiam, trzymaj się! I... trochę dystansu :).
      • aniamamamarty Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 01:00
        Gość portalu: Konrad napisał(a): Konrad, ja Ci jedno powiem, zmień
        lekture na slownik ortograficzny... sorry za szczerość, no wiem to
        się tam jakoś nazywa dyslekcja czy dysgrafia i nijak się nie
        przekłada na umiejętność panowania nad autem, ale...muszę
        powiedzieć, ze ja też Ci współczuję

        > Współczuję... i Tobie i instruktorowi.
        > Tobie, bo jesteś nadambitny a przy okazji przewrażliwiony. Dwie
        godziny to bard
        > zo, bardzo mało. Nie da w takim czasie nauczyć jeździć i
        powinieneś o tym wiedz
        > ieś.
        > Instruktor (zwłaszcza niedoświadczony) może mieć z Tobą ciężko, bo
        chciałbyś ju
        > ż. A tak się nie da, po prostu. I to ani kwetstia Twoich, ani jego
        zdolności.
        >
        > Pozdrawiam, trzymaj się! I... trochę dystansu :).
        • permanentne_7_niebo Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 07:49
          Wiceie, że cmytazy wayazrmi i pdoobono jset tak, że wcysarzty, aby
          pzersiwa i oattnisa lrteia zadina błya na siowm mjsiceu, aby tsekt
          był w pnłei cznyelty? :)

          Jest to chyba dokumentna ściema.
          • Gość: Konrad Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 14:27
            Pwoinna się rwnóeiż zagdzać iolść ltireek w wyzarach. ;)
            • permanentne_7_niebo Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 06.10.08, 06:57
              O, ale Ciebie się da rozczytać bez problemu:):):):):)
        • Gość: Konrad Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 14:35
          Przepraszam za wszystkie błędy. Na forum GW piszę szybko, nie sprawdzając krótszych postów w wordzie, bo jak zauważyłem inni też nie mają tego w zwyczaju.

          Sprawdziłem na spokojnie to, co wczoraj napisałem. Naliczyłem może trzy literówki; wg mnie taka ilość jest do zniesienia, ale i tak przepraszam.

          Nie mam dysleksji ani dysgrafii - jestem zupełnie normalnym człowiekiem. Uważam natomiast, że nie wszystko można zwalić na instruktora. Są ludzie, dla których zawsze coś będzie nie tak i odnoszę wrażenie, że jednym z nich jest karolek_x.

          Pozdrawiam, w temacie mojej ortografii eot.
      • karolek_x Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 13:10
        dzieki, również pozdrawiam
    • Gość: df Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 00:44
      Tobie potrzebny psychoanalityk, a nie lepszy instruktor. ;-)
      • karolek_x Re: czy można być hołowczycem po 2 godzinach nauk 05.10.08, 13:13
        hehe
    • iberia.pl po kursie PJ 05.10.08, 01:57
      to najwyzej bedziesz potrafil uruchomic pojazd i wrzucac
      biegi.Jezdzic nauczysz sie wraz z iloscia przejechanych km.

      Nie przejmuj sie tym, ze na razie jazda jest jaka jest.
      Nie Ty pierwszy i nie ostatni masz trudne poczatki, uszy do gory.
      • karolek_x Re: po kursie PJ 05.10.08, 13:17
        ja sie nie przejmuje tym, ze mi nie wychodzi, bo spodziewalem sie
        tego, ale samo podejscie instruktora powinno byc inne skoro po 2
        godzinie niemalze stwierdza ze sie nie naucze, wiec to chyba jest
        cos nie tak. ja place i i po to chodze na kurs zeby sie nauczyc, a
        nie po to zeby jakis bufon mi jezdzil po zyciorysie!po prostu
        zniechece do nauki!pozdrawiam
        • iberia.pl Re: po kursie PJ 05.10.08, 16:43
          to moze zmien instruktora?
          • Gość: Staś Re: po kursie PJ IP: *.idc.net.pl 05.10.08, 18:19
            Stare powiedzenie (bardzo stare) mówi, że bardzo staramy się zmienić innych. A
            jedyne co możemy zrobić, i to z dużym wysiłkiem, to zmienić siebie.
            Trudno cokolwiek radzić osobie, która po dwóch godzinach nauki jazdy bardzo
            dokładnie i negatywnie ocenia kompetencje instruktora. W dodatku stwierdzając,
            że właśnie tego się spodziewała.
            Natomiast może być, ze te dwie osoby po prostu do siebie nie pasują. Zmiana
            instruktora to łatwe rozwiązanie. Czas pokaże czy skuteczne.
            • mdrive Re: po kursie PJ 05.10.08, 20:54
              ...tak, Stasiu, tak. już to napisałem wcześniej, że zmienić należało by siebie,
              przy takim podejściu. Ale 7-e niebo pisze, że "w tym tkwi sęk, że instruktora
              można zmienić, ale siebie nikt nie zmieni".
              Dlaczego???, pytam. Siebie można zmienić, można przerwać kurs i wrócić jak się
              dorośnie. Jak młody adept sztuki jazdy może ocenić kompetencje instruktora??? Po
              dwóch godzinach nauki, można się jedynie nauczyć jak się pilotem drzwi
              otwiera!!!! i do pojazdu wsiada. A on już załamka, bo Hołowczycem chciał by być,
              po dwóch godzinach.
              Do 7-ki, może dziecko w zerówce zmieni nauczyciela bo mu każe patyczki w
              matematyce liczyć, a patyczki są zielone a nie czerwone!???
              • karolek_x Re: po kursie PJ 05.10.08, 21:08
                płace za kurs i wymagam. I to ze mnie ktos krytykuje to mnie nie
                rusza, tylko to ze taki pan specjalista, ktory sobie dorabia do
                jakiejs posadki przekresla kogos po 2 godzinach. i tu chyba jest cos
                nie tak, bo po to jest ten kurs, zeby osoby ktore nie umieja jezdzic
                sie nauczyly!tak mi sie prznajmnie wydaje!mdrive chyba jestes
                instruktorem bo tak bronisz tego pana:)pozdrawiam
                • Gość: 997 Re: po kursie PJ IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 05.10.08, 21:20
                  Pamiętaj o jednym: nauka to oddziaływanie dwustronne. Nauczyciel
                  uczy, a uczeń musi CHCIEĆ i być gotwym na przyjęcie wiedzy.
                  Płacisz a nauczyciel ma Ci wbić do głowy? Do tego w ciągu dwóch
                  godzin coś, na co przewiduje się godzin conajmniej 30!
                  Zmieniłeś, zobaczysz jak będzie. Może akurat lepiej? Obyś tylko po
                  następnych dwóch znów nie musiał zmieniać;-). Bo instruktorów w
                  mieście zabraknie;-).
              • Gość: p7 Re: po kursie PJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 07:05
                Co na mnie napadasz? Mówię w całkiem innym sensie:

                - Ukryję się - powiedziałem. - I tak przyjdą.
                - Więc przyjdą później.
                - Dobrze - powiedziała. - Znam takiego księdza na wsi. Może on cię
                ukryje.
                - Myślałam, że mam więcej siły - powiedziała. - Ale nie jest tak.
                Niech to się wreszcie skończy. Chciałabym, aby już przyszli.
                - I ja bym chciał - powiedziałem. - Ale oni mają czas i jest ich tak
                wielu, i mogą się zmieniać. Cała bieda w tym, że nas nikt nie może
                zmienić. Musimy czekać.

                W sensie "zmiany warty" - nikt Ciebie nie zmieni, sam musisz zrobić
                swój kurs. Jesteś tym elementem gry, który nie podlega zmianie, mogą
                się zmieniać instruktorzy, ośrodki, auta i stawki, ale ty zostajesz.
                O dojrzałości to ja już wiem - tak zawsze mówię, jak ktoś pytaa o te
                wszystkie po co, czemu.
          • karolek_x Re: po kursie PJ 05.10.08, 21:03
            juz go zmienilem!
            • mdrive Re: po kursie PJ 05.10.08, 21:12
              ...życzę powodzenia!!! :):):), po 7-ej godzinie bądź lepszy niż on!!!
              • mdrive Re: po kursie PJ 05.10.08, 21:18
                ...i dodam jeszcze, wielu, szczególnie młodych mężczyzn już takich miałem,
                którzy przyszli na kurs i wydawało im się, że jeździć umieją bo kilka lat grali
                w jakieś GTA na kompie, lub inne auto gry. A na kursie, niestety, zderzenie z
                rzeczywistością w trójwymiarowej przestrzeni a nie na ekranie monitora!
                Więc nie goń tak Karolku. Pokory trochę i wiary, ale nie koniecznie tylko w siebie!
                • karolek_x Re: po kursie PJ 05.10.08, 21:29
                  nie dziekuje:)...a ja dodam, ze przychodzac na kurs nie umiale
                  kompletnie jezdzic i wcale nie twierdzilem ze umie! a gry komputerow
                  mnie nie interesuja!
                  • Gość: 997 Re: po kursie PJ IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 05.10.08, 21:30
                    Ojej, i po dwóch godzinach Cię nie nauczono? To przykre.
                    • Gość: Doverowa Re: po kursie PJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 21:33
                      Ja po 2 h (w tym jedna poświęcona na obsługę samochodu) byłam
                      Hołowczycem - tyle ze na STOPach się nie zatrzymywałam. A co do
                      gier - przydałoby się nitro do Pand ;p
                      • Gość: Staś Re: po kursie PJ IP: *.idc.net.pl 05.10.08, 22:18
                        Karolku powodzenia.
                        Ale potwierdzam co pisałem: trzeba zacząć od siebie. Nawet jak 7-me niebo myśli
                        inaczej!
                        P.S.
                        Zasady są proste. Ale wiemy to dopiero wtedy , jak się ich nauczymy.
              • permanentne_7_niebo Re: po kursie PJ 06.10.08, 06:58
                :D:D:D:D:D:D:D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka