Dodaj do ulubionych

Egzamin 9.10. - Katowice

IP: *.altec.pl 07.10.08, 12:27
Witajcie...
Nieubłaganie zbliża się termin mojego egzaminu..bo to już po
jutrze!! Aaa... W ogóle to do mnie nie dochodzi... Zawsze
wiedziałam, że kiedyś nastąpi ten dziń ale jakoś nie mogę uwierzyć
że to już niedługo. Zdaję po raz pierwszy... Pomimo tego że trudno
mi uwierzyć że egz. już w czawartek to przyznam szczerze, że myśląc
o nim zaczynam się denerwować:(I jak na złość rozchorowałam się...:(
Przejechane mam 40h...gdybym mogła to przejeździłabym więcej ale
wiadomo jakie są ograniczenia...a trzeba zostawić też kasę na
kolejne jazdy (w razie nie zdania...). Zdawał ktoś jeszcze egzamin w
Katowicach? Na co się przygotować? Podobno łuk jest na spadku...Będę
wdzięczna za wszyskie rady i sugestie:) W ogóle trzymajcie kciuki:)
Zdaję rano i na pewno napiszę jak mi poszło:)
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: dżoasia Re: Egzamin 9.10. - Katowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 21:20
      Trzymam kciuki! Nie stresuj sie, bo to tylko przeszkadza;)Koniecznie napisz, jak
      poszlo. I nie daj sie!;P
      pozdrawiam
    • saovine5 Re: Egzamin 9.10. - Katowice 08.10.08, 21:31
      Dokładnie obydwa łuki mają spadki i to na kopercie początkowej jak i
      końcowej- dla własnego bezpieczeństwa ruszaj sobie z lekko
      zaciągniętego ręcznego- potrącenie słupka na kopercie to koniec
      egzaminu, a zdarza się to dość często...
      powodzenia!
      (ja już mam to za sobą, zdałam w czerwcu za 4 razem
      • aniab28 Re: Egzamin 9.10. - Bytom 08.10.08, 22:30
        ja mam jutro o 9.00 w Bytomiu ... drugie podejście....
        alee się boję :(
        • Gość: katwiczanka Re: Egzamin 9.10. - Bytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 22:23
          elka no to czekamy na wiadomoasc czy zdalas bo nie wiem czy ci
          jakies rady sa potrzebne czy juz nie potzrebujesz ;p Pozdrawiam
          • Gość: eLka89 Re: Egzamin 9.10. - Bytom IP: *.altec.pl 11.10.08, 17:33
            Witajcie...
            Juz po egzaminie, ale niestety wczesniej nie mialam czasu zeby
            poinformowac was o jego wyniku..No niestety negatywny...i bardzo nie
            moge tego przezalowac, bo zrobilam glupie bledy:( Ale po kolei...
            Rano nie bardzo sie denerwowalam, dopiero stojac i czekajac na
            egzaminatora, no i obserwujac jak zdaja inni (i oblewaja:/)...Po nas
            przyszedl SUPER egzaminator..od razu widac bylo ze jest sympatyczny,
            a pozniej sie to potwierdzilo...jego sposob bycia, zachowanie i
            sposob mowienia spraiwl ze ja nie czulam ze jestem na egzaminie...
            Przede mna osoby z grupy nie zdaly luku wiec moj stres sie nasilal,
            a luku balam sie ogromnie...Nie potrafie opisac mojej radosci i
            stanu w jakim bylam gdy przejechalam poprawnie luk, a na jazdach raz
            mi wychodzil a raz nie...pozniej gorka i na miasto..Ale bylam
            szczesliwa...No ale nie dlugo...Robilam glupie bledy, ktore nie
            zdarzaly mi sie na jazdach i na rzeczach ktore wydawalo mi sie ze
            robie juz automatycznie a mianowicie przejezdzalam przez linie - 1
            przez ciagla i raz najechalam na podwojna ciagla...poniej 2 razy
            przejechalam przez skrzyzowanie bez kierunkowskaza i raz jechalam
            przez skrzyzowanie z wlaczonym kierunkowskaem jadac prosto:( Po
            prostu ja do tej pory nie moge uswiadomic sobie jakim cudem zrobilam
            TAKIE bledy...Bylam zestresowana ale to mnie nie usprawiedliwia..:(
            Tym bardziej ze jak pisalam wczesniej egzaminatora mialam strasznie
            sympatycznego...Mowil mi po imieniu, pytalm skad jestem, ktory raz
            zdaje, zebym sie nie denerwowala tylko patrzyla na droge, mowil ze
            mam sliczne imie i w ogole jestem taka fajna dziewczyna no i ze
            musze zdac...Kurde, ale nie zdalam..Dobra ale idac dlaej od tego
            skrzyowania to kazal mi sie zatrzymac, spodziewalam sie przesiadki,
            ale on tylko mi tlumaczyl co zrobilam zle i kazal jechac dlaej...no
            ale pozniej to przy wyjezdzaniu z drogi podporzadkowanej o maly wlos
            skasowalabym prawe lusterko bo juz skupilam sie na wyjezdzie a nie
            zwracalam uwagi na (zle) zaparkowany samochod po prawej stronie i
            egz.musial mi odbic kierownica:( Po tym jeszcze chwile jechalam i
            pozniej sie przesiedlismy...Po dojechaniu do osrodka rozpisal mi
            bledy ktore popelnilam, rozrysowal mi to, wytlumaczy..zalowal ze nie
            zdalam:( Kuzwa, mialam taka szanse..:(:(:( Jestem na siebie
            strasznie zla...Zgubil mnie stres, euforia po przejechanym luku i
            pewnie tez to ze moze moje umiejetnosci sa jeszcze male? Nie wiem...:
            ( NAstepny egzamin dopiero pod koniec listopada...tyle
            czekania...przeciez ja to wszystko zapomne:( Teraz mialam dodatkowe
            jazdy tazke na egzamin poszlam z biegu, ale co zrobic teraz..:( Moi
            rodzicie sa zli ze po dodatkowych jazdach nie zdalam na takich
            glupotach i przy takiej szansie...Powiedzieli mi ze najwyzej wezma
            mi jazde przed samym egzaminem a tak to tata bedzie ze mna
            jezdzil...zalamal mnie sposob ich myslenia...Ja, osoba poczatkujaca
            z malym doswiadczeniem na drodze nie moger pozwolic sobie na taka
            przerwe z 1 jazda przed egz. .. Takim sposobem bede zdawac i
            zdawac..:( A jazda z tata to moze bylaby i dobra na poczatku kursu
            zeby wiedziec jak zmieniac biegi i naciskac pedaly...Ahh..zawsze to
            cos ale nie to samo co jazda z instr.po miescie i po placu. Ale jak
            im to wytlumaczyc:(? Na razie faktycznie zrobie sobie przerwe,
            ktorej sama chce...Ale wiem, ze mi 2 tygodnie wystarcza i od razu
            widac ze nie jezdzilam..:( Nie zdalam pierwszy raz i juz mnie to
            podlamalo:( Podziwiam osoby ktore zdaja po tyle razy, na serio...i
            trzymam za te osoby mocno kciuki...Kurcze, poradzcie mi
            cos...wesprzyjcie mnie...:(:( Pozdrawiam:!
            • Gość: ciekawy Re: Egzamin 9.10. - Bytom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 21:42
              A jak sie nazywal twój egzminator??
              • aniab28 Re: Ja zdałam :))))) 11.10.08, 22:41
                miałam wspaniałego egzaminatora ;)mocną poranną mgłę
                i mały ruch na drodze ;)
                teraz nie umiem się doczekac odbioru prawka :))))
                • blue_nights Re: Pytanie dotyczace teorii. 12.10.08, 18:39
                  Mam pytanie dla tych co zdawali teorie.Wiem,ze egzaminy so na
                  komputerze i czy jak zaznaczy sie odpowiedz to czy po chwili mozna
                  ja zmienic?? Czy jak sie juz zaznacy to po ptakch?
                  • Gość: katowiczanka Re: Pytanie dotyczace teorii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 18:44
                    Mozna zmienic. Do kazdego pytania mozna wrocic mozna odznaczac i
                    ponownie zaznaczac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka