Gość: Mona
IP: *.aster.pl
08.03.09, 21:54
jak w temacie. Nie mam ani drygu do jazdy ani wyczucia odległości. Namówiłam
przyszłego teścia, aby ze mną trochę pojeździł pod Warszawą i gdy ćwiczyliśmy
zawracanie na trzy, zahaczyłam o hydrant;( Dupa ze mnie, a nie potencjalny
kierowca;(