Dodaj do ulubionych

Kto zdaje Historię Sztuki ???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:27
Jak można się do niej przygotować, która książka jest najlepsza ?
Obserwuj wątek
    • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 16:44
      ja zdaję, przygotowywać sie trzeba ostro - ksiazkek jest masa. zacznij od
      białostockiego,gombricha i słownika sztuk pieknych
      • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 30.09.04, 18:49
        ja też zdaję :)

        [rzygotowuję się z książek, które podane są w lekturach na olimpiadę z historii
        sztuki, to powinno być akurat.
        • Gość: ;-) Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:08
          Zrobiłem sobie próbną z informatora- 52/100 (podstawowa), tragedia...
        • Gość: ;-) Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 23:19
          Jakie to książki ?

          Ja słyszałem tylko o olimpiadzie artystycznej, a tam potrzeba tylko jakiegoś
          słownika, dla mnie to za mało jak na maturę...
          • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 01.10.04, 12:35
            chodzi mi właśnie o tę olimpiadę?
            jednego słownika? Na pewno nie, spis lektur to trzy strony A4 ;-)
            • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 13:51
              jest jeszcze podręcznik - sztuka i czas, kiedyś był tylko dla liceów
              plastycznych, jest nowe wydanie dla wszystkich, ale tylko do rokoka, a II tomu -
              do współczesnosci jeszcze nie wydano. Podobno wymagania maturalne opieraja sie
              na tej ksiażce (w koncu to podręcznik). Jak dla mnie, to za mało, ale mozna
              przejrzeć.
          • Gość: K. Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 13:41
            Bzdury. Na Olimiadzie konkurujesz z najlepszymi, którzy wiedzą dużo więcej niż
            zawartość jednego słownika. Jeśli oczywiscie zależy ci, żeby dojść do etapu
            centralnego i zostac co najmniej finalistą. Ale z doświadczenia mówię, że
            warto!!! Tytuł finalisty daje zwolnienie z matury z wynikiem 100/100 na
            poziomie rozszerzonym, i 3/4 egzaminu wstępnego na UJ (zwolnienie z egz. z HS
            za 150 pkt. Za historię jest 50 pkt) A laureaci mieli wstęp bez egzaminu.
            Uważam, że naprawde warto się sprężyć i przystąpić do Olimpiady, bo i tak
            trzeba się uczyć do matury, więc po protu zaczniesz trochę wczesniej.... :) A
            przy okazji wychodzi czego jeszcze nie wiesz, uczysz się zmagać ze stresem
            itd....
    • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 01.10.04, 14:39
      służe istą olimpijską.
      Co do "SZtuka i czas"- dobre na podstawy, ale moim zdaniem to za mało.


      SEKCJA PLASTYKI

      Lektury podstawowe - obejmujące całość dziejów sztuki
      J. Białostocki, Sztuka cenniejsza niż złoto, t. I-II, Warszawa 1969 i następne
      wydania, szczególnie: Warszawa 2001
      E. Gombrich, O sztuce, Warszawa 1997
      M. Levey, Od Giotta do Cezanne’a. Zarys historii malarstwa zachodnio-
      europejskiego, Warszawa, 1987
      P. Meyer, Historia sztuki europejskiej, t. I-II, Warszawa 1973
      K. Piwocki, M. Porębski, Dzieje sztuki w zarysie, t. I-III, Warszawa 1988
      K. Zwolińska, Mała historia sztuki, Warszawa 1997
      H. Honour, J. Fleming, Historia sztuki świata, Warszawa 2002
      Sztuka Świata, t. I-XIII, red. P. Trzeciak, Warszawa 1989-2000
      M. Rzepińska, Siedem wieków malarstwa europejskiego, Warszawa 1979
      W. Beckett, Historia malarstwa. Wędrówki po historii sztuki zachodu, Warszawa
      1998
      Leksykon malarstwa od A do Z (od początków do współczesności), Warszawa 1992
      N. Pevsner, Historia architektury europejskiej, Warszawa 1976
      W. Koch, Style w architekturze, Warszawa 1998
      H. de Morant, Historia sztuki zdobniczej, Warszawa 1978

      Lektury uzupełniające - omówienie poszczególnych epok, stylów, kierunków oraz
      wybranych zagadnień z historii sztuki

      Starożytność
      L. Bernhard, Sztuka grecka archaiczna, Warszawa 1989
      L. Bernhard, Sztuka grecka V w. p.n.e., Warszawa 1970
      L. Bernhard, Sztuka grecka IV w. p.n.e., Warszawa 1974
      L. Bernhard, Sztuka grecka hellenistyczna, Warszawa 1980
      W. Dobrowolski, Sztuka Etrusków, Warszawa 1971
      W. Dobrowolski, Malarstwo Etrusków, Warszawa 1979
      J. Lipińska, Sztuka egipska, Warszawa 1982
      J. Lipińska, Historia architektury starożytnego Egiptu, Warszawa 1977
      J. Lipińska, Historia rzeźby, reliefu i malarstwa starożytnego Egiptu, Warszawa
      1978
      K. Michałowski, Nie tylko piramidy, Warszawa 1966
      K. Michałowski, Jak Grecy tworzyli sztukę, Warszawa 1970
      K. Michałowski, Od Edfu do Faras, Warszawa 1974
      A. Mierzejewski, Sztuka starożytnego Wschodu, Warszawa 1980
      S. Parnicki-Pudełko, Architektura starożytnej Grecji, Warszawa 1975
      G.Ch. Picard, Sztuka rzymska, Warszawa 1975
      A. Sadurska, W cieniu Panteonu, Warszawa 1970
      A. Sadurska, Archeologia starożytnego Rzymu okresu Republiki, Warszawa 1975
      A. Sadurska, Archeologia starożytnego Rzymu okresu Cesarstwa, Warszawa 1980

      Średniowiecze
      A. Bochnak, Historia sztuki średniowiecznej, Warszawa 1973
      P. du Bourguet, Sztuka Koptów, Warszawa 1991
      Ch. Duby, Czasy katedr. Sztuka i społeczeństwo 980-1420, Warszawa 1986
      J. Filarska, Początki sztuki chrześcijańskiej, Lublin 1986
      J. Filarska, Początki architektury chrześcijańskiej, Lublin 1983
      J. Le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1970
      G. Henderson, Wczesne średniowiecze, Warszawa 1987
      W. Mole, Ikona ruska, Warszawa 1955
      B. Dąb-Kalinowska, Ikony i obrazy, Warszawa 2000
      E. Jastrzębowska, Sztuka wczesnochrześcijańska, Warszawa 1988
      W. Sauerlander, Rzeźba średniowieczna, Warszawa 1975
      O. von Simson, Katedra gotycka: jej narodziny i znaczenie, Warszawa 1989
      P. Skubiszewski, Malarstwo karolińskie i przedromańskie, Warszawa 1973
      H. Stern, Sztuka bizantyńska, Warszawa 1975
      Z. Świechowski, L. Nowak, B. Gumińska, Sztuka romańska, Warszawa 1976

      Sztuka nowożytna - renesans, manieryzm, barok, rokoko, klasycyzm
      K. Secomska, Mistrzowie i książęta. Malarstwo francuskie XV i XVI wieku,
      Warszawa 1989
      M. Levey, Wczesny renesans, Warszawa 1972
      K. Ulatowski, Architektura wczesnego renesansu, Warszawa 1964
      Z. Waźbiński, Sztuka Quattrocenta, Warszawa 1989
      M. Levey, Dojrzały renesans, Warszawa 1980
      M. Rzepińska, Cinquecento, Warszawa 1988
      J. Shaerman, Manieryzm, Warszawa 1970
      K. Secomska, Malarstwo francuskie XVII wieku, Warszawa 1985
      H. Honour, Neoklasycyzm, Warszawa 1972

      Sztuka nowoczesna od romantyzmu do współczesności
      M. Poprzęcka, Akademizm, Warszawa 1977
      L. Nochlin, Realizm, Warszawa 1974
      Z. Kępiński, Impresjonizm, Warszawa 1976
      J. Guze, Impresjoniści, Warszawa 1964
      W. Juszczak, Postimpresjoniści, Warszawa 1972
      H. Hofstatter, Symbolizm, Warszawa 1980
      S. Tschudi Madsen, Art Nouveau, Warszawa 1977
      M. Wallis, Secesja, Warszawa 1967
      M. Porębski, Kubizm. Wprowadzenie do sztuki XX wieku, Warszawa 1966
      J. Willet, Ekspresjonizm, Warszawa 1976
      Ch. Baumgarth, Futuryzm, Warszawa 1978
      H. Richter, Dadaizm, Warszawa 1983
      K. Janicka, Surrealizm, Warszawa 1985
      A. Kotula, P. Krakowski, Sztuka abstrakcyjna, Warszawa 1973
      P. Overy, De Stijl, Warszawa 1979
      G. Naylor, Bauhaus, Warszawa 1977
      A. Turowski, W kręgu konstruktywizmu, Warszawa 1979
      N. Pevsner, Pionierzy współczesności, Warszawa 1979
      U. Czartoryska, Od pop-artu do sztuki konceptualnej, Warszawa 1973
      E. Kuryluk, Hiperrealizm - nowy realizm, Warszawa 1979
      Ch. Jencks, Architektura postmodernistyczna, Warszawa 1984
      A. Kotula, P. Krakowski, Rzeźba współczesna, Warszawa 1980
      T. Richardson, N. Stangos, Kierunki i tendencje sztuki nowoczesnej, Warszawa
      1980

      Słowniki i encyklopedie
      Mała encyklopedia kultury antycznej, Warszawa 1966
      Encyklopedia sztuki starożytnej, Warszawa 1974
      Encyklopedia sztuki dekoracyjnej, Warszawa 1978
      J. Claudon, Encyklopedia romantyzmu, Warszawa 1992
      J. Serullaz, Encyklopedia impresjonizmu, Warszawa 1991
      J. Cassou, Encyklopedia symbolizmu, Warszawa 1992
      L. Richard, Encyklopedia ekspresjonizmu, Warszawa 1996
      K. Janicka, Encyklopedia surrealizmu, Warszawa 1993
      Słownik sztuki XX wieku, red. Gérard Durozoi, Warszawa 1998
      Od Maneta do Pollocka. Słownik malarstwa nowoczesnego, Warszawa 1963
      N. Pevsner, J. Fleming, H. Honour, Encyklopedia architektury, Warszawa 1992
      J. Werner, Technika i technologia sztuk graficznych, Kraków 1972
      A. Krejca, Techniki sztuk graficznych, Warszawa 1984
      J. Cotal, C. Oliva, Techniki graficzne, Warszawa 2004
      M. Bóbr, Mistrzowie grafiki europejskiej. Od XV do XVIII wieku, Warszawa 2000
      K. Teissig, Techniki rysunku, Warszawa 1982
      Słownik terminologiczny sztuk pięknych, red. K. Sulkiewicz, Warszawa 1969
      L. Losos, Techniki malarskie, Warszawa 1991
      Techniki wielkich mistrzów malarstwa, pr. zbiorowa, Warszawa 1999

      Opracowania dziejów sztuki w poszczególnych krajach
      J. Chrzanowska, A. Pieńkos, Słownik artystyczny Paryża i regionu Ile-de-France,
      Warszawa 1996
      A. Dulewicz, Słownik sztuki francuskiej, Warszawa 1977
      P. Couchoud, Sztuka francuska, t. I-II, Warszawa 1989
      A. Dulewicz, Encyklopedia sztuki francuskie. Artyści, dzieła, pojęcia, Warszawa
      1997
      R. Genaille, Sztuka flamandzka i belgijska, Warszawa 1976
      R. Genaille, Słownik malarstwa holenderskiego i flamandzkiego, Warszawa 1975
      R. Genaille, Encyklopedia malarstwa flamandzkiego i holenderskiego,
      uzupełnienia i nowe hasła M. Monkiewicz, A. Ziemba, Warszawa 2001
      T. Hütt, Niemieckie malarstwo i grafika późnego gotyku i renesansu, Warszawa
      1985
      A. Chastel, Sztuka włoska, t. I-II, Warszawa 1978
      A. Dulewicz, Encyklopedia sztuki niemieckiej. Austria, Niemcy, Szwajcaria,
      Warszawa 2002

      Sztuka polska
      Syntezy dziejów sztuki polskiej
      Historia sztuki polskiej, pod. red., T. Dobrowolskiego, t. I-III, Kraków 1962
      T. Dobrowolski, Sztuka polska, Kraków 1974
      J. Kębłowski, Dzieje sztuki polskiej. Panorama zjawisk od gotyku do
      współczesności, Warszawa 1987
      A. Miłobędzki, Zarys dziejów architektury w Polsce, Warszawa 1979
      A. Morawińska, Malarstwo polskie od gotyku do współczesności, Warszawa 1984
      J. Zachwatowicz, Architektura polska, Warszawa 1966
      A.Bochnak, K. Buczkowski, Rzemiosło artystyczne w Polsce, Warszawa 1971
      J. Samek, Polskie rzemiosło artystyczne, Warszawa 1984
      Z. Żygulski, Dzieje polskiego rzemiosła artystycznego, Warszawa 1987

      Omówienia poszczególnych epok, stylów, kierunków i wybranych zagadnień z
      dziejów sztuki (w układzie chronologicznym)
      T. Mroczko, Polska sztuka przedromańska i romańska, Warszawa 1978
      P. Świechowski, Sztuka romańska w Polsce, Warszawa 1990
      Z. Kębłowski, Polska sztuka gotycka, t. I-II, Warszawa 1976
      M. Walicki, Gotyk, renesans, wczesny manieryzm, Warszawa 1961
      S.
      • Gość: ;-) Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 17:44
        Dzięki za listę, ale kiedy to wszystko przeczytać ?!
        Szkoda że nie zająłem się tym dużo wcześniej...
        • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 19:51
          nie musisz wszystkiego, myśle, ze 1-2 pozycje z każej kategorii spokojnie
          wystarczą,spora częśc rzeczy sie powatarza - czytasz jedną ksiazke, a inne
          przegladasz i uzupełniasz swoja wiedzę.powodzenia!
          • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 02.10.04, 14:41
            rozmawiałam z moją psorką od WOKu co prawda.
            mówiła, że tą pierwszą część warto znać całą (wiadomo, jedno jest bardziej
            ciekawe, inne mniej). Tak na olimpiadę, jak na maturę z epok pojedynczych
            czytamy to, co nas interesuje, a nie WSZYSTKO.

            Skąd jesteście?
            • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 18:24
              z warszawy
              • Gość: ;-) Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:01
                Ja jestem z Bydgoszczy, ale mierzę w UMK. (u mnie HS nie ma)
                Ochłonąłem z tych negatywnych emocji, bo jak sprawdziłem, żeby w miarę dobrze-
                choć nie doskonale- zdać wystarczy to co mam ja- Style w architekturze- W.
                Kocha , Historia sztuki w zarysie - Estreichera i książka od W.o K.- u .Tam
                znalazłem prawie wszystkie odpowiedzi na pytania. Oprócz tego należy jeszcze
                znać kto kiedy tworzył i u jakiego władcy i chyba będzie dobrze( no może jakieś
                jeszcze ze dwie książki dla pewności).
                Policzyłem, że za samą architekturę (którą najbardziej lubię) można dostać 37
                pkt -%. Sama tylko książka W. Kocha powinna zagwarantować komplet z tej
                dziedziny.
                Mam tylko nadzieję do rozszerzonej nie trzeba sterty książek, tutaj jednak
                raczej nie będzie architektury, chyba że w części opisowej.
                • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 04.10.04, 09:14
                  taa... "Style w achitekturze" to moja zmora, kochana, ale zmora.
            • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 04.10.04, 09:13
              a ja ze Świdnicy
              i wcale nie jestem pewna, czy HS chcę stduiować :)
              • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 11:04
                ja na pewno nie chcę... ;-)) zdaję historie sztuki, bo potrzebuję jeszcze
                jakiegoś przedmiotu oprócz pol,fra i ang, a historia sztuki jest o wiele
                bardziej interesujaca niż historia (i chyba łatwiejsza)
                • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 04.10.04, 11:16
                  ja nie wiem, czy łatwijesza... dla mnie na pewno przyjemniejsza, choć zdaje oba
                  przedmioty :)
                  co do estreicherra (było wyżej) - napewno nie wystarczy! poza tym mam
                  wątpliwości co do tego tytułu, denerwuje mnie jego sceptycyzm.
                • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 04.10.04, 11:20
                  nie wiem, czy chcę, bo na filologię polską chyba mnie bardziej ciągnie.
                • Gość: K. Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:21
                  Oj, żebys się na tego typu poglądzie nie przejechała. Na peno HS jest
                  interesująca, ale na egz. musisz umieć rozpoznawać style, dzieła, budynki
                  itd. To wymaga bardzo żmudnej pracy z albumami i/lub internetem. I zapewniam
                  cię, że nie da się tego przeskoczyć, wymaga czasu i benedyktyńskiej
                  cierpliwości. Jak chcecie to mogę wam przesłac adresy stron internetowych z
                  galeriami dzieł sztuki / architektury do ogladania (i zapamiętania co jest
                  czyje i kiedy powstało, przynajmniej te najwazniejsze dzieła :)) Polecam wam
                  też serię Wielkich Malarzy - to nieocenione żródło info. chociaż tylko o
                  malarstwie.
                  • Gość: karolina Re: prosba o adresy stronek:) IP: 195.116.192.* 10.10.04, 18:21
                    no tak. to w zasadzie tresc mej prosby juz znasz. jesli
                    bylbys/bylabys/bylibyscie tak uprzejmi podac pare adresow
                    owych "czarodziejskich" stronek... bybabym wdzieczna:)
                    • Gość: K. Re: prosba o adresy stronek:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:18
                      witcombe.sbc.edu/ARTHLinks.html

                      cgfa.sunsite.dk/canaletto/index.html


                    • Gość: K. Re: prosba o adresy stronek:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:22
                      Sorry, ale po kliknieciu w te druga cos dziwacznego sie instaluje, nie wiem
                      skad sie to cholerstwo bierze, dotychczas nie mialam z ta strona zadnych
                      prblemow. Poki co uzywajcie tej pierwszej- wystarczy na dluuugo....
                      K.
                      • Gość: Ka Re: prosba o adresy stronek:) IP: *.pl / 83.238.57.* 01.03.05, 19:53
                        mi się nic nie instaluje...(?)
    • Gość: nauczycielkaM. Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 13:33
      Kochani, nie bazujcie tylko na Kochu - to nie jest podręcznik, który może stać
      się podstawą. Jest tylko uzupełnieniem, ale jedynie pod względem materiału
      ilustracyjnego. Już lepiej sięgnąć do podręcznika dla technikum budowlanego
      W.Bogusz "Zarys historii architektury" - dość rzeczowe i przejrzyste
      opracowanie. Polecam też dla początkujących "Historię Sztuki Świata"
      wydawnictwa Muza - przedruk z hiszpańskiego (nie mylić proszę ze "Sztuką
      Świata" - tekst trudny i źle podany). Jeżeli chodzi o malarstwo, to proponuję
      pozycję M.Rzepińska "Siedem wieków malarstwa europejskiego", dobrze to
      uzupełnić Wielkimi Malarzami. Nie bazujcie na Estreicherze, Osińskiej. Ale też
      dajcie sobie spokój z Porębskim, omijajcie szerokim łukiem Ałpatowa. Koniecznie
      kupcie "Słownik terminologiczny sztuk pięknych" PWN-u, to wydanie najlepsze
      obecnie na rynku.
      Trzymajcie się! Jestem od siedmiu lat nauczycielką historii sztuki i wiem, że
      nie ma nic gorszego, niż zbyt obszerna lektura.


      P.S. Czy możecie napisać, jak się u Was kształtują cenowo korepetycje z
      historii sztuki przygotowujące do matury? To dla mnie bardzo ważne.

      Pozdrawiam :)
      Marzanna
      • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 05.10.04, 17:48
        we Wrocławiu korepetycje ze sztuki- nie ma zbyt dużej oferty- kosztują 20-25
        złotych. ja znam taką stawkę.

        A gdzie mieszka młodzież, krórej niesiesz pani kaganek oświaty?

        pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wskazówki.
        • Gość: nauczycielkaM. Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:54
          Moja młodzież mieszka w Białymstoku i okolicach, ale u nas znawców historii
          sztuki (tzn. z przygotowaniem pedagogicznym, nauczycieli) jest jak na
          lekarstwo, więc konkurencji w zasadzie brak. Poproszono mnie o udzielenie
          korepetycji, co czynię dość niechętnie - chociaż to nie są moi uczniowie.
          Chciałam się więc rozeznać, jak to się kształtuje cenowo.

          Słyszałam, że w jedym z ostatnich numerów Cogito zamieszczono reklamę wydania
          prezentujacego zestaw testów z historii sztuki - w ramach ćwiczeń
          przygotowujących do matury. Może to niezła pomoc?

          Pozdrawiam :)
          • karodzaj Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? 06.10.04, 12:07
            >
            > Słyszałam, że w jedym z ostatnich numerów Cogito zamieszczono reklamę wydania
            > prezentujacego zestaw testów z historii sztuki - w ramach ćwiczeń
            > przygotowujących do matury. Może to niezła pomoc?


            nie widziałam tej reklamy, mimo iż każdy numer Cogito i Perspektyw zreszta też
            przegląam. widziałam natomiast testy wydane przez "piątek trzynastego". były
            bardzo trudne. ich poziom był znacznie wyższy niż tych, które komisja
            egzamicyjna umieściła na swojej stronie i tych z etapu szkolnego olimpiady.
        • Gość: :: K O R K I :: Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 27.10.04, 18:28
          www.korepetycje.twoje.pl<a href="http://www.korepetycje.twoje.pl">www.korepetycje.twoje.pl</a>
      • Gość: historyk sztuki Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 02:25
        Mam nadzieję że jest Pani dyplomowanym historykiem sztuki a nie przypadkowym
        nauczycielem innego przedmiotu. Ostatnio jest to powszechne zjawisko w szkołach
        że histori sztuki uczą nauczyciele którzy nie mają magistra historii sztuki,
        jestem nauczycielem akademickim i Koch jest dobrą lekturą ponieważ pokazuje
        przekroje architektury.Polecam
        • Gość: nauczycielkaM Re: Panie historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 14:31
          W związku z reformą szkolnictwa i całym zamieszaniem związanym z awansem
          zawodowym, nie mogą w szkołach uczyć tegoż przedmiotu osoby nie posiadające
          tytułu mgr historii sztuki. Jeżeli go nie posiadają, powinny to nadrobić w
          bardzo krótkim czasie. Nie uważam, aby zjawisko było nagminne, gdyż każda
          szkoła podlega określonemu wizytatorowi, który może narobić sporych kłopotów
          dyrekcji. Tutaj nie ma mowy o żadnej "samowolce".

          Koch jest dobry, owszem, alo to nie jest lektura na poziomie ucznia szkoły
          średniej. Przekroje oczywiście jak najbardziej pożadane, ale bazując na samym
          Kochu, uczeń - bez przystępnego komentarza - niewiele się nauczy. Koch dokonuje
          analizy, ale nie syntezy na poziomie licealisty. Proszę brać pod uwagę różnice
          w sposobie przyswajania wiedzy pomiędzy studentem, a nastolatkiem ze szkoły
          średniej. Gdyby nauczyciele akademiccy brali to pod uwagę, to nie powstawałyby
          takie bzdury jak test (przez nich ułożony) na ogólnopolską olimpiadę z historii
          sztuki w Dąbrowie Górniczej dla uczniów szkół średnich. Fatalna konstrukcja,
          absolutnie sprzeczny z zasadami prawidłowego pomiaru dydaktycznego.

          Mam pytanie: dlaczego Pana tak bardzo interesuje moje przygotowanie?
          • Gość: historyk sztuki Re: Panie historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 15:55
            Dziękuję Pani za wyczerpującą informację, ale nie wiem o jakim czsie Pani mówi,
            bowiem historii sztuki nie da się nauczyć w szybkim czasie, o tym wie każdy
            student tego kierunku. Z Pani wypowiedzi wnioskuję że nie jest Pani
            dyplomowanym mgr historii sztuki ( jeżeli tak jest to niech się Pani nie męczy
            korepetycjami bo potem my czyli dyplomowani historycy sztuki -nauczyciele
            akademiccy musimy te błędy nadrabiać) a jeżeli Pani ma wymagany tytuł to
            przepraszam. Śmiałam napisać o tej patologii w Polskich szkołach, ponieważ
            jestem proszona o konsultacje i z tą patologią się stykam, niestety dotyczy ona
            całości naszego kraju a nie tylko kraju regionu. Jeżeli uczniowie wybierają i
            zdają historię sztuki na maturze, to logika tego wymaga aby ten przedmiot był
            wykładany przez SPECJALISTĘ, tego przedmiotu powini uczyć wykwalifikowanii
            idyplomowani historycy sztuki, którzy mają Droga Pani specjalizację
            pedagogiczną - i stąd moja wątpliwość w Pani umiejętności a o reformie niech
            Pani nie pisze bo to fikcja. Jeźli jet Pani tym tematem zainteresowana to
            opiszę Pani więcej moich doświadczń które w Europie Zachodnie nie miałyby
            miejsca ale Polska to kraj cudów i rządów władzy absolutnej nieraz głupich
            dyrektorów i to w dużych miastach a tak na marginesie Kuratoria nie robią nic.
            Przepraszam ale nie chciałam Pani obrazić walczę jedynie z tą patologią aby
            tego przedmiotu nie uczył nauczyciel np. matematyki(bo tańsze koszta,
            polonista, fizyk, historyk, itp.ja proponuję jescze dalej woźna, portier będzie
            ciekawiej).
            • Gość: Studentka IVr HS Re: Panie historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:12
              Sorry, że się wtrącam, ale pani nauczycielka chyba dośc wyraźnie wyjasniła, że
              ma odpowiednie kwalifikacje merytoryczne i pedagogiczne. A dyplom historyka
              sztuki a nawet stanowisko nauczyciela akademickiego niekoniecznie gwarantują,
              że ktoś potrafi uczyć i wykładać historię sztuki i przedmioty pokrewne. Mam na
              co dzień do czynienia z nauczycielami akademickimi i mój Boże - niektóre
              zajęcia na HS - to dopiero patologia pedagogiczna....
              • anna_maria5 Re: Panie historyku sztuki 18.10.04, 22:44
                Zdecydowanie popieram słowa studentki historii sztuki: wielu nauczycieli
                akademickich, specjalistów w swojej dziedzinie, nie ma pojęcia o dobrym
                nauczaniu. Pamiętam ze swoich studiów pewną tytułowaną panią, która przez kilka
                godzin zajęć ze sztuki śedniowiecznej po prostu... czytała kwiecisty tekst z
                kartek. Oczywiście nie zapomniała o odpowiednim podkładzie ilustracyjnym w
                postaci slajdów. Niemniej - zajęcia uważam za stracone! Nie wyniosłam z nich
                nic, nie wynieśli też inni studenci z roku. Kobieta miała na koncie kilka
                ważnych ksiażek, to jednak nie czyniło z niej dobrego pedagoga. Nigdy nie
                powinna nauczać. Gdyby pojawiła się w szkole średniej, byłaby to katastrofa
                większa niż matematyk nauczający historii sztuki.
                Z takimi wykładowcami spotykałam się często. Podobnie czynią studenci-
                praktykanci w szkołach średnich: brak wyczucia możliwości percepcyjnych
                słuchaczy/uczniów. Nastawieni na przekazywanie wiedzy, przemądrzali do granic
                możliwości. Ale bez tego "czegoś", co decyduje o końcowych efektach
                prowadzonych zajęć.
            • Gość: nauczycielkaM Re: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:32
              Przede wszystkim przepraszam za owo "panie" - teraz już wiem, że zwracam się do
              osoby płci żeńskiej.

              Co do mnie: jestem nauczycielem mianowanym, realizującym staż na nauczyciela
              dyplomowanego, z przygotowaniem pedagogicznym uprawniającym zwłaszcza nauczanie
              w szkołach artystycznych. Wykładam przedmiot od siedmiu lat. Wystarczy? Aha, z
              zawodu i wykształcenia jestem plastykiem i historykiem sztuki. Naukę tę więc
              znam od podszewki, od pędzla i dłuta, którego to doświadczenia nie posiada
              wielu nauczycieli akademickich, a sztukę znają wyłącznie z teorii (ewentualnie
              objazdów naukowych).

              Z Pani postu wyczułam coś w rodzaju wyższości nauczyciela akademickiego nad
              zwykłym nauczycielem szkoły średniej. Wydaje mi się, że tutaj nie chodzi o
              prestiż nauczania w danego typu placówce, tylko o zwykłe doświadczenie w pracy
              z określoną grupą wiekową. A głośne wygłaszanie, ze historii sztuki można
              nauczyć sie w bardzo krótkim czasie świadczy, że wszelkie zalecenia metodyków
              nie są Pani zbyt bliskie (zwłaszcza na poziomie szkoły średniej). Można wkuć,
              ale się nie nauczyć. Jeżeli uczeń/student nie umiejscowi informacji w tzw.
              pamięci długotrwałej, to raczej nie dokona analizy porównawczej twórczości
              wybranych środowisk artystycznych, nie określi wpływu jednej grupy na drugą
              itp. To jest dobre, ale tylko dla realizujących zasadę "3 razy z", czyli:
              zakuć, zabić, zapomnieć. Nie komentuję tego szerzej...

              Tego wszystkiego uczymy się my - zwykli nauczyciele szkół średnich - na
              dziesiątkach szkoleń poświęconych nauczaniu, a wiążących się z wymogami reformy.
              Jeżeli chodzi o kwalifikacje, to reforma tego bardzo pilnuje. Czy wie Pani, że
              dyrektor szkoły, z wykształcenia muzeolog po UJ - nie może nauczać historii
              sztuki, gdyż wg wizytatora nie ma odpowiedniego przygotowania?
              Proszę Pani, to my - nauczyciele szkół średnich, gimnazjalnych i podstawowych -
              najlepiej znamy wymogi reformy. Z wami, nauczycielami akademickimi, obeszła się
              ona łaskawiej. Nie da się tego ukryć.

              I jeszcze jedno: to nie rzekomi matematycy nauczający historii sztuki są winni
              temu, że musicie poprawiać błędy. To wina reformy dopuszczającej do matury z
              historii sztuki dzieciaki pozbawione systematyczych, długoletnich zajęć z tegoż
              przedmiotu. Są pozostawieni samym sobie. W ilu szkołach funduje im się zajęcia
              w wymiarze np. dwóch godzin tygodniowo przez 2-3 lata? Gdyby było inaczej, to
              nie powstałby ten wątek pisany przez osoby stojące na rozdrożu. Bardzo im
              współczuję. Przecież oni nawet nie wiedzą, z czego się uczyć... Korzystają z
              internetu, gdzie na wielu stronach podaje się bzdurne informacje typu: "do
              przykładów polskiej architektury barokowej zalicza się Petit Trianon w parku
              warszawskim". Ja wiem, że to skandal, Pani też wie, ale oni, zanim wychwycą
              błąd, muszą dojść do odpowiedniego okresu w dziejach sztuki. A ile bzdur już
              przyswoili, zupełnie bezwiednie?

              Zastanawia mnie, jaki staż pracy ma Pani za sobą? Z doświadczenia wiem, że
              bardziej skromni i pokorni są starsi...

              Pozdrawiam :)

              • Gość: nauczycielkaM Re: P.S. do: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:48
                W Pani powyższym poście przeoczyłam w trakcie czytania "NIE" - we fragmencie,
                gdzie Pani wyrażała swoje stanowisko w kwestii szybkiego nauczenia się historii
                sztuki. Zupełnie wypaczyło to sens wypowiedzi, bardzo mnie też zastanowiło:
                dlaczego pisze Pani o możliwości szybkiego nauczenia się hs? Dopiero teraz, po
                powtórnym przeczytaniu, zauważyłam owo kontrowersyjne "nie".
                Bardzo przepraszam, gdyż przez to opacznie zrozumiałam Pani wypowiedź.
                Oczywiście cofam uwagę dotyczącą metodologii.
              • Gość: historyk sztuki Re: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 00:23
                Droga pani proszę sobie przeczytać wcześniejszy post na który do Pani pisałam
                to Pani pisze o szybkim nauczeniu się tego przedmiotu, chyba wie Pani o czym
                Pani pisze, a proszę się nie dziwić że prowadzę tą dyskusję dobrze Pani wie jak
                to wygląda, to jest tak jakby ktoś do Pani przyprowadził osobę którą w ciągu
                kilku miesięcy ma pani nauczyć rysunku, malarstwa, rzeźby i grafiki np.
                litografii a weźmy pod uwagę że dany pedagog za grosz nie ma talentu i co pani
                na to rozwiązanie powie? podejrzewam że reakcja pani byłaby taka sama jak moja
                i jeszcze jedno uczelnie artystyczne co roku wypuszczają specjalistów mgr
                sztuki których przygotowuje się bardzo dobrze do zawodu tylko niestety
                dyrektorzy szkół nie chcą ich zatrudniać. Więc nie dziwmy się że młodzież ma
                trudności z nauką tego przedmiotu i często nie odróżniają stylów w sztuce. A co
                do wyższości to jest pani w błędzie studiowałam historię sztuki we Włoszech i
                Niemczech oraz odbyłam 6 letni staż w Montrealu i nauczono mnie jednego pokory
                zawodowej ale jednocześnie wypowiadania prawdy gdy widzę nie fachowość a tak
                jest niestety w polskiej oświacie, ja również uprawiam sztukę maluję i jestem
                konserwatorem malarstwa ztytułem profesora.
                • Gość: Studentka IVr HS Re: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 07:19
                  Nikt (może oprócz niedojrzałych maturzystów :)) nigdy nie twierdził, że HS
                  można się szybko "nauczyć". Motyw tem powtarza się nawet w tym wątku (vide
                  wypowiedź K. i nauczycielki) Nie wiem więc skąd tyle uwagi p. Historyk SZtuki
                  poświęca tej sprawie. Natomiast na korepetycjach można powtórzyć najwazniejsze
                  zagadnienia, uzmysłowić kryteria oceny stosowane na maturze, ukierunkować
                  ucznia, polecić mu lektury i albumy itp. Nic złego w korepetycjach nie ma,
                  zwłaszcza jesli w szkole przedmiot nie jest właściwie prowadzony, albo wogóle
                  go nie ma.

                  To, że każdy przedmiot w szkole powienien być prowadzony przez kompetentnego,
                  przygotowanego merytorycznie i pedagogicznie nauczyciela - powszechnie wiadomo.
                  Mało tego - na studiach także powinni uczyć/ wykładac osoby kompetentne i KTORE
                  UMIEJĄ PRZEKAZYWAĆ SWOJĄ WIEDZĘ. Cała ta dyskusja nie bardzo ma więc sens, bo
                  nie tylko HS bywa źle uczona.... Sama najwięcej nauczyłam się w czasach
                  licealnych od pani Basi, która od lat prowadzi zajęcia ze sztuki w Domu
                  Kultury, ma autentyczny talent pedagogiczny i potrafi "zapalać" słuchaczy do HS
                  i budzić ich ciekawość i pasje, czego nie można powiedzieć o większości
                  profesorów na studiach HS. Przyznaję, że są chlubne wyjątki, ale zdarzają się
                  niezwykle rzadko - reszta przynudza w sposób patologiczny. Zastanawialiśmy się
                  w Kole Naukowym, czy by może ich nie wysłać na jakis kurs metodyczny?
                  • Gość: NauczycielkaM. Re: do Studentki IV r, hs :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:18
                    Muszę przyznać, że wyczuwam w Pani świetny materiał na nauczyciela: rzeczowe,
                    logiczne, przejrzyste wypowiedzi, umiejętne stosowanie znaków interpunkcyjno-
                    przestankowych. Widać, że dąży Pani do tego, aby czytelnik/słuchacz bez
                    problemów odebrał intencje autora. Ja bym to jeszcze określiła mianem: szacunku
                    do adresata. :)

                    Uczestniczyłam kiedyś na forum w wątku poświęconym ortografii, gdzie w sposób
                    brutalny absolwentka polonistyki skrytykowała wypowiedź prostej kobiety. Post
                    kobiecinki najeżony był błędami ortograficznymi, ale to jeszcze nie powód, aby
                    tak dyskryminować człowieka. Przyjrzałam się więc wypowiedziom nieomylnej pani
                    polonistki: błędów ortograficznych brak, ale tasiemce - pozbawione jednego
                    choćby przecinka - trudno było zrozumieć. Od razu widać, że nigdy nie pracowała
                    jako pedagog. Przypuszczenia okazały sie prawdą.

                    Nauczyciel powinien myśleć do przejrzystości wypowiedzi, o kontrolowaniu emocji
                    (och, ta inteligencja emocjonalna...), o szacunku do adresata/ucznia. Tego
                    wszystkiego brakowało w wypowiedzi polonistki...

                    Rozpisałam się, ale Pani styl jest bardzo charakterystyczny dla urodzonego
                    nauczyciela :) Och, jak bardzo chciałabym posiąść takie umiejętnosci w Pani
                    wieku! Stale nad tym pracuję, ale wciąż popełniam błędy... No cóż, doskonała
                    nie jestem...


                    Pozdrawiam :)
                    • Gość: Studentka IVr HS Re: do Studentki IV r, hs :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 16:02
                      Dziękuję za komplementy. Faktycznie (mea culpa) popełniłam kilka błędów (np.
                      osoby powinny, a nie "powinni"), ale pisałam rano, przd wyjściem z domu, w
                      wielkim pośpiechu... A gwoli wyjaśnienia - HS jest moim drugim kierunkiem.
                      Jestem filologiem:), pracuję na uczelni wyższej i dlatego pewnie widzę jak na
                      dłoni złe przygotowanie pedagogiczne wykładowców HS. Przeciętny nauczyciel j.
                      obcego, po przyzwoitym kursie metodyki, uczy lepiej niż utytułowni historycy
                      sztuki i pewnie wielu wykładowców i profesorów na wielu uczelniach wyższych.

                      Zauważyłam, że oni najczęściej tak bardzo skupiają się tym CZEGO uczą, że w
                      ogóle nie zastanawiają się "JAK podać" wiedzę, którą mają przekazać, jak
                      prowadzić zajęcia, żeby studenci czasem sami do czegoś doszli, żeby różnicować
                      techniki nauczania, wykładania, itd. Może i są mądrzy i często mają rozległą
                      wiedzę, ale poza wyjątkami (ciekawe osobowości, naturalne talenty
                      pedagogiczne) - nawet nie próbują pracować nad swoim warsztatem metodycznym. Za
                      to, jak zdążyłam zauważyć, uwielbiają krytykować innych, co bywa irytujące...
                      Pozdrawiam
                      • Gość: NauczycielkaM. Re: do Studentki IV r, hs :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 22:32
                        Muszę przyznać, że miałam niezłą intuicję, pisząc o Pani zdolnościach
                        pedagogicznych! Nauczyciel nauczyciela wyczuje nawet poprzez internet :)
                        Zastanowił mnie Pani dojrzały styl wypowiedzi i dbałość językowa, jak również
                        prosta forma przekazu.

                        Z powodu pogarszającej się atmosfery tego wątku, doszłam do wniosku, że chyba z
                        niego zrezygnuję. Pojawiłam się tutaj w określonym celu: chciałam w niewielkim
                        chociaż stopniu pomóc młodym ludziom w trudnym procesie przygotowań do matury.
                        Jednak sprawy zeszły na nieodpowiednie tory. Tytułowana profesor podważa moje
                        przygotowanie, kiedy sama w żaden sposób nie pomogła forumowiczom. Jej dwa
                        zdania na temat bogactwa książki Kocha w zakresie prezentowanych rzutów nie
                        odkrywają tutaj Ameryki... Więc co mogę powiedzieć ja, będąca tylko
                        magistrem? :) Żarty żartami, ale bardzo miło było Panią poznać. Mam nadzieję,
                        że zobaczymy się w innym wątku, przyjemniejszym. :)

                        Serdecznie pozdrawiam :)
                • Gość: NauczycielkaM Re: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 12:58
                  Proszę mi powiedzieć, czy motyw dotyczący szybkiego nauczenia się historii
                  sztuki dotyczy mojej wypowiedzi poświęconej wymogom ministerialnym i
                  koniecznością - narzuconą nauczycielom - szybkiego nadrobienia kwalifikacji?
                  Czy też chodzi o błędne odczytanie przeze mnie Pani postu, na który to
                  zareagowałam emocjonalnie wykrzykując: "nie można przecież nauczyć się szybko
                  historii sztuki". Jeżeli chodzi o to ostatnie, to sprawę wyjaśniłam i
                  sprostowałam w poście: "P.S. Pani historyk sztuki", więc chyba nie ma potrzeby,
                  aby do tego wracać.
                  Jeżeli zaś chodzi o pierwszą opcję, to proszę wreszcie zajrzeć do Karty
                  Nauczyciela i przeczytać treść wybranych paragrafów. W szkole można zatrudnić
                  na danym stanowisku nauczyciela historii sztuki osobę związaną - powiedzmy - z
                  matematyką, ale tylko na czas zastępstwa. Takie proceder nie może trwać długo.
                  Wizytatorzy często szperają w dokumantach szkolnych, sprawdzając kwalifikacje
                  pracujących nauczycieli. Gdybym nie miała odpowiedniego przygotowania, to moja
                  praca na danym stanowisku skończyłaby się po roku, góra dwóch. Bez tego nigdy
                  by mnie nie dopuszczono do egzaminu na nauczyciela mianowanego. Czy Pani
                  rozumie ten cały proceder? A owa koniecznosć nadrobienia kwalifikacji zamyka
                  się w kilku latach - jest czas ustanowiony odgórnie, po nim - dany nauczyciel,
                  jeśli nie spełni wymogów - musi opuścić stanowisko. Krótki czas nie jest w
                  rzeczywistości okresem kilku miesięcy.
                  Absolutnie nie zgadzam się z opinią, że reforma pod tym względem jest fikcją!
                  Jest rzeczywistością, którą doskonale znamy nauczając w szkołach średnich.
                  Tutaj grupa nauczycieli akademickich jest szczególnie uprzywilejowana. Kto z
                  was musiał jeżdzić na szkolenie pedagogiczne prowadzone przez Centrum Edukacji
                  Artystycznej? To dopiero była bzdura! Ale was chyba nie objęła...

                  Sprawa kolejna: osoby z tytułem mgr sztuki odsyłane przez dyrektorów. Odsyłane,
                  gdyż nie posiadają odpowiednich kwalifikacji. Oni są magistrami sztuki, a nie
                  historii sztuki! To chyba różnica, prawda? To, ze mają za sobą kilka lat nauki
                  historii sztuki w ramach realizacji programu nauczania, jeszcze nie świadczy,
                  że są odpowiednio przygotowani.
                  Proszę Pani, ponieważ jestem w temacie, więc jeszcze raz podkreślam, jak trudno
                  teraz zatrudnić matematyka na stanowisku historyka sztuki.
                  Toczą sie w Sądzie Pracy procesy wielu osób, które - wg logiki - powinny byc
                  zatrudnione na danym stanowisku. Oto przykład: mężczyzna posiadający tytuł mgr
                  sztuki o specjalizacji rzeźba, a nie może nauczać snycerstwa. Co Pani na to?
                  Tutaj matematyk nauczający historii sztuki jest chyba większą abstrakcją?

                  Podsumowując: dobrym nauczycielem jest ten, który potrafi nauczyć, a nie osoba
                  wykazująca się szczególnymi dyplomami, tytułami naukowymi. Aby pracować z
                  młodzieżą, należy wiedzieć, jak do nich dotrzeć, jakie mają możliwości
                  percepcyjne. Kiedy otrzymałam tytuł mgr historii sztuki, myślała, że wiem
                  wiele. Tak naprawdę wiedziałam... chyba nic. Nic na temat przejrzystości układu
                  lekcyjnego, potrzeby redukowania materiału, nadmiaru szczegółów itd. Tego
                  wszystkiego uczyłam się od... matematyków, geografów, polonistów. Tego nie
                  nauczyli mnie wykładowcy ze studiów. Oni nawet nie wiedzieli zapewne, że są
                  fatalnymi nauczycielami, choć wyjątkowymi fachowcami w swojej dziedzinie...

                  Proszę mi powiedzieć, dlaczego Was, nauczycieli akademickich, nie gania się na
                  szkolenia z zakresu umiejętności pedagogicznych? Dlatego, że ustawa odpuszcza
                  sobie takie procedury, ponieważ pracujecie z ludźmi pełnoletnimi?
                  Gdyby było inaczej...

                  Proszę Pani - Wy prostujecie błędy nauczycieli szkoł średnich. Ale kto ma
                  wyprostować błędy poczynione na nas, absolwentach wyższych uczelni? POczynione
                  przez kiepskich pedagogów, ale świetnych fachowców w dziedzinie - czyli
                  nauczycieli akademickich?


                  Pozdrawiam
                  • Gość: pippi Re: Pani historyku sztuki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 17:47
                    hmmmmm jakoś poważnie się tu zrobiło... wrzućcie jeszcze parę dobrych rad dla
                    maturzystów.. dla rozluxnienia atmosfery ;-P
                  • Gość: artysta Re: Pani historyku sztuki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 19:16
                    Wybić historyków sztuki zamknąć uczelnie bo nauczyciel wie zawsze lepiej i jest
                    mądrzejszy od samego Pana Boga. Ja uważam że historyk sztuki ma rację bo jest
                    ogromna rówżnica między wami widocznie nauczycielka M jest nie edukowana do
                    szkoły kobieto a potem się mądruj tylko najpierw napisz doktora, habilitację
                    tysiące publikacji i zalicz poważne konferencje naukowe potem pogadamy ja byłem
                    uczony hietori sztuki przez nauczyciela któy nie odróżniał kierunków w sztuce i
                    do tej pory uczy gadając głupoty szkoda że nie przyszło nam sprawdzić jego
                    kompetencjem ale to nie wszystko duma i pycha go zrzerały był najmądrzejszy.
                    • Gość: nauczycielkaM Re: Panie artysto :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 19:49
                      Pytanie: co może po powyższym poście powiedzieć tak słabo wyedukowana kobieta,
                      jak ja? Doktoratu zapewne nie zrobię, bo zbyt trudne dla mnie, o habilitacji
                      nie wspomnę :) Jedyne, co mogę, to trochę się powymądrzać. Podpowiadam więc
                      szanownemu artyście, że niektórzy, oprócz bycia artystami, powinni popracować
                      trochę nad językiem polskim. Pańska niechlujnośc językowa, zdanie o segmentacji
                      tasiemca, brak znaków interpunkcyjnych, błędy ortograficzne - wskazują, że NIE
                      MAM do czynienia z osobą bardziej wyedukowaną ode mnie. Ale, ale... Pani
                      historyk sztuki, choć z tytułem profesora, też nie grzeszy szacunkiem do słowa
                      pisanego (dłuuugie zdania sprzeczne z zasadami konstrukcji, bez znaków
                      przestankowych ułatwiających czytelnikowi zrozumienie). Zawsze mi się wydawało,
                      że osoby tytułowane, mające za sobą zapewne wiele prac autorskich, z
                      doświadczeniem wykładowcy, powiny wykazywać się większą dbałością o formę
                      przekazu. No cóż, ale to tylko nieśmiałe uwagi... Przecież internet daje
                      anonimowość i Pani Profesor może się okazać początkującą asystentką, a ja...
                      tegoroczną maturzystką :)

                      Skoro powinnam iść do szkoły, to pójdę :) Jutro, na zajęcia z moimi uczniami.
                      Artyscie zaś proponuję zajęcia z polskiego, gdyż styl... no cóż, na poziomie
                      technikum.

                      Bardzo przepraszam za krytykę, jednak stoję na stanowisku, że pewnych spraw nie
                      należy uogólniać. Skoro Pani Profesor podważa moje kompetencje, to dlaczego ja
                      nie mam prawa podważać poziomu przygotowania nauczycieli akademickich? To samo
                      tyczy się Szanowego Artysty.

                      Jeszcze jedna uwaga: żaden wątek nie jest w stanie usprawiedliwić
                      nieuprzejmości i chamstwa niektórych forumowiczów. Nie warto obrażać ludzi z
                      tak błahego powodu. Pański post świadczy o panu: wyedukowanym bądź nie, ale z
                      pewnością mało uprzejmym.

                      Pozdrawiam ciepło :)
    • Gość: K. Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 17:20
      Hej, macie tu jeszcze jedną fajną stronkę

      cgfa.sunsite.dk/index.html
      • Gość: Aśkaxxx Re: I zostaliśmy sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 11:00
        Grono pedagogiczne nawrzucało sobie, umilkło, a my zostaliśmy sami.
        Profesorka swoją energię poswięciła na krytykowanie nauczycielkiM i innych
        nauczycieli. Podała jakiś oklepany frazes na temat Kocha, co wie każdy głupi
        otwierając książkę w księgarni. Nie wymyśliła nic innego, co mogloby nam pomóc.
        Oto pedagog-profesor, który nie ma w sobie potrzeby pomagania. Ma za to chęc
        wymądrzania się. Skoro taka tytułowana, to może poda kilka wartosciowych
        pozycji? Chyba po to zajrzala do tego wątku? Nauczycielka przynajmniej
        próbowała coś podpowiedziec. Widac, że byla nami zainteresowana.
        • karodzaj Re: I zostaliśmy sami 21.10.04, 13:29
          proponuję przerzucić się na pocztę i zostawić forum :)

          > Oto pedagog-profesor, który nie ma w sobie potrzeby pomagania. Ma za to chęc
          > wymądrzania się. Skoro taka tytułowana, to może poda kilka wartosciowych
          > pozycji? Chyba po to zajrzala do tego wątku? Nauczycielka przynajmniej
          > próbowała coś podpowiedziec. Widac, że byla nami zainteresowana.
        • Gość: yyy Re: I zostaliśmy sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:22
          Jeżeli uczą was kompetentni nauczyciele, fachowcy to po co tyle krzyku na forum
          z historii sztuki, to wasi nauczyciele z tego przedmiotu powinni wam podać
          lektury i doprowadzić was do matury doskonale was przygotowując z tego
          przedmiotu?, może musicie sprawdzić ich kompetencje w końcu za to mają płaconą
          całkiem niezłą pensję i nie szukajcie pomocy za darmo od innych, ale wymagajcie
          drodzy uczniowie wiedzy od tych nauczycieli historii sztuki, którzy was uczą,
          powodzenia.
        • Gość: K. Re: I zostaliśmy sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 07:50
          No ale o co Ci własciwie chodzi? Jestem Wami zainteresowana, bo 2, 5 roku temu
          przechodziłam przez to samo, albo gorzej, bo były 3 osoby w szkole, które
          zdawały nową maturę - ale żeby komuś pomóc to trzeba wiedzieć jaki ma problem.
          Nauczycielka M poradzila Wam z jakich książek sie przygotowywać, ja podesłałam
          wam stronki do oglądania - jesli jeszcze coś chcecie wiedzieć, to pytajcie, a
          będzie Wam odpowiedzine.
          Pozdrawiam
          • Gość: NauczycielkaM. Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 13:38
            Podpowiadam, aby dokładnie się zapoznać z konstrukcją testów zawartych w
            Syllabusie - ale zapewne już dawno to zrobiliście :) Do czego zmierzam? Otóż
            kilka dni temu wpadła mi w ręce pozycja: Katarzyna Jarkiewicz "Twoja matura.
            Historia sztuki. Testy dla maturzystów i kandydatów na wyższe uczelnie",
            Wydawnictwo Piątek Trzynastego (22.90 zł).
            Mam co do tej pozycji bardzo mieszane uczucia. W teście na poziomie podstawowym
            brakuje poleceń na myślenie, wiele jest natomiast na suchą, w zasadzie mało do
            szczęścia potrzebną wiedzę. Podobnie skonstruowane zostały testy zawarte w
            syllabusie z 2002 i 2005 roku, chociaż są dużo prostsze.

            Zbyt wielki nacisk kładzie się na umiejętność przyporządkowania dzieła do
            muzeum. Częste są zagadnienia zahaczające o historię (analizując dane dzieło
            historyczne od razu solidnie powtarzajcie wiadomości na temat wydarzenia!),
            zwracajcie uwagę na mecenasów, zapamiętujcie dokładny skład grup artystycznych.
            Przejrzyjcie testy i dokładnie wypiszcie sobie typy poleceń. Pracujcie wg tego
            klucza. Dzięki niemu - z czasem zaczniecie myśleć w sposób przyjęty przez
            konstruktorów testów. Będziecie zwracać uwagę na szczegóły dotąd pomijane.
            Kiedy zaczniecie opisywać zabytek, doczytajcie, dla kogo powstał? Zwracajcie
            uwagę na portrety sławnych osobistości malowane przez wybitnych twórców
            renesansu i baroku. Kogo prezentują? Jaką funkcję pełnił w społeczeństwie model?

            Piszę i piszę, mając jednocześnie świadomość, że to wszystko z pewnością już
            wiecie. Mam taką nadzieję! Natchnął mnie jednak to tego postu zestaw testów
            publikowany przez Piątek Trzynastego i pewna refleksja: autorka w poleceniu
            prosi o podanie epoki, w której pojawiały się dymarki. Co z tego? W
            szczegółowym wykazie treści programowych zawartym w syllabusie z 2002 roku
            obowiązujący materiał dotyczący prehistorii kończył sie na neolicie... Dymarki
            dotyczą żelaza... Wprawdzie najnowsza ustawa dotycząca podstaw programowych nie
            precyzuje, co dokładnie należy przerabiać, więc autorkę w pewien sposób
            usprawiedliwiam. Ponadto - przytaczana pozycja jest przecież tylko propozycją
            ćwiczeń. Jednak... nigdy nie wiadomo, co komu przyjdzie do głowy - i co umieści
            w teście w 2005 roku... Bądźcie więc czujni, Kochani! Trzymam kciuki!

            Pozdrawiam :)
            • Gość: piątek trzynastego Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:42
              Do nauczycielki: testy sa bardzo dobrze zrobione widocznie jest pani nie
              douczona nieraz tak bywa to syndrom nauczycielski chciałoby się być
              najmądrzjszym ale braki wychodzą,trzeba się dokształcać się dziewczyno i nie
              obrażaj innych na forum.
              • Gość: Studentka IVr HS Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:00
                HS jest moim drugim kierunkiem - z mojej "rodzimej" dziedziny piszę doktorat z
                metodyki testowania, a w ciągu ostatnich kilku lat analizowałam setki testów z
                róznych dziedzin humanistycznych z róznych krajów europejskich i oceniałam je
                wg 30 standardowych kryteriów. Testy wydane przez Piatek Trzynastego nie są
                najgorsze, ale jest w nich sporo niedociagnięć. Niestety brak mi czasu na
                dyskusję na ich temat, zresztą to i nie miesjce na to. Niektórzy
                autorzy/wydawcy? maja chyba problemy z przyjęciem uczciwej krytyki i zamiast
                polemizować z meritum próbują atakować oraz dyskredytować osobę która nie
                zachwyca się ich "dziełem" i wyraża odmienną opinię. Po prostu nasze polskie
                piekło.
              • Gość: NauczycielkaM. Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:17
                Pisząc o testach wydanych przez Piątek Trzynastego miałam już za sobą
                konsultację z kilkoma nauczycielami historii sztuki: opinia dokładnie taka, jak
                już wspomniałam powyżej.
                Skoro ja jestem niedouczona, to ten sam poziom reprezentuje wspomniane grono.
                Jednak również autorka testu powinna się podszkolić, oto przykład:
                Należy postawić znak "x" przy odpowiedzi poprawnej. Zdanie brzmi: "Zwiastunem
                architektury klasycystycznej we Francji był pałacyk Marii Antoniny Petit
                Trianon." W kluczu: zdanie prawdziwe.
                Reakcja ucznia:
                -jeżeli jest słabo przygotowany - stwierdzi, że to prawda. I owszem.
                -jeżeli jest przygotowany bardzo dobrze - zacznie się zastanawiać, gdzie
                tkwi "podpucha", gdyż wie, że wspomniany pałacyk był wybudowany dla pani
                Pompadour jeszcze za Ludwika XV, a potem, za Ludwika XVI stał się ulubioną
                siedzibą Marii Antoniny. Może uznać zdanie za fałszywe.
                I to ma być dobry test? Jeżeli pałacyk miał dwie poważne właścicielki, to
                wspomina się obydwie, a nie tylko o jednej. Bądź pomija każdą!
                Tutaj kłania się nieznajomość zasad prawidłowego pomiaru dydaktycznego.

                A zresztą, po co się wysilam? Gość: "piątek trzynastego" nie wykazał w żaden
                sposób, że testy są na odpowiednim poziomie. Proszę o argumenty!
                I takich typów jest tutaj wiele: obrażają innych, a sami niewielkie mają
                pojęcie o problemie od strony merytorycznej. Brak wiedzy? Czy umiłowanie
                robienia zadymy: bez powodu, aby tylko się działo?
                Bezsensowny jest ten wątek.
                • Gość: NauczycielkaM. Re: jeszcze jeden test do poćwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:32
                  Na stronie: www.indeks.edu.pl/testy.php
                  znajdziecie test opracowany przez CKE na styczeń 2003 r. Może już na niego
                  natrafiliście?

              • Gość: ewka-kowal Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 20:55
                Jestem uczennicą czwartej klasy liceum plastycznego i znam to wydanie. Wcale
                nie jest dobre. Polecenia są niejednoznaczne. Tym testom brakuje
                profesjonalizmu, jaki widać w syllabusach. Robiliśmy je w klasie i oceniamy, że
                ktoś chciał na nich zbić kasę, ale to nie jest robione z myślą o uczniach
                robiących maturę, bo niewiele ma wspólnego z nauczaniem historii sztuki w
                szkole średniej. Widać, że autorka pisała je pod kątem swoich studentów, ale
                nie maturzystów.Jak się pisze testy z przedmiotów humanistycznych od kilku lat
                na okrągło (jak my), to widać, który test ma niedociągnięcia i tutaj jego
                trudnosć nie ma nic do rzeczy. Po prostu nam nie odpowiadają, a wypowiadamy się
                jako adresaci książki, więc proszę cię piątek trzynastego, nie wyzywaj też nas
                od nie douczonych, bo każdy ma prawo oceniac.
                • Gość: luki Re: do nauczycielki M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:05
                  Szkoda że twój adres internetowy jest taki sam w każdym poście , kobieto pokory
                  widać że jesteś niedouczona śmiechu warte, co ty tym dzieciom proponujesz i kim
                  się wysługujesz WSTYD żaden pedagog z ciebie, jak ci nie wstyd wiemy kim
                  jesteś??? a piątek trzynastego i tak jest najlepszy.
                • Gość: majka Re: Przejrzyjcie koniecznie testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:27
                  Obserwuję cały czas to co dzieje się na tym forum do tej pory się nie
                  wypowiadałam ale teraz nie wytrzymałam chamstwo nauczycielkiM i brak pokory
                  zmusiło mnie do zabrania głosu. Przyznaję że zaskakują mnie te posty,
                  nauczycielka stara się stworzyć wokół siebie atmosferę osoby kompetentnej w
                  danej dziedzinie "historii sztuki", ale i z przykroscia stwierdzam że nie
                  wychodzi jej to najlepiej, posługuje się różnymi znajomymi, może uczniami lub
                  sama wymyśla te posty, obraża innych ludzi. Kobieto to nie ty decydujesz o
                  testach lecz znacznie mądrzejsi, od ciebie na szczęście ludzie i daruj sobie te
                  uwagi, lepiej się doucz z przedmiotu króry zawsze wykpi nieudolnego pedagoga. I
                  tym dowiodłaś że nie jesteś historykiem sztuki a fe takie kłamstwo, ale cóż
                  takich mamy pedagogów nieudaczników i niekompetentnych z tego pięknego
                  przedmiotu. Uczniowie, macie prawo sprawdzać kompetencje i wykształcenie
                  nauczycieli tego przedmiotu, aby uniknąć patologii, a jeżeli ktoś się miga, to
                  zawiadomcie ministerstwo, kto was uczy tego przedmiotu, Panie w ministerstwie
                  są bardzo miłe i chętnie was wysłuchają, oraz pomogą one także walczą z tą
                  patologią. Wielu już takich nauczycieli podszywających się pod historyków
                  sztuki zostało zwolnionych ze szkoły. POWODZENIA
                  • marianka15 Re: Przejrzyjcie koniecznie testy 06.11.04, 22:00
                    Słuchajcie, ktoś robi sobie chyba niepoważny kawał. Skasujcie po prostu wątki
                    samozwańczej nauczycielki i sprawa załatwiona. Nie jest tu mile widziana. :(
    • Gość: sabrina Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:18
      jeżeli jesteście z Częstochowy, to polecam wam dyplomownego, historyka sztukii
      i co ważne kompetentnego super nauczyczyciel i dydaktyk. Polecam
      ewarest@gazeta.pl
      • Gość: pippi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 16:49
        już niedługa próbna... co wy na to? ja się czuję średnio przygotowana, ale moze
        będzie ok..
    • Gość: yavanna Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: 158.75.130.* 14.03.05, 16:39
      piątek trzynastego jest fatalny total miszmasz,nie wiadomo co jest grane,pytania
      dziwne,nieprecyzyjne,idą w detal [np.gdzie działał leonardo da vinci?wpisałam
      florencję, był jeszcze mediolan i rzym przecież! a w kluczu ino: mediolan]a pani
      autorka jest nauczycielką hi.sztuki w szkole dla menedżerów [hurrrrrra to co la
      nas!!!!]
      to może mam prosbe, niech Grono Pedagogiczne skrytykuje/doradzi co jeszcze mam
      czytać-oto moje pozycje:
      Estreicher [ten cały zarys]
      Sztuka i czas [na razie cz.1]
      Białostocki [Sztuka cenniejsza niż złoto...]
      T.Broniewski [Hitoria architektury]
      Bochnak [Sztuka nowożytna]
      Kotula, Krakowski [Sztuka nowoczesna]
      Wielcy Malarze
      ...robie z tego wyciag samodzielnie i jakos mi idzie...au :P
    • Gość: Fifi Re: Kto zdaje Historię Sztuki ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 18:48
      up!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka